Recenzja książki Jesienna sonata

Jesienna sonata

@Natula@Natula · 2011-11-15
Tej jesieni w Linköping panuje wyjątkowo paskudna pogoda. Strugi deszczu zalewają ulice i chodniki. Błoto i martwe gryzonie zalegają w kanałach ściekowych. W tej mało sprzyjającej aurze, biznesmen Jerry Perersson, wybiera się na przegląd niedawno zakupionej posiadłości – zamku Skogsa. Cisza i spokój budzącego się dnia nastrajają nowego właściciela do rozmyślań, niestety w tym mokrym klimacie czai się zło... kilka godzin później w fosie zamku, dwaj mężczyźni odnajdują pływające zwłoki Peterssona. Zabójstwem zajmuje się Malin Fors, która oprócz zagadkowej sprawy ma na głowie swój sypiący się związek, problemy alkoholowe i fatalną relację z córką.

Mons Kallentoft w „Jesiennej sonacie” po raz trzeci przybliża postać Malin Fors, genialnej pani detektyw. Niestety dla mnie jest to pierwsze spotkanie, nad czym ubolewam, bo autor pisze z wielką pasją, a swoim stylem porusza wszystkie emocje. Pisarza okrzyknięto nowym królem powieści skandynawskiej, („Ofiara w środku„” Śmierć letnią porą”). Ciekawostką jest, że umieszczony w powieści Linköping, jest miasteczkiem w którym autor dorastał. Autentyczne miejsca sprawiają, że książka zabiera czytelnika w realną podróż, lepiej ubierzcie się w płaszcze przeciwdeszczowe, bo pogoda nikogo nie oszczędzi.

W książce panuje ziąb, mało tego deszczowa pogoda wprowadza nostalgię, do której też, przyczyniają się problemy osobiste Malin. Ustalmy jedno, „Jesienna sonata” jest powieścią kryminalną i to nie ulega wątpliwości, ale gdyby jakiś magik, ewentualnie złośliwy korektor wymazał kilka krwistych kawałków, to mielibyśmy doskonałą powieść psychologiczną. Postacie to nie tylko plamy tuszu, ale ludzie piękni w niedoskonały sposób, nie znajdziemy tam ideałów, są tylko charaktery naznaczone wielką ilością wad.

„Mons Kallentoft po mistrzowsku prowadzi czytelnika przez meandry ludzkiej duszy....”
Cosmopolitan


Nie mogę się z tym nie zgodzić. Autor ukazuje wewnętrzne rozterki bohaterów, w szczególności dość obszernie przedstawia relację Malin z córką. Alkoholizm matki, bardzo źle wpływa na jej kontakty z Tove, do tego dochodzi tajemnica rodzina, która podejrzewam będzie miała kontynuację na stronach kolejnej powieści „Zło budzi się wiosną”. Gdyby ktoś zastanawiał się gdzie w tym wszystkim jest kryminał, to już to wyjaśniam. Jest ofiara, jest przestępstwo, są kłamstwa, podejrzani, wypadki, zawiść i nienawiść. Taka mieszanka nie zwiastuje niczego dobrego. Intryga kryminalna jest wyśmienicie poprowadzona, zmienna narracja sprawia, że co chwile znajdujemy się w innym miejscu, a mroczna, błotnista aura potęguje niesamowite wrażenia. Trzeba też dodać, że lekkie pióro autora, które porównam do połączenia, zmysłowości skrzypka z obscenicznym zachowaniem kobiety lekkich obyczajów czyli subtelne, delikatne, a momentami ordynarne sprawia, że tekst chłonie się całym sobą.

Na koniec mała uwaga. Jeśli czytam kryminał, to szukam w nim adrenaliny, zawrotnego tępa i akcji, cóż, tego powieści brakuje. Nie wiem czy to typowy urok skandynawskich klimatów, podejrzewam że tak, ale w książce jest za spokojne, kilka zaskakujących akcji powoduje lekkie przyśpieszenie pulsu, jednak nie aż tak duże, żeby spowodować wysokie skoki ciśnienia.

„Jesienna sonata” jest bardzo dobrą lekturą, przemyślaną i skonstruowaną z wielkim smakiem, bark w niej przesady, a opisy oddają ponury nastrój zabójstwa, które wstrząsnęło całym miasteczkiem. Książkę polecam każdemu pasjonatowi kryminału, nawet miłośnicy wysokiego napięcie odnajdą w powieści ekscytujące wrażenia.
Ocena @Natula:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-01-01
Książka Jesienna sonata
2 wydania
Jesienna sonata
Mons Kallentoft
{}7.6/10
Cykl: Komisarz Malin Fors, tom 3
Jesień. Linköping tonie w strugach deszczu. Ciężkie krople padają na zamek Skogsa i zwłoki pływające w fosie. Trop prowadzi do poprzednich właścicieli, członków arystokratycznej rodziny Fagelsjö. Czy ...
Komentarze

Zobacz także

"Jesienna sonata" to kolejna, z dobrze znanego mi cyklu, książka Monsa Kallentofta. Nie musiałam już walczyć ze specyficznym stylem narracji, jak przy pierwszej lekturze z policjantką Fors w roli ...

Ten kto czytał dwie pierwsze części wie, że ta trzecia jest przeciętna. Ja po prostu się nudziłam. Pomysł ciekawy na napisanie książki, ale wszystko się wlecze jak „flaki z olejem”. Przykro mi, inacze...

Pozostałe recenzje @Natula

Książka Rzeźnik

Do tej książki podchodziłam jak pies do jeża, ale raz kozie śmierć. Zaznaczam, że historia Józefa Cyppka była mi znana,...

Książka Satyricon

Co sprawiło, że skusiłam się na „Satyricon”? Po pierwsze, ostatnio ciągle wałkowałam jakąś makabreskę...psychopaci, kac...

Nowe recenzje

Książka Powiedz mi, jak będzie

Będzie dobrze. Musi być. W takich opowieściach zawsze wszystko dobrze się kończy. Marzę czasami, by tak samo było w życ...

Książka Niewolnik w Europie

FABUŁA: Akcja osadzona jest w rok 2027,a główny bohater to Michał kończy studia w Warszawie. Od czasów szkolnych jes...

Książka Rzeźnik z Niebuszewa. Seryjny morderca i kanibal czy kozioł ofiarny władz PRL-u

Co skłoniło mnie do przeczytania książki Jarosława Molendy pt: Rzeźnik z Niebuszewa - Seryjny morderca i kanibal czy ko...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}