Puszka Pandory pełna wspomnień

Recenzja książki Wojna Inge

@canis.luna@canis.luna · 2021-09-26
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakapanie.pl


Książki o II wojnie światowej przeżywają swoje, już dość długie, pięć minut. Wśród wszystkich tych powieści o Auschwitz oraz przeróżnych innych historii, balansujących na granicy prawdy i fikcji, „Wojna Inge” Svenji O’Donnell jest pozycją dość niezwykłą.

Dlaczego? Otóż…

Inge Wiegandt nie jest postacią fikcyjną. To babka autorki książki, która postanowiła wyruszyć śladami młodości swojej przodkini i tak trafia do Kaliningradu, niegdysiejszego Królewca w Prusach Wschodnich, (teraz oczywiście w Obwodzie Kaliningradzkim). Babcia Inge, słysząc, że wnuczka zawędrowała do jej rodzinnego miasta, chętnie podejmuje opowieść o swojej przeszłości. Do czasu. Svenja bowiem po jakimś czasie orientuje się, że wraz z nakłonieniem babci do mówienia, otwiera też puszkę Pandory pełną tych wspomnień.

Lata młodości Inge przypadły na początki nazizmu na ziemiach niemieckich. Młoda dziewczyna spogląda, jak świat, który zna powoli pogrąża się w tej nieprawdopodobnej polityce, nienawiści aż w końcu w wojnie. Nie jest to jednak obraz wojny, jaki znamy i jakiego oczekujemy. Inge jej pierwsze lata spędza na pensji w Berlinie, gdzie zachłystuje się wolnością od rodziców, których zostawiła daleko na wschodzie a także przeżywa pierwszą wielką miłość. I to właśnie to uczucie zaważy na całym jej przyszłym życiu.

Inge tak naprawdę po raz pierwszy z wojną styka się dopiero, kiedy jej ukochany Wolfgang udaje się na front wschodni, (mimo że wcześniej obracała się już w towarzystwie żołnierzy, choćby wuja, który na zamieszczonej w książce fotografii pozuje w mundurze Luftwaffe). Jest rok 1942 roku, a ona z powodu ciąży wraca do rodziców. Okrucieństwo i koszmar zbrojnego konfliktu pozna dopiero, kiedy front zbliży się do Królewca i razem z rodziną będzie musiała przeżyć piekło ucieczki. W nieznane tak naprawdę, bo ani ona ani jej rodzice nie byli pewni dokąd w ogóle mogą się udać, kiedy było już jasne, że wojna dla Hitlera jest praktycznie przegrana. Wtedy rozpoczyna się dla Inge prawdziwa walka o przeżycie. Podróż, brak dachu nad głową, brak jedzenia i innych podstawowych produktów daje się we znaki a uchodźcy wokół, dokładnie tacy sami jak ona, umierają od chorób i niedożywienia.

Opowieść Inge to nie tylko II wojna światowa. To także historia o skradzionej młodości, utraconej miłości. O rzeczywistości niemieckich wyższych sfer. Książka Svenji to natomiast nie tylko historia o Inge i jej życiu. To także opowieść o relacjach babci z wnuczką i niestrudzonym dążeniu do odkrycia prawdy, nawet tej najbardziej strasznej i niewygodnej. A także zadbanie o to, aby tak istotne elementy, jak przeżycia z II wojny światowej nie umarły wraz z osobą, która ich doznała. To ważne źródło wiedzy dla przyszłych pokoleń.

To istotne także ze względu na perspektywę, z której opowiedziana została historia Inge. Wszak to młoda niemiecka dziewczyna. Córka narodu, który rozpętał największy i najkrwawszy w dziejach świata konflikt. Większość historii z tamtego okresu to wojna oczami ofiar. Tym razem narrator uświadamia nas, że zwykła ludność niemiecka, zmuszona do ucieczki, skazana na śmierć, kiedy odmawiano jej pomocy to także ofiary. I to niemniej tragiczne niż inni, których pochłonęło straszliwe okrucieństwo nazizmu.

Mimo tego, iż uważam, że „Wojna Inge” to ważna książka, czytało mi się ją dość trudno. Niby opowieść jest zbeletryzowana, a jednak dla mnie niewystarczająco. Oszczędność w dialogach sprawiała, że akcja posuwała się do przodu równym, drobnym maczkiem. Dla mnie jest to utrudnienie w czytaniu, ale oczywiście to żaden zarzut. Jedynie wada, gdyż przez to brnęłam przez ciekawy temat jakbym czytała podręczniki ze studiów.

I choć nie lubię dzielenia książek na damskie i męskie, (nie lubię niczego dzielić w ten sposób) uważam, że mimo skupienia się historii na kobiecej postaci i bardzo wyraźnym wątku miłosnym, (który determinuje niemal całe postępowanie Inge) powieść mogę śmiało polecić każdemu, niezależnie od płci. Ja z całą pewnością spróbuję wcisnąć ją w męskie ręce.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Wojna Inge
Wojna Inge
Svenja O’Donnell
{}6.9/10
Hipnotyzująca opowieść o odkrywaniu historii swojej rodziny z czasów II wojny światowej. Po 60 latach wnuczka Inge dociera do bolesnej prawdy. Dorastając w Paryżu, córka Niemki i Irlandczyka, Svenja...
Komentarze
Wojna Inge
Wojna Inge
Svenja O’Donnell
{}6.9/10
Hipnotyzująca opowieść o odkrywaniu historii swojej rodziny z czasów II wojny światowej. Po 60 latach wnuczka Inge dociera do bolesnej prawdy. Dorastając w Paryżu, córka Niemki i Irlandczyka, Svenja...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Lubię sięgać po książki jak i filmy dotyczące tej tematyki, dlatego też zdecydowałam się na lekturę "Wojny Inge". Byłam jej bardzo ciekawa czy mi się spodoba. Czy sprostała moim wymaganiom? Oczywiści...

@Monika_Bocwinska @Monika_Bocwinska

O II wojnie światowej napisano już wiele, zarówno w beletrystyce jak i literaturze faktu. Jednak zdecydowanie częściej są to relacje ze strony ofiar tej wojny niż te przedstawiane z punktu widzenia p...

@MargaritaCzyta @MargaritaCzyta

Pozostałe recenzje @canis.luna

A gdyby tak ze świata zniknęły koty?
Ile jest wart jeden dzień życia?

„A gdyby tak ze świata zniknęły koty?” Genkiego Kawamury miałam okazję przeczytać, dzięki uczestnictwu w booktourze zorganizowanym na instagramie przez Nocną Bukę. To mó...

{} Recenzja książki A gdyby tak ze świata zniknęły koty?
Podrzutek
Siła matczynej miłości

Dziękuję Wydawnictwu Świat Książki za egzemplarz recenzencki. Recenzja zawiera spoilery. „Podrzutek” Stacey Halls kupił mnie opisem fabuły. Uwielbiam książki z daw...

{} Recenzja książki Podrzutek

Nowe recenzje

Nowy święty Graal
Nowy Święty Graal
@z_ksiazka_m...:

Książka po której spodziewałam się wiele, a która niestety moje oczekiwania zawiodła. Od dłuższego czasu miałam ochotę ...

{} Recenzja książki Nowy święty Graal
Przypadki starościca Wolskiego
Zacne klimaty Rzeczypospolitej szlacheckiej
@bookovsky2020:

Józef Hen należy do niewielkiego grona autorów, których twórczość, niezależnie od formy jaką przybiera, trafia w mój li...

{} Recenzja książki Przypadki starościca Wolskiego
Moja krew
Tajemnica pani minister
@asiaczytasia:

Ważne funkcje w państwie, w teorii, powinny pełnić osoby o nieposzlakowanej opinii. Clara Lofthus otrzymała nominację n...

{} Recenzja książki Moja krew
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe