A oto moja lista wrześniowa.
Nagle okazało się, że jednak jak najbardziej moja twórczość jest "drukowalna", zaczęły ukazywać się systematycznie moje książki i już żadna polonistka...
Córka moja Soenna będzie gotowa wypełnić ślub, kiedy tylko młody książę wróci ze zwycięskiej kampanii na wyspach.
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
To TY ją zabiłeś!
To TY ją zabiłeś!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
Po miesiącu nadal dostawałam kwiaty i listy, a Marek zapytał, czy chcę z nim być.
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
A ty mi śmiesz mówić, że odebrała sobie życie?
Na ulicy było wiele znanych im osób, a on podszedł właśnie do niej.
Na ulicy było wiele znanych im osób, a on podszedł właśnie do niej.
Na ulicy było wiele znanych im osób, a on podszedł właśnie do niej.
Na ulicy było wiele znanych im osób, a on podszedł właśnie do niej.
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
- ryknął. - Myślisz, że to wszystko, to moja wina?!
To TY ją zabiłeś!
To TY ją zabiłeś!
Na ulicy było wiele znanych im osób, a on podszedł właśnie do niej.
Na ulicy było wiele znanych im osób, a on podszedł właśnie do niej.