Opłata reprograficzna, czyli kara za piractwo

Autor: dominika.nawidelcu ·{}1 minuta
{} 2021-05-07 {} 8 komentarzy {} 10 Polubień
Opłata reprograficzna, czyli kara za piractwo

Od lat podnosi się, że autorzy nie zarabiają fortuny na swojej działalności. Przyczyn tego zjawiska upatruje się w nielegalnym udostępnianiu plików. Jednak czy dodatkowa opłata za czytniki rzeczywiście poprawi sytuację autorów?


Do sejmu trafił niedawno projekt Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu o uprawnieniach artysty zawodowego. Jego celem jest zapewnienie finansowego wsparcia najmniej zarabiającym twórcom. Środki na ten cel mają pochodzić z kontrowersyjnej opłaty reprograficznej.

Kara za piractwo i… dozwolony użytek

Jak wskazuje samo ministerstwo, opłata reprograficzna jest:

„formą zryczałtowanej jednorazowej rekompensaty oddawanej artystom przez producentów i importerów sprzętu elektronicznego umożliwiającego tzw. dozwolony użytek osobisty (tj. korzystanie na własne potrzeby z rozpowszechnionego już chronionego utworu), co znacząco zwiększa popyt na urządzenia elektroniczne”.

Jest to ciekawy punkt widzenia, który upatruje przyczyn niskich zarobków autorów zarówno w nielegalnym pobieraniu ebooków, jak i całkowicie zgodnym z prawem wypożyczaniu ich między np. członkami rodziny. Zgodnie z uzasadnieniem do projektu, opłata ma dotknąć producentów sprzętu, który umożliwia korzystanie z e-książek bez dodatkowych kosztów.

Ile wyniesie opłata?

Wysokość opłaty reprograficznej uzależniona jest od rodzaju sprzętu, który będziemy chcieli kupić. Czytniki e-booków podrożeją o 2%, komputery o 4%, a telefony o… 0%, ponieważ nie uwzględnia ich projekt ustawy.

O ile finalni nabywcy mogą nie zauważyć dużej różnicy w cenie, ponieważ za czytnik o wartości 500 zł zapłacą 10 zł więcej, to branża elektroniczna zdecydowanie wyraża swój sprzeciw. Podnosi między innymi argument, że już teraz Polska jest jednym z krajów stosujących wysoką, 23% stawkę VAT od elektroniki.

Według planów nowa opłata ma obowiązywać od 2022. Co o tym sądzicie? Czy sytuacja pisarzy się poprawi?

Dominika Róg-Góreckca
{}

Komentarze

@Paskud
@Paskud · 7 miesięcy temu
Kolejna ustawa próbująca rozwiązać problem bez jego rozumienia.
Narzeka się na rzekome piractwo i powtarza argumenty sprzed kilkunastu lat.
Kto teraz piraci muzykę dziesiątkami gigabajtów i nagrywa ją na płyty CD? Nikt - teraz słucha się YouTube, Spotify, czy innych wynalazków.
Podobnie z filmami i serialami - nikt nie kupuje już dysków twardych po to, żeby sobie zapisać milion sezonów serialu. Teraz jest Netflix, CDA, i inne, podobne serwisy.
Podobnie sprawa ma się z ebookami - nie tylko nie potrzeba do piracenia go jakiegoś mocnego sprzętu, to można to zrobić na telefonie.
To jest tylko kolejny podatek obliczony na to, żeby można było zabrać z niego kasę i udawać, że to dla czyjegoś dobra.
A wystarczyłoby zmuszać aktorów i piosenkarzy do normalnego odkładania na emeryturę - tak jak resztę z nas. Wtedy nie byłoby sytuacji w której gwiazdki jednego przeboju czują się poszkodowane przez los. A co głupsi grajkowie nie kwiczeliby, że piractwo jest gorsze niż gwałt (wiem, że to było lata temu, ale nadal kij w oko temu grajkowi za takie głupoty).
{}× 10
@jatymyoni
@jatymyoni · 7 miesięcy temu
Po czytnik i komputer będziemy jeździć do sąsiadów.
{}× 8
@LetMeRead
@LetMeRead · 7 miesięcy temu
W innych sprawach od dawna jeździmy, to dlaczego nie po to.
{}× 8
@Mackowy
@Mackowy · 7 miesięcy temu
To jest jawne złodziejstwo. Kolejny podatek narzucany przez nasze państwo z dykty. Ja już płaciłem za treści które mam na czytniku/telefonie/komputerze, niech nasi artyści/rząd idą sobie po pieniądze do Netflixa/Spotify/Audioteki albo upoluj ebooka.
{}× 7
@Chassefierre
@Chassefierre · 7 miesięcy temu
Sytuacja pisarzy się nie poprawi, ludzie jak piracili tak będą piracić, a zmieni się tyle, że teraz będzie się zamawiało sprzęt komputerowy na adres rodziny w Niemczech albo Anglii i odbierało go od nich na weekendowej wycieczce.
{}× 7
@dominika.nawidelcu
@dominika.nawidelcu · 7 miesięcy temu
Nawet na rodzinę nie trzeba, są firmy świadczące takie usługi, a już sama różnica jest VAT.
{}× 5
@Johnson
@Johnson · 7 miesięcy temu
Jego celem jest zapewnienie finansowego wsparcia najmniej zarabiającym twórcom. Środki na ten cel mają pochodzić z kontrowersyjnej opłaty reprograficznej.
Ja też nie zarabiam kokosów. Kto mi da? Ten komunizm mógłby się wreszcie skończyć.
{}× 1
@dominika.nawidelcu
@dominika.nawidelcu · 7 miesięcy temu
No z takim nastawienie towarzyszu...
Ale na serio to mnie to przeraża. Ustawa wprowadza jeszcze "artystę zawodowego", którego uprawnienia będzie potwierdzać organ wykreowany przez to legislacyjne cudo. Czekam na piewców narodowego dobrobytu i zawodowych zwolenników ustroju.
{}× 1
@Aleksandra_99
@Aleksandra_99 · 7 miesięcy temu
Bez sensu...
{}× 1
@paulina2701
@paulina2701 · 7 miesięcy temu
Argumenty mnie nie przekonały. Co do komputerów to przez nauczanie zdalne ich ceny poszły strasznie w górę, a teraz jeszcze to...
{}
@recenzowelovee
@recenzowelovee · 7 miesięcy temu
Moim zdaniem tofalna głupota
{}

Zobacz także:

Komentarze

@Paskud
@Paskud · 7 miesięcy temu
Kolejna ustawa próbująca rozwiązać problem bez jego rozumienia.
Narzeka się na rzekome piractwo i powtarza argumenty sprzed kilkunastu lat.
Kto teraz piraci muzykę dziesiątkami gigabajtów i nagrywa ją na płyty CD? Nikt - teraz słucha się YouTube, Spotify, czy innych wynalazków.
Podobnie z filmami i serialami - nikt nie kupuje już dysków twardych po to, żeby sobie zapisać milion sezonów serialu. Teraz jest Netflix, CDA, i inne, podobne serwisy.
Podobnie sprawa ma się z ebookami - nie tylko nie potrzeba do piracenia go jakiegoś mocnego sprzętu, to można to zrobić na telefonie.
To jest tylko kolejny podatek obliczony na to, żeby można było zabrać z niego kasę i udawać, że to dla czyjegoś dobra.
A wystarczyłoby zmuszać aktorów i piosenkarzy do normalnego odkładania na emeryturę - tak jak resztę z nas. Wtedy nie byłoby sytuacji w której gwiazdki jednego przeboju czują się poszkodowane przez los. A co głupsi grajkowie nie kwiczeliby, że piractwo jest gorsze niż gwałt (wiem, że to było lata temu, ale nadal kij w oko temu grajkowi za takie głupoty).
{}× 10
@jatymyoni
@jatymyoni · 7 miesięcy temu
Po czytnik i komputer będziemy jeździć do sąsiadów.
{}× 8
@LetMeRead
@LetMeRead · 7 miesięcy temu
W innych sprawach od dawna jeździmy, to dlaczego nie po to.
{}× 8
@Mackowy
@Mackowy · 7 miesięcy temu
To jest jawne złodziejstwo. Kolejny podatek narzucany przez nasze państwo z dykty. Ja już płaciłem za treści które mam na czytniku/telefonie/komputerze, niech nasi artyści/rząd idą sobie po pieniądze do Netflixa/Spotify/Audioteki albo upoluj ebooka.
{}× 7
@Chassefierre
@Chassefierre · 7 miesięcy temu
Sytuacja pisarzy się nie poprawi, ludzie jak piracili tak będą piracić, a zmieni się tyle, że teraz będzie się zamawiało sprzęt komputerowy na adres rodziny w Niemczech albo Anglii i odbierało go od nich na weekendowej wycieczce.
{}× 7
@dominika.nawidelcu
@dominika.nawidelcu · 7 miesięcy temu
Nawet na rodzinę nie trzeba, są firmy świadczące takie usługi, a już sama różnica jest VAT.
{}× 5
@Johnson
@Johnson · 7 miesięcy temu
Jego celem jest zapewnienie finansowego wsparcia najmniej zarabiającym twórcom. Środki na ten cel mają pochodzić z kontrowersyjnej opłaty reprograficznej.
Ja też nie zarabiam kokosów. Kto mi da? Ten komunizm mógłby się wreszcie skończyć.
{}× 1
@dominika.nawidelcu
@dominika.nawidelcu · 7 miesięcy temu
No z takim nastawienie towarzyszu...
Ale na serio to mnie to przeraża. Ustawa wprowadza jeszcze "artystę zawodowego", którego uprawnienia będzie potwierdzać organ wykreowany przez to legislacyjne cudo. Czekam na piewców narodowego dobrobytu i zawodowych zwolenników ustroju.
{}× 1
@Aleksandra_99
@Aleksandra_99 · 7 miesięcy temu
Bez sensu...
{}× 1
@paulina2701
@paulina2701 · 7 miesięcy temu
Argumenty mnie nie przekonały. Co do komputerów to przez nauczanie zdalne ich ceny poszły strasznie w górę, a teraz jeszcze to...
{}
@recenzowelovee
@recenzowelovee · 7 miesięcy temu
Moim zdaniem tofalna głupota
{}
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl