Dziennik kata

John Ellis
7.9 /10
Ocena 7.9 na 10 możliwych
Na podstawie 14 ocen kanapowiczów
Dziennik kata
Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie
7.9 /10
Ocena 7.9 na 10 możliwych
Na podstawie 14 ocen kanapowiczów

Opis

Jak zachowywali się zabójcy w ostatnich godzinach i w ostatnich chwilach swojego życia, stojąc na szubienicy?

Nikt nie znał odpowiedzi na to pytanie lepiej niż John Ellis, pełniący przez niemal ćwierć wieku obowiązki pierwszego kata Wielkiej Brytanii.

Z jego relacji czytelnik dowiaduje się, jak omdlewającą Edith Thompson niesiono na szubienicę, jak doktor Crippen z uśmiechem maszerował na spotkanie stryczka, i jak William Palmer walczył zaciekle o życie w celi śmierci. I dlaczego młodociany Jack Griffiths popędził naprzeciw śmierci.

Jedni ginęli jak bohaterowie, inni zaś jak tchórze...

Kat John Ellis wykonał wyroki na dwustu trzech osobach i spisał kronikę ostatnich gestów wielu spośród tych, którzy przeszli przez jego ręce na finałowej prostej swej podróży ku wieczności.

Książka jest drugim tytułem z serii "Rozmowy z Katem":
Spowiedź polskiego kata - Jerzy Andrzejczak, 2018
Dziennik kata - John Ellis, 2019
Doświadczenia kata - James Berry
Był sobie wesoły kat - Alan Shadrake
Dziennik mistrza katowskiego Franza Schmidta

Tytuł oryginalny: Dairy of a hangman
Data wydania: 2019-04-30
ISBN: 978-83-946528-7-6, 9788394652876
Wydawnictwo: Aktywa
Seria: Rozmowy z katem
Stron: 288
dodana przez: Wiejska_biblioteczka

Autor

John Ellis John Ellis John Ellis był brytyjskim katem przez 23 lata, od 1901 do 1924 r.

Pozostałe książki:

Seeing Things
Wszystkie książki John Ellis

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Moja Biblioteczka

Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

Kat i skazańcy.

29.06.2020

Kat John Ellis wykonał wyroki na dwustu trzech osobach i spisał kronikę na temat swojej pracy kata, a także opisał ostatnie dni życia wielu skazanych. W jego pracy przewijało się wielu przestępców; jedni byli butni i pewni siebie, inni mdleli i drżeli ze strachu przed szubienicą. Kara śmierci w Wielkiej Brytanii była używana od czasów starożytnych... Recenzja książki Dziennik kata

@gloria11@gloria11 × 5

Żadna praca nie hańbi.

7.03.2020

„Dziennik kata” autorstwa Johna Ellisa to kolejny tytuł cyklu pt. „Rozmowy z katem” Wydawnictwa Aktywa. John Ellis to brytyjski kat, zabójca z urzędu, wykonujący przez powieszenie zasądzone wyroki śmierci. Swoją funkcję piastował w latach 1901-1924 i przeprowadził ponad dwieście egzekucji. Historycznie rzecz ujmując i z pewnym przymrużeniem oka mo... Recenzja książki Dziennik kata

Czy kat udźwignie przeszłość?

8.12.2019

John Ellis żył w Anglii na przełomie XIX i XX wieku, z zawodu był fryzjerem. Jednak ta profesja go nie zadowalała i został … katem. Pracował przez 23 lata, uczestnicząc w tym czasie w 203 egzekucjach. Jakim był człowiekiem? Kim trzeba być by dobrowolnie wybrać profesję egzekutora? Dziennik stanowi swoiste studium przypadku dając nam, co prawda ni... Recenzja książki Dziennik kata

Dziennik kata

3.11.2020

Witajcie Kochani. Dzisiaj przychodzę do was z niezwykle wstrząsającą książką „Dziennik kata” John Ellis. Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Aktywa. Jesteście fanami literatury faktu? Książka zawiera wspomnienia byłego kata z Wielkiej Brytanii Johna Ellisa. Funkcję kata sprawował w latach 1901-1924. Z zawodu był fryzjerem. Miał swój s... Recenzja książki Dziennik kata

Moja opinia o książce

Opinie

@WolneLitery
2019-05-21
7 /10
Przeczytane

Książka, która przeniesie nas 100 lat do tyłu, znajdziemy się w Wielkiej Brytanii i razem z Johnem Ellisem będziemy mu towarzyszyli przy egzekucjach, które musiał dokonać. Przez 23 lata był on urzędowym katem i w tym czasie dokonał aż 203 egzekucje! Myślę, że do dnia dzisiejszego jest to bardzo kontrowersyjny temat, który ma tak samo wielu zwolenników, jak i przeciwników i tak samo było w ówczesnej Wielkiej Brytanii. Powiem Wam szczerze, że ta książka mnie zszokowała! Nie sądziłam ,że podejście do osób, na których miała zostać dokonana egzekucja były traktowane w taki sposób. Zacznijmy od tego, że przeciwko nim odbywał się zazwyczaj długi proces, były apelacje, były odwołania ludzi, zgromadzenia i listy pisane do samego króla. Czasami się udawało, jednak w tej książce zobaczymy bardzo mało takich przypadków. Potem oczywiście więzienie, specjalna pojedyncza cela i całe przygotowanie. Kat przybywał wcześniej, musiał zobaczyć swoją ofiarę i oszacować, jak ustawić szubienice! Kompletnie nie zdawałam sobie z tego sprawy, że przy każdej egzekucji była ona ustawiana specjalnie pod osobę na której zostawała dokonywana egzekucja! Liczył się oczywiście wzrost, waga, budowa i... rodzaj szyi! I po tym kat oceniał jaki dać spad! Przerażające, prawda? Nie zapominajmy, że nie mógł się pomylić, bo wtedy śmierć byłaby ciężka, a on byłby oceniany przez lekarza i inne osoby, które mogły zadecydować o usunięciu go od tej funkcji. To on dbał o to, żeby wszystko przebiegła w jak najbardziej humani...

× 1 | link |
@Matka_z_ksiazka
2019-08-21
8 /10

Przyjrzyjcie się tej poczciwej twarzy na okładce książki. To John Ellie - mężczyzna który przez niemal ćwierć wieku był katem Wielkiej Brytanii. W latach 1901 - 1923 wykonał ponad 200 egzekucji. Nie wyglada na takiego człowieka, prawda?

Cała książka to zbiór luźnych opowieści i wspomnień tego człowieka. Czytając tę książkę nie ma się właściwie poczucia że jest to literatura faktu. Kolejne egzekucje opisywane są często bez emocji, z dużą ilością detali technicznych jak długość spadu, czy waga i wzrost skazanego. Jest to książka zupełnie odmienna od „Spowiedzi polskiego kata”, który niewiele chciał na temat egzekucji mówić, nie zdradzał szczegółów. Tutaj natomiast czytelnik wtajemniczony jest w szczegółowy tej pracy a także informacje z poszczególnych procesów, często znanych z historii Wielkiej Brytanii. Zadziwiające że ten fryzjer z zawodu zapamiętał aż tyle detali i tak chętnie o nich opowiedział. O ile w pierwszej książce z serii Rozmowy z katem miało się ogrom refleksji podczas czytania, tak tutaj odbiera się te wszystki historie jak fabularyzowane wycinki z kroniki kryminalnej. W związku z tym tymbardziej zadziwia smutny i nieoczekiwanyi koniec jaki spotkał tego mężczyznę.

Myślę że pozycja ta spodoba się miłośnikom literatury faktu ale też historii - można z niej wyciągnąć wiele informacji dotyczących kryminalistyki, a nawet życia w tamtych czasach w Wielkiej Brytanii. Czekam już na kolejną książkę z serii opisującą również kata z wysp brytyjskich, jedn...

× 1 | link |
@paula1456
2019-11-05
10 /10

Kara śmierci. Kwestia, która nadal budzi w ludziach sporo kontrowersji. Jedni są za, drudzy wręcz przeciwnie. Ale założę się, że nikt z was nie zastanawiał się nad tym, co czują skazańcy kilka dni przed śmiercią, kilka godzin, a nawet kilka sekund. Czy każdy z nich pokazuje odwagę i butę, czy jednak niektórzy boją się tego, co będzie potem? Czy zobaczą światełko w tunelu? A co czują ci, którzy zostają ułaskawieni tuż przed otwarciem zapadni? Ja również się nad tym jakoś głębiej nie zastanawiałam, nie miałam żadnych przemyśleń, ale tylko do czasu...
John Ellis przez jakiś czas pracował w fabryce. Miał tego jednak dość i zapałał uczuciem nagłym i gwałtownym do zawodu kata. Jakim był człowiekiem? Na pewno o dobrym sercu, bowiem pozostawało dla niego najważniejsze to, aby skazaniec w ostatnich chwilach życia czuł się jak najlepiej, zaś sama śmierć, by przebiegała w przeciągu kilku sekund. Jak jednak zachowywały się osoby skazane na śmierć? Bały się czy wręcz przeciwnie, były gotowe do bójki? Tego przekonacie się czytając tę książkę.

" Mężczyźnie w ostatniej chwili krępuje się nogi w kostkach, kiedy staje na zapadni, ale z kobietą nie mogłem w taki sposób postąpić. Napisałem więc do zastępcy szeryfa i poprosiłem o dłuższy pasek, który zamierzałem zapiąć na dolnej części spódnicy."
Szczerze mówiąc, po literaturę faktu sięgam dość rzadko.Ale przeczytawszy opis omawianego tytułu, poczułam się na tyle zaintrygowana, że nie mogłam się oprzeć, aby po niego nie sięgnąć. ...

| link |
@Erna
2019-06-27
7 /10
Przeczytane

Kara śmierci od lat budzi ogromne kontrowersje. Najczęściej myśli się o niej w kategorii sprawców przestępstw, a zapominamy o tych, którzy ewentualny wyrok mieliby wykonać — o katach, osobach legalnie zabijających. Jakie konsekwencje niesie za sobą ten zawód?

Od dawna interesuję się tematyką tak zwanej „true crime”, czyli polskiej „prawdziwej zbrodni”. Jak można się domyślić, dotyczy ona wszystkiego, co związane z szeroko pojętą kryminologią, z różnymi jej obliczami. To niezwykle rozległy zakres pewnych zjawisk, od strony naukowej, ale też kulturowej. Bardzo ciekawią mnie książki poruszające kwestie morderstw, a naprawdę ucieszyłam się, gdy uzyskałam sposobność przeczytania publikacji skupionej na zawodzie ciężkim, acz dość fascynującym, zwłaszcza z perspektywy czysto historycznej. Przedstawiam postać Johna Ellisa, zmarłego ponad osiemdziesiąt pięć lat temu, lecz opowiadającego nam „zza grobu” o swojej pracy. Ellis, urodzony w Anglii, jako młody człowiek zgłosił się do szkolenia w więzieniu Newgate — tym samym został katem. Przekazał wspomnienia, będące świetnym zbiorem anegdot (niezbyt zabawnych, to chyba kiepski dobór słowa) z czasów pełnionej przez niego służby. A działo się wtedy sporo, więc lektura mocno wciąga.

Muszę nadmienić, że abstrahując od jego zawodu, życiorys Ellisa frapuje. Imał się różnych zajęć, lubił próbować nowych rzeczy, wysoko stawiał poprzeczkę. Zawsze dawał z siebie maksimum. Będąc katem starał się usprawnić działania systemu, czym ni...

| link |
@Patriseria
2019-06-04
10 /10
Przeczytane

John Ellis wykonał wyroki na 213 osobach, a ‘Dziennik Kata’ jest niczym innym jak zapiskiem jego pracy w angielskim wymiarze sprawiedliwości. Początek XX wieku obfitował w wielu zbrodniarzy, których nazwiska nie schodziły z pierwszych stron gazet. Część z nich na tyle poruszyła społeczeństwo, że tysiące ludzi wnioskowało o ułaskawienie, pomimo niezaprzeczalnej winy. Inni natomiast ponieśli swoją karę prawie niezauważeni.
W każdym rozdziale poznajemy inną historię. Autor przeprowadza nas przez cały egzekucyjny cykl, zaczyna od przedstawienia oprawcy i jego ofiary. Przytacza przebieg rozprawy sądowej, wskazuje na dowody zbrodni. Ze szczegółami przytacza zachowanie skazanych, na podstawie rozmów z naczelnikami więzienia i strażnikami, którzy im towarzyszyli w ostatnich godzinach życia.
W końcu dochodzi do sedna sprawy, czyli swojej roli w całej sprawie. Przeprowadza nas przez całą ścieżkę egzekucji, od momentu skrępowania skazańca, do pociągnięcia dźwigni zapadni. Każdą decyzję, którą podejmuje od momentu wyboru długości spadu, do innych indywidualnych cech uzasadnia.
Każdy skazany jest dla niego człowiekiem, a nie tylko numerkiem na liście straceń. Nie depersonalizuje przestępców. Stara im się ulżyć, pamięta ile cm przeznaczył na każdego z nich, zna ich budowę, wzrost i wagę – to sprawia, że jest wybitny w swojej roli i w ciągu całej kariery, tylko jedna negatywna informacja trafia do Home Office.

Książkę czytałam naprawdę długo i to nie ze względu na ...

| link |
@marek.wasinski.king
2020-12-28
7 /10
Przeczytane
@mommy_and_books
2020-11-03
10 /10
Przeczytane
@gloria11
2020-06-29
8 /10
Przeczytane
@czytamduszkiem
2020-03-02
7 /10
Przeczytane
@kraszynkaa
2019-11-05
8 /10
Przeczytane
@Kraina_uslana_ksiazkami
2019-08-17
4 /10
Przeczytane W mojej biblioteczce
@ewamroczkowskabooks
2019-06-04
7 /10
Przeczytane Recenzenckie
@WerQa
2019-05-27
10 /10
Przeczytane
@Wiejska_biblioteczka
2019-05-10
7 /10
Przeczytane

Cytaty z książki

O nie! Książka Dziennik kata. czuje się pominięta, bo nikt nie dodał jeszcze do niej cytatu. Może jej pomożesz i dodasz jakiś?
Dodaj cytat
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl