Wokół siebie miało liczne kubeczki po lodach i jogurtach, a w nich ołówki, kredki, flamastry, długopisy, zakreślacze, cienkopisy, gumki, linijki, ekie...
Ale teraz czuł się już mężczyzną i była dopiero jesień, a nie zima, więc zmusił się, żeby iść do swojego pokoju wolnym krokiem.
Mój ukochany smok, a właściwie Smoczyca byłby w kolorze złota, a łuski na jej ciele połyskiwałyby srebrem, po rozłożeniu skrzydeł mieniłyby się one w ...