Recenzja książki Mroczne Wybrzeża

Mroczne Wybrzeża

Autor: @RosemaryLittletoe ·3 minuty
2019-09-18 Skomentuj Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Maarinowie mają jedną zasadę: "Wschód nie może spotkać się z Zachodem". Jako jedyny lud żeglarzy, a więc jedyny zdolny przepłynąć Bezkresne Morza rozdzielające kontynenty, przysięgli nie dopuścić by mieszkańcy położonego na zachodzie Imperium Celendoru dowiedzieli się o ziemiach na wschodzie. Niewiedza ta ma chronić wschodnie krainy przed żądzą podboju Celendorczyków, oraz wiarę w Siedmiu przed wytępieniem. Teriana, córka jednej z przywódczyń Maarinów, łamie jednak tę zasadę. Imperium Celendoru, dowiedziawszy się o istnieniu innych ziem na wschodzie, natychmiast wysyła tam legion żołnierzy, szantażem zmuszając Terianę, by przeprowadziła ich przez zdradliwe wody Bezkresnych Mórz. Teriana postanawia zrobić wszystko co w jej mocy, by pokrzyżować plany Marka dowodzącego towarzyszącym jej legionem, nie ma jednak pojęcia, że Marek też nie znalazł się na tej wyprawie z własnej woli, a do stracenia ma być może więcej niż ona...

Takie właśnie są "Mroczne Wybrzeża". Gdyby nie fakt, że od pewnego czasu ciężko pracuję nad ilością mojego snu (bez większych powodzeń, szczerze mówiąc), to z pewnością zarwałabym dla tej książki noc. Świat, który wykreowała autorka jest naprawdę fascynujący. Imperium Celendoru jest wzorowane na imperium Rzymskim, z senatem, legionami, żądzą podboju, nawet modą. Za to kultura i wierzenia Maarinów oraz wschodniego kontynentu są czymś zupełnie nowym, dzięki czemu robi nam się piękny kontrast i mamy wrażenie jakbyśmy wraz z legionistami opuszczali znajomy Celendor i płynęli w nieznane. Bardzo przypadł mi do gustu system magii w tym świecie, chociaż nie wiem właściwie czy można nazwać magią te nieliczne przypadki, gdy bóstwo użycza swoich mocy osobie, którą kiedyś naznaczyło jako swego... kapłana? Lepsze słowo nie przychodzi mi do głowy. Ten świat jest tak bogaty i dopracowany w tak drobnych szczegółach, że ciężko opisać go w jednym akapicie, więc nie będę nawet próbować. Liczę, że sięgniecie po tę książkę i poznacie go sami.

Bohaterowie są tacy jak lubię - czyli pozornie czarno-biali, ale przy bliższym poznaniu ukazujący całą gamę szarości. Początkowo zdaje się, że podział jest prosty: dobra Teriana i zły Marek. Teriana, która zrobi wszystko, by ratować swój lud i Marek, który na rozkaz Imperium dokona największej zbrodni bez mrugnięcia okiem. Ale tu nic nie jest takie jak się zdaje. W miarę poznawania bohaterów, ukazują oni coraz to nowe oblicza, czym potrafią nieźle zaskoczyć. Chcę podkreślić w tym miejscu, że to samo tyczy się również bohaterów pobocznych, o których w tego typu literaturze zwykle się zapomina. Jednak nie tutaj. Wracając zaś do dwójki głównych bohaterów, to po prostu nie da się ich nie lubić. Terianę za jej odwagę, siłę, bezczelność i dzikość. Marka za... za to, że jest Markiem. Przeczytacie to zrozumiecie. Marek jest najlepszy. Marek na prezydenta. #teammarek

No i fabuła - to było coś. Ten element naprawdę godny jest powieści dla dorosłych. Nie przypominam sobie, żebym w którejkolwiek innej młodzieżówce widziała tyle polityki, intryg i tajemnic, a do tego tak bardzo zagmatwanych. Akcja rozkręca się szybko, a ilość detali, jaka jej towarzyszy, zasługuje na najwyższe uznanie. Jednocześnie styl pozostaje lekki, a zaskakująco poważna historia poprzetykana jest żartami i przekomarzaniami bohaterów w idealnych proporcjach. Jedyny słaby punkt to środek książki, gdzie tempo wydarzeń wyraźnie zwalnia na kilka rozdziałów i kontrastująca z nim niebywale szybka końcówka. Żaden z tych elementów sam w sobie nie jest zły, ale zestawione razem tworzą dość osobliwy twór.

Mogę szczerze powiedzieć, że "Mroczne Wybrzeża" były świetną lekturą. Wielka przygoda, kapitalni bohaterowie, wykonanie zdecydowanie powyżej przeciętnego. Tego właśnie chciałam - pogrążyć się w lekturze i nie móc od niej oderwać. Rzeczą, która najbardziej mnie drażni w tej książce jest... kontynuacja, na którą trzeba będzie poczekać cholera wie ile. Bo ja chcę już. Ja chcę wrócić do tego wspaniałego, pełnego cudownych wytworów wyobraźni świata i dowiedzieć się co będzie dalej. Chcę do Teriany i do Marka, chcę na przygodę ("I'm going on an adventure!"). Już nie mogę się doczekać. A tymczasem serdecznie Wam tę powieść polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi czytampierwszy.pl

Moja ocena:

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Mroczne Wybrzeża
2 wydania
Mroczne Wybrzeża
Danielle L. Jensen
7.6/10
Cykl: Mroczne Wybrzeża, tom 1
W świecie podzielonym przez zdradzieckie oceany i bogów wtrącających się w sprawy ludzi jedynie Maarinowie umieją przemierzać Bezkresne Morza. Kierują się tylko jednym przykazaniem: „Wschód nie może ...
Komentarze
Mroczne Wybrzeża
2 wydania
Mroczne Wybrzeża
Danielle L. Jensen
7.6/10
Cykl: Mroczne Wybrzeża, tom 1
W świecie podzielonym przez zdradzieckie oceany i bogów wtrącających się w sprawy ludzi jedynie Maarinowie umieją przemierzać Bezkresne Morza. Kierują się tylko jednym przykazaniem: „Wschód nie może ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Moje odczucia co do tej książki były niestabilne się niczym igła w kompasie podczas sztormu. Na początku zachwyt nad okładką zmusił mnie do wyczekiwania, aż pojawi się na Czytam Pierwszy. Potem troch...

@esclavo @esclavo

"Mroczne wybrzeża" to kolejna książka autorstwa Danielle L. Jensen, znanej z wciągającej, pomysłowej i cudownie wykonanej trylogii klątwy. Już od pierwszych stron, można zauważyć, że styl pisma auto...

@Wiiki_books @Wiiki_books

Pozostałe recenzje @RosemaryLittletoe

Mysia Wieża
Mysia Wieża

Dwunastoletni Igor i jego rówieśniczka Hanka spotykają się na wakacjach nad jeziorem Gopło. Przypadkiem znajdują tajemnicze ruiny, w których natykają się na... ducha pra...

Recenzja książki Mysia Wieża
Księga luster
Księga Luster

17-letnia Kate mieszka u swojej ciotki w Londynie i jest typową nastolatką z typowymi dla nastolatków problemami. Pewnego dnia trafia do magicznego sklepu, gdzie otrzymu...

Recenzja książki Księga luster

Nowe recenzje

Chrystusowa ziemia
Polskie, mocne postapo. Można? Można!
@maslowskima...:

Debiutancka książka Marcina Halskiego zabiera nas w podróż do postapokaliptycznego świata, gdzie rosnące w donicach pom...

Recenzja książki Chrystusowa ziemia
Dzika droga. Jak odnalazłam siebie
Daj mu się ponieść
@Zaneta:

To istne szaleństwo. Prawdziwa dzikość. Pozwolić płynąć życiu. Mając w plecaku jedynie nadzieję na to, że życie jak...

Recenzja książki Dzika droga. Jak odnalazłam siebie
Za zielonymi drzwiami
Lekka ,przyjemna historia
@opetanaprze...:

Dzień dobry #moliki 💚 Właśnie dziś 1 marca chciałabym zapoznać Was z książką, od której bije niesamowite ciepło, która...

Recenzja książki Za zielonymi drzwiami
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl