Recenzja książki Klub martwych

Klub martwych

@saruska@saruska · 2010-08-17
Trzecią część serii autorstwa pani Harris przeczytałam już z zasady - zaczęłam przygodę z Sookie, więc chciałam ją skończyć (co będzie trochę trwało - dziesięć tom to trochę sporo:). Jak w przypadku książki "U Martwych w Dallas" okładka jest związana z serialem, do czego już się przyzwyczaiłam - zwłaszcza, że bardziej urzekła mnie ekranizacja powieści na ekranie komputera, niż w postaci takiej jak powyżej.
Sookie Stockhouse ma problemy z facetami, a właściwie jednym. Bill stał się nieobecny duchem i niezbyt zaangażowany w związek ostatnimi czasy. Co więcej, oświadcza, że musi wyjechać w interesach, które prawdopodobnie są tylko przykrywką dla jakiejś o wiele poważniejszej sprawy. Po nieudanej próbie uprowadzenia Sookie przez wilkołaka, szef Billa, Eryk, zdradza dziewczynie, że jej ukochany znalazł się pod wpływem swojej eks, seksownej wampirzycy Loreny, i został porwany. Prosi również Sookie o odnalezienie i uwolnienie Billa…
Do tej książki zabrałam się z wielkim optymizmem i naprawdę miałam ochotę ją przeczytać. Ale ta część nie zachwyciła mnie aż tak bardzo, jak druga. Już po pierwszych stronach byłam przekonana, że wiem, jak się wszystko skończy i potoczy. Wydawało mi się, że autorka każdą książkę (jak dotąd przeczytałam jedynie trzy) pisze według określonego schematu i niby nie ma w tym nic złego, ale w tym przypadku to strasznie raziło i momentami denerwowało. Chodzi tutaj przede wszystkim o język - Harris słynie z prostego, współczesnego i niezbyt wymagającego pióra, które w "Klubie martwych" przeszło na stopień wręcz banalny i irytujący. Same wypowiedzi postaci pozostawiały wiele do życzenia.
Co do samych bohaterów: ta sama dzielna, odważna i biedna Sookie Stackhouse, która w każdej książce traci zadziwiającą część garderoby. W trakcie czytania zastanawiałam się, ile ona musi mieć blizn na ciele. Uwielbiam autorkę za to, że zbytnio nie zagłębia się w umysł i przemyślenia głównej postaci, co daje świetne orzeźwienie, bo samo jej zachowanie potrafi czasami człowieka przybić do ściany. Dowiedziałam się również gdzieś, że w tej części miało być więcej Erica (czyli najbardziej barwnego bohatera), a przede wszystkim znacznie więcej scen pomiędzy nim a panną telepatką. Zawiodłam się jednak, bo pomiędzy jedną sceną prawie seksu a kilku zamienionych dwuznacznych zdań i propozycji - nic szczególnego nie było.
Mimo, iż słynnego Billa nie był tutaj zbyt wiele - powrócił, uratowany oczywiście przez swoją 'dziewczynę', która poturbował i zgwałcić(jedne z ciekawszych motywów, za co dziękuję Charlaine Harris), to zaczął mi działać na nerwy, bo jestem z tych osób, które uważają, że Sookie powinna pójść na całość z Erickiem. Pojawił się również mój kochany Bubba, który rozweselał całe towarzystwo i pokazał w końcu, że na coś jest przydatny. Pam również miejscami 'migała' w książce - chyba bardziej lubię postacie epizodyczne, niż te główne; wydają mi się one bardziej interesujące, być może dlatego, że tak mało o nich wiemy.
Miałam nadzieję, że może po "Klubie Martwych" zdecydowanie przerzucę się na serię, a nie będę wiernie trwała przy serialowi, ale niestety tak się nie stało. Nadal uważam, że ekranizacja jest dużo lepsza, bardziej przejrzysta, interesująca i pokazuje wszystkie ciekawe aspekty z historii Harris, które zmienia na lepsze.
Pomimo wielu minusów - książkę czyta się lekko, szybko i przyjemnie - już przymykając oko na słabe dialogi i niezbyt interesującą fabułę. Uważam, że to wspaniała odskocznia i polecam tym, którzy z niecierpliwością czekają na trzeci sezon serialu "Czyta Krew".
Książka Klub martwych
4 wydania
Klub martwych
Charlaine Harris
{}7.3/10
Cykl: Sookie Stackhouse, tom 3
"Klub Martwych" to 3. tom serii o Sookie Stackhouse na podstawie której powstał bestsellerowy serial "Czysta Krew". Dzięki wynalezionej w japońskim laboratorium syntetycznej krwi oraz napojowi z jej e...
Komentarze

Zobacz także

Moja przygoda z Sookie Stackhouse rozpoczęła się już dawno temu za sprawą uwielbianego przeze mnie serialu "Czysta krew", oczywiście więc ciekawa jak to jest z książką, bez której nie powstałaby ekran...

Sookie Stackhouse ponownie zmaga się z zadaniami powierzonymi jej przez Nieumarłych. Przygody stają się coraz bardziej niebezpieczne, a sprawy osobiste głównej bohaterki wymykają się jej spod kontroli...

Pozostałe recenzje @saruska

Książka Zapach spalonych kwiatów

To nie jest moje pierwsze spotkanie ze słynną amerykańską pisarką, która jest autorką sprzedanej w paru milionach egzemp...

Książka Jedyna szansa

Czytając kilka książek na raz tego samego autora trzeba się liczyć z tym, że niektóre wypadną blado na tle innych. Ja we...

Nowe recenzje

Książka Mine

"Brooke nigdy nie wyobrażała sobie, że skończy u boku mężczyzny, który jest marzeniem wszystkich kobiet. Nie wszystkie ...

Książka Niepokorna królowa

Nie zamierzałam tego robić. Naprawdę. Wiem, że to podchodzi już pod masochizm, ale powiedziało się A, trzeba też powied...

Książka Dwór cierni i róż

Czuję niejaki sentyment do tej serii. Pierwszą książkę Sarah J. Maas przeczytałam chyba w gimnazjum i było to dla mnie ...

{}