A Ty marian się nie dziw, że po sposobie w jaki piszesz, pouczasz, naśmiewasz się, dając odnośniki do czyichś recenzji, ma ktoś coś przeciw Tobie.
W takim morzu zwykłych "produktów" odpowiadających na popyt na łatwą przyswajalność trudno znależć coś wartościowszego.
Można by rzec, byli parą spełnioną. (...)
Były telenowele, a jakże, obowiązkowy okres dojrzewania nastolatki:P (pierwsza to była "Maria" z taką złotowłosą laleczką, której ukochanym był Juan C...
Graf Ainu też nie lubił nowinek.
Gdy jest już pomysł na nową powieść, wystarczy siąść i napisać, bagatela, te trzysta parę stron w porywach do czterystu.