Artykuł
{} skomentuj

5 klasyków literatury wydających metodą self-publishingu

autor: @kazal_ka
data publikacji: 2019-09-25
Czy książka wydana samodzielnie przez autora ma w ogóle szansę stać się hitem? Przecież żaden pojedynczy człowiek nie ma takich możliwości promocji, jak całe wydawnictwo. Czy oby na pewno? Te kilka książek jest przykładem na to, że dobra treść potrafi obronić się sama i nie w wydawnictwach i ich budżetach reklamowych tkwi największa siła.

Jak daleko sięga self-publishing?

Self-publishing na świecie ma już swoją długą historię. Już w XIX wieku autorzy zbierali datki, by wydać swoje powieści. Niektóre z nich są nam tak świetnie znane i przez nas kochane, że ciężko jest uwierzyć, że autor, często z konieczności, musiał sam szukać sposobów na ich wydanie. Te książki, które chcę Wam zaprezentować, przetarły poniekąd szlaki dla współczesnych wydawców, zarówno na świecie, jak i w naszym rodzimym kraju. Tak, tak, w Polsce samopublikowanie również ma swoją odległą historię.

“A Christmas Carol” - Charles Dickens (1843)

Któż z nas nie zna i nie kocha “Opowieści wigilijnej”. Dokładnej liczby sprzedanych egzemplarzy kolejnych wydań niestety nie da się wyliczyć, nie da się jej nawet w przybliżeniu oszacować. Możemy jednak założyć, że jest to jedna z najlepiej sprzedających się książek wszechczasów, wielokrotnie ekranizowana i przenoszona na deski teatrów. To niesamowity wynik biorąc pod uwagę jej trudne początki. Charles Dickens napisał „Opowieść wigilijną” w trudnym dla siebie momencie. Był bez pieniędzy, z ciężarną żoną i groźbami od wydawcy na temat obniżenia miesięcznej pensji. I ten ostatni czynnik zadecydował o tym, że Charles Dickens postanowił wydać „Opowieść wigilijną” właśnie poprzez self-publishing. Nie obyło się bez kłopotów i w efekcie kosztowało go to więcej niż przypuszczał. Nie zarobił też na tym tyle, ile oczekiwał, ale z pewnością utorował sobie drogę do dalszych sukcesów. A nam podarował jedną z najpiękniejszych świątecznych opowieści.

“Adventures of Huckleberry Finn”  – Mark Twain (1885)

Mark Twain był już znanym pisarzem, gdy zdecydował się wstąpić na drogę self-publishingu. Główną jego motywacją było niezadowolenie z poprzednich wydawców, ale też chęć zarabiania większych pieniędzy. Poniekąd wyprzedził swoje czasy decydując się na rezygnację z wydawcy i zarabianie zarówno na pisaniu jak i publikowaniu. Pierwsza książka, którą wydał samodzielnie to znana nam dziś doskonale klasyka - „Przygody Hucka Finna”.

“Swann’s Way” - Marcel Proust (1913)

Tak, nawet najbardziej znani autorzy, tworzący prawdziwe arcydzieła, musieli mierzyć się z odrzuceniem przez wydawnictwa. Na szczęście dla światowej literatury, mistrzowie pióra tak mocno wierzą czasem w swój talent, że nie poddają się tej krytyce i decydują się na wydanie odrzuconych rękopisów właśnie poprzez self-publishing. Tak właśnie z grubsza wyglądała historia pierwszego tomu arcydzieła stworzonego przez Marcela Prousta – „W poszukiwaniu straconego czasu. W stronę Swanna”. Zanim autor sam opłacił wydanie pierwszego tomu, wielokrotnie spotkał się z odrzuceniem przez wydawnictwa. Od jednego z nich otrzymał takie uzasadnienie: „Drogi przyjacielu, być może nie jestem dość mądry, ponieważ nie mogę zrozumieć, dlaczego facet potrzebuje trzydziestu stron, aby opisać, jak przewraca się w łóżku  przed pójściem spać”. Jak widać, nie zawsze doświadczenie wydawnictw w ocenie potencjału książek, pozwala na wyłuskanie prawdziwej perły.

„The Joy of cooking” - Irma S. Rombauer (1931)

Jedna z najbardziej znanych książek kucharskich Ameryki. Kochana i codziennie stosowana przez kolejne pokolenia. Od pierwszego wydania w 1931 roku sprzedana w ponad 18 milionach egzemplarzy. To właśnie „The Joy od cooking” - książka, która powstała jako terapia na trudne przeżycia, wydana w self-publishingu za pieniądze, które zostały autorce po mężu. Wydrukowana na początku w 3000 egzemplarzy przez drukarnię, która specjalizowała się w wydrukach etykiet na pudełka od butów i płyny do płukania jamy ustnej.  Doczekała się ośmiu edycji. American dream? Tak, ale nie było by to możliwe bez tego pierwszego kroku, tej decyzji, aby ją napisać i wydać, nawet własnym kosztem.

Self-publishing w Polsce.

Tak, w historii self-publishingu możemy też znaleźć silne polskie akcenty. Self-publishing był bardzo popularny w dawnych czasach. Swoje książki za własne pieniądze wydawali m.in. Adam Mickiewicz czy Aleksander Fredro. Ja chciałabym jednak zwrócić Waszą uwagę na Juliusza Słowackiego. Czemu akurat on został wyróżniony wśród najlepiej sprzedających się książek wydanych metodą self-publishingu. Ciekawostką, o której być może nie wszyscy wiedzą jest to, że Juliusz Słowacki wydał w ten sposób wszystkie swoje dzieła.

I co? Zaskoczyłam Was?

O autorze:
@kazal_ka
@kazal_ka
Kiedyś pochłaniałam książki jak krówki, bez umiaru ;) Teraz pochłaniam głównie książki dla dzieci (przypadła mi wspaniała rola lektora dla kochającego książki 3-latka) i robię co mogę, żeby znaleźć wolną chwilę na jakąś dorosłą literaturę.

Komentarze

{}