TYLKO U NAS

Recenzja książki Dlaczego nikt nie widzi, że umieram

Blaga Maryś Magdalenek

Autor: @Johnson ·4 minuty
2021-07-06 4 komentarze 28 Polubień
Bardzo potrzebne są książki, poradniki i publikacje na ważne, społecznie pożądane tematy. Takie, które dotyczą cierpienia ludzkiego, konkretniej przemocy zadawanej człowiekowi przez drugiego człowieka. Specjalnie, w określonym celu, lub też bezmyślnie, ale nadal wymierzanej przemocy. Najgorzej jest, kiedy zjawiska nie widać, bo przecież siniaków nie ma, a człowiek cierpi. Mówię tutaj o przemocy psychicznej, która, dzięki wprawdzie złym czasom do życia, ale jednak jest coraz bardziej piętnowana. Dobrze. Tematu w formie reportażu podjęła się Renata Kim. Jak wyszło?

PROBLEM
Z rozpoznaniem przemocy fizycznej w rodzinie, w domu, w związku, gdziekolwiek – nie ma problemu. Są siniaki, rany, jakieś ślady na zdrowiu. Gorzej jest z przemocą psychiczną. Nie wszyscy mogą sobie z tym poradzić, śladów nie widać, czasami sami będąc ofiarą bagatelizujemy problem. Czym jest przemoc psychiczna? Za Internet: Przemoc psychiczna to taka forma interakcji z drugim człowiekiem, która sprawia, że czuje się on źle. Za przemoc psychiczną uznawane są wszelkie wyzwiska, upokorzenia, szantaże, groźby i manipulacje. Z czasem przybierają one formę powracającą i nasilającą się. Niby oczywiste, ale jednak nie. Co mam robić jeśli widzę takie rzeczy, jak to wygląda, jak sobie z tym radzić? Jak poradzili sobie z tym inni? Temat jest bardzo złożony, byłem bardzo ciekawy, jak sobie z tym poradziła Renata Kim. Dlatego też książka z Klubu Recenzenta nakanapie.pl trafiła do mnie.

KSIĄŻKA
Od razu, dla tych, którzy nie chcą czytać, jak wylewam żale, to nie jest dobra książka. Nie jest też zła. Ona jest nijaka, bez wyrazu, bez powodu, bez sensu. Jak ulotka, którą możecie przeczytać na najbliższym komisariacie Policji o „przemocy domowej”, na zasadzie „Jesteś ofiarą? Zadzwoń, przyjdzie dzielnicowy, spisze kwity, a mąż Ci potem wklepie dwa razy mocniej”. Słowem, Renata Kim nie udźwignęła ważnego i trudnego tematu, którego się podjęła.

CZEPIAM SIĘ
Psycholożka to zawód nieistniejący, natomiast wydawca z uporem maniaka pisze, że autorka to psycholożka, filozofka. Ciekawym tych zawodów, ale z tego co wiem feminatywy na siłę są raczej zabawne, tym bardziej że książka praktycznie pozbawiona redakcji nie trzyma w tym względzie jednej linii partii, tj. wewnątrz mamy mini-wywiad z inną Panią Psycholog, która nie jest psycholożką, a Psychologiem. Zabawne. Na siłę tez powstawiani przyjaciele naszych ofiar z silnym zaznaczeniem, że są gejami, co jednak nie przekłada się na żadne nawiązanie do… czegokolwiek. Ot informacja. Bez żadnej wartości poznawczej, ale z drugiej strony nie napisali też, czy bohaterowie lubią lody pistacjowe, czy malaga. No ale takie czasy, trzeba na siłę wstawiać różne takie sensacje, mimo że nie mają absolutnie żadnego znaczenia dla problemu książki.

REDAKCJA
Największym dramatem tej publikacji jest redakcja. Książka napisana jest bez ładu, składu, bez pomysłu. Jest jak brudnopis ze zbiorem pomysłów na książkę, którego nikt nie uporządkował. Absolutnie brakuje tutaj wydźwięku narracyjnego właściwego reportażom pisanym przez profesjonalnych reportażystów na poziomie. Czytanie tej publikacji to męka, a szkoda, bo temat jest bardzo ważny! Rozdziały. Ich porządek i postać to dla mnie niewyjaśniona tajemnica. Rwane, bez powodu, bez łączności, bez sensu. Żadnej linii „fabularnej” reportażu, żadnego wnioskowania, żadnego stopniowania emocji właściwego tej formie. Chaosu konstrukcji dodaje dziwna, i chyba zmieniana w trakcie pisania koncepcja książki. Najpierw mamy trzy rozdziały o jednej osobie, potem kilka o różnych osobach w ramach akapitów w jednym rozdziale, potem znów o jednej czy dwóch osobach, gdzie na początku podawane jest imię i zawód (ale wiek już nie!) a potem nic, tylko sama opowieść. To nawet u Georga R.R. Martina łatwiej mi było się połapać, który jest synem kogo. Tak opisane bohaterki reportażu sprawiają wrażenie nierealnych, opisanych przykładów, ale filmowej blagi, wymyślonej ku uciesze widzów. Redakcja jest chaosem nie do ogarnięcia. Przez co też obniża się

WIARYGODNOŚĆ
Realne, bardzo poważne problemy przez tak tragiczną formę, są ostatecznie zbagatelizowane, przedstawione w niedojrzały, niefachowy i czysto ideologiczny sposób. Zafiksowanie na udowodnienie i pokazanie tezy, jednak bez żadnego argumentu. To bardzo smutne, że książka idzie za modą, a nie za rzeczywistym problemem. Już pomijając fakt, że praktycznie nie ma tam przykładów mężczyzn psychicznie męczonych i torturowanych przez kobiety, w pracy, w domu, w środowisku. Jest jeden przykład, mam wrażenie wstawiony na siłę i żeby był. Na kilka stron. „Samiec” jako źródło wszelkiego zła. Do tego bardzo silny przekaz, zgodny z ostatnimi publikacjami pewnego dziennika gazetowego, zdrady są spoko i nie ma w tym źródła problemu. Owszem wiązanie się z przemocowym chłopcem (takie określenie, bo mężczyzna się tak nie zachowuje) pozostając jeszcze w innym związku, nie usprawiedliwia zachowań psychopaty, ale! Autorka zestawiła bohaterki praktycznie wszystkie będące już w małżeństwie (!) z dziećmi (!) i nagle płacz bo się związały na lewo z psychopatą! Takie zachowanie i tak opisane, robi tym kobietom więcej krzywdy jak pożytku, bo ich k*rewstwo nie wzbudza żadnego współczucia. Plus jedna z bohaterek katuje psychicznie umierającego męża, odbierając mu ostatnie chwile radości zakończeniem związku noc przed śmiercią, a po jego śmierci ma pretensje że umarł. Poza tym logika postępowania tych kobiet mnie przeraża. 40+ i tłuką się z kochankiem, zachodzi w ciążę (zdarza się) potem się skrobie, potem znów zachodzi w ciążę (!) i dalej od nowa Polsko ludowa. Niesamowite. Doprawia książkę wywiad... nie z policjantem, nie z ekspertem od przemocy psychicznej, nie. Z life-coachem. Kurtyna.

To jest bardzo poważny problem i bardzo ważne zagadnienie. Niestety bardzo spartaczone. Szkoda. Będę musiał znaleźć jakieś dobre publikacje na ten
temat.

Książkę otrzymałem z Klubu Recenzenta nakanapie.pl

06.07.2021 r.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-07-06

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Dlaczego nikt nie widzi, że umieram
2 wydania
Dlaczego nikt nie widzi, że umieram
Renata Kim
7.0/10
Przemoc psychiczna nie pozostawia po sobie zewnętrznych śladów, na ciele ofiar nie pojawiają się siniaki ani zadrapania, ale jej skutki bywają równie bolesne i niszczące. Przekonali się o tym bohat...
Komentarze
@Mackowy
@Mackowy · ponad rok temu
Bardzo wyczerpująca i ciekawa recenzja panie kolego.
Mam wrażenie, że co raz częściej za pisanie reportaży biorą się ludzie, którzy nie powinni tego robić. Sięgając po non fiction ufam, że pisarz posiada aparat poznawczy bardziej rozbudowany od mojego, że potrafi zobaczyć więcej niż ja, opisać to lepiej niż ja i nie ulega trendom, że zjadł zęby na opisywanym temacie, a nie, że kładzie lachę na reaserch i sprawdzenie informacji: bo na psychologii czy innej kosmetologii nie uczyli żeby sprawdzać wiarygodność źródeł. Zaznaczę tylko, że nie czytałem tej książki i jest to luźna obserwacja wysnuta na podstawie osobistych doświadczeń.
× 11
@Johnson
@Johnson · ponad rok temu
Masz "GAD", masz "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie", masz też "Czarni". To są trzy przykłady dobrych reportaży, które czytałem (/słuchałem). I naprawdę można to zrobić dobrze.
× 5
@Mackowy
@Mackowy · ponad rok temu
Ano GAD jest świetny, bo autor wszedł w buty opisywanych przez siebie ludzi, no i dobrze pisał.
× 3
@Johnson
@Johnson · ponad rok temu
Otóż właśnie, Panie kolego. Można dobrze, można nijak.
× 3
@Vernau
@Vernau · ponad rok temu
Świetna recenzja i naprawdę bardzo wnikliwa 😊
Książki nie czytałam, ale znam autorkę z rozmów telewizyjnych i w internecie, i przyznam, że jestem bardzo zaskoczona, bo sprawia wrażenie osoby profesjonalnej, ale ostatnie zdanie z twojej recenzji, to niestety przysłowiowy gwóźdź do trumny:
cyt.: "Doprawia książkę wywiad... nie z policjantem, nie z ekspertem od przemocy psychicznej, nie. Z life-coachem. Kurtyna."

Na koniec, naprawdę powinna być rozmowa albo z policjantem, który się specjalizuje w tych tematach albo z psychologiem, też ekspertem w tym zakresie.
Niestety jest sporo takich "specjalistów". Ostatnio przeczytałam artykuł jednego pana specjalisty od psychopatów, który twierdzi, że psychopata jednak ma sumienie, a wszyscy psychologowie, którzy się tym zajmują wiedzą, że tak nie jest, bo psychopata nie odczuwa empatii i nigdy jej nie odczuje, bo ich mózg działa inaczej, to czysta biologia mózgu psychopaty.
Najgorsze jest to, że jak ktoś nie jest zorientowany w tych tematach, to takie książki lub wypowiedzi na youtubie mogą przynieść ofierze przemocy więcej szkody niż pokierować ją do profesjonalistów, gdzie znajdzie prawdziwą pomoc.

× 7
@Johnson
@Johnson · ponad rok temu
Książka szkodliwa nie jest, opisuje pewnie praktyki przemocy psychicznej, ale! Nie ma tam bardzo potrzebnej konkluzji, podsumowania, miejsca gdzie ewentualnie można się zwrócić. Zabrakło takiego mocnego podsumowania. Bo przecież nie o klepanie się po plecach tutaj chodzi.
× 3
@LetMeRead
@LetMeRead · ponad rok temu
@Vernau, rozmowy z psychologiem/psychoterapeutą w tej książce są.
× 1
@Johnson
@Johnson · ponad rok temu
Dwie. Po kilka stron. O tym samym, merytoryczność "taka se".
× 1
@LetMeRead
@LetMeRead · ponad rok temu
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam.
× 2
@Johnson
@Johnson · ponad rok temu
Na tym polega piękno słowa pisanego. Jak różnie można je postrzegać! :)
× 1
@LetMeRead
@LetMeRead · ponad rok temu
No niby tak. Byłoby o czym dyskutować przy tej whisky. ;-)
× 2
@Johnson
@Johnson · ponad rok temu
Nadal czekam!
× 1
@LetMeRead
@LetMeRead · ponad rok temu
A szczepionyś?
@Johnson
@Johnson · ponad rok temu
Owszem, tak.
× 1
@Rudolfina
@Rudolfina · ponad rok temu
No i komu tu wierzyć? 😉 Może, po prostu, trzeba wyciągnąć średnią?
× 3
@Antytoksyna
@Antytoksyna · ponad rok temu
Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku książki " Seksuolożki". @Johnson niemal zrównał ją z ziemią, a @Harey oceniła dość wysoko i zwróciła mi uwagę, że mam tak ślepo nie przyklaskiwać tylko przeczytać. Tak więc, musiałam przekonać się na własnej skórze. Przyznaję, że po przeczytaniu jednak bliżej mi było do opinii Harey. Stąd odważę się stwierdzić, że męski (Johnsonowy) punkt widzenia może się znacząco różnić od kobiecego, zwłaszcza w kwestii ujęcia trudnych "damsko - męskich" problemów. Johnsonowi przesyłam 😘.
× 2
@Rudolfina
@Rudolfina · ponad rok temu
@aleksiunka, jest w tym coś 😉 Johnson jednak ma również kilka uwag co do formy, a tutaj trudno polemizować. Jeżeli”kupujemy” przesłanie, to przymykamy oczy na niedociągnięcia. Więc chyba jednak pomysł z wyciągnięciem średniej ma jakiś sens 😉
× 2
@Antytoksyna
@Antytoksyna · ponad rok temu
@Rudolfina, jasne. Nie mówię, że nie! Kiepska forma potrafi zabić najbardziej wartościową treść lub kompletnie zniechęcić do czytania.
× 1
@Johnson
@Johnson · ponad rok temu
@aleksiunka
Stąd odważę się stwierdzić, że męski (Johnsonowy) punkt widzenia może się znacząco różnić od kobiecego, zwłaszcza w kwestii ujęcia trudnych "damsko - męskich" problemów.
Nic bardziej mylnego. Moja płeć nie ma tu absolutnie nic do rzeczy. Zresztą dlaczego miałaby mieć? Problem przemocy psychicznej jest "damsko-męskim problemem" ? W pewnym sensie jest (w przemocowej relacji związkowej), ale nadal nie rozumiem, jakie ma znaczenie moja płeć w kwestii tego, jak widzę książkę i sposób przedstawienia problemu (jak bardzo wybrakowany, napisałem w recenzji).

Co do sytuacji z "Seksuolożkami" i @Harey, pozwolę sobie nie zabrać głosu. ;)
× 1
@Antytoksyna
@Antytoksyna · ponad rok temu
@Johnson, oczywiście mogę się mylić. Na mnie "Seksuolożki" nie zrobiły takiego wrażenia jak na Harey, co zgadzałoby się z wywodem Rudolfiny o wyciągnięciu średniej. Po prostu, Wasze skrajne opinie przypomniały mi tamtą sytuację. Nic ponadto.
@Antoniowka
@Antoniowka · ponad rok temu
Książkę czytałam grubo ponad rok temu, więc nie wszystko pamiętam.

I z jednej strony zgadzam się z tym, że "Dlaczego nikt nie widzi, że umieram" absolutnie nie wyczerpuje tematu, trochę razi też "nowoczesność" książki ( jak przytoczona przez Autora recenzji "psycholożka" czy przypadek Pani, której kochanek znęcał się nad nią psychicznie - absolutnie jestem daleka od stwierdzeń typu "sama sobie winna", jednak nie odczuwałam w stosunku do niej takiej empatii, jakby to było w innej sytuacji).

Niemniej jednak, jako osoba która do tej pory nie interesowała się taką tematyką (i w sumie dalej się nią nie interesuję), dowiedziałam się kilku nowych rzeczy. I choć nadal nie mogę zrozumieć, jak można trwać w związku, w którym partner (partnerka) krzywdzi, to lektura uświadomiła mi, że nic nie jest takie proste i zero-jedynkowe.
× 1
Dlaczego nikt nie widzi, że umieram
2 wydania
Dlaczego nikt nie widzi, że umieram
Renata Kim
7.0/10
Przemoc psychiczna nie pozostawia po sobie zewnętrznych śladów, na ciele ofiar nie pojawiają się siniaki ani zadrapania, ale jej skutki bywają równie bolesne i niszczące. Przekonali się o tym bohat...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

To bardzo ciężki temat. Bardzo. Jednego jestem pewna – ten temat jest bardzo ważny nie tylko dla Kobiet ale i dla Mężczyzn. Książka opowiada historię kobiet i mężczyzny, którzy w swoim życiu doświadc...

@Magda_Maruszak @Magda_Maruszak

"Dlaczego nikt nie widzi, że umieram" Renata Kim Wydawnictwo W.A.B. Interesowaliście się kiedyś zaburzeniami psychicznymi? Ja zawsze lubiłam czytać historie ofiar przemocy psychicznej, zastanawiałam...

@wiktoria.wasilewska @wiktoria.wasilewska

Pozostałe recenzje @Johnson

Człowiek, który umarł
Zabójczy żart

Powiem szczerze, że twórczość Pana Anttiego Toumainena była mi po lekturze jednej z jego powieści niemiłą i średnio atrakcyjną. O ile Uzdrowiciel właśnie, bo taki tytuł ...

Recenzja książki Człowiek, który umarł
Adwokat diabła
Prawnik Potępiony(ch)

Odkopując stosy wstydu zbudowane z książek kupionych dawno temu, natrafiłem na zafoliowaną jeszcze, nabytą w 2019 r. książkę Andrew Neidermana „Adwokat Diabła”. Książka ...

Recenzja książki Adwokat diabła

Nowe recenzje

Ostatnia ,,więźniarka'' Auschwitz
Ostatnia więźniarka Auschwitz
@wolinska_ilona:

"Jeśli Bóg istnieje, będzie musiał błagać mnie o przebaczenie"- słowa wydrapane na ścianie bloku w jednym z obozów konc...

Recenzja książki Ostatnia ,,więźniarka'' Auschwitz
Sypiając z psychopatą
Sypiając z psychopatą
@wolinska_ilona:

Caroline Woods była szczęśliwą matką dwóch dorosłych córek, miała ciekawą pracę, przyjaciół, na których zawsze mogła li...

Recenzja książki Sypiając z psychopatą
Wojna. Saga wołyńska
Wojna
@wolinska_ilona:

"Saga Wołyńska. Wojna" to powieść, na którą czekałam z ogromną niecierpliwością. Pierwszą częścią Sagi, Joanna Jax skra...

Recenzja książki Wojna. Saga wołyńska
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl