“Mogłabym powiedzieć Kindze: słuchaj uważnie, jeśli masz jeszcze komuś siebie dawać, to ewentualnie na raty i po kawałeczku, i najlepiej takie części, o których już wiesz, że ich potem nie będziesz potrzebować. Bo to nie jest pożyczka, tylko prezent, podarunek, żadnych zwrotów nie przewidziano. Obiecaj mi i sobie też obiecaj tak mocno, jak tylko możesz, że jeśli przyjdzie co do czego, to będziesz siebie reglamentować jak najradykalniej. Mogłabym jej to powiedzieć, mogłabym jej powiedzieć też mnóstwo innych rzeczy, ale mam kilkanaście lat i co ja wiem o świecie? Niewiele.”
“Czas – przeciąg. Albo: czas – ogrom bezlitosnego powietrza, co mnie gnało i gnało, płowiło barwy i wywiewało wspomnienia; konsekwentnie wywiewało ze mnie tu i teraz. Robiło z poniedziałków piątki, soboty rozdygotane czekaniem na wieczór, trwające kilka chwil niedziele. Zmieniało oszronione policzki w strużkę potu między piersiami, gdy nagle początek czerwca i stoję ściśnięta między ludźmi w chyboczącym się na szynach tramwaju. Zamykam oczy, liczę do dziesięciu, wdech, do trzydziestu liczę i myślę tylko, żeby nie zemdleć, nie zemdleć, nie paść trupem na lepką od brudu tramwajową podłogę.”
“– Oni chcą mnie zabić – powiedział spokojnie Yossarian.
– Nikt nie chce cię zabić – krzyknął Clevinger.
– To dlaczego do mnie strzelają? – spytał Yossarian.
– Oni strzelają do wszystkich – odpowiedział Clevinger. – Chcą zabić wszystkich.
– A co to za różnica?”
“Chcieliście manipulować waszą siłą, jak gdyby była tylko zabawką, a nie łaską Wszechmogącego. Kiedyż wreszcie nauczycie się, że siła dana człowiekowi nie sprowadza się do tego, by istota mniej silna stała się niewolnikiem?”
“I w połowie lipca stwierdziłam, że to już musi być koniec. Jedyna poradnia, jaką
znalazłam, która mogła mi pomóc, ma w nazwie MONAR. Chodzę tam do dziś.
Ale w dalszym ciągu jeśli jestem zmęczona i poczuję ten zapach, to nie umiem się
powstrzymać. To nie chcę się powstrzymywać. Nie powstrzymasz mnie.
To jest prawda o tabu w tabu. * * *
Przeczytaj to i przytul mnie.”
“Mieliśmy wszyscy modne ciuchy i byliśmy mistrzami ciętej riposty, ale nigdy nie rozmawialiśmy naprawdę.”
“Wkrótce odnajdą wszystkie figury i pionki tworzące komplet szachów. Ustawią je w równym porządku na szachownicy. Bogowie Asgardu staną naprzeciw swych odwiecznych wrogów. Owego idealnego popołudnia promienie nowego słońca odbiją się od złotych postaci. Balder uśmiechnie się, jakby wyszło drugie słońce, wyciągnie rękę i przesunie pierwszy pion.
I gra rozpocznie się od nowa.”