Recenzja książki Igrzyska Śmierci

To, co ważne

@Anuszka @Anuszka · 2017-10-11
Mam pewien problem z ulubionymi książkami, ale takimi naprawdę ulubionymi, takimi które kocham. Zawsze mam trudność w mówieniu o danej powieści, a już w ogóle w pisaniu jej rekomendacji. Sytuacja staje się jeszcze gorsza, kiedy do czynienia mam z bestsellerem. Taką książkę większość kojarzy, a jeśli takowa doczekała się adaptacji filmowej, to nie większość, lecz wszyscy „wiedzą o co chodzi”. Wydaje mi się, że nie potrafię do końca ubrać w słowa, tego co przeżywałam podczas lektury. Że nie umiem wyłuszczyć tego, co najistotniejsze, bo przecież w moim odczuciu każdy fragment tej mojej najukochańszej książki jest ważny. Tak, czy owak, zdecydowałam się podjąć tego wyzwania i świeżo po ponownym przeczytaniu „Igrzysk Śmierci” zasiadłam do klawiatury, licząc na to, że dam radę napisać parę słów o tej wspaniałej książce. Zupełnie, jak Katniss Everdeen, uparłam się i dam z siebie wszystko.

W swojej kultowej trylogii Suzanne Collins przedstawiła Panem – państwo powstałe na zgliszczach dawnej Ameryki Północnej. Szkoda, że nie dowiadujemy się więcej o przyczynach, jakie doprowadziły do powstania zupełnie nowego państwa na terytorium, a w zasadzie jego części, które niegdyś stanowiło Stany Zjednoczone. Autorka pokrótce nakreśla katastrofy i konflikty, które stały się przyczynkiem do narodzin Panem, ale w moim odczuciu to za mało. Chciałabym wiedzieć więcej, uważam to za pasjonujący temat. Panem ma swoją stolicę w imponującym Kapitolu, umiejscowionym w samym środku gór. Pozostała część kraju to dwanaście dystryktów, które otaczają stolicę. Jak się dowiadujemy istniał również Trzynasty Dystrykt, lecz podczas powstania przeciwko okrutnej władzy Kapitolu, do którego doszło ponad siedemdziesiąt lat temu, dystrykt ten został doszczętnie zniszczony. Od tamtego czasu Kapitol zapewnia ludziom pokój, w zamian za dostarczanie określonych towarów i usług, a dla uczczenia pamięci tamtych okrutnych dni, a także dla przestrogi, aby już nigdy więcej się nie powtórzyły, co roku organizuje tak zwane Głodowe Igrzyska. Do zawodów, poprzez wylosowanie, typowani są nastolatkowie ze wszystkich dystryktów. Żaden chłopiec i żadna dziewczyna, w wieku od dwunastu do osiemnastu lat, nie mogą czuć się bezpieczni, gdy Kapitol zmusza kraj do hucznego obchodzenia dożynek. Zwycięzcą Igrzysk może być tylko jeden trybut.

Główna bohaterka, Katniss Everdeen, mieszka wraz z matką i młodszą siostrą Prim, w Dwunastym Dystrykcie. W tych stronach Panem wydobywa się węgiel, a on sam należy do jednych z najuboższych dystryktów. Katniss kilka lat wcześniej straciła ojca, który zginął w kopalni. Jednak zanim to się wydarzyło nauczył córkę podstaw łowiectwa oraz zbieractwa. Mając szesnaście lat, Katniss jest w stanie wyżywić siebie, swoją rodzinę, a także mieszkańców Dwunastki, którzy w rezultacie stają się jej klientami. Podczas polowania pomaga jej Gale, jej jedyny przyjaciel. Choć jak się później okaże, Katniss ma więcej przyjaciół, niż sądzi. Podczas dożynek, gdy na miejskim placu egzaltowana Effie Trinket losuje kartki z imionami tegorocznych trybutów – uczestników Głogowych Igrzysk, staje się coś, co sprawia, że cały świat szesnastolatki zatrzymuje się w miejscu. Głos Effie wyczytuje nazwisko jej młodszej siostry. Katniss postanawia zgłosić się na ochotnika i takim oto sposobem, wspólnie z Peetą Mellarkiem, prawie nieznanym jej chłopcem, już wkrótce trafia na arenę Głodowych Igrzysk.

Podczas Igrzysk Katniss z wpiętą w kurtkę broszką kosogłosa, którą otrzymała od koleżanki ze szkoły, walczy o przetrwanie. Jak się później okazuje, nie tylko swoje. Los sprawia, że na tej samej arenie spotyka dwunastolatkę imieniem Rue, która pochodzi z Jedenastego Dystryktu. Katniss chce chronić Rue, choć wie, że to daremne – w końcu wygrać może tylko jeden uczestnik. Mimo to czuje się w obowiązku zapewnić dziewczynce bezpieczeństwo, a podobieństwo do jej siostry tylko wzmaga w niej to poczucie. „Rue – ruta. Prim – prymulka. Ani jedna, ani druga nie waży więcej niż trzydzieści parę kilogramów, nawet przemoknięta do nitki.” Śmierć Rue będzie przełomem nie tylko podczas Głodowych Igrzysk, ale w ogóle w całym życiu Katniss. Do tego jeszcze dochodzi kwestia Peety – chłopca, który niegdyś ofiarował jej chleb. Taktyka, wypracowana przed Igrzyskami przez ich mentora Haymitcha, opiera się na wspólnej miłości Katniss i Peety. W ten sposób mogą liczyć na przychylność sponsorów, a co za tym idzie, większe szanse przetrwania. Lecz czy to tylko gra, czy rzeczywiście tych dwoje łączy coś więcej?

Ta książka jest straszna, okrutna, a przy tym piękna i wzruszająca. Porusza wszystko to, co ważne w życiu. Poświęcenie, ból, miłość, przyjaźń, śmierć i przetrwanie. Uczy pokory do świata i tego, co może nam ofiarować i zabrać. Poucza, że „wolność nie jest dana raz na zawsze” i trzeba o nią zawsze walczyć. Bez wyjątku, do końca. Pokazuje miarę poświęcenia dla drugiego człowieka, tak po ludzku i tak nienaturalnie w dzisiejszych czasach. Jest też przestrogą przed tym, co może się stać, jeśli utracimy swoje człowieczeństwo. Jeśli zamiast serc będziemy mieli ekran telewizora, na którym będą się wyświetlać okrutne i ogłupiające reality-show. Ponad wszystko jednak jest powieścią, która daje nadzieję, że mimo naszych wad zawsze, nawet w najgorszym czasie wojny, czy głodu, większość ludzi to przede wszystkim ludzie, nie zwierzęta. I obyśmy tak jak „dziewczyna, która igrała z ogniem” potrafili zawsze dostrzegać to, co ważne i pamiętali, że „niszczenie jest znacznie łatwiejsze od tworzenia”.
Ocena @Anuszka:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
{}
{}
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Książka Igrzyska Śmierci
Igrzyska Śmierci
Suzanne Collins
{}9.3/10
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiorne...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Długo wzbraniałam się przed sięgnięciem po Igrzyska Śmierci. Bałam się rozczarowania, odrzucał mnie wszechogarniający szał na tę serię, dlatego też wolałam nieco poczekać nim ostatecznie się skuszę i ...

@Aly102 @Aly102

Dawna Ameryka Północna to jedynie wspomnienie. Na jej ruinach powstało państwo Panem, w centrum którego stoi niewyobrażalnie bogaty i imponujący swoją architekturą Kapitol otoczony przez podporządkowa...

Inne recenzje @Anuszka

Książka Amandine. Pragnienie miłości

Spieczona słońcem, australijska ziemia. Kobieta uciekająca przed przeszłością. Mężczyzna noszący w sobie ból rozstania....

Książka Sieci widma

Leszek Herman w „Sieciach widma” przedstawił losy kilkorga nieznajomych osób, które splatają się na środku Bałtyku, na...

Nowe recenzje

Książka Czart

Cieszę się, że miałam możliwość poznać twórczość pana Kilenta, który wszystkie swoje zainteresowania zamknął w jednej b...

SZ
@szeptoholiczka12
Książka Klub fanek W.M. Oliwia

To pierwsza powieść z cyklu ,,klub fanek w.m" czyli serialowej ,,Wielkiej miłości". Muszę przyznać, że książkę się przy...

SZ
@szeptoholiczka12
Książka Dosięgnąć świąt

Już od października rynek wydawniczy zalany jest świątecznymi książkami, które mają za zadanie wprowadzić czytelnika w ...

{}