Wgrałem przed minutą nową wersje Klubu Recenzenta, proszę wybaczyć błędy których nie wyłapałem (i zgłaszać je tutaj, poprawimy szybko).
Teresa była w klubie karcianym z przyjaciółkami.
Do "Rozamundy" nie było daleko, ruch na drogach o tej porze był minimalny i składały się na niego, jak to w piątkowy wieczór, przede wszystkim taksówk...
Jej złote włosy wymykają się spod babcinej chusty, wypadają na wysokie i dostojne czoło, pieszczą elegancką brew, sięgając do niebieskiego oka.