Oj, ja miesięcznie wydaję około 400 zł na książki, a stosik powiększa się i powiększa... książki to praktycznie jedyne na co wydaję dodatkowe pieniądz...
Wiesz, ciężarówki wywożące zwłoki z Włoch; brak maseczek, respiratorów i nawet żeli do mycia rąk w naszym smutnym, szarym kraju.