Recenzja książki Dożywocie

Dożywocie - Marta Kisiel

@enedtil @enedtil · 2011-02-22 09:25:17
W porządku, przyznaję się. Uwielbiam bamboszki, zwłaszcza różowe, podkoszulki z Myszką Miki, sprzątać, prać, prasować. Mam słabość do grządek kapusty, w których można sobie palnąć w łeb. Kocham dziergać, może nie na drutach, ale na pewno na czyichś nerwach, a raz w miesiącu, kiedy dopada mnie PMS, zamieniam się (przynajmniej tak twierdzi mój mąż) w pradawnego stwora z głębin odwiecznego zła. I tak, uważam, że Rudolf Valentino to idealne imię dla króliczka. Biorąc pod uwagę wszystkie te "zalet" sądzę, że będę idealnym dożywotnikiem Lichotki. Jako bonus mogę zabrać ze sobą dwa uroczo wredne i złodziejskie koty, które będą stanowić idealną kompanię dla Zmory.

Mieszkać w Lichotce to zapewne nie tylko moje marzenie. Gotycki, ceglany dom ani to mały ani duży, z wieżyczką, przestronną werandą, położony w lesie na zupełnym odludziu. Te wnętrza w stylu terror gothic, biblioteka mieszcząca w sobie tysiące woluminów. Sypialnia z potężnym łóżyszczem, gwarantującym pierwszorzędne koszmary. Piwnica, kryjąca jedną, ale dużą niespodziankę. Jednak czymże był by dom bez swoich domowników, a w tym przypadku dożywotników? Pewnie oazą spokoju i ciszy, ale nie gwarantującą takich wrażeń i przeżyć, jakie potrafi dostarczyć mały, zasmarkany anioł w różowych bamboszkach, z celofanowymi włoskami i oczkami mieniącymi się wszystkimi kolorami tęczy. Uroczy, kochany i tak słodki, próchnica zębów murowana. Do towarzystwa ma widmo nieszczęsnego panicza Szczęsnego, które co prawda próchnice zębów nam daruje, ale z naszym zdrowiem psychicznym i cierpliwością może być już gorzej. Utratę cierpliwości gwarantują również cztery utopce, uporczywie zajmujące łazienkę na piętrze. Tak więc dzięki Bogu za Krakersa, który dobrodusznie i uspokajająco poklepie nas macką po plecach, podczas gdy reszta macek będzie dokonywać w kuchni kulinarnych rewolucji. Zapomniałabym o Zmorze - wdzięcznej kanapowo-naręcznej kocicy. Lichotkę z całym tym tałatajstwem i menażerią … ekhem, dożywotnikami chciałam powiedzieć … odziedziczył Konrad Romańczuk, typowy miastowy facet, próbujący skończyć pisanie dzieła swojego życia, w czym dzielnie przeszkadza mu siła wyższa (bez uprawnień kierująca światem, na pewno kobieta), jego lokatorzy oraz mały, różowy i puchaty sierściuch z ostrymi siekaczami, czyhający na jego życie.

Chwila, zaraz … chyba jeszcze nie wspomniałam czego tyczy się ten mój cały wywód. A tyczy się on "Dożywocia", zbioru 5 opowiadań autorstwa pani Marty Kisiel. Opowiadań, które łączy ze sobą miejsce, w których się one dzieją, jak i postacie, które w nich występują. Miejsce i postacie. Tak. Chyba u góry już trochę na ten temat napisała. Chciałam jeszcze dodać, że dawno nie spotkałam się z tak barwnie i wyraziście wykreowanymi bohaterami. Każdy ma w sobie to magnetyzujące i przyciągające "coś", więc trudno mi powiedzieć, który najbardziej przypadł mi do gustu. Czy kochane Licho, ze swoją alergią na piórka, co by tylko chodziło, sprzątało i rozkosznie się zachowywało, alleluja? Czy nieszczęsny panicz Szczęsny ze swoją poezją, różową frotką spinającą jego loczki na czubku głowy i jesienno-zimowo-wiosenną chandrą i letnią przerwą na konfitury? Czy Kondziu z tym ironicznym i ciętym poczuciem humoru, drażliwością i alergią na Szczęsnego? Doprawdy, nie jestem w stanie zdecydować. Każda postać mogłaby zostać bohaterem osobnej książki, a ja z chęcią czytałabym jej perypetie.

Co tak bardzo urzekło mnie w "Dożywociu" i mile zaskoczyło? Oprócz wyżej wspomnianych bohaterów, był to styl pisania, sposób prowadzenia, jak i same dialogi, liczne porównywania oraz barwne i dosadne opisy, a przede wszystkim poczucie humoru, jakie pani Marta zawarła w swojej książce. Przyznam szczerze, że nie sądziłam, iż kiedykolwiek to powiem czy napiszę, ale, jeśli chodzi o styl pisania, pani Kisiel to dla mnie damska wersja Terry’ego Pratchetta. To chyba jeden z największych komplementów jaki może paść z moich ust, ale pani Marta w pełni na niego zasługuje. Czytając "Dożywocie" cały czas towarzyszyło mi to radosne i błogie uczucie jakie gości w mojej głowie, sercu i duszy podczas lektury książek sir Terry’ego. Mimo że Świat Lichotki jest znacznie mniejszy, podobał mi się i zafascynował mnie na równi ze Światem Dysku.

Cała książka jest przesiąknięta i przepełniona niezwykłym humorem, ciepłym i miłym, ostrymi i ciętym, ironicznymi i absurdalnym, czyli takim jaki kocham najbardziej. Dialogi, opisy czy humor sytuacyjny wywoływały u mnie niepohamowane napady śmiechu oraz konieczność przeczytania danego fragmentu książki na głos mojemu mężowi, żeby i on mógł zaznać tej niezwykłej radości jaką dawała lektura tych opowiadań.

Cudowna okładka, bohaterowie, zawarte w tej pozycji treści – wszystko to jest na najwyższym poziomie, a książka urzeka całą sobą. I może tylko zakończenie pozostawia pewien … niedosyt ? … smutek? Taką dziwną pustkę … zresztą jak przeczytacie (lub już przeczytaliście) będziecie wiedzieć o co mi chodzi i może Wy nazwiecie lepiej to uczucie. Ja od siebie chcę dodać, że lektura "Dożywocia" była niezwykłą, fascynującą, zabawną i taką miłą sercu przygodą. Polecam tę książkę każdemu, a pani Marcie dziękuję za danie mi możliwości poznania Licho, Szczęsnego, Krakersa, Konrada, Zmory, Kusego, nawet panny Bercikówny i jej seksownych majteczek, które mogły by uchodzić za namiot lub spadochron. Te postacie i ich przygody już na zawsze pozostaną w mojej główce. Wielkie dzięki, alleluja!

[Opublikowane wcześniej na moim blogu http://fantastyczne-zaczytanie.blogspot.com/ ]
Ocena @enedtil:
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Dożywocie
Dożywocie 9.6 /10
Marta Kisiel
Lichotka. Dom nad rozlewiskiem to przy niej komórka na graty. Gotycka rozpusta budowlana, spełniony...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Wiecie jak to jest jak wasza dobra znajoma wybiera nie znaną Wam książkę do Book Touru? Ja wiem! @kasia_recenzuje po raz kolejny wciągła mnie w swoje sidła i zachęciła do spotkania z historią z pierw...

Ostatnimi czasy sięgam po różnorodną tematykę książek i bywa tak, że nieźle się wkopie. Tym razem zmierzyłam się z "Dożywociem" Marty Kisiel i nie wiem czy jeszcze raz bym się na nią porwała. ...

@ZaczytanaMalwa @ZaczytanaMalwa

Inne recenzje @enedtil

Książka Łowcy mitów

Christopher Golden, amerykański autor horrorów, powieści fantasy, komiksów i gier wideo. Zdobył liczne nagrody, a jego k...

Książka Łaska Utracona

Paranormal romance. Trzeba przyznać, że to ostatnio bardzo popularny i poczytny gatunek. Jednak głośno i bez skrępowania...

Nowe recenzje

Książka Proś o wybaczenie

Jakiś czas temu zrozumiałam, że ja chyba jednak zaczęłam lubić książki kryminalne. Choć jeszcze ani razu nie udało mi s...

Książka Czwarta prawda

Książka wciągnęła mnie do cna. Czytając ją przeniosłam się do egzotycznych Indii z całą ich różnorodnością, wieloku...

@Magdabial @Magdabial
Książka Minecraft. Wypadek

„Minecraft. Wypadek” Tracey Baptiste to propozycja dla młodszych czytelników. I chociaż daleko mi do wieku, w którym cz...

MA
@maitiri_books_2

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się