Miłość po Hiszpańsku („Smak hiszpańskich pomarańczy” - Kim Lawrence, Kathryn Ross, Chantelle Shaw)

Recenzja książki Smak hiszpańskich pomarańczy

@Bujaczek@Bujaczek · 2012-09-02
„- Ale ile trzeba czasu, żeby się zakochać?”*

Z miłością bywa różnie. Nigdy nie wiadomo jak i kiedy trafi do naszych serc. Czasem przychodzi powoli, niezauważana i nagle oświadcza, że jest. Jest też jak strzała, trafia w nas szybko i bez ostrzeżenia. Czasem jednak musi walczyć o miejsce w naszych sercach zranionych i zamkniętych, bo wolimy samotność od bólu. Mimo przeszkód ii jeśli tylko jest prawdziwa i szczera utoruje sobie drogę do właściwego miejsca…

„Smak hiszpańskich pomarańczy” to trzy różne opowiadania o kobietach, które w Hiszpanii spotykają na swojej drodze mężczyzn w różnych momentach swojego życia. „Wakacje w Andaluzji” przedstawiają historię Lily, która kilkanaście miesięcy temu miała odbyć swoją drugą podróż poślubną trafia do Hiszpanii sama i tam przeżywa romans z mężczyzną, którego chyba pokochała. Początkowe wyrzuty sumienia znikają gdy dowiaduje się o zdradach męża, które trwają od dawna… Rozwód i tragedia, która ją dotknęła sprawia, że kobieta jest wrakiem człowieka. Rok później wraz z swoją przyjaciółką ponownie trafia do tego miejsca i los chciał, że po raz kolejny spotyka swojego kochanka. Jak tym razem ułożą się ich losy? „Wino, słońce, Barcelona" mówi o Carrie, kobiecie zajmuje się tworzeniem kampanii reklamowej. Obecnie pracuje nad bardzo ważnym projektem, a zarazem walczy o prawa do opieki nad córką jej brata, który zginął. Kobieta jest pod presją ze strony szefa i babci dziewczynki. Musi im udowodnić, że rodzicielstwo i pracę można pogodzić. W drodze powrotnej spotyka mężczyznę, któremu opowiada o nowym zadaniu. Następnego dnia okazuje się być mężczyzną, którego musi przekonać by zatrudnił jej firmę. Maks się zgadza, ale też stawia pewne warunki. Czy ten układ pomoże i jej samej? „Tylko w Madrycie" jest historią kobiety zdesperowanej, która by ratować swojego ojca zrobi wszystko. Musi błagać księcia Javiera Herdera o łaskę i zrozumienie. Ten jednak jest stanowczy i odmawia jakiejkolwiek współpracy. Gdy jednak rozumie, że Grace może mu pomóc składa jej propozycje. On spłaci długi jej ojca, a ona na rok zostanie jego żoną. Co takiego wydarzy się w tym czasie? Czy tych dwoje pozna swoje prawdziwe oblicza?

„- Przekonajmy się – odpowiedział po hiszpańsku. – Nic nie przesądzaj, niczego nie zakładaj. Nie spieszmy się.”**

Romanse są doskonałą lekturą na długie i leniwe letnie dni. Sprawdzają się idealnie gdy szukamy czegoś lekkiego i niezobowiązującego do wytężonego myślenia. Pozwalają nam się odprężyć i pomarzyć. Sprawiają, że na chwilę zapominamy o szarej rzeczywistości i przeżywamy momenty pełne uniesień oraz niespodzianek. Tym razem każde opowiadanie było innych autorów i dzięki temu czytanie jest urozmaicone. W opowiadaniach jak sami wiecie bywa różnie. Jedne są lepsze, a drugie gorszę. Tym razem było niestety tak, że nie wszystkie przypadły mi do gustu mimo tego, że czytało się je szybko. W ogóle wszystkim trzem zabrakło jakiejś takiej pasji. Najbardziej do gustu przypadła mi historia Carrie i Maksa, była napisana z polotem i jakoś tak wydawała się... energiczna. Pozostałe dwa nie były złe i nawet dobrze mi się je czytało. Tylko, że mając w pamięci „Od dziś za miesiąc” liczyłam na coś podobnego.

Tak jak pisałam prędzej najbardziej podobało mi się „Wino, słońce, Barcelona". Bohaterowie tej historii wydają się najbardziej prawdziwi. Układ między nimi doprowadza do wielu komicznych scen co sprawia, że uśmiech nie schodzi nam z twarzy. Carrie niechcący wplątała się w niezbyt ciekawą sytuację, z której trudno się jej wyplątać tak aby nie wyszła na zdesperowaną, uczucie które zaczyna żywić do Maksa z pewnością jej nie pomaga. Te opowiadanie było najciekawsze i najbardziej życiowe, co do pozostałych dwóch mam mieszane uczucia. Czegoś im zabrakło, naturalności, porządku i mimo przewidywalności nutki zaskoczenia. Zawiodłam się mimo wszystko.

„Smak hiszpańskich pomarańczy” sprawił, że miło spędziłam czas na balkonie hotelowym, ale nie sprawił, że zatraciłam się w opowieściach bez pamięci. Było dobrze, choć mogło być o wiele lepiej. Czytało się ją mimo wszystko łatwo i przyjemnie.

„Pękłoby mu serce, gdyby musiał się z nią rozstać. Ale nie mógł dłużej więzić swojej szarej gołębicy w zamku.”***


*str. 142
**str. 250
***str. 388

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2012-09-02

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Smak hiszpańskich pomarańczy
Smak hiszpańskich pomarańczy
Chantelle Shaw, Kathryn Ross, Kim Lawrence
{}7.5/10
Seria: Opowieści z pasją
Lapas, chłodna sangria, hiszpańskie pomarańcze. Spróbuj, jak smakują w Barcelonie, Madrycie czy w Andaluzji... Wino, słońce, Barcelona Carrie pracuje w agencji reklamowej w Barcelonie. Właśnie dostała...
Komentarze
Smak hiszpańskich pomarańczy
Smak hiszpańskich pomarańczy
Chantelle Shaw, Kathryn Ross, Kim Lawrence
{}7.5/10
Seria: Opowieści z pasją
Lapas, chłodna sangria, hiszpańskie pomarańcze. Spróbuj, jak smakują w Barcelonie, Madrycie czy w Andaluzji... Wino, słońce, Barcelona Carrie pracuje w agencji reklamowej w Barcelonie. Właśnie dostała...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Kim Lawrence „Wakacje w Andaluzji” Bohaterką opowiadania „Wakacje w Andaluzji” jest Lily, kobieta po przejściach. Po śmierci nienarodzonego dziecka, po rozwodzie kobieta popada w depresję, zaniedbuj...

@jasmin79 @jasmin79

Gorąca Hiszpania, przystojni mężczyźni, namiętne uczucia i egzotyczny klimat, to wszystko oferuje nam wydawnictwo Mira w kolejnym zbiorze „Opowieści z pasją”, który akurat mam okazję zaprezentować. Gd...

@Katee @Katee

Pozostałe recenzje @Bujaczek

Chłopak, dla którego kompletnie straciłam głowę
Man Crush Monday

Nikt nie lubi poniedziałków, mamy to chyba zakodowane w genach. Poniedziałki oznaczają koniec weekendu, powrót do pracy, budzika i rutyny, więc naprawdę rozumiem, dlacze...

{} Recenzja książki Chłopak, dla którego kompletnie straciłam głowę
Ognista korona
Nadszedł czas na wielki finał!

Wyścig o los świata dobiega końca. Od jego wyniku zależy, czy to, co znamy, przetrwa, czy też ulegnie całkowitemu zniszczeniu. Kto wygra i jaką cenę zapłaci za to zwycię...

{} Recenzja książki Ognista korona

Nowe recenzje

Biblioteka o Północy
Biblioteka o Północy
@very.little...:

„Biblioteka o północy” to jedna z najbardziej magicznych książek, jakie kiedykolwiek czytałam. I to mimo tego, że nie w...

{} Recenzja książki Biblioteka o Północy
Czas huraganów
W oku huraganu
@mysilicielka:

"Czas huraganów" recenzenci kochają albo nienawidzą. Tutaj forma przesłania treść, dlatego na niej przede wszystkim sku...

{} Recenzja książki Czas huraganów
Złączeni honorem
Złączeni honorem
@cafeetlivre:

"Może miłość jest ryzykiem, ale chcę je podjąć, bo jak powiedziałaś miłość nie jest wyborem. Nigdy nie wyobrażałem sobi...

{} Recenzja książki Złączeni honorem
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe