Ogrody księżyca

Ogrody księżyca
4.21
Ocena 4.21 na 5 możliwych
Na podstawie 19 ocen kanapowiczów
Barwna, epicka opowieść, oszałamiająca rozmachem kreowanej wizji, bogactwem ś...
Barwna, epicka opowieść, oszałamiająca rozmachem kreowanej wizji, bogactwem świata i mnogością pomysłów. Krwawa i wyczerpująca wojna trwa już dwanaście lat. Rządzone twardą ręką Imperium Malezańskie podbija jedno wolne miasto po drugim. Jego niezwyciężone legiony, prowadzone przez potężnych czaro...
Pełny opis
Data wydania: 2000
ISBN: 9788387968366
Wydawnictwo: MAG

Recenzje

Ogrody księżyca
Ogrody Księżyca, nie są znaną pozycją, przynajmniej nie w Polsce. Może to, dlatego wydawnictwo MAG postanowiło wydać ją po raz kolejny. Tym razem przyciągnęła nawet mnie – osobę, która nie lubi grubych, ciężkich tomów fantastyki. Postanowiłam zrobić jednak wyjątek, ponieważ ta książka wydawała mi...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Maynard
@Maynard 2013-01-21
Przeczytane (2013-01-01)
Wreszcie! MAG zlitował się nad wzrokiem czytelników i wydał "Ogrody księżyca" z duuużo większą, ludzką czcionką, co umożliwiło mi, w końcu, lekturę książki, a było na co czekać. Pierwszy tom monumentalnej, wielotomowej, militarnej sagi fantasy to niemal majstersztyk. Dzieje się dużo i dzieje się szybko, w dodatku w zdumiewająco fantastycznej oprawie, aż kipiącej od wyobraźni. Lektura przypomina rozgrywkę najlepszej, bitewnej RPG. Graczy jest mnogo, frakcje są liczne, pojawia się magia obecna, pradawna, militarna i lecznicza, latają smoki, szaleją uwalniani z butelek demoniczni sojusznicy, tnie mieczem-zniewalaczem, żywcem wyjęty z japońskiego hack'n'slasha, Anomander Rake, po dachach ganiają się skrytobójcy, spiskują szpiedzy...ufff a to zaledwie czubek góry lodowej. Dla mnie "Ogrody.." biją na głowę sztampową i patetyczną, obyczajową "telenowelę" czyli "Grę o tron", której nie trawię. Oczywiście, dla niektórych proza Eriksona będzie kalką "Czarnej Kompanii" Cooka (Pani-cesarzowa Laseen, Podpalacze mostów-Czarna Kompania, Dominator-Jaghucki Tyran), według mnie "OK" przeskakują o milę pomysły zastosowane w "CK", mamy dużo ciekawszy sposób czarowania (osobiste ścieżki magii w postaci Grot), w życie ludzkich (i nieludzkich) bohaterów wtrącają się Bogowie (w postaci Ascendentów), akcja jest wieloliniowa. Czytałem kilka komentarzy, w których czytelnicy oskarżają Eriksona o literacki chaos i owszem, w kilku miejscach rzeczywiście nie wiemy "o co kaman?", ale ja czułem się w owym szaleństwie jak ryba w wodzie i sądzę, że, zdecydowanie, jest w nim metoda. Ponadto autor opatrzył swą powieść w zestaw krótkich opisów każdej z postaci (Dramatis Personae) oraz niezbędny glosariusz i mapki. W każdej chwili możemy tam zajrzeć i jesteśmy uratowani. Teraz mam zamiar zabrać się za kontynuację, która jest, podobno, najlepszą pozycją cyklu. Polecam - szaleńcom i miłośnikom magicznych,wielowarstwowych rozgrywek z feerią wyobraźni, Odradzam - miłośnikom prostych schematów, lekkich powiastek i powieści z jednym, głównym bohaterem (tu jest ich około dwudziestu).
@vanin
@vanin 2007-08-24
Pierwsze 200-300 stron tego tomu, to dla mnie była prawdziwa walka, ale końcówka to wynagrodziła. Niestety, dla wielu osób, na pierwszej części całego cyklu kończy się przygoda z historią opowiadaną przez Eriksona.Rada dla osób zniechęconych początkiem: jeśli wam się nie podoba, spróbujcie przeskoczyć od razu do tomu drugiego, czyli "Bram Domu Umarłych". Gwarantowane pochłanianie cz. 2 z szeroko otwartymi oczami. A potem pójdzie już gładko.
@neko
@neko 2007-09-03
Przeczytane (2007-09-03)
Po wszystkich bardzo pochlebnych recenzjach spodziewałam się czegoś więcej. Sama fabuła mistrzowska ale trochę ciężko się czyta - niewiem czy to z racji stylu autora czy może polskie tłumaczenie trochę kuleje. Dobre zaczyna robić się dopiero pod koniec tomu, na sczęście na pólce czeka już drugi - może będzie lepiej.
@JoeBlack
@JoeBlack 2007-08-24
Przeczytane (2007-08-23)
To prawda początek jest dość trudny. Wiele nazw, skomplikowany system polityczny, innowacyjne postacie, bogowie, dziwny system czarowania, miasta, mapy, walki, wojna w kilku miejscach, fabula zakręcona jak baranie rogi. Jak sie połapiesz to jest to coś niesamowitego. Pobija to każda fantastykę.
@filifionka
@filifionka 2011-03-03
Przeczytane (2011-03-03)
Straszna bzdura. Ponoć pierwszy tom mił być tylko przygrywką, a całość miała nabrać rozpędu w drugim. No cóż. Przebrnęłam z trudem przez pierwszy, zabrałam się za drugi... I poległam. Nie dało się. Autor nie podołał pomysłowi: chiał za dużo i wyszedł jeden wielki chaos.
Autorzy
Steve Erickson
Inne książki:
Książka Dni między stacjami
Współtworzący tą stronę
puchar @vanin @vanin pierwsza opinia