Igrzyska Śmierci

Igrzyska Śmierci
4.74
Ocena 4.74 na 5 możliwych
Na podstawie 279 ocen kanapowiczów
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym...
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiem...
Pełny opis
Data wydania: 2009
ISBN: 9788372783578
Wydawnictwo: Media Rodzina

Recenzje

Igrzyska śmierci
Suzanne Collins swoją pisarską karierę rozpoczęła w 1991 roku jako twórczyni telewizyjnych programów dla dzieci. Zanim stworzyła Igrzyska śmierci napisała kilka bajek i opowiadań, a w końcu zasłynęła pięcioczęściowym cyklem kronik o podziemnym świecie i Gregorze - chłopcu, który odkrywa nieznane ...
74 Głodowe Igrzyska ogłaszam za otwarte
"Igrzyska Śmierci" czytałam zaraz po jej premierze w Polsce. Szczerze mówiąc pamiętam, że nie wiązałam z nią wielkich nadziei. Okładka nie obiecywała za wiele, a antyutopie były dla mnie zupełną nowością. Teraz ta niesamowita książka jest dla mnie najwyższą granicą - jest dziesiątką w świecie, w ...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Anna_Scott
@Anna_Scott 2012-05-30
Przeczytane (2012-05-30)
Pamiętam, kiedy pierwszy raz obiły mi się o uszy dwa słowa "The Hunger Games". Było to jakiś miesiąc, czy dwa temu, kiedy na jednym z komercyjnych kanałów stacji muzycznej natrafiłam na teledysk Taylor Swift ft. The Civil Wars - Safe & Sound. Sama melodia i tekst zrobiły na mnie piorunujące wrażenie, dlatego migiem otworzyłam laptopa i poszukałam piosenki na youtube.pl, a tam w opisie natrafiłam na splot liter, które doszczętnie zburzyły mój wewnętrzny spokój ducha. The Hunger Games. Na tej książce powinno widnieć ostrzeżenie. "Uwaga! Tak książka wciąga i otumania!" Kiedy czytałam po raz pierwszy "Igrzyska śmierci" pochłonęłam całość w ciągu jednej nocy. I z góry założyłam, że nie popełnię tego samego błędu, gdy chwycę po książkę po raz drugi... Tej nocy nie dość, że zmienialiśmy czas, to do tego jestem już od trzydziestu dwóch godzin na nogach. Ale warto. Jaki jest sekret popularności Głodowych Igrzysk? Państwo Panem, dawna Ameryka Północna, podzielone jest na dwanaście dystryktów... właściwie trzynaście, ale ten ostatni od lat nie istnieje, gdyż został zmieciony z powierzchni ziemi za udział w buncie. Aby mieszkańcy Panem nie zapomnieli o dobroci swojego kraju, władze co roku urządzają Głodowe Igrzyska. Z każdego dystryktu losowani są trubuci w wieku od dwunastu do osiemnastu lat, dziewczyna i chłopak. Ta swego rodzaju danina złożona z niewinnego życia młodych mieszkańców jest okrutna, ale nikt nie ma prawa ani odwagi by wystąpić przeciwko władzom urzędującym w Kapitolu. Jednak kiedy w Dystrykcie Dwunastym wybór pada na Primrose Everdeen, zdesperowana Katniss zgłasza się na ochotnika, by zająć miejsce młodszej siostry. Szesnastolatka zawsze wykazywała się odwagą - w końcu to ona przez wiele lat była jedyną żywicielką rodziny; matki i dwunastoletniej Prim. Wie czym jest głód, cierpienie i rozpacz. Katniss nauczyła się nie myśleć o przyszłości, starać się przeżyć z dnia na dzień. Ma przyjaciela Gale'a, z którym wymyka się do lasu na polowania i to jemu powierza w opiece matkę i siostrę. Drugim trybutem zostaje Peeta Mellark, syn miejscowego piekarza. Oboje z sekundy na sekundę z zupełnie szarych ludzi stają się atrakcją całych Igrzysk. Telewizja narodowa emituje każdą minutę ich cennego życia na arenie złożonej z dwudziestu dwóch przeciwników. Żadne z nich tak usilnie nie pragnęło żyć... nie pragnęło przetrwać. Muszą przezwyciężyć własne słabości, nie dać się zastraszyć jak zaszczute zwierze i wygrać. Ale jest jeden problem. Tylko jeden trybut ma możliwość wygrania Głodowych Igrzysk. Nie wiem co można jeszcze dodać. To że książka wciąga to niedopowiedzenie roku. Ona nie pozwala się uwolnić od zmyślnej fabuły. Narratorką jest sama Katniss, która opisuje wszystko w czasie teraźniejszym, przez co książka wzbogaca się jedynie na autentyczności. Co mi zaimponowało to to, że autorka wykreowała Katniss na oziębłą uczestniczkę trzymającą wszystkich, nawet rodzinę i ukochanego Gale'a, na pewien dystans. I to zachowanie odbija się w każdym akapicie. Zarówno autorka, jak i bohaterka nie przywiązują wagi do szczegółów, bo przecież każdy potrafi sobie wyobrazić, jak wygląda nędzna rudera, spełniająca rolę domu, albo w jaki sposób prezentuje się wystylizowana Katniss w oszałamiająco bogatej sukni, którą ubrała podczas indywidualnej prezentacji. Po co marnować miejsce na opis poduszkowca, czy sali treningowej, skoro można to wykorzystać na wytłumaczenie czym są kosogłosy, bądź zmutowane gończe osy. Pierwszy raz spotykam się z tekstem, w którym bohaterka zdaje relację relacje czytelnikowi w całkowicie chłodny sposób i udaje jej się wzbudzić tak skrajne emocje, bo to co robi, mówi Katniss, co dzieje się na arenie, w samym dystrykcie to huśtawka emocjonalna wyrzucająca pod same niebo i spadająca z zawrotną prędkością aż do granic piekieł. Styl jest prosty i klarowny; nie ma dziwnych ubarwień, epickich i wzniosłych orędzi, jak to źle żyje się ludziom przyszłości. Nie. Cały czas chłodna ocena sytuacji, w której aż roi się od ukrytych emocji napędza mechanizm działania u zwykłego czytelnika. Imponujący, a zarazem upiorny temat. Śmierć niemal nie schodzi z głównego planu, ale nagle, zupełnie niespodziewanie w tej krainie, gdzie nadzieja umiera jako ostania, rodzi się uczucie, które zaskakuje główną bohaterkę. Katniss stara się je odepchnąć, zapomnieć, zniszczyć, zagłuszyć... ale ono i tak powraca. I wtedy na nowo przychodzi nadzieja... Jednak nie wszystko jest na przysłowiowy plus. Miałabym pewne "ale" co do samego tłumaczenia tytułu. Bo po diabła dawać polski tytuł "Igrzyska śmierci", skoro zarówno w oryginale, jak i w samym tekście notorycznie przewijają się "Głodowe igrzyska"? Nie rozumiem. Może lepiej brzmi, albo w grę wchodzi marketing? Razi i denerwuje i mam swego rodzaju żal do wydawnictwa, że nie obstawiało przy oryginalnym zapisie. Jeśli mam być szczera, to "Igrzyska śmierci" klimatem, pewnego rodzaju brutalnością i realizmem, przypomina mi książkę Lauren DeStefano "Chemiczne światy: Atrofia. Wtedy też zostałam wbita w podłogę. Zębów po dziś dzień nie mogę odnaleźć... Katniss bez wątpienia będzie niecodzienną atrakcją Siedemdziesiątych Czwartych Głodowych Igrzysk. Pochodzi z Dwunastego Dystryktu, który znany jest w Panem z wydobywania węgla, ma szesnaście lat, w przyszłości nie chciałaby mieć dzieci i najbardziej na świecie kocha swoją młodszą siostrzyczkę Prim oraz wyprawy do lasu z Gale'mw poszukiwaniu pożywienia. Aż do rozpoczęcia Igrzysk... "— Gdy zabrzmi gong, wynoście się stamtąd w cholerę. Nie wolno wam brać udziału w rzezi, do której dojdzie przy Rogu Obfitości. Po prostu zniknijcie, jak najbardziej zwiększcie dystans do innych trybutów i znajdźcie źródło wody — podkreśla. — Jasne? — Co potem? — pytam. — Nie dajcie się zabić — odpowiada."* *Cytat z "Igrzysk śmierci".
@Zuzialove
@Zuzialove 2013-08-10
Przeczytane (2013-08-10)
W niektórych miejscach na ziemi panuje głód. Zawsze tak było, teraz jest i czy tak będzie, nikt do końca nie umie powiedzieć. Katniss mieszka w jednym z 12 dystryktów, które razem tworzą państwo Panem. Co roku odbywają się Igrzyska Głodowe i każdy obszar tego narodu musi wybrać dziewczynkę i chłopca pomiędzy 12, a 18 rokiem życia. Ta para będzie walczyć na śmierć i życie, żeby przetrwać ten krwawy turniej. Spośród 24 osób wychodzi żywo 1. Główna bohaterką jest 16 letnia Katniss, która mieszka wraz z matką i siostrę w 12 dystrykcie. Po śmierci jej ojca stała się głową rodziny. Musi zdobywać jedzenie, polować. Jej rodzina jest biedna, jednak główna bohaterka robi co może, żeby nie odczuły głodu! Wylosowana do gry na śmierć i życie zostaje, Prim, młodsza siostra Katniss, jednak to ona zgłasza się na ochotnika, żeby uratować własna siostrę. Wraz z nią pojedzie chłopak o imieniu Peeta, który kiedyś głównej bohaterce uratował życie. Jest to fantastyka pod innym kątem. Katniss i wszyscy bohaterowie tej książki nie są ani wilkołakami, wampirami, ani żadnym mitycznym stworami. Jest ona dziewczyna, która kocha swoją rodzinę i próbuje zrobić wszystko, żeby było im dobrze. Nie ma też mojego ukochanego trójkącika miłosnego. Czasem potrzebuję książki, w których miłość nie gra pierwszych skrzypiec. Jesteśmy głównie skupieni na tym, żebyśmy razem z główna bohaterką przetrwali ten turniej. Książka jest napisana, w pierwszej osobie – najbardziej lubię taką. Szybko i sprawnie się czyta. Pani Collins wykreowała, każdego bohatera z jakąś cechą, którą zapamiętam. Dzisiaj już się nie spotyka dziewczyn, które polują i walczą, żeby nie umrzeć z głodu. Czytałam ja wszędzie gdzie mogłam! W tramwaju, w domu, coś z tej książki dawało taki ala „narkotyk” od którego się uzależniłam. Kiedy czytasz tą książkę, czujesz to co Katniss. Gdy nie ma wody, też chce ci się pić. Kiedy jest ranna, chciałabym jej jakoś pomóc, ale nie możesz. Książka jest godna polecenia. Mogę tylko skakać z papierem na głowie: Polecam! Polecam! Książka niesamowita, pełna wrażeń.
@Susie95
@Susie95 2010-07-21
Przeczytane (2009-05-08)
Spotkałam się z tą książką w czasie gdy wszędzie na około pisało o niej "bestseller", czytałam o niej opinie - z tego co pamiętam to chyba wszystkie były pozytywne. Postanowiłam przeczytać. Nie powiem sam opis treści tej książki również mnie zainteresował. Kupiłam i zagłębiłam się w lekturze. I powiem jedno: nie mylili się w tych opiniach. Czytałam tę książkę latem zeszłego roku. Bardzo ciekawy pomysł. Postać głównej bohaterki jest wyrazista, ma swoje spojrzenie na świat. Nie ulega schematom. Np. po śmierci ojca, którą strasznie przeżyła, właśnie ona córka, a nie matka tak jak to powinno być wzięła się za utrzymanie rodziny. Gdyby nie ona jej rodzina nie przetrwałaby. Sama zmagała się z problemami. Po za tym każda z postaci ma prawdziwy charakter. Jeżeli chodzi o sprawę samych Igrzysk Głodowych to czytając tak przeżywałam całą historię, że aż złościłam na ten cały Kapitol jak oni mogą robić coś takiego tylko potwierdzenia swojego stanowiska. A im bliżej było końca tym bardziej się niecierpliwiłam i mówiłam do siebie: No jak to!? Przecież to się nie może tak skończyć! A wszystko to prowadzi do zaskakującego finału, ale nie powiem jakiego, żeby nie psuć przyjemności z czytania. Ten kto czytał wie jakie uczucia towarzyszą tej książce. Czytałam ją dwa razy. Drugi raz postanowiłam to zrobić przed przeczytaniem 2 części żeby sobie wszystko odświeżyć. No więc w ferie zimowe tego roku czytałam 2 część tej książki i może będzie zaskakujące to co teraz powiem po tym co przed chwilą napisała: Zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie!
@Goszka
@Goszka 2011-12-14
Przeczytane (2011-12-14)
Na sam początek mnie zmroziło. To jedna z tych pozycji, które przenoszą w inny świat i dostarczają takich emocji, że ciężko jest skupić się na czymkolwiek prócz książki. Jeszcze nie doszłam do pięćdziesiątej strony i już zdążyłam się popłakać. Powodem był sposób w jaki autorka opisała uczucia Katniss do siostry. Niesamowite przywiązanie i poświęcenie sprawiło, że potrafiłam utożsamić się z bohaterką i ją polubić. Już wtedy wiedziałam, że to będzie coś niesamowitego. Suzanne Collins zapewniła nam cykl, który można porównać do "Gone" Michaela Granta - obydwie powieści przenoszą w brutalny świat, który zarówno przeraża i fascynuje, a kiedy już się go pozna - chce się w nim zostać, jak najdłużej (irracjonalnie). Zdarzyło się, oczywiście, kilka niedociągnięć, jednym z tych drobniejszych było chociażby oczekiwanie na wyniki po pokazie dla organizatorów. Jasne było, że Katniss dostanie najwięcej punktów. Rzucało się w oczy też to, że Peeta wcale nie udaje uczuć do Katniss. Ta z kolei wszystko analizowała, byle wypadło jak najlepiej przed widzami. Co najśmieszniejsze, kiedy ogłoszono zmiany zasady igrzysk naiwnie w to uwierzyłam, do głowy by mi nie przyszło, że zrobi się taki chaos pod koniec. Jedno jest pewne, książka trzyma w napięciu i mam nadzieję, że kolejne części nie będą się pod tym względem różnić. Zdecydowanie na plus!
2U
@2u2a 2012-08-28
Przeczytane (2012-08-28)
Nie jestem fanką Suzanne Collins, ale z powodu wszechobecnej fascynacji „Igrzyskami Śmierci” postanowiłam sięgnąć po tę pozycję. Szczerze mówiąc - nie żałuję, choć moja przygoda z tą książką nie zapowiadała się czarująco. Po zakupie przystąpiłam do lektury, ale fabuła nie wciągnęła mnie od razu. Dopiero po rozprawieniu się z innymi pozycjami z mojego stosiku, powróciłam do poznawania złożonego świata, w którym przyszło żyć głównej bohaterce - Katniss Everdeen. Ten świat, to totalitarne państwo Panem, powstałe na terenie dawnej Ameryki Północnej. Kierowane jest przez Kapitol, który otacza Trzynaście Dystryktów. Szesnastoletnia Katniss, mieszkająca w Dystrykcie Dwunastym, prowadzi nas przez karty powieści. Wszystkie zdarzenia przeżywamy razem z nią, gdyż autorka zastosowała narrację pierwszoosobową. Opis zdarzeń jest momentami tak wstrząsający i brutalny, akcja tak nieprzewidywalna, że ciężko jest pogodzić się z niesprawiedliwością i okrucieństwem przedstawionego świata. Więcej na: http://recenzjum.blogspot.com/2012/08/igrzyska-smierci.html
@Nivell
@Nivell 2012-01-22
Przeczytane (2012-01-01)
Wahałam się, kiedy zamawiałam Igrzyska śmierci. Zamówiłam także od razu drugą część. Zaczęłam mieć wątpliwości co do kupna obu części na raz. Bałam się, że książki okażą się nudne i stracę pieniądze. Przeczytałam tyły obu okładek na jednej znajdowały się pochwały, na drugiej Joanna Olech przestrzegała aby nie czytać do snu albo przed jakimś spotkaniem, bo narobimy sobie kłopotu, a ja jej nie posłuchałam czytałam do 4 nad ranem, a potem coś skrzypnęło, przerażona zgasiłam lampkę i niestety usnęłam. Ale dziś dokończyłam ją, nie mogłam się oderwać. Akcja toczy się niesamowicie szybko, co chwila coś się dzieje, nawet rozmyślania głównej bohaterki są ciekawe, a w niektórych pozycjach nudzą. Teraz biorę się za drugi tom. A i pamiętajcie o ostrzeżeniu Joanny! Ja jej nie posłuchałam i teraz moje oczy są strasznie zmęczone a obok mnie leży drugi tom. Zdecydowanie czekam mnie kolejna bezsenna noc...
@blackmoth
@blackmoth 2012-04-16
Zgadzam się w zupełności z Alison164. Od dawien dawna nie czytałam TAK DOBREJ książki, choć dobra to może mało powiedziane. Słysząc tyle dobrego na temat "Igrzysk...", podeszłam do nich dość sceptycznie. Okazało się, że nie było powodu - książka jest rewelacyjna, fenomenalna, genialna i tak dalej. Dopracowana w najdrobniejszych szczegółach - od treści po okładkę. Jestem zachwycona. Czuję tylko lekki niedosyt po [spoiler] ostatniej rozmowie Peety z Katniss [/spoiler], ale być może o to właśnie chodziło. Z pewnością sięgnę po dalsze tomy i Wam również polecam. Aha - jeśli ktoś obejrzał najpierw film, to niech się nie zniechęca, bo film, mówiąc wprost, jest do niczego.
@Grafogirl
@Grafogirl 2011-08-06
Przeczytane (2011-08-06)
Z reguły unikam powieści antyutopijnych, gdyż nudzą mnie, zniechęcają i całkiem psują humor. Jednak zachęcona pozytywnymi recenzjami postanowiłam sięgnąć po "Igrzyska Śmierci". Nie mogłam lepiej trafić! Podczas czytania nie sposób się nudzić! Bardzo ciekawy pomysł i wspaniałe wykonanie. Książka jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji, co dostarcza czytelnikowi wiele emocji aż do samego końca. Okrucieństwo, strach, przyjaźń oraz miłość to tylko niektóre z uczuć, silnie podkreślonych w powieści. Do tego dochodzą świetnie wykreowani bohaterowie. Igrzyska Śmierci na pewno głęboko zapadają w pamięć.
@mru
@mru 2014-02-21
Przeczytane (2014-01-01)
Dodałam tę książkę do planowanych bardzo dawno temu. Potem o niej zapomniałam, nie znając nawet zarysu fabuły. I nagle pojawia się film, potem następny. Obejrzałam go dwa dni temu, a dzisiaj skończyłam czytać książkę. Nie ukrywam, byłam pełna obaw, że jest to równie "mocna" pozycja, jak znana saga o brokatowych wampirach..uff, na szczęście nie. Może drażni mnie nieco prostota tej książki (ostatnio przywykłam do bardziej złożonych powieści), ale nie można jej odmówić świetnego pomysłu, dobrej narracji i wciągającej akcji. Z niecierpliwością czekam na powrót do domu, by rozpocząć kolejny tom.
@Eleazar
@Eleazar 2013-03-24
Przeczytane (2013-01-01)
Nie czytałem zbyt wielu powieści opisujących świat postapokaliptyczny, ale ostatnio odkryłem, że takie rzeczy niezwykle intensywnie mnie jarają, więc wziąłem się za Igrzyska śmierci. Na początku obejrzałem film, który okazał się być taki-sobie. Potem przyszła kolej na książkę, która okazała się niesamowita, pełna akcji i od której nie można się oderwać, bo rozdziały kończą się w środku akcji, po wypowiedzeniu konkretnego zdania. Sam pomysł Głodowych Igrzysk jest wręcz genialny, a o zależności Kapitol-Dystrykty już nie wspomnę. Wszystko lubię w tej książce i zdecydowanie ją polecam.
Autorzy
Suzanne Collins
Urodzona w 1963, mieszka w Connecticut z mężem, dwójką dzieci i parą adoptowanych kotów. Karierę zaczęła w 1991 roku jako twórca scenariuszy dla dziecięcych programów telewizyjnych. W trakcie pracy...
Inne książki:
Książka W pierścieniu ognia
Książka Mockingjay (part III of The Hunger Games Trilogy)
Książka Cd mp3 igrzyska śmierci
Książka Kosogłos
Książka Kosogłos
Współtworzący tą stronę
puchar @Courage @Courage pierwsza opinia