Recenzja książki Zatrute ciasteczko

"Zatrute ciasteczko"

@Spleen@Spleen · 2011-08-08
Zatrute ciasteczko'' znalazłam buszując w katalogu jednej z moich ulubionych stron internetowych poświęconym książkom i stwierdziłam, że muszę je przeczytać.

Co o tym zdecydowało?

Notka z okładki powieści, a mianowicie ten fragment: ''W wielkim domu Buckshaw ambitna młoda odkrywczyni Flawia de Luce przeprowadza eksperymenty chemiczne w laboratorium odziedziczonym po ekscentrycznym wuju. Pracuje nad truciznami. Pewnego ranka na grządce z ogórkami odkrywa trupa.'' Natychmiast zabrałam się za szukanie książki w internetowym katalogu Biblioteki Śląskiej. Na moje szczęście biblioteka dysponowała dwoma wydaniami tej intrygującej powieści. Nazajutrz przyniosłam do domu grubą, piękną powieść, którą zaczęłam czytać zaraz po wypożyczeniu.

Główną bohaterką powieści Alana Bradleya jest Flawia de Luce, która w przeciwieństwie do swoich książkowych koleżanek nie posiada żadnych nadprzyrodzonych mocy, nie widzi duchów, nie walczy z wilkołakami, nie ściga zombie czy wszędobylskich wampirów. Nie jest także upadłym aniołem (czy też anielicą) i nie para się czarną lub białą magią.

Flawia to niespełna jedenastoletnia dziewczynka, która nie miała uroczego, słodkiego dzieciństwa. Jej matka, Harriet (którą zna wyłącznie ze skromnych opowieści swoich sióstr) zmarła, gdy główna bohaterka miała niespełna rok i od tamtej pory dorastała w towarzystwie dwóch wrednych sióstr, które są łudząco podobne do złych sióstr Kopciuszka z baśni braci Grimm. Od popadnięcia w głęboką depresję Flawię ratuje chemia, której oddaje się w zaciszu laboratorium jej przodka. Jako urodzona humanistka czułam się lekko zagubiona i wręcz onieśmielona czytając sposób w jaki ta niepozorna, inteligentna dziewczynka wyrażała się o znienawidzonym przeze mnie przedmiocie.

Dziewczynka lubuje się w truciznach, które testuje na swojej najstarszej siostrze, a ich rezultaty skrzętnie notuje w swoim tajnym notatniku.

Życie tego niesamowicie inteligentnego ''cudownego dziecka'' pewnie dalej toczyło się utartym torem, gdyby pewnego poranka Flawia nie znalazła trupa, który jeszcze kilka godzin wcześniej był całkiem żywym, ciepłym byłym przyjacielem jej tatusia – filatelisty, a że główna bohaterka jest dziewczynką niezwykle bystrą i ciekawską postanawia na własną rękę sprawdzić jakim sposobem zwłoki owego nieszczęśnika znalazły się w przydomowym ogródku.

Bradley stworzył bohaterkę nieprzeciętną, której nie można nie lubić. Choć ma tylko jedenaście lat jest na swój wiek bardzo dojrzała. Z jednej strony pełna zamiłowania do nauki, z drugiej zaś odkrywająca kolejne tajemnice z ciekawością dziecka, którym przecież nadal jest. Nie popełnię wielkiej gafy, gdy napiszę, że Flawia to mieszanka Sherlocka Holmesa i Wednesday znanej z rodziny Adamsów.

Alan Bradley napisał czarującą powieść, z akcją umiejscowioną w malowniczej, wiejskiej posiadłości we wczesnych latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku, co nadało ''Zatrutemu ciasteczku'' urokliwego, staroświeckiego polotu, zaś wydawnictwo Vesper stanęło na wysokości zadania jeśli chodzi o szatę graficzną powieści. Książka prezentuje się niezwykle mrocznie i nie sposób odmówić sobie, by nie zabrać jej do domu i spędzić w towarzystwie Flawii deszczowego wieczoru.
Ocena @Spleen:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-08-08
Książka Zatrute ciasteczko
5 wydań
Zatrute ciasteczko
Alan Bradley
{}9.1/10
Jest początek lata w sennej angielskiej wiosce Bishop‘s Lacey. W wielkim domu Buckshaw ambitna młoda odkrywczyni Flawia de Luce przeprowadza eksperymenty chemiczne w laboratorium odziedziczonym po eks...
Komentarze

Zobacz także

Historia Flawii jest niezwykła. Pierwszy raz zetknęłam się z kryminałem, w którym osoba przeprowadzającą śledztwo była nastolatka, a właściwie dziecko. Ale Flawia jest osobą nietypową. Nie dość, że og...

Alan Bradley jest autorem serii o Flawii de Luce. Pierwsza część nosi nazwę „Zatrute ciasteczko” i ukazała się w Polsce w 2009 roku dzięki wydawnictwu Vepser. Flawia mieszka z ojcem i siostrami w wiel...

Pozostałe recenzje @Spleen

Książka Dziewiąty Mag

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam „Dziewiątego maga” na półce księgarni zakochałam się w prześlicznej okładce pierwszego ...

Książka Podwodny świat. Mroczny dar

Wszyscy jak jeden mąż przewidują w tym roku koniec świata. Nic zresztą dziwnego: księżyc się kurczy, na słońcu szaleją b...

Nowe recenzje

Książka Bliżej niż myślisz

Zaintrygowana i mega zainteresowana kolejną pozycją, która na Instagramie była dosłownie wszędzie - a mówię tu o książc...

Książka Operator 112. Relacja z centrum ratowania życia

Gdy dostrzegłam tą pozycję sierdziłam, że muszę ją przeczytać, ponieważ osobiście uwielbiam reportaże o lekarzach, a nu...

Książka Ryzykowny wybór

Z serią tą mam do czynienia od pierwszego tomu, kiedy to już wtedy dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiece dostałam egze...

{}