***ZIMA Józef Czechowicz Pada śnieg, prószy śnieg, wszędzie go nawiało.
Codziennie rano zastanawiałam się, co mną wtedy kierowało.
Nie wiem, czy gdzieś na świecie Wenus jaśnieje takim blaskiem jak tu.
Cały świat obrócił się do góry nogami gdy w 1998 roku ojciec Tomka został zwolniony za spożywanie alkoholu na stanowisku pracy.