Bezmiłość

Sylwia Winnik
9.4 /10
Ocena 9.4 na 10 możliwych
Na podstawie 18 ocen kanapowiczów
Bezmiłość
Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie
9.4 /10
Ocena 9.4 na 10 możliwych
Na podstawie 18 ocen kanapowiczów

Opis

Miłość to ostatnia rzecz, o której się myśli, gdy padają słowa: obóz koncentracyjny.

A jednak setki zachowanych listów, tych oficjalnych i tych przekazywanych gdzieś ukradkiem z narażeniem życia, są najlepszym dowodem na to, że miłość za drutami istniała i była ludziom skazanym na obóz bliższa niż może się wydawać. Pragnęli normalności, która nagle przestała być normą. Pragnęli wolności, bo każdy powinien być równy. Pragnęli wreszcie dzielić się miłością, bo to ludzkie, odruchowe, dające nadzieje. A jej poczucie często było tożsame z wolnością.

Sylwia Winnik napisała reportaż na podstawie ponad 200 listów, a także grypsów i przekazów ustnych byłych więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego w Lublinie, potocznie nazywanego Majdankiem.

Z korespondencji wyłania się nie tylko ogólny obraz okrucieństwa wojny, lecz także historia konkretnych osób, rodzin. Wśród nich losy: Zofii Kołeckiej-Fugiel, Danuty Brzosko-Mędryk, rodziny Kozerów oraz Leokadii i Kurta Szczudło. Jest też historia chłopca, który w obozie zakochał się w dziewczynie. Nie znamy ich imion ani szczegółów pobytu. Jest jednak pamięć o bukiecie chabrów wrzuconym przez okno baraku. Ostatni przejaw zauroczenia.
Treści listów dotyczące samego obozu były najczęściej fragmentem prawdy albo jej przeinaczeniem. Oficjalne treści były cenzurowane przez SS, a informacje, które uznano za niewłaściwe – wymazywane lub zaciemniane. Więźniowie często szyfrowali słowa w sposób zrozumiały tylko dla odbiorcy. Dziś ich znaczenia można się jedynie domyślać lub szukać prawdopodobieństwa w wydarzeniach historycznych czy relacjach świadków. To proste słowa o głębokim znaczeniu. Pisane w ciszy i strachu, krzyczące w przekazie.

To książka o czasach „bezmiłości”, w których miłości wcale nie brakowało. Chociaż często była ona kwestią wyboru.
Data wydania: 2022-06-29
ISBN: 978-83-287-2278-1, 9788328722781
Wydawnictwo: Muza
Kategorie: Reportaż, Listy
Stron: 304
dodana przez: ReginaCatta

Autor

Sylwia Winnik Sylwia Winnik Polska pisarka i blogerka. Ukończyła dziennikarstwo we Wrocławiu. Interesuje się historią, szczególnie drugą wojną światową. Jest autorką bloga Czas na Książki. W 2015 roku została wybrana przez czytelników magazynu „Fanbook” Książkowym Blogerem Ro...

Pozostałe książki:

Dziewczęta z Auschwitz Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy Dzieci z Pawiaka Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945 Rozdzieliła nas wojna
Wszystkie książki Sylwia Winnik

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Moja Biblioteczka

Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

"Bezmiłość"

WYBÓR REDAKCJI
30.06.2022

„Miłość wymagała poświęcenia, bólu, samotności. Nienawiść była prosta w osiągnięciu. Do miłości należało dojrzeć”. Czy możliwa była miłość w obozach zagłady, w obliczu nieuchronnej śmierci, bezdusznej przemocy, zwyrodnialstwa? Czy walcząc o życie, o przetrwanie można myśleć o miłości? Historie ludzi uwięzionych za kolczastymi drutami poruszają i ... Recenzja książki Bezmiłość

bezmiłość

7.09.2022

Kiedy zaczęłam czytać książkę, miałam trochę opory czy się spodoba. Książka nie należy do gatunku romans, obyczajowa jest bardziej zbioru reportaży o miłości w czasach, które dla nas są odległe i znamy je tylko z kart historii. Każdy z nas wie czym była II wojna światowa i co ze sobą niosła. Mamy także wiele książek opisujących życie codzienne obó... Recenzja książki Bezmiłość

@Lalka1@Lalka1 × 5

Czułość

13.07.2022

Miłość w obozie? Czy w takim miejscu można mówić o prawdziwym uczuciu? Kiedy widzi się tylko zło w najczystszej postaci? Kiedy zamiast dobrego słowa od bliskiej osoby słyszy się tylko smagania batem i krzyki esesmanów? Zaryzykuje stwierdzenie, że w literaturze obozowej często pomija lub całkowicie wypiera się aspekt głębszego uczucia. Tak jakby w... Recenzja książki Bezmiłość

Czy można kochać w miejscu przesiąknietym nienawiścią do drugiego człowieka?

22.07.2022

Jak tylko usłyszałam, że pojawi się nowa książka Sylwii Winnik, wiedziałam że muszę ją mieć. Sylwia pisze wspaniałe reportaże o ciężkim czasie wojny i Holokaustu, bardzo starannie i skrupulatnie zbiera materiały, więc jesteśmy pewni, że to co pisze, oparte jest na faktach, czego dowodem są wielostronicowe bibliografie. Sylwia oddaje głos bohatero... Recenzja książki Bezmiłość

Moja opinia o książce

Opinie

@Bookmaania
2022-07-17
9 /10
Przeczytane Przeczytane w 2022 Współpraca Wydawnictwo Muza

Czy w czasie wojny jest miejsce na najgorętsze uczucie jakim jest miłość? Jest i dawało ono większą wolę przetrwania i bytu w padole, w jakim znaleźli się wszyscy nieszczęśnicy..

Bezmiłość to bardzo poruszająca lektura. Wielokrotnie łzy napływały mi do oczu kiedy zagłębiałam się w kolejne dramatyczne i emocjonalne wspomnienia więźniów. Autorka zebrała naprawdę bogaty research po wspomnieniach, listach, grypsach i licznych rozmowach kilku rodzin z czasów, kiedy to zostali skazani na wywóz do obozu koncentracyjnego w Lublinie inaczej nazywanego Majdankiem.

Okrucieństwo jakie miało miejsce jest przeogromne, a znieczulica jaka wtedy panowała do ludzi wstrząsa odbiorcą. Skąd więc w tak brutalnym świecie miejsce na miłość? Okazuje się, że powyższe uczucie to jedyny skrawek nadziei, jedyne uczucie jakie pozwalało ludziom przetrwać w obozach koncentracyjnych..
Fragmenty przytoczonych listów i grypsów, cenzurowane, jednak w dalszym stopniu oddawały uczucia jakie ludzie dzielili między sobą.

"Nietrudno wyobrazić sobie jakie piękne musiały być to emocje."

Książka pani Sylwi Winnik jest emocjonalna. Wzrusza i łamie serce, jednakże ukazuje, że miłość miała ogromny wpływ i oddziaływanie na otaczające z każdej strony zło i okrucieństwo.
Muszę koniecznie przeczytać pozostałe książki autorki, ponieważ zawierają tak ważne wspomnienia ludzi, o których trzeba pamiętać, na zawsze.

× 7 | link |
@gosia_myst
2022-06-25
Przeczytane

„Bezmiłość” to chwytający za serce i pełen emocji reportaż obok którego nie można przejść obojętnie. Na podstawie listów, grypsów i wspomnień byłych więźniów oraz ich rodzin obozu KL Lublin znanego jako Majdanek autorka pokazuje, iż poza chęcią przeżycia czy zaspokojenia głodu chcieli kochać i być kochani. To historia, która wydarzyła się naprawdę, nic tu nie jest wymyślone czy podkoloryzowane. Poznajemy zwykłych ludzi, którzy jak każdy z nas mieli swoje marzenia i plany na przyszłość, które zostały brutalnie przerwane. Autorka przedstawia listy oraz grypsy wysyłane do współmałżonków, rodziców czy wybranków serca. Pisząc niejednokrotnie nie wspominali o okropnościach jakich doświadczają by nie dokładać zmartwień najbliższym. Woleli pisać o tęsknocie i swoich przemyśleniach, a nie o głodzie który towarzyszył im każdego dnia. Te wiadomości dodawały im otuchy i nadziei, pomagały przetrwać najtrudniejsze momenty. W obozie życie liczyło się dniami. Miało wartość czasową podobną do tygodnia czy miesiąca. Miłość powodowała również że niejednokrotnie dzielili się z ukochaną osobą swoimi głodowymi racjami żywnościowymi. Przedstawione historie dają do myślenia, rozdzierają serce i ukazują piekło i okrucieństwo wojny. Czy potrafimy wyciągnąć z tego wnioski? A może są nam obojętne?

× 5 | link |
@Spizarnia_ksiazek
2022-06-29
Przeczytane

Autorka w swoim reportażu, zabiera nas do obozu LK Lublin zwanego Majdankiem. Do miejsca pełnego okrucieństwa, głodu, chorób i śmierci. Jednak głównym tematem jest miłość, nadzieja, pamięć.

" - Czy wolno mi o tym pisać?
- O czym? O tym co tam przeżyliśmy? O tym, że ja nadal żyję, jak jeszcze kilku innych, chodź setki tysięcy już nie?
Jeśli ktoś chce o tym czytać, to wolno.A nawet trzeba. Ku przestrodze."

W trudnej wojennej rzeczywistości odkrywamy wiele barw miłości: romantyczną, matczyną, koleżeńską, do rodziców.
Poruszające wspomnienia byłych więźniów Majdanka, dodatkowo wzbogacone skanami listów oraz grypsów i zdjęciami bohaterów.

To książka o okrutnych czasach, przeszywająca do głębi. Wszystkie historie wypaliły obraz w mojej pamięci, chociaż najbardziej poruszyła mnie historia Zofii. Wyjątkowej kobiety o wielkim sercu, odważnej, która mimo piekła które przeżyła, zachowała w sobie dużo siły, miłości i dobroci. Jestem pełna podziwu i szacunku.

Wzruszająca, pełna emocji, przemyślana i dopracowana w najdrobniejszych szczegółach.

Za egzemplarz dziękuję @muza





× 2 | link |
PA
2022-08-26
9 /10

Przeczytałam sporo tytułów traktujących o najmroczniejszych czasach historii ludzkości, w których to obmyślono i wprowadzono w życie projekt sukcesywnej, etapowej eksploatacji człowieka, degradując go do roli służebnego produktu - dorzucając do tego przedsięwzięcia ogrom okrucieństwa i sadyzmu. Literatura obozowa niesie ze sobą przekaz zupełnie zwyrodniałego kawałka świata, obrazy zdziczenia, zaprzeczające człowieczeństwu. Poraża za każdym razem.

Książka Sylwii Winnik wyróżnia się na tym tle, autorka w swoim tekście świadomie ucieka od brutalnych opisów obozowej codzienności, skupia się na emocjach więźniów, pokazując nam, że nawet w najgorszym z miejsc - możliwa jest wzajemna troska i dobroć.

"Bezmiłość. O czułych wyznaniach w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka" przywołuje zapiski byłych więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Lublin. Poznajemy kolejno bohaterów książki, chłonąc ich bardzo konkretne doznania-odosobnienia, tęsknoty, rozłąki z najbliższymi. Nie sposób przejść obok tych wspomnień obojętnie.

Muszę przyznać, że obok odczuć samych więźniów ogromne wrażenie zrobiła na mnie wrażliwość i wyczucie S. Winnik, która w swoim opracowaniu nie tylko całkowicie oddaje swoim bohaterom głos ale robi z niezwykłym taktem i ciepłem.

"Bezmiłość" to opowieść o świetle, który rozjaśniał mrok, dając siłę do przetrwania, który był ponad złem, którego nie zgasi...

| link |
@z_ksiazka_w_plecaku
2022-07-09
8 /10

Czytacie reportaże? Ja muszę przyznać się, że „Bezmiłość” to pierwszy reportaż jaki trafił w moje ręce i nie żałuję tego. Na pewno „przełamał lody” do tego gatunku literackiego.

Autorka opisuje co działo się z ludnością Lublina i okolic. Co wydarzyło się za kolczastym murem więzienia w Majdanku. W więzieniu, do któregoś jeśli ktoś już trafił, rzadko kiedy wychodził żywy. Ludzie jeśli nie zostali zagazowani to padali z wycieczenia. Więc jak ludzie przetrwali to piekło na ziemi?

„Bezmiłość” to reportaż o obozach koncentracyjnych, w których ciężko nawet pomyśleć, że jakiekolwiek uczucie mogłoby się zrodzić pomiędzy dwoma bestialsko traktowanymi ludźmi. A jednak. Właśnie dzięki miłości ludzie wtedy przerwali ten ciężki okres dla ludzkości. Była ona czymś co dawało im nadzieję, że kiedyś ten horror skończy się. Na pewno pomogło im również pisanie listów. Dzięki nim wiedzieli, że ich rodziny, które są po drugiej stronie muru żyją. W pisaniu widzieli jakiś cel i siłę by dalej walczyć o życie.

„Ktoś powie, że najważniejsze w obozie było przerwanie a nie miłość. Do przetrwania potrzebny był chleb. Ale to najczęściej miłość skłaniała jednego człowieka do oddania swojego kawałka chleba drugiemu. Czy więc, nie można stwierdzić, że w jakimś stopniu miłość była przetrwaniem? Miłość wymagała poświęcenia, bólu samotności.”.

Autorka na podstawie listów, które przetrwały opisała życie w Majdanku. Wspomniała tu...

| link |
MA
2022-07-08
10 /10


Długo nosiłam się z zamiarem napisania tej opinii, bo są takie książki, przy których zatrzymuje się czas, nie liczy się tu i teraz, wszystko inne wydaje się błahe, byle jakie, nieistotne. Tak było z “Bezmiłością”- długo będę nosić tą książkę w sercu...
Przede wszystkim myślę, że to jest to reportaż który porusza ważny temat w bardzo prosty, acz delikatny sposób. Miłość i obóz nie idą ze sobą w parze. Zwykle, gdy czytamy o miłości w wojennych czasach to są to historie fabularyzowane lub gdzieś zasłyszane, przekazane, opowiedziane komuś. Tutaj miłość żyje w listach, jest prawie że namacalna i prawdziwa. Czuje się głęboko poruszona tym jak można pisać o miłości, jaka może być miłość i jak można kochać. Cały czas gdy myślę o tej książce, gdy czytam zaznaczone cytaty, gdy piszę te słowa, mam łzy w oczach. Czytając, czułam dotkliwy, przejmujący ból- obezwładniający i chwytający za serce.
To książka o miłości nieszczęśliwej i naznaczonej bólem i widmem śmierci, a mimo to pięknej, choć to słowo ciężko przechodzi przez gardło w kontekście obozu w Majdanku. A jednak miłość tam była... i ratowała niejednokrotnie , dawała nadzieję i pozwalała przeżyć i trwać. Choć jeden dzień dłużej.
Listy mają tu ogromną moc. Mocno je przeżyłam i jestem naprawdę zdziwiona, że poruszyły we mnie tyle wrażliwych strun i uczuć. Przeżyłam je bardziej niż nie jeden opis śmierci, tortur czy obozowej rzeczywistości. Proste słowo trafiają prosto w serce przez swoja autent...

| link |
@papierowamagnoolia
2022-07-18
10 /10
Przeczytane

Czy w czasach wojny można mówić o miłości?
Czy w obozach śmierci istniała miłość ... czy można było kochać?

Gdy o tym myślę, zawsze mam takie samo zdanie: nawet w okropnych chwilach i okolicznościach ludzie potrafią znaleźć w sobie siłę, która utrzyma ich przy życiu. Często taką siłą okazuje się miłość. Świadomość, że mamy dla kogo żyć, że ktoś na nas czeka, że ktoś za nami tęskni towarzyszyła tysiącom ludzi uwięzionych w obozach koncentracyjnych.

Najnowsza książka Sylwii Winnik podejmuje ten temat. Autorka pisze o "czułych wyznaniach w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka", a tytuł "Bezmiłość" paradoksalnie, odnosi się nie do braku miłość a właśnie do samej miłości i różnych jej rodzajów.

"Pisała listy do domu, na tyle, na ile pozwalała obozowa rzeczywistość. Były pełnymi tęsknoty, przesiąkniętymi dziecięcą miłością, wyznaniami. Na pewno czuła się samotna, bo w towarzystwie tysięcy pasiaków człowiek jest samotny."

Autorka przyznała, że wielokrotnie płakała przy pisaniu tej książki. Ja powiem Wam, że też wielokrotnie wzruszyłam się czytając jej reportaż. Jest to przykład naprawdę ważnej literatury faktu, która swoją treścią uderza prosto w serce. Ale nie może być inaczej gdy czytamy o udręce kobiet i mężczyzn w obozach, których człowieczeństwo i godność były brutalnie odbierane przez nazistów. Każda historia w tej książce, każdej wspomnienie sprawia, że w jakimś stopniu odczuwamy bolesną świadomość horroru, jakiego doświadc...

| link |
@Brzezinkowa
2022-08-20
9 /10
Przeczytane

„Bezmiłość” to książka, która poruszyła moją wrażliwość. Kolejna o tematyce wojennej, która pozostawia ślad w duszy.

Można pomyśleć - co nowego jeszcze można napisać o obozach koncentracyjnych? Przecież wszystko już znamy i wszystko zostało już powiedziane. Okazuje się, że nie.

Tym razem autorka ukazuje nam prywatność rodzin, które zostały podzielone przez wojnę. W tej książce masz szansę przeczytać ręcznie napisane listy przez głównych bohaterów.

Każdy list jest inny i każda litera wymaga skupienia, rozczytania. Dlatego też uczucia podczas odbioru są jeszcze silniejsze.

Każda z historii porusza. Mi natomiast najbardziej utkwiła w pamięci historia dziewczyny, która wysyłała listy do swoich rodziców. Nie chcąc ich martwić, opisywała jak się czuje doskonale i co dobrego jadła. Ze praca ciężka, ale nie popuszczała wodzów żalenia się. Podniosła się ponad swoje cierpienie, by zminimalizować cierpienie innych.

Zaskakujące jest to, że dochodziły do pojmanych paczki żywnościowe, które dawały namiastkę normalności. Nie wiedziałam, że taka możliwość się później pojawiła.

Miłość to właśnie wsparcie drugiego człowieka w tych najtrudniejszych chwilach. Autorka niesamowicie przedstawiła człowieczeństwo i dar życia. To ona dotarła do rodzin więźniów. To ona nie bała się wchodzić w ich życie, by pokazać prawdę. Subtelnie dotknęła intymności tych rodzin.

Niesamowita, pełna trudnych momentów i relacji „z pierwszej ręki”.

...

| link |
@tomzynskak
2022-07-11
8 /10

Czy uważacie, że da się żyć bez miłości?
Przecież tak naprawdę miłość jest z nami zawsze i wszędzie. Czy to podczas wojny, czy podczas choroby, pięknych chwil, ale i tych smutnych. Zgadzacie się?
Zanurz się we wspomnieniach, listach, grypsach więźniów osadzonych w KL Lublin. Przekonaj się, że oni także pragnęli kochać, brać śluby, zakładać rodziny. Chcieli normalności, która tak brutalnie została im odebrana.

„Bezmiłość. Czułe wyznania w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka” to chwytające za serce historie o prawdziwej miłości i chęci wolności. Czytając tę książkę nie sposób nie poczuć wielu emocji. Od radości, po wzruszenie, smutek, żal i nadzieję. Czytanie tak naprawdę prawdziwych historii z piekła niejednokrotnie wywołało u mnie łzy. Tym bardziej, że wszystko to przecież naprawdę miało miejsce. Więźniowie pomimo, że wiedzieli o grożących konsekwencja wysyłania listów nie zaprzestali tego robić. Obok tych cenzurowanych wiadomości wysłali także te pełne miłości i tęsknoty. Wysyłali wiadomości pełne kłamstw, aby nie martwić swoich bliskich. Nie pisali w nich o biciu, odmrożeniach, znęcaniu fizycznym oraz psychicznym. Woleli nie obarczać swoich bliskich ogromnym cierpieniem i trzymać ich niewiedzy. Wszystko to w imię miłości.

„Bezmiłość. Czułe wyznania w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka” to sama prawda. Nie są to tylko wspomnienia, a wiadomości pisane na bieżąco z okrop...

| link |
MA
2022-07-07
Przeczytane

"Bezmiłość" to najnowszy reportaż autorki, której książki są zawsze poparte dokladną i wnikliwą pracą badawczą.

Czym jest miłość?
Miłość to motyle, nadzieja, to poszanowanie czyjejś godności, troska...
Czym była miłość w obozie koncentacyjnym?
Miłość to ostatnia rzecz o jakiej myślimy w kontekście obozu koncentracyjnego.
Pierwsze co przychodzi mi na myśl to głód ból, cierpienie, strach i dziesiątki innych okropnych rzeczy, które tam miały miejsce.
Więźniowie, którym było wszystko jedno co się z nimi stanie.
Stosy trupów nie robiące już na nikim wrażenia, wychudzone szkielety z gałęzistym kończynami...
A jednak wśród takich obrazów istniała miłość. To ona wielu trzymała przy życiu, to dla niej pragnęli żyć, narażali się każdego dnia, znosili poniżanie, bicie, ale w sercu mieli dzieci, męża, żonę, osobę bliską.
Osobę, która dawała tą niewidzialną siłę.
Autorka napisała książkę na podstawie listów, grypsów oraz wspomnień byłych więźniów obozu KL Lublin zwanego Majdankiem.
Dzięki listom dowiadujemy się nie tylko o okrucieństwie jakiego doświadczali więźniowie, ale poznajemy historie konkretnych ludzi.
Historię Danusi, Zosii, rodziny Kozerów czy
Szczudło są też historie bezimienne, a jakże bardzo symboliczne.
Listy były zdawkowe, pełne wzruszeń, prawdy, ale i cenzury, pisane szyframi, a treść była znana tylko odbiorcom.
Kolejna świetnie i rzetelnie napisana książka. Bardzo emocjonująca i wzruszająca. Momentami c...

| link |
@angela_czyta_
2022-07-11
10 /10
Przeczytane

Bezmiłość" o czułych wyznaniach w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka" wyjątkowy reportaż o niezwykłej sile miłości w czasach kiedy to człowiek człowiekowi zgotował piekło na ziemii...
Czy można ocenić ten reportaż? A czy istnieje w ogóle taka skala, która odda to, co czuli ludzie za bramami więzienia, dzielącymi ich od rodziny, żony, matki, córki, ojca, ukochanego...
"Między nimi są tylko słowa i dotyk dłoni poprzez papier z zapisanym listem(..) to opowieść o tym, jak człowiek ze złem sobie radzi. Robi to z miłością i dobrem"
Przepiękne, niezwykle emocjonujące historie ludzi, którzy by zachować resztki swojej godności i człowieczeństwa z którego zostali obdarci poprzez niemieckich gestapowców, pisali listy. Listy przepełnione miłością, miłością czystą, prawdziwą, płynącą prosto z serca. Pisali z nadzieją, że niebawem ich los się odwróci, że przyjdą piękne dni. Ta bezgraniczna miłość dawała im siłę, by przetrwać... Niektórzy doczekali, inni niestety nie, ale nawet umierając nie zapominali o tym, co jest w życiu najważniejsze.
Nie ma takich słów, by opisać emocje, które mi towarzyszyły podczas czytania. Musiałam przerywać lekturę bo łzy nie pozwalały zobaczyć treści. Z mojej piersi dobywało się ciche łkanie, tak bardzo byłam poruszona tymi historiami. Czułam tą miłość całą sobą.
Dziękuję Autorce za ten reportaż. Za to, że pokazała, że tam, gdzie nie...

| link |
@etiudyliterackie
2022-08-03
9 /10

Wojna niosła za sobą ogromne żniwo… ale nawet w tak trudnym czasie należało pamiętać o miłości, o każdym, nawet najdrobniejszym pozytywnym uczuciu, iskierce nadziei, które pomagały ludziom przetrwać.
Sylwia Winnik włożyła ogrom pracy, abyśmy my, czytelnicy, mogli poznać myśli i słowa „nieszczęśników” z obozu zagłady… Każdy rozdział to jakby wzięcie lupy do ręki i przyjrzenie się historii konkretnej rodziny. To ich wspomnienia, listy, grypsy, które łapią za serce. Niejednokrotnie więźniowie unikali najstraszniejszych opisów ich codzienności z niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Lublin, po to aby ich rodziny nie cierpiały jeszcze bardziej.
Strach, tęsknota, przerażenie to właśnie takie emocje dominowały w tamtym okresie, więc każde dobro słowo, każda myśl była na wagę złota…

Na stronach tej książki można znaleźć zdjęcia i fragmenty listów, które jeszcze bardziej potęgowały odbiór wojennych realiów.

Dziękuję autorce za to, że mogłam poznać te historie. Łzy w oczach, ściśnięte serce i ogarniający mnie smutek to tylko skrawek emocji, które towarzyszyły mi podczas lektury, ale myślę, że każdy Polak powinien mieć świadomość tamtych okrutnych dni…

„W każdym miejscu i w każdym czasie, w każdych nawet niewyobrażalnie trudnych warunkach, jest szansa na spotkanie miłości - wielkiej siły, która nawet w najbardziej dramatycznych momentach naszego życia daje nam sens, nadzieję i motywację.”

| link |
ZA
2022-06-28
8 /10

Piękna i wzruszająca książka o miłości w czasach tytułowej bezmiłości. Można by pomyśleć, że literatura obozowa nie ma już czym zaskoczyć, że zostało napisane wszystko, że zostały przeprowadzone już wszystkie rozmowy z ocalałymi, a okrucieństwo obozów koncentracyjnych znane jest każdemu z kart książek czy pamiętników. Myślę, że jeszcze dużo przed nami. Autorka reportażu 𝙱𝚎𝚣𝚖𝚒ł𝚘𝚜́𝚌́ Sylwia Winnik odkrywa coś, o czym chyba nikt nie pomyślałby w kontekście obozów zagłady. O miłości. Czy ona w ogóle była możliwa? Czy ludzie myśleli o niej, jednocześnie walcząc o przetrwanie? Autorka prezentuje historie osób, które w listach przesyłanych do siebie wyrażają nadzieję, troskę, strach i właśnie miłość. To listy, w których poruszane są tematy życia codziennego. To próba wprowadzenia, choć odrobiny normalności w tych nienormalnych czasach. Niektóre przypominają dialogi, inne są wyznaniami. Przez lata próbujemy zrozumieć sens istnienia obozów zagłady. Chyba nigdy nam się to nie uda. Ja mam takie poczucie, że sięgając po literaturę obozową, czczę pamięć o tych, którzy zginęli i o tych, którzy przeżyli okrucieństwo wojny.

| link |
@marta582_82
2022-07-12
10 /10

"Choć­by do cie­bie nie ist­nia­ły drogi,
Wą­ziut­ka ścież­ka lub bez­kre­sny szlak,
Za­wsze mnie wTwoje za­pro­wa­dzi progi
Sza­lo­ny serca takt (...)."
Najważniejsza rzecz zanim zabierzecie się za "Bezmiłość", to zaopatrzenie się w zapas chusteczek, uwierzcie mi na słowo, że będziecie ich potrzebować.
Książek o II wojnie światowej jest całe mnóstwo, ale ta jest naprawdę wyjątkowa.
Rodziny, których najbliżsi byli więźniami obozu koncentracyjnego w Majdanku, opowiadają historie miłosne, które tak naprawdę nie miały racji bytu, historie naznaczone bólem, strachem i stratą, nie będzie żadnym spoilerem, jeśli zdradzę, że nie wszystkie z nich skończyły się dobrze. Jednakże mimo koszmaru, w którym przyszło żyć tym ludziom, ich uczucia były silne i trwały na przekór wszystkiemu, niosąc ze sobą chwile otuchy i normalności.
Listy, grypsy, wspomnienia a także fotografie bohaterów o których tutaj mowa, powodują, że te opowieści mają jeszcze większą siłę rażenia.
Bardzo emocjonalna lektura, przerażająca ale w pewien sposób też pokrzepiająca.
Zatem chusteczki w dłoń i czytajcie.

| link |
@Lalka1
2022-09-07
10 /10
Przeczytane
Zaloguj się aby zobaczyć więcej

Cytaty z książki

O nie! Książka Bezmiłość. czuje się pominięta, bo nikt nie dodał jeszcze do niej cytatu. Może jej pomożesz i dodasz jakiś?
Dodaj cytat
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl