Recenzja książki Umarli nie wracają

Umarli głosu nie mają

Autor: @karolina92 ·2 minuty
2022-07-03 Skomentuj 2 Polubienia
Pomorze, Sławek wraz z żoną Darią powraca w rodzinne strony by przeżyć żałobę i powoli pogodzić się ze stratą jedynego dziecka, syna Artura. Niespodziewanie jedna wizyta dziwnej staruszki odmieni życie ich, jak i mieszkańców całego miasteczka. Są bowiem rzeczy nieodwracalne, takie jak śmierć, a umarli nie wracają, o czym doskonale i boleśnie przekonają się bohaterowie powieści pana Fitasa.

Powieść ta nie jest zbyt długa, ale czytałam ją z przerwami strasznie długo. I nie wpływał na to ani styl autora, który jest w porządku, ani rozdziały, które były dostatecznie krótkie, takie jakie ułatwiają lekturę, ale główny wpływ miał na mój zastój przy tej książce sposób poprowadzenia fabuły, akcji przez autora. Praktycznie przez dwie trzecie książki dostajemy opis morderstw i bezeceństw jakich dopuszcza się na Bogu ducha winnych mieszkańcach płci męskiej Świecący Człowiek. Ale czytelnik czytając o tym ma wrażenie, że te jego czyny są całkiem bez sensu. Bo czym zawinili ci mężczyźni, co kieruje tym widmem z zaświatów, jaki jest jego plan, jeśli to zemsta to za co? Tego wszystkiego dowiadujemy się na sam koniec książki, dosłownie na ostatnich dziesięciu stronach, i gdy przez całą powieść moją głowę atakowało milion pytań, tak autor na zakończenie objaśnia wszystko raz dwa, tak, że byłam zaskoczona, że to już, że to koniec. I samo pokonanie zła na zakończenie powieści, no serio autorze? Parę zdań i już, potwory znikają... Zakończenie mnie rozczarowało i to bardzo, zostało poprowadzone tak na szybko, jakby zabrakło pomysłu jak to podbudować, rozwinąć. Jest nieadekwatne w zestawieniu z całą powieścią.

W tym horrorze, jeśli można tak nazwać tę książkę, bo ja podczas lektury nie bałam się ani odrobinkę, byłam bardziej zniesmaczona, niż przerażona czy zaniepokojona, mamy do czynienia z dość liczną grupą bohaterów, którzy podejmują walkę na swój sposób ze Świecącym Człowiekiem, niby ok, ale czemu miałam wrażenie, że każdy bohater żyje jakby w oderwaniu od świata przedstawionego i próbuje grać pierwsze skrypce. Nie było tu niestety powiązania między bohaterami, wspólnego celu łączącego ich, czyli pozbycie się tego widma, każdy działał sam, na własną rękę. Zabrakło mi tu wspólnoty, wspólnego działania. Zakończenie było jak pisałam rozczarowujące, i zarazem trochę chaotyczne, niby autor wyjaśnia nam co i jak z tym świecącym gościem, skąd się wziął i czemu zabijał, ale to zakończenie mnie nie usatysfakcjonowało i ostatecznie nie wiemy nawet co się z tym typem stało, nie jest to dokładnie opisane.

Być może horrory to nie mój gatunek, a być może trafiałam do tej pory na takie, które mnie irytowały bardziej niż niepokoiły czy przerażały. Podobnie miałam z Całopaleniem, tak mam z Umarli nie wracają. Czuję irytację. Widziałam, że pan Bartłomiej napisał jeszcze Potępioną, może ona zaskoczy mnie pozytywniej. Ale tej powieści nie mogę wam polecić, ale jeśli jesteście ciekawi co mnie tak zirytowało, to sięgajcie i czytajcie, jak zawsze decyzję pozostawiam wam.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Dom Horroru.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-07-03

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Umarli nie wracają
Umarli nie wracają
Bartłomiej Fitas
7/10
Mała miejscowość na Pomorzu. Sławek wraz z żoną Darią, przeprowadzają się w rodzinne strony Sławka. Małżeństwo jest w żałobie po śmierci swojego jedynego syna. Krótko po wprowadzeniu się do starego do...
Komentarze
Umarli nie wracają
Umarli nie wracają
Bartłomiej Fitas
7/10
Mała miejscowość na Pomorzu. Sławek wraz z żoną Darią, przeprowadzają się w rodzinne strony Sławka. Małżeństwo jest w żałobie po śmierci swojego jedynego syna. Krótko po wprowadzeniu się do starego do...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Zbierałem się do tej historii i zbierałem. Może chciałem uciec od obrazów, tkwiących gdzieś w mojej pamięci po debiutanckiej powieści autora „Potępiona”, która swego czasu z głośnym dźwiękiem wylądow...

@MichalL @MichalL

Bartłomiej Fitas "Umarli nie wracają". "Potępiona" autora zrobiła na mnie mega wrażenie, dlatego jak tylko dostałam informację o kolejnej książce, napaliłam się strasznie. "Umarli nie wracają" to p...

@emmeneea @emmeneea

Pozostałe recenzje @karolina92

Obrońcy Wołynia
Zapomniani bohaterowie Wołynia

Całkiem niedawno, bo miesiąc temu obchodziliśmy kolejną, 79 rocznicę Rzezi Wołyńskiej. Mimo upływu lat zbrodnia ta nie blaknie ani nie staje się mniej bolesna. Ludobójst...

Recenzja książki Obrońcy Wołynia
Ostatnia ,,więźniarka'' Auschwitz
Ocalić od zapomnienia

Wyobraź sobie, że przyjeżdżasz do kraju, który znasz jedynie z opowieści rodziców, na długo wyczekiwane wakacje. Tu spędzasz wspaniały czas z dalszą rodziną, poznajesz s...

Recenzja książki Ostatnia ,,więźniarka'' Auschwitz

Nowe recenzje

Alcantara
Wyścig po lepsze życie
@Grzechuczyta:

Trudna przeszłość, której wrota nadal pozostają niezamknięte, może powodować ból i cierpienie u nawet najtwardszych lud...

Recenzja książki Alcantara
Zamek z płatków róż. W blasku zorzy
Recenzja
@monia.czyta:

W tej historii poznacie Gwendolin O"sullivan. Autorkę bestsellerowych romansów piszącą pod pseudonimem. Gwen ma dosyć s...

Recenzja książki Zamek z płatków róż. W blasku zorzy
Uciekając przed jutrem
Recenzja
@monia.czyta:

Główna bohaterka przed czymś ucieka, twierdząc, że ma krew na rękach. Olivia dostaje propozycje pracy u braci Roszczenk...

Recenzja książki Uciekając przed jutrem
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl