Recenzja książki Ostatnie pięć minut. Byłam świadkiem 300 egzekucji w więzieniu Huntsville

Człowieczeństwo a kara śmierci.

Autor: @snaky_reads ·{}2 minuty
{} 5 dni temu {} Skomentuj {} 1 Polubienie
„Ostatnie pięć minut” to reportaż Michelle Lyons, która była świadkiem więziennych egzekucji wykonywanych w amerykańskim stanie Teksas. Autorka przytacza wiele przykładów spraw ze swojej kariery w systemie więziennictwa zakończonych karą śmierci.

W książce bardzo dobrze przedstawione zostały relacje międzyludzkie różnych grup – pracowników systemu, dziennikarzy, szefostwa TDCJ (ang. Texas Department of Criminal Justice – Teksański Departament Sprawiedliwości Kryminalnej, zajmuje się wykonywaniem wyroków). Lyons ciekawie zarysowała obraz zamkniętej, hermetycznej społeczności miasteczka, którego gospodarka i rynek pracy skupia się w większości wokół więzienia właśnie.

W „Ostatnich pięciu minutach” zawarto obraz upadającego TDCJ i zepsucia „góry”. Ponadto książka ma bogate tło społeczne – przedstawia przyczyny dużego poparcia kary śmierci, szczególnie w Teksasie, gdzie egzekucje są zwyczajnie zemstą, pozostałością po „dawnej” mentalności, której ten konkretny element dalej ma się dobrze. Stanowi on niejako niechlubne dziedzictwo po myśleniu zgodnie z duchem Kodeksu Hammurabiego, myśleniu przepojonym chęcią krwawego odwetu.

Choć autorka pozostawia pole do samodzielnego myślenia i wyrobienia sobie przez czytelnika własnego zdania na temat dla nas, Europejczyków, dosyć abstrakcyjny, hipotetyczny i odległy, to dla mnie reportaż Lyons jest świadectwem totalnej bezpodstawności kary śmierci. Obok przestarzałego afektownego myślenia, poruszany jest także wątek ogromnych kosztów związanych z wykonywaniem egzekucji oraz przeprowadzeniem poprzedzających ją rozpraw i, chyba przede wszystkim, niemożnością dokładnego wniknięcia i zbadania psychiki osoby, która popełniła przestępstwo. Choć może to dla niektórych źle brzmieć, mówi się przecież, że człowiek uczy się na błędach i to one często go definiują, więc nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy przestępca po zabiciu się nie zmienił, co myśli w danej chwili, czy żałuje. Żal oczywiście niczego nie zmieni, ale świadomość życia z popełnioną zbrodnią to kara często wystarczająca, dzięki niej pojawia się skrucha i zmiana o sto osiemdziesiąt stopni. Ponadto człowiek, według mnie, nie powinien uzurpować sobie prawa do decydowania o życiu innego człowieka. Często kara dożywotniego więzienia, a jeśli sytuacja tego wymaga, to odbywanej w odosobnieniu, jest i tak niezwykle dotkliwa.

Książka „Ostatnie pięć minut” była dla mnie trudną, ale dosadną lekturą. Wyniosłem z niej kilka refleksji, mianowicie że kara śmierci nie powinna być wykonywana. Jeśli będziemy w imię prawa zabijać osoby, które zamordowały, to czy czymś się od nich różnimy? Mamy XXI wiek, za cywilizowane i demokratyczne uważa się kraje przestrzegające praw człowieka. Skoro dysponujemy możliwością dożywotniej kary więzienia, to po co potrzebna jest nam, mieszkańcom Ziemi, kara śmierci?

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2022-01-15

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Ostatnie pięć minut. Byłam świadkiem 300 egzekucji w więzieniu Huntsville
Ostatnie pięć minut. Byłam świadkiem 300 egzekucji w więzieniu Huntsville
Michelle Lyons
{}7/10
Czy egzekucje więźniów skazanych na śmierć mogą stać się rutyną? Jakie słowa wypowiadają skazani, kiedy w ich żyła krąży już śmiercionośny koktajl? Jak to jest obserwować śmierć kogoś kto przez...
Komentarze
Ostatnie pięć minut. Byłam świadkiem 300 egzekucji w więzieniu Huntsville
Ostatnie pięć minut. Byłam świadkiem 300 egzekucji w więzieniu Huntsville
Michelle Lyons
{}7/10
Czy egzekucje więźniów skazanych na śmierć mogą stać się rutyną? Jakie słowa wypowiadają skazani, kiedy w ich żyła krąży już śmiercionośny koktajl? Jak to jest obserwować śmierć kogoś kto przez...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Pozostałe recenzje @snaky_reads

Tylko tam
Dębówka czyli raj na ziemi (zakłócany przez kreację bohaterów)

Każdy ma albo przynajmniej chciałby mieć swoją samotnię. Takie niepowtarzalne miejsce na ziemi, do którego mógłby uciekać za każdym razem, kiedy potrzebuje odpoczynku. P...

{} Recenzja książki Tylko tam
The Red Harlequin. Barwy i maski.
Fantastyka a współczesność. Propaganda, ślepy patriotyzm, zła władza, "prawda", ślepa wiara.

„Barwy i maski” – pierwszy tom serii „The Red Harlequine”, to opowieść o losach 14-letniego Ashevy, Czarnego Chromianina. Chłopiec, wskutek różnych splotów losu, musi uc...

{} Recenzja książki The Red Harlequin. Barwy i maski.

Nowe recenzje

Terapia
Terapia - zło czy dobro
@hej_tu_malami:

KLAUDIA MUNIAK ⚜️Terapia⚜️ Książka o której szczerze mówiąc nie wiem co myśleć. Jedno wiem że jest wciągająca na maksa...

{} Recenzja książki Terapia
Nawalny. Nemezis Putina? Przyszłość Rosji?
Nawalny - bunt na oczach świata
@aniabruchal89:

- Powinniśmy uznać, że upadek ZSRR był największą katastrofą geopolityczną stulecia – 2005 r., przemowa do rosyjskie...

{} Recenzja książki Nawalny. Nemezis Putina? Przyszłość Rosji?
Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek
Książka zaskoczenie, książka wyrzut sumienia dl...
@madalenakw:

“Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek” - tytuł intrygujący, prawda? Bohaterem swej powieści o tak niebanalnym t...

{} Recenzja książki Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl