WYBÓR REDAKCJI

Recenzja książki Wielkie zarazy ludzkości. Jak choroby i epidemie wpływały na dzieje cywilizacji

Sztuka pisania licencjatu

Autor: @Mackowy ·3 minuty
2020-11-02 8 komentarzy 36 Polubień
Dżuma, ospa, trąd, hiszpanka. Choroby zakaźne były z nami od zarania dziejów, a Zaraza nieprzypadkowo znalazła się, obok Wojny, Głodu i Śmierci, wśród czterech jeźdźców Apokalipsy, uosabiających w kulturze najgorsze ludzkie lęki. Kolejne epidemie nie tylko zbierały nieprzebrane ilości ofiar, ale także miały olbrzymi wpływ na kształtowanie się cywilizacji i ustalanie ładu społecznego. Proces ten możemy zaobserwować choćby teraz, nie to tylko w mediach, w formie reportażu z jakiegoś kraju trzeciego świata, ale niestety odczuwając skutki na własnej skórze. Od dłuższego czasu miałem ochotę na przeczytanie jakiejś dobrej książki, która by mi w przystępny sposób przybliżyła te dawniejsze i całkiem niedawne epidemie i tak trafiłem na książkę autorstwa Macieja Rosalaka. Czy jestem z tego trafienia zadowolony? Jak widać po ocenie niespecjalnie. Przejdźmy do rzeczy.

Książka została wydana poprawnie. Okładka co prawda miękka ale za to ze skrzydełkami, bardzo kolorowa i przyjemna dla oka, chociaż nieco tabloidowa i krzykliwa. W środku znajdziemy masę czarno białych zdjęć i przedruków dzieł sztuki, ale niestety ani jednego przypisu. Uwagę przyciąga również umieszczona na okładce reprodukcja “Dziewczyny z perłą” pędzla Vermeera, z maseczką na twarzy, co świetnie łączy zarazy z przeszłości ludzkości z tą naszą współczesną, dodatkowo wzbudzają moje i tak już wzbudzone zainteresowanie.

Szybko jednak okazało się, że to kolejny przypadek kiedy przysłowia ludowe okazują się mądrością narodu, szczególnie to, że nie ocenia się książki po okładce, bowiem już na początku w “od autora” zostajemy uraczeni takim zdaniem:
“Jedynie ślepy lub przepojony złą wolą rodak mógłby negować w tej sprawie [walki z pandemią] zasługi rządu, z premierem i ministrem zdrowia szczególnie, którzy okazali się ludźmi na właściwym miejscu.” (s. 10). Pal licho poglądy polityczne pana Rosalaka, ale jak historyk może z taką niezachwianą pewnością wypowiadać się o wciąż trwającej epidemii?
Dalej, przy okazji rozdziału wstępnego, dowiadujemy się, że wirus AIDS powoduje chorobę HIV (s. 56), a w wyniku ran odniesionych na polu bitwy, wojacy często zapadali na gangrenę, czyli “dezynterię” (s.60), którą obrazuje grafika z Wikipedii (s.61).
W ogóle mam wrażenie, że wszelkie opisy chorób i ich przebiegu mają swoje źródło właśnie w Wikipedii, tak jak żywcem z niej przepisana definicja nanometra (s.69) i być może się czepiam, ale przypisy i bibliografia w takiej pozycji, to rzecz obowiązkowa a dostajemy tylko informację, że wszelkie zdjęcia, a jest ich w książce 99 stron, pochodzą z “wolnych zasobów Internetu”.

Od początku czuć, że autor nie ma materiału aby zapełnić książkę treścią na temat - na 350 stron, 99 zajmują zdjęcia (przy opisie dżumy jest dwustronicowy obrazek przedstawiający szczura i okładka pierwszego wydania książki Camusa), do tego 46 stron stanowią przedruki z cudzych książek (brałem pod uwagę fragmenty dłuższe, niż pół strony) na przykład z Dekameronu, lub kroniki Jana Długosza, dalej w rozdziale o trądzie, autor streszcza przebieg pierwszych trzech krucjat, z drobiazgowym opisem bitwy pod Hittin (s.186 - 190), bo król Jerozolimy Baldwin był trędowaty, natomiast dużą część rozdziału o ospie stanowi opis jej epidemii, która miała miejsce we Wrocławiu w 1963 roku - ciekawe, ale jej wpływ na losy cywilizacji był zerowy.
Kontrowersyjne jest też dodanie rozdziału o eugenice, chociaż rozumiem zamysł autora, że ta pseudonauka była po części odpowiedzialna, za ludobójstwa w dwudziestym wieku, bo legitymizowała ideologię faszystowską i komunistyczną, ale już rzeczą dla mnie zupełnie niezrozumiałą było upychanie do książki całego rozdziału o rotmistrzu Pileckim, którego darzę wielkim szacunkiem, jednak dziesięciostronicowy przedruk jego “raportu z Auschwitz” był niepotrzebnym pompowaniem objętości książki.

Podsumowując, co by się stało, gdym pisząc tę recenzję nagle odbiegł od tematu i zaczął pisać o, na przykład, rybołówstwie morskim, a zmianę tematu argumentował tym, że ryby też chorują. Potem zacząłbym spisywać swoje stanowisko na temat przełowienia dorsza bałtyckiego, a na koniec pochwaliłbym pracę naszego Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej za walkę o zwiększenie kwot połowowych dla polskiego rybaka, wszystko zaś okrasił niezliczoną ilością fragmentów cudzych książek i obrazkami na przykład strzelam: zdjęciem Arendta Dickmana, naszego bohaterskiego admirała, zwycięzcy w bitwie przeciwko Szwecji pod Oliwą w 1627 roku, bo to była bitwa morska,a ryby przecież pływają w morzu. Dziwnie prawda? A tak mniej więcej czytało mi się książkę Macieja Rosalaka.




Moja ocena:

Data przeczytania: 2020-10-27

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wielkie zarazy ludzkości. Jak choroby i epidemie wpływały na dzieje cywilizacji
Wielkie zarazy ludzkości. Jak choroby i epidemie wpływały na dzieje cywilizacji
Maciej Rosalak
6/10
Niewidzialni wrogowie potrafią obalać imperia, dziesiątkować zwycięskie armie, odsyłać całe dynastie w mrok zapomnienia. Nie biorą jeńców. Mikroby, bakterie i wirusy. Hiszpańska grypa zabrała więcej...
Komentarze
@LetMeRead
@LetMeRead · ponad 2 lata temu
“Jedynie ślepy lub przepojony złą wolą rodak mógłby negować w tej sprawie [walki z pandemią] zasługi rządu, z premierem i ministrem zdrowia szczególnie, którzy okazali się ludźmi na właściwym miejscu.” (s. 10).
Podziwiam, że po tym zdaniu nie zrezygnowałeś z lektury.
Świetna recenzja!
× 8
@Mackowy
@Mackowy · ponad 2 lata temu
Dzięki :)
Nadal liczyłem, że autor sobie odpuści wykładanie czytelnikowi swoich poglądów politycznych. Takich kwiatków jest więcej, ale postanowiłem pozostawić je bez komentarza, bo nie są one podstawą oceny...
× 3
@LetMeRead
@LetMeRead · ponad 2 lata temu
Czytając Twój tekst odniosłam wrażenie, że pan autor chyba chciał zarobić, bo taki ten licencjat na czasie... ;-)
× 4
@Mackowy
@Mackowy · ponad 2 lata temu
Niestety też odniosłem takie wrażenie ;/
× 4
@almos
@almos · ponad 2 lata temu
Niestety, teraz wszystko z zarazą i pandemią w tytule świetnie się sprzedaje, trzeba uważać...
× 7
@Johnson
@Johnson · ponad 2 lata temu
Jedynie ślepy lub przepojony złą wolą rodak mógłby negować w tej sprawie [walki z pandemią] zasługi rządu, z premierem i ministrem zdrowia szczególnie, którzy okazali się ludźmi na właściwym miejscu.
Czyli koniec lektury na 10 stronie. Tak emocjonalnie napompowanie jednego zdania uwielbieniem jest oznaką wręcz fanatycznego wyznawcy. Inaczej nie można nazwać takiej gradacji pogardy dla kogoś kto neguje "zasługi" rządu... "ślepy" czy "przepojony" (!) złą wolą. Litości! Chyba, że Pan autor liczy na jakąś nagrodę, np. za chwilę zobaczysz "eksperta" w TVPInfo. Cyrk.

wszelkie zdjęcia, a jest ich w książce 99 stron, pochodzą z “wolnych zasobów Internetu”.
Super. Świetnie wprost.

Podziwiam @Mackowy za tekst pierwszorzędny, jeszcze bardziej podziwiam powściągliwość. Ja bym nie dał rady utrzymać na wodzy wozu szamba do wylania na tę "publikację".
× 5
@Mackowy
@Mackowy · ponad 2 lata temu
Taką autor przyjął retorykę, pewnie książka była oddana do druku jak zakażeń było kilkaset - odważna teza - przelicytował z tymi pochwałami, poza tym książka rozdęta jak ryba Fugu.
× 4
@tsantsara
@tsantsara · ponad 2 lata temu
Zaraza nie nieprzypadkowo znalazła się, obok Wojny, Głodu i Śmierci
Dwa przeczenia się wzajemnie znoszą, więc jednak przypadkowo?
× 3
@Mackowy
@Mackowy · ponad 2 lata temu
Chochlik się wkradł, dzięki :)
× 2
@almos
@almos · ponad 2 lata temu
Dobra recenzja, dzięki, już wiem, że tej książki nie kupię...
× 3
@Mackowy
@Mackowy · ponad 2 lata temu
Dzięki, niestety strasznie się zawiodłem.
× 3
@Petit_hibou
@Petit_hibou · około 2 lata temu
Tą recenzją uratowałeś kilkanaście godzin mojego cennego czasu i kilkadziesiąt szarych komórek. Mam nadzieję stracić je w o wiele ciekawszych okolicznościach.
× 1
@Mackowy
@Mackowy · około 2 lata temu
Nie ma sprawy:) naprawdę szkoda czasu, żeby go trafić z tą książką;)
@Natula
@Natula · ponad 2 lata temu
Nie, no umarłam po przeczytaniu cytatów z "książki", żenada.
× 1
@Mackowy
@Mackowy · ponad 2 lata temu
Nawet upewniałem się, czy nie trafiłem na egzemplarz recenzencki, przed ostateczną redakcją itp. ale wygląda na to, że nie ...
× 2
@literackiespelnienie
@literackiespelnienie · ponad 2 lata temu
Jak za co dwie gwiazdki? Za zdjęcia ;)
@Mackowy
@Mackowy · ponad 2 lata temu
Za okładkę, no i rozdział o kile/francy da się w sumie przeczytać :)
× 1
Wielkie zarazy ludzkości. Jak choroby i epidemie wpływały na dzieje cywilizacji
Wielkie zarazy ludzkości. Jak choroby i epidemie wpływały na dzieje cywilizacji
Maciej Rosalak
6/10
Niewidzialni wrogowie potrafią obalać imperia, dziesiątkować zwycięskie armie, odsyłać całe dynastie w mrok zapomnienia. Nie biorą jeńców. Mikroby, bakterie i wirusy. Hiszpańska grypa zabrała więcej...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Nie ocenia się książki po okładce. Jednak czasami potrafi ona przykuć wzrok i zaciekawić na tyle, by po książkę sięgnąć. Tak było w przypadku Wielkich zaraz ludzkości autorstwa Macieja Rosalaka. Z ok...

@nataliarecenzuje @nataliarecenzuje

Ludzie od wieków borykali się z różnymi chorobami, które często miały potem ogromny wpływ na losy kolejnych pokoleń. Nam w XXI wieku wydawało się, że nic już nie może nas zdziwić. Jednak pojawił się ...

@czytaniezprzyjemnoscia @czytaniezprzyjemnoscia

Pozostałe recenzje @Mackowy

Odporność. Podróż w głąb tajemniczego układu, który utrzymuje nas przy życiu
Nie każdy musi być immunologiem, ale każdy powinien wiedzieć jak działa odporność.

Nie każdy musi być immunologiem, ale każdy powinien wiedzieć jak działa odporność. Philippowi Dettmerowi udała się nie lada sztuka: przedstawił temat niezwykle trudny, b...

Recenzja książki Odporność. Podróż w głąb tajemniczego układu, który utrzymuje nas przy życiu
Najgorętsza plaża w Finlandii
Książka jak fińska plaża...

Gdybym zaczął czytać Anttiego od "Najgorętszej plaży w Finlandii", to pierwsza książka byłaby przy okazji ostatnią. Całe szczęście wcześniej przeczytałem świetną "Małą S...

Recenzja książki Najgorętsza plaża w Finlandii

Nowe recenzje

Krucyfiks
Krucyfiks
@book_na_kan...:

Wolicie czytnik czy papierową wersję książki? Przyznam szczerze, że kocham papier ale ostatnio lepiej mi z czytnikiem ...

Recenzja książki Krucyfiks
Boski smak wanilii
Za mało pieprzu, za dużo lukru
@almos:

Lubię czasami poczytać nieznaną polską prozę, bo a nuż, a widelec trafi się jakaś perełka? Dlatego sięgnąłem po książec...

Recenzja książki Boski smak wanilii
Mistrz Gry
G E N I A L N A
@Nastka_diy_...:

Książki z misternie utkaną tajemnicą są dla was, czy może wolicie coś lekkiego i przyjemnego, nad czym nie trzeba się z...

Recenzja książki Mistrz Gry
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl