Zwierzęca natura

Recenzja książki Miasto ślepców

@patrikijaa@patrikijaa · 2011-08-06
Po José Saramago, jako po nobliście, możemy spodziewać się wiele. Wydaje się jednak, że trudno jest stworzyć powieść, do której odnosilibyśmy się z tak wielką odrazą, a jednak z rosnącą ciekawością. Chociaż obrazy, który autor nam podsuwa, nie były przyjemne ani w widoku ani w zapachu, trudno jednak zacząć tę książkę i nie skończyć. Kiedy już raz wejdziemy do tak okrutnego świata, który rządzi się całkiem zwierzęcymi prawami, będziemy chcieli zyskać pewność, że to wszystko kiedyś się skończy.

Zdawałoby się, że to dzień jak co dzień. Gwar na ulicach, zniecierpliwieni ludzie w samochodach, a wszyscy pędzący przed siebie w pośpiechu. Właśnie w tym pędzącym tłumie, na skrzyżowaniu, niespodziewanie ślepnie mężczyzna, czekając na zielone światło. Bez bólu, bez jakichkolwiek oznak, jego oczy zalewa jasna, mleczna powłoka. Jak się szybko okazuje podczas badań, niemożliwe jest, by ktoś tak nagle oślepł, bez żadnego uszkodzenia oka, a na dodatek pogrążając się w świetle, zamiast w ciemności. Kiedy ślepota zaczyna dotykać kolejne osoby, wpierw te, które miały kontakt z mężczyzną, miasto ogłasza wybuch epidemii białej ślepoty i nakazuje odizolować nieszczęśników od reszty mieszkańców. Przeniesieni do starego budynku szpitala psychiatrycznego wkrótce uświadamiają sobie, jak wygląda życie ślepych, kiedy ci, którzy mają ich wspierać, boją się do nich zbliżyć, a jedzenie przestaje być dostarczane na czas.

To, co najbardziej przeraza, to wydarzenia, które rozgrywają się pomiędzy samymi ślepcami. Wyrywają sobie oni jedzenie z rąk, nie przejmują się, ile osób przy tym zginie. Najważniejsze jest, aby mieć jak najwięcej dla siebie. Dochodzi tutaj do najbardziej brutalnych scen i aż trudno uwierzyć, że bezradność może prowadzić do takich czynów. Cały ich pobyt w szpitalu to ciągła walka o zaspokajanie swoich potrzeb, o godność i przetrwanie. A wszystko przy fetorze rozkładających się ciał, odpadkach, które zalewają wszystkie pomieszczenia, i brudnych ciałach, które nie mają już dostępu do wody.

Mimo odpychających obrazów, które tu wciąż musimy oglądać, przedstawienie ludzkiej moralności - a raczej jej upadku - nie pozwala się od niej oderwać. Tak naprawdę widzimy tutaj ludzi, którzy już całkowicie pozbyli się człowieczeństwa, ale także grupę, która miała jeszcze szansę na przetrwanie i zachowanie całej godności. Dwie strony barykady, a więc ci, którzy są pozbawienie wszelkiej wrażliwości i posuną się do środków ostatecznych, aby przeżyć oraz ci drudzy, którzy walczą o innych i prędzej zginą sami, niż pozwolą na to towarzyszom. Powieść przedstawia uczucia, które rodzą się w ludziach, kiedy wszystko przestaje mieć znaczenie. To taka minimalizacja własnych potrzeb. Kiedy bohaterowie nie jedli od kilku dni, nie mogli się umyć, ani skorzystać z toalety, wystarczyła im rozmowa, uboga racja żywnościowa i wiara, że to kiedyś się skończy.

Książka jest niezwykła przez dogłębne przedstawienie tej zakorzenionej w człowieku walki o przetrwanie. Ukazuje mechanizmy, które rządzą ludźmi w sytuacjach najbardziej beznadziejnych, gdy trzeba przygotowywać się na śmierć. To, co ją wyróżnia spośród innych, to sposób przedstawiania bohaterów. Nie mamy tutaj imion bohaterów, bo „ślepi nie mają nazwisk”. Spotykamy się tu z żoną lekarza, z mężczyzną z opaska na oku, z zezowatym chłopcem... A jednak mimo tej anonimowości są oni najbardziej bliscy, bardziej odarci z wszelkich codziennych masek, niż jakiekolwiek inne postacie, które do tej pory mogłam poznać.

Przez te wszystkie wydarzenia wciąż zadajemy sobie pytania: dlaczego to w ogóle się stało? Dlaczego akurat ci ludzie? Dlaczego jedyna kobieta, która zaryzykowała wszystko, zagłębiając się w tłum ślepych z potrzebą niesienia pomocy, była jedyną, której nie dotknęła choroba? Czy chodziło właśnie o zwrócenie uwagi na to, w jaki sposób żyjemy? Takie właśnie przesłanie jako pierwsze przychodzi do głowy, już od pierwszych stron - altruizm i dotarcie do wnętrza siebie, miały tak naprawdę przybliżyć ich do życia i otworzyć oczy na zło, a także serce na dobro.

Miasto ślepców to chyba najbardziej wstrząsająca i przejmująca opowieść, jaką miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie. Jest pełna niezwykłych słów o życiu, walki o przetrwanie, sięganie w głąb siebie, sposobów postrzegania świata i ewolucji człowieka, poprzez sytuacje, jakie podsuwa los. Wydarzenia, które nawet mimo swojej niecodzienności ukazują jacy naprawdę jesteśmy. Może my też zbyt często jesteśmy ślepi?

kilkastrondziennie.blogspot.com

Gdzie kupić

Polecane
Amazon.pl 26.02zł Kup teraz
Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Miasto ślepców
8 wydań
Miasto ślepców
José Saramago
{}8.5/10
Seria: Kalejdoskop
W mieście wybucha epidemia ślepoty, pogrążając ludzi w mlecznej otchłani. Powstają miejsca zesłania ociemniałych nieszczęśników, ale my obserwujemy tylko jeden szpital. Wkrótce jego społecznością zac...
Komentarze
Miasto ślepców
8 wydań
Miasto ślepców
José Saramago
{}8.5/10
Seria: Kalejdoskop
W mieście wybucha epidemia ślepoty, pogrążając ludzi w mlecznej otchłani. Powstają miejsca zesłania ociemniałych nieszczęśników, ale my obserwujemy tylko jeden szpital. Wkrótce jego społecznością zac...

Gdzie kupić

Polecane
Amazon.pl 26.02zł Kup teraz
Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Właśnie kończysz pracę. Wsiadasz do samochodu i cieszysz się, że za chwilę będziesz w domu. Zjesz coś dobrego, usiądziesz w swoim wygodnym fotelu i włączysz telewizję. Może nawet uda ci się obejrzeć u...

@jenah @jenah

José Saramago to wyjątkowo charakterystyczny pisarz. Jego książek nie sposób pomylić z dziełami jakiegokolwiek innego autora. Portugalczyk, laureat Nagrody Nobla, człowiek, któremu na sukces przyszło ...

@alison2 @alison2

Pozostałe recenzje @patrikijaa

Gdański depozyt
Kryminał w najlepszym wydaniu!

Gdańsk po raz kolejny w swej zagadkowej postaci, która jednak i tym razem zaskakuje. Co takiego skrywa w sobie to miasto, że potrafi stworzyć tak niewyobrażalny klimat, a...

{} Recenzja książki Gdański depozyt
Wieża sokoła
Wstrząsająca opowieść psychopaty!

Na mojej półce brakowało mrocznego thrillera, który potrafiłby zmrozić swoją treścią. Często sięgam po horrory, które jednak mają w sobie więcej niecodziennej fantazji, p...

{} Recenzja książki Wieża sokoła

Nowe recenzje

Gra Matteo
Gra Matteo
@lubie.to.cz...:

Kiedy coś zaczyna się walić, to jak po sznurku, pozostałe sprawy również nie idą po naszej myśli. Kimber przekonała się...

{} Recenzja książki Gra Matteo
Boginie
Boginie
@zaczytana_m...:

"Śmierć nie była dla niej czymś obcym; towarzyszyła jej od dzieciństwa, deptała jej po piętach, zerkała przez ramię. Ma...

{} Recenzja książki Boginie
Sukcesja
Sukcesja
@zaczytana_m...:

Węglanów - fikcyjna miejscowość, ale jakże autentyczna. Skupia w sobie wachlarz ludzkich zachowań, skomplikowanych rela...

{} Recenzja książki Sukcesja
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe