Hah, bez sprawnego telefonu jak bez ręki. ;) Jak jest cały to nigdy nie jest potrzebny, dopóki się nie zepsuje.
hah..
hah..
Hah, ja bym chciała mieć taki rowerek albo bieżnię w domku.
hah, ja właśnie przetrwałam :D tzn jeszcze jutro, ale to CHYBA formalność :D dzisiaj dostałam wynik masakrycznie pokręconego egzaminu i nie wierzyłam ...
A jeśli chodzi o olimpiadę z matematyki, to pisałam ją... w późniejszym terminie, hah.