Recenzja książki Gwiazd naszych wina

Świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń

Autor: @fantastyka.na.luzie ·{}3 minuty
{} 2020-02-16 {} Skomentuj {} Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
"Gwiazd naszych wina" to pozycja, z którą każdy z nas prędzej czy później się zetknął. Już przed premierą filmową było o niej głośno, a prawdziwa wrzawa miała dopiero wybuchnąć. Zgodnie z zasadą najpierw książka potem film w pierwszej kolejności sięgnęłam po wersje papierową. Długo nie mogłam nigdzie jej dostać, bo półki sklepowe były przerażająco puste, a jeszcze dłużej nie mogłam się do nią zabrać. Po wielu pochlebnych, lecz melancholijnych recenzjach obawiałam się, że będzie to jedna z tych książek, która zrobi mi wodę z mózgu i pozostawi całkowicie załamaną.

Czytając powieść Johna Greena przez myśl przechodziło mi tysiące myśli jakimi można się podzielić z innymi, aby wyrazić swoją opinie. Jednak po skończeniu pozostała tylko pustka. Historia Hazel i Augustusa to nie jest opowieść o niesprawiedliwości świata czy honorowej, odważnej walce z rakiem. To historia o umieraniu. Młodzi ludzie, którzy ledwo wkroczyli w życie zmagają się ze świadomością, że każdy dzień może być tym ostatnim. Że gdzieś pod skórą chowa się podstępny nowotwór wyniszczający ich ciało, komórka po komórce. Widzieć litość w oczach bliskich i skrywane przez nich łzy. Wiedzieć, że oni są przyczyną bólu.

„Na tym świecie jest tylko jedna rzecz okropniejsza niż umieranie na raka w wieku szesnastu lat, a jest nią posiadanie dziecka, które na tego raka umiera.”

Wbrew pozorom powieść Greena daleka jest od sentymentalizmu. Bohaterowie mają świadomość tego, że nie ma dla nich ratunku i nie użalają się nad własnym losem. Nie jest to beztroskie życie, ale starają się je przeżyć z uśmiechem na ustach. Nigdy nie znałam nikogo kto był śmiertelnie chory, nikogo kto umierał. Choć doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że każdy dzień przybliża nas nieubłaganie do śmierci, to na co dzień nie zastanawiamy się nad tym. Dla Hazel, Augustusa i innych dzieciaków z grupy wsparcia jest to chleb powszedni. Kupują stroje do trumny, wybierają miejsce ostatniego spoczynku, przygotowują bliskich do swojego odejścia.

Kiedy rodzi się dziecko rodzice zadają jedno i to samo pytanie: czy jest zdrowe. Nie pytają o płeć, wagę czy inne błahostki, bo dla nich nie ma znaczenia jak wygląda dziecko, czy to chłopiec czy dziewczynka, dopóki dziecko jest całe i zdrowie. Zawsze gdy odwiedzam dziadków jako pierwsze pada pytanie: "czy w domu wszyscy są zdrowi?". Zdrowie zawsze traktowałam jako coś oczywistego, coś co zawsze było, jest i będzie. Otrzymane w pakiecie wraz z narodzinami. Jednak nie dla każdego tak jest. Kiedy coś jest w naszym posiadaniu nie doceniamy tego... dopóki tego nie stracimy. "Gwiazd naszych win" uświadamia jakim cennym darem jest zdrowie. Najcenniejszym.

Sięgając po powieść z góry powiedziałam sobie, że nie, nie będę płakać. Naczytałam się wystarczająco dużo opinii i recenzji, żeby wiedzieć, że "Gwiazd naszych wina" to rasowy wyciskacz łez. Starałam się, na prawdę, niestety nie dałam rady. Nie pamiętam kiedy ostatni raz przeżyłam tak dramatyczną podróż, jak ta. Jeśli miałabym ocenić ją w perspektywie wylanych łez to zdecydowanie otrzymałaby maksymalna punktacje.

"Gwiazd naszych wina" to jedna z tych książek, których nie da się opisać słowami. Można powiedzieć na jej temat wiele: że jest piękna, wzruszająca, okrutna i bezlitosna, lecz nic tak na prawdę nie będzie w stanie oddać jej prawdziwego ducha. Tak jak się obawiałam ta książka pozostawiła mnie zapłakaną, wstrząśnięta i wewnętrznie rozdartą. Nawet nie jestem w stanie myśleć o jej mankamentach, ponieważ zrobiła ze mną coś niesamowitego. Wzruszyła do głębi to mało powiedziane. Co ciekawe, film dokładnie odzwierciedla książkę. Wszystko było tak, jak to sobie wyobraziłam... "Gwiazd naszych wina" mogę podsumować tylko jednym zdaniem. Życie to wyrafinowana suka, a ból domaga się abyśmy go odczuwali. 

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Gwiazd naszych wina
3 wydania
Gwiazd naszych wina
John Green
{}8.6/10
Seria: Myślnik
Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy...
Komentarze
Gwiazd naszych wina
3 wydania
Gwiazd naszych wina
John Green
{}8.6/10
Seria: Myślnik
Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Hazel Grace jest szesnastoletnią dziewczyną chorą na raka. Choroba jest już w czwartym stadium, są przerzuty do płuc. Hazel nie może samodzielnie oddychać. Gdziekolwiek się ruszy, musi ze sobą zabier...

@nbednarz @nbednarz

Ta książką jest wyjątkowa !!! Opowiada historię Hazel która jest chora na raka. Z tego powodu unika w jakiś sposób kontaktu z rówieśnikami,przyjaźni ponieważ stara się ograniczyć liczbę osób które b...

@_my_book_world_ @_my_book_world_

Pozostałe recenzje @fantastyka.na.luzie

Okrutna siostra
Intrygująca i wciągająca

To już moje drugie spotkanie z twórczością Karen Dionne i niesamowicie cieszy mnie, że było to tak rewelacyjnie dobre spotkanie! Po śmierci rodziców jedenastoletnia Rac...

{} Recenzja książki Okrutna siostra
Nieustanna ucieczka
Świetny kawał fantastyki!

I oto powrócił! Beniamin Ashwood… i, wierzcie mi, wraca w świetnej formie! *uwaga! Opis zawiera spoilery do pierwszego tomu*. Po nieoczekiwanym zwrocie wydarzeń i bole...

{} Recenzja książki Nieustanna ucieczka

Nowe recenzje

Łabędź i szakal
ZABAWA W KOTKA I MYSZKĘ
@InezStanley:

„Łabędź i Szakal. W TOWARZYSTWIE ZABÓJCÓW. TOM III” - J. A. Redmerski W tomie trzecim serii, „W Towarzystwie zabójców” ...

{} Recenzja książki Łabędź i szakal
Światło, które rozjaśnia mrok
Światło, które rozjaśnia mrok
@iza.81:

"Światło, które rozjaśnia mrok" jest kontynuacją powieści "Światło, które nigdy nie gaśnie". Jednak od tamtej różni się...

{} Recenzja książki Światło, które rozjaśnia mrok
Lato
O życiu w niespokojnych czasach
@Antoniowka:

Nieodmiennie podoba mi się prostota, z jaką Ali Smith opisuje losy swoich bohaterów. „Lato”, ostatnia część cyklu „Pory...

{} Recenzja książki Lato
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe