Dożywocie

autor: Marta Kisiel
Dożywocie
9.64
Ocena 9.64 na 10 możliwych
Na podstawie 25 ocen kanapowiczów
Lichotka. Dom nad rozlewiskiem to przy niej komórka na graty. Gotycka rozpusta ...
Lichotka. Dom nad rozlewiskiem to przy niej komórka na graty. Gotycka rozpusta budowlana, spełniony sen szalonego stolarza, a w środku: zasmarkany anioł stróż, tajemniczy Krakers z tiramisu na dokładkę, jakieś tragiczne widmo i utopce w łazience. Jeszcze nigdy w życiu Konrad Romańczuk nie czuł się ...
Pełny opis
Data wydania: 2010-11-19
ISBN: 978-83-7574-253-4 ( 9788375742534 )
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Stron: 376
puchar @przemekk @przemekk pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Recenzje

Dożywocie - Marta Kisiel
W porządku, przyznaję się. Uwielbiam bamboszki, zwłaszcza różowe, podkoszulki z Myszką Miki, sprzątać, prać, prasować. Mam słabość do grządek kapusty, w których można sobie palnąć w łeb. Kocham dziergać, może nie na drutach, ale na pewno na czyichś nerwach, a raz w miesiącu, kiedy dopada mnie PMS, z...
Dożywocie nie musi być nudne
Bez zbędnych wstępów i udziwnień. Prosto z mostu: według mnie, jest to najlepsza książka roku 2010. Żadna tam górnolotna literatura, ale taka trafiająca do czytelnika - od razu, prosto do serca. Konrad Romańczuk jest pisarzem fantastą, poetą i mistrzem pióra. No może z tym mistrzem przesadziłem. Po...
Napisz swoją opinię

Opinie

@MariDa
@MariDa 2018-12-08
Nastał wreszcie dzień, kiedy spotkałam się z twórczością Marty Kisiel. Sięgałam po „Dożywocie” z nadzieją na mega lekturę, ale coś poszło nie tak. Co dokładnie? Za bardzo zafiksowałam się na przedstawionych na okładce bohaterów, przez co moje oczekiwania były baaaardzo wysokie. Wręcz za bardzo. Ale dość tych wstępów! Konrad Romańczuk to 33-letni mężczyzna, który dostaje w spadku wiekowy dom… ale nie tylko! Konrad szybko się przekonuje, iż jego nowy domek zamieszkują szalenie osobliwi mieszkańcy. Kto na przykład? Anioł, który uwielbia sprzątanie i ma alergię na własne pióra, czy dusza młodego poety, która nie daje nikomu spokoju i sama też nie potrafi go zaznać. Brzmi ciekawie? A zapewniam, że pozostali lokatorzy są jeszcze ciekawsi! Pierwszy tom cyklu „Dożywocie” zamieszał mi w głowie, niczym czarownica w małym kotle. Z jednej strony przypadło mi do gustu miejsce akcji, czyli nie pierwszej świeżości dom, umiejscowiony z dala od ciekawskich spojrzeń. Takie klimatyczne miejsce, gdzie chętnie udaliby się łowcy duchów – jeśli tego nie zrobiliście, koniecznie rzućcie okiem na okładkę książki! Z drugiej strony, opis lokatorów, którym podzieliła się autorka, sprawił, iż moja wyobraźnia stworzyła sobie pewną całość, w której działo się naprawdę dużo. I teraz tak… Otworzyłam książkę, zaczęłam czytać i... czar prysł. Największym rozczarowaniem okazało się zderzenie mojego wyobrażenia z wizją autorki. W mojej głowie było mrocznie, ale jednocześnie lekko. W głowie autorki było natomiast na siłę lekko i bardzo dziecinnie. Nie potrafiłam się przekonać do treści i właściwie do tej pory nie potrafię. Sam pomysł podoba mi się bardzo i gratuluję autorce fantazji. Połączenie starego domu z nietypowymi lokatorami, w których nikt nie wierzy, jest pomysłem świeżym i naprawdę ciekawym. Niestety samo wykonanie kompletnie mnie nie przekonało. Zwłaszcza humor, który był często i gęsto, ale dla mnie był to humor suchy i trochę na siłę. Przepraszam, ale nie przekonał mnie. Brakowało mi również jakiegoś wątku, który wyraźnie odcinałby się na tle całej reszty. Mogłoby to być cokolwiek. Naprawdę. Bo nic nie nudzi bardziej, jak czytanie o codzienności. A jak dodać do tego lekkość, która jest taka na siłę, to już w ogóle. „Dożywocie” to dla mnie dobrze rokująca fantastyka opisana w dziecinny sposób. Z pewnością wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale tak to właśnie widzę. Jednak na plus zaliczyć można ilustracje, które są bardzo klimatyczne. Szkoda tylko, że jest ich tak mało, bo zaledwie kilka. Nie mam dobrego zdania o „Dożywociu” i jest mi z tego powodu bardzo źle. Czaiłam się na niego bardzo długo, okładka i opis obiecywały mi mnóstwo dobrej zabawy, a tymczasem wspominam jedynie ciągłe sprawdzanie, ile jeszcze stron do końca. Ale postanowiłam się nie poddawać i sięgnę po drugi tom, czyli „Siłę niższą”. Czy będzie lepiej? Wierzę, że tak. Choćby z uwagi na zakończenie „Dożywocia”, które nieco mnie zaintrygowało. I z uwagi na niektórych bohaterów, których polubiłam po naprawdę długim czasie.
@iziu08
@iziu08 2011-01-25
Przeczytane (2011-01-25)
Po komentarzach i recenzjach spodziewałam się, że książka będzie genialna, ale żeby aż tak.! Wciągnęła mnie i to nawet bardzo. Z zapartym tchem śledziłam poczynania dożywotników, z każdą stroną przywiązując się do nich coraz bardziej. No bo jak tu nie lubić widma z tendencją do cielesności, w dodatku poety, potwora z głębin z zamiłowaniem do gotowania, o wiecznie zasmarkanym aniele stróżu, paradującym w różowych bamboszkach nie wspominając. Cały czas śmiałam się do rozpuku i błogosławiłam moją chorobę lokomocyjną, która nie pozwoliła mi na czytanie tej książki w autobusie, bo wtedy niechybnie wylądowałabym w wariatkowie ; )) Nie trzeba nic więcej pisać, poza powtórzeniem, że książka jest po prostu rewelacyjna. Idealna lektura na poprawę humoru, nawet tego najgorszego, alleluja! : ]
@Yoggobela
@Yoggobela 2011-05-23
Przeczytane (2011-05-23)
Polubiłam tę książkę od pierwszej strony. Od trzeciej już pokochałam. Swoją lekkością, zabawnym, barwnym językiem i przede wszystkim oryginalnymi, świetnie wykreowanymi bohaterami uplasowała się w czołówce najlepszych książek dla relaksu i czystej uciechy. Uwielbiam wiecznie kichające Licho, mhrocznego nieszczęsnego Szczęsnego, Rudolfa Valentina i pozostałe postacie, które sprawiały, że śmiałam się na głos. Niebanalne pomysły autorki na perypetie w Lichotce sprawiły, że ciągle działo się coś ciekawego. Konrad nie zaznał nudy, ja tym bardziej. :) Z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu.
@gudrun
@gudrun 2011-01-06
Przeczytane (2011-01-01)
„Doglądałom badylka codziennie!” –tak mogę podsumować moją przygodę z Lichotką i jej mieszkańcami. Mogłabym i tak - ale mnie Licho wciągnęło! Czytałam je w bamboszkach i bez bamboszek (w dzień i w nocy) i ciągle mi tej całej Lichotki mało :) Wszystko się zgadza - tak jak napisali -> w gotyckim domostwie trudno o normalne zachowania. Przerabiając nieco autorkę –tam każdy ma ‘narąbane we łbie jak cyganka w tobołki’. Wyśmienite to doprawdy, ach wyśmienite! Książka inna niż wszystkie. Dobra zabawa gwarantowana -> POLECAaaaaM!
@calamitas
@calamitas 2012-06-09
Przeczytane (2012-06-09)
Genialna książka ku pokrzepieniu serc. Polecam marudom i nieszczęśnikom dla podniesienia na duchu i słodkiego oderwania się od szarzyzny dnia powszedniego. Jest zabawna, pełna pozytywnej energii i domowego ciepełka. I cóż że dom ten jest trochę nietypowy, bo tworzy go rodzina 'patchworkowa'? Sama bym się chętnie do zgłosiła do Lichotki na dożywotnika.
@Ivciak
@Ivciak 2012-01-03
Przeczytane (2013-01-01)
Dawno nie czytałam tak świetnie napisanej książki. Po pierwszych kilkunastu stronach człowiek nie może powstrzymać się od śmiechu. :) Anioł uczulony na kurz, świetny kucharz - ośmiornica Krakers i mój ulubiony - panicz Szczęsny wieczny romantyk. Przy takim zestawieniu nie sposób się nudzić. Polecam!
@fri2go
@fri2go 2011-01-09
Przeczytane (2010-01-01)
"Dożywocie" zdecydowanie polecam. Jeśli komuś podobają się fragmenty http://nakanapie.pl/forum/ksiazki/901/dozywocie-patronat-nakanapie-pl to zapewniam, że książka trzyma taki sam, a może nawet wyższy poziom (to może być jeszcze wyższy?). Z niecierpliwością czekam na jakiś ciąg dalszy :)
@azi1986
@azi1986 2011-07-26
Przeczytane (2011-07-26)
Książka jest doskonała dla tych, którzy uwielbiają pośmiać się przy dobrej lekturze:) Nie pamiętam kiedy tak się śmiałam czytając książkę. Napisana jest świetnym językiem, a postacie są naprawdę nietuzinkowe:) Od pierwszej chwili można się w nich zakochać:)
@Agathe
@Agathe 2013-11-19
Przeczytane (2012-08-05)
Książka przezabawna :D Nie mogłam się oderwać. Czyta się ją niesamowicie szybko i przyjemnie, aż się chce więcej:) Jeszcze nigdy książka nie wywołała u mnie takich napadów śmiechu i to co kilka linijek:D Serdecznie polecam!!!:)
@przemekk
@przemekk 2010-11-19
Przeczytane (2010-01-01)
Po lekturze fragmentów: http://nakanapie.pl/forum/ksiazki/901/dozywocie-patronat-nakanapie-pl książka zdecydowanie trafia do planowanych :-)
Autorzy
Marta Kisiel
Marta Kisiel
Marta Kisiel (1982) – polska pisarka fantasy. Z wykształcenia polonistka. Debiutowała w 2006 roku na łamach internetowego magazynu Fahrenheit opowiadaniem Rozmowa dyskwalifikacyjna. Na swoim koncie ma...
Inne książki:
Książka Nomen Omen
Książka Małe Licho i tajemnica Niebożątka
Książka Oczy uroczne
Książka Pierwsze słowo
Kategorie
Powieść polska