Stara baśń

Stara baśń
4.22
Ocena 4.22 na 5 możliwych
Na podstawie 23 ocen kanapowiczów
Nadszedł dzień Kupały - święto w całym pogańskim obchodzone świecie, dzień Bi...
Nadszedł dzień Kupały - święto w całym pogańskim obchodzone świecie, dzień Białego Boga dnia i światłości, na którego cześć paliły się ognie nad Adrią, nad Bałtem, nad Dunajem, nad Łabą, Wisłą, Dniestrem, Rodanem i Sekwaną. Ze czcią tego Bel-boga, Bela, ludy wędrowały na zachód wszystkie, z koleb...
Pełny opis
Data wydania:
ISBN: 9788374358439
Wydawnictwo: ZIELONA SOWA
Napisz swoją opinię

Opinie

@anek7
@anek7 2010-09-26
Pierwszy tom z cyklu "Dzieje polski". Autor na swój sposób przedstawia baśń o Popielu i Piaście. Ważny jest też wątek romansowy - historia uczuć Domana i Dziwy. Przepięknie opisane obyczaje i religia Słowian, żywe tempo narracji, barwni bohaterowie to najważniejsze atuty powieści. Jest to chyba najlepsza, a z pewnością najpopularniejsza powieść Kraszewskiego, od której należałoby rozpoczynać znajomość z tym autorem. Serdecznie polecam!
@Kama15
@Kama15 2010-07-23
Czytałam ją w klasie VI jako lekturę i muszę przyznać, że spodobała mi się jako jedna z nielicznych powieści historycznych, które mi się podobały. Szybko mnie wciągnęła i wprowadziła w tamten świat ;]
@windblow
@windblow 2011-07-05
Przeczytane (2011-07-05)
Książka bardzo ciekawa. Podobały mi się te sielankowe opisy życia wśród lasów, wciągające wątki i barwnie zarysowane postacie. Warto po nią sięgnąć!
@Da-Nutka
@Da-Nutka 2009-09-14
Przeczytane (2009-07-03)
Trudno mi się było za nią zabrać, próbowałam parę razy, w końcu spodobała mi się, ale byłam już wtedy chyba po studiach...
EL
@Elzemer 2007-10-06
Przeczytane (2007-10-06)
Rewelacja do natychmiastowego przeczytania przed ukończeniem 16 r.ż, bo potem wstyd, że się jej jeszcze nie czytało.
@EmilyStrange
@EmilyStrange 2011-07-23
Przeczytane (2011-07-23)
Moje klimaty ^^, Nawet polonistka mi ja odradzała ,ale się nie dałam i przeczytałam. Polecam mimo wszystko x)
@lea
@lea 2011-01-07
Przeczytane (2011-01-07)
Mimo nieprzychylnych ocen wśród znajomych przeczytałam i nie straciłam czasu.
@Loletka.
@Loletka. 2013-09-23
Przeczytane (2013-09-24)
Ciekawa książka. Z każdym rozdziałem wciągała coraz bardziej.
@agawska
@agawska 2009-09-08
Przeczytane (2009-09-08)
Nuda i dłużyzny. Mocno nieporywająca lektura.
@deana
@deana 2009-02-07
Przeczytane (2009-02-07)
a ja przeczytałam dopiero po maturze:)
Stara baśń

Nadszedł dzień Kupały - święto w całym pogańskim obchodzone świecie, dzień Białego Boga dnia i światłości, na którego cześć paliły się ognie nad Adrią, nad Bałtem, nad Dunajem, nad Łabą, Wisłą, Dniestrem, Rodanem i Sekwaną. Ze czcią tego Bel-boga, Bela, ludy wędrowały na zachód wszystkie, z kolebki swej rajskiej w zimne kraje nowej ojczyzny. Dzień Kupały - najdłuższy w roku, noc Kupały - najkrótsza, były jednym ciągiem wesela, śpiewu, skoków i obrzędów. I na tej górze świętej nad jeziorem, kędy się z sąsiednich mirów na Kupałę najwięcej ludu zbierało, już o wschodzie słońca z kąpieli wychodzące tłumy, przybrane w wieńce, poprzepasywane bylicą, postrojone ziołami kwitnącymi, otaczały starych gęślarzy. Wzgórze lekko opadało zieloną łąką ku wodom jeziora. Na szczycie jego rosły stare dęby, brzozy rzadkie, a dalej gęstszy coraz las ciągnął się dwoma ramiony, łącząc z niezgłębionymi puszczami, które naówczas całą niemal tę ziemię okrywały. Od rana widać tu już było młodzież znoszącą suche gałęzie, łuczywo, bierwiona świeżo ucięte, gdyż martwego drzewa jak na budowę chaty nikt nie używał, tak i na ogień święty nosić go nie było wolno. Gałęzie nawet suche z żywego drzewa musiały być obłamywane, bo w tych, które na ziemi leżały, mieszkała już śmierć. Ze wszech stron widać było sunące sznurami niewiasty w bieli, całe w wiankach i opaskach zielonych, chłopaków w narzuconych na ramiona siermięgach. Zewsząd po gajach i lesie brzmiały przedśpiewy zwiastujące nocną uciechę. Nagotowane ogniska widać było u skraju lasu, pod dębami i głębiej jeszcze. Kamiennymi siekierkami łupano drzazgi na podpał. Każda gromada obejmowała dawne miejsce i zgliszcze swe świąteczne. Gwar wesoły i śmiechy przebrzmiewały po lesie. Fragment

Współtworzący tą stronę
puchar
EL
@Elzemer pierwsza opinia