Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945 recenzja

10 wzruszających opowiadań

Autor: @pola841 ·1 minuta
2020-12-11
Skomentuj
3 Polubienia
Ja szczerze się przyznam, że bronię się przed opowiadaniami. Ledwo zdążę się wgryźć w historię, a ta już się kończy. Jednak w przypadku książki Sylwii Winnik "Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939 - 1945" postanowiłam zrobić wyjątek. Bo historie świąteczne mogą być nie tylko lekkie i radosne.

W środku znajdziemy 10 opowiadań z okresu drugiej wojny światowej dziejące się w różnych miejscach. Po Auschwitz zaczynając po kresy kończąc. Każda z nich jest bombą emocjonalną. Mimo, że ludzie nie mieli czasem nic, starali się, aby ten świąteczny czas w jakikolwiek sposób zaakcentować. By jednak cieszyć się nim i przede wszystkim wierzyć. Mieć nadzieję na lepsze jutro. Po każdym opowiadaniu pozwalałam sobie na chwilę przerwy, refleksji, na uwierzenie, że te historie działy się naprawdę. Jak człowiek nie docenia tego co ma teraz. W książce znajdziemy również fotografie oraz przepisy świąteczne z okresu wojny co sądzę, że dla tych którzy lubią gotować będzie skarbnicą wiedzy. Często powtarzam przy tego typu historiach, że są one potrzebne. Trzeba od czasu do czasu przypomnieć sobie, że takie wydarzenia również miały miejsce. Trzeba o nich pamiętać przede wszystkim dlatego, by nigdy więcej się to nie powtórzyło.

"Gdy pierwsza gwiazdka oznacza nadzieję.
Święta w czasie wojny na zawsze zapadają w pamięć. Cudem zdobyte jedzenie, tekturowa choinka w kącie celi i wspólnie odśpiewane „Bóg się rodzi” na tyłach baraku były szczytem odwagi. Ale tak spędzone Boże Narodzenie stawało się też namiastką domu, iskierką nadziei, że kiedyś jeszcze spędzi się je z bliskimi.
Sylwia Winnik sięga po nie znane dotąd świąteczne wspomnienia świadków historii. Inspiracją była dla niej opowieść rodzinna – wspomnienia prababci o Bożym Narodzeniu obchodzonym tuż po wojnie. W skromnych warunkach, ale w niepowtarzalnej rodzinnej atmosferze. Prababcia Emilia w czasie wojny ledwie uniknęła wywiezienia do Auschwitz. Te święta były więc dla niej prawdziwym cudem.
„Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939–1945” to zbiór wspomnień dotyczących świąt spędzonych w obozach koncentracyjnych, w kołchozach na Syberii albo w konspiracji. Te chwytające za serce historie udowadniają, że w skrajnych sytuacjach to poczucie wspólnoty z innymi ludźmi może dać nadzieję i siłę, by przetrwać."

Moja ocena:

Data przeczytania: 2020-12-08
× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945
Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945
Sylwia Winnik
8.3/10

Gdy pierwsza gwiazdka oznacza nadzieję Święta w czasie wojny na zawsze zapadają w pamięć. Cudem zdobyte jedzenie, tekturowa choinka w kącie celi i wspólnie odśpiewane „Bóg się rodzi” na tyłach barak...

Komentarze
Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945
Moc truchleje. Opowieści wigilijne 1939-1945
Sylwia Winnik
8.3/10
Gdy pierwsza gwiazdka oznacza nadzieję Święta w czasie wojny na zawsze zapadają w pamięć. Cudem zdobyte jedzenie, tekturowa choinka w kącie celi i wspólnie odśpiewane „Bóg się rodzi” na tyłach barak...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Na niebie widać pierwszą gwiazdkę. Rodzina zasiada do wieczerzy wigilijnej. Patrząc sobie głęboko w oczy, składając ciepłe życzenia, życzą sobie zdrowia, miłości i wszelkiego dobra. Zwyczajem naszych...

@Zaczytane_koty @Zaczytane_koty

Rok 1939 wielkie zmiany. 1940 gestapo tworzy getto przesiedlając do niego Żydów. Miasto nie jest już miejscem bezpiecznym tylko pustym i cichym. Jednak Boże Narodzenie ludzie obchodzili mimo to urocz...

@jagodabuch @jagodabuch

Pozostałe recenzje @pola841

Ucałuj ją ode mnie
Queerowy romans dla każdego?

Chcę Wam napisać kilka słów o książce "Ucałuj ją ode mnie" Alison Cochrun. Jest to zimowa propozycja od wydawnictwo WAB. Jak zwykle zachwyciłam się okładką, a nie przecz...

Recenzja książki Ucałuj ją ode mnie
Światła w popiołach
Kolejna część o Sewerynie która trafia prosto w serce

Ten rok był bardzo owocny w rewelacyjne książki! Oczywiście moje typy zdradzę Wam w rocznym podsumowaniu, ale mogę już zdradzić, że "Światła w popiołach" czyli piąty tom...

Recenzja książki Światła w popiołach

Nowe recenzje

Czereśnie zawsze muszą być dwie
Nowy początek
@anianiezgodka:

"Zawsze uważałem, że gdy się dzieje coś złego w naszym życiu, to tylko po to, by za jakiś czas zdarzyło się coś dobrego...

Recenzja książki Czereśnie zawsze muszą być dwie
Do grobowej deski
Czy istnieje przyjaźń do grobowej deski?
@anettaros.74:

„Do grobowej deski” to trzecia i zarazem ostatnia część komedii funeralnej o szalonych przyjaciółkach, które połączyły ...

Recenzja książki Do grobowej deski
Królowa Cieni
Sarah J. Maas “Królowa cieni” - recenzja czwart...
@liber.tinea:

“Królowa cieni” to czwarty tom serii “Szklany tron”. Czy Sarah J. Maas utrzymała powiew świeżości w tej historii, czy s...

Recenzja książki Królowa Cieni
© 2007 - 2024 nakanapie.pl