Małe Licho i tajemnica Niebożątka

autor: Marta Kisiel
Małe Licho i tajemnica Niebożątka
8.78
Ocena 8.78 na 10 możliwych
Na podstawie 9 ocen kanapowiczów
"Małe Licho i tajemnica Niebożątka" to ciepła i mądra opowieść o trudach dzieciń...
"Małe Licho i tajemnica Niebożątka" to ciepła i mądra opowieść o trudach dzieciństwa, o samodzielnym stawianiu czoła światu i o odwadze bycia innym. To idealna książka dla młodych Czytelników, dla których szkoła to także próba przekonania siebie do innych. Charakterystyczny dla autorki język skrzy h...
Pełny opis
Data wydania: 2018-9-19
ISBN: 978-83-280-5221-5 ( 9788328052215 )
Wydawnictwo: Wilga
Stron: 304
puchar @Bibliotecznie @Bibliotecznie pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Recenzje

Opierzone Licho
Stary, podniszczony dom na obrzeżach miasta, w którym mieszkają strachy, potwory i inne zjawy, a wśród nich mały chłopiec ...Tak się rozpoczyna historia Bożka, zwanego przez bliskich czule Niebożątkiem. Wiedzie on udane i pełne przygód życie w swoim dziwnym domu, wychowując się i bawiąc z jego dość...
Bajkowa opowieść o tym, co w życiu najważniejsze...
Piękna, mądra, wypełniona ciepłymi emocjami i do tego porywająca nas swoją baśniową fabułą bez reszty - taka jest właśnie najnowsza książka Marty Kisiel, która tym razem postanowiła stworzyć opowieść dla najmłodszych czytelników! Książka ta nosi tytuł "Małe Licho i tajemnica Niebożątka", i ukazała s...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Bibliotecznie
@Bibliotecznie 2018-12-17
Przeczytane (2018-12-17)
Kto zna historię willi Lichotki i jej mieszkańców, nie może przejść obojętnie obok tej książeczki. Co ja gadam, nawet jeśli nie wiecie, co to Lichotka, koniecznie przeczytajcie "Małe Licho"! I nieważne, czy macie lat siedem, czy siedemdziesiąt siedem - Małe Licho poznać musicie! Niebożątko to główny bohater tej opowieści. Dziewięcioletni Bożek, do tej pory zwany często Niebożątkiem, staje przed nowym wyzwaniem, które w ogóle mu się nie podoba. Nadszedł bowiem dzień, w którym wujek Konrad oznajmił reszcie mieszkańców pewnego domu pełnego magii i różnych dziwnych stworzeń, że Bożek powinien wreszcie wyjść do ludzi, w tym konkretnym wypadku - pójść do szkoły... Do tej pory bowiem chłopiec mieszkał sobie bezpiecznie w starym, tajemniczym domu, będącym własnością wspomnianego wujka Konrada. Towarzyszami jego zabaw byli mały potwór Gucio, anioł stróż w puchatych bamboszkach hand made, Licho, oraz stado różowych królików. Smakowite posiłki gotował Krakers, potwór znacznie większy od Gucia, zamieszkujący podziemia domu, a ogarnianiem życia zajmował się anioł Tsadkiel. Do tego towarzystwa zaliczyć należy także wujaszka Turu i mamy właściwie komplet, bo mama Bożka i wujek Konrad raczej do tej wesołej ferajny się nie zaliczają. Mama, bo jest po prostu mamą, a wujek Konrad, bo przez większość roku kalendarzowego jest smutny i ponury. Teraz jednak wszystko ulegnie zmianie. Bożek jest przerażony nową perspektywą i nieznanym, które go czeka. Nowa szkoła, nauczyciele, koledzy, nauka... Dlaczego nie może zostać tak, jak do tej pory? Tyle czasu uczył się sam w domu i wszyscy byli zadowoleni! Po co wujek Konrad zmusza go do czegoś, czego Bożek nie chce?! Emocje aż buzują w sercu chłopca, który sam do końca nie wie, co z tym fantem zrobić. Wyjścia nie ma, więc chłopiec rusza do szkoły 1 września i robi co może, by poradzić sobie w tej nowej sytuacji. Łatwo nie jest, bo nowi koledzy uważają go za dziwaka, stroją sobie z niego żarty... Bo kto to widział, żeby nie wiedzieć na przykład, co to jest FIFA? Jak chłopiec wybrnie z tego impasu? Po co wujaszek Turu uszyje strój anioła? Co wyniknie z kpin kolegów? I kto ruszy na ratunek, kiedy sytuacja wymknie się spod kontroli? Ta opowieść idealnie nadaje się do biblioterapii. Znajdziecie tutaj lęki, które ktoś stara się oswoić, złe emocje, wściekłość i rozczarowanie, nad którym ktoś musi nauczyć się panować, otuchę i wsparcie w każdej ilości, a także życzliwość i przyjaźń, bez których ciężko radzić sobie z trudnościami. A wszystko to zostało podlane sosem upichconym z miłości, ze szczyptą przytulania sympatycznymi mackami i kubkiem ciepłego kakao. Czyż nie jest to idealna lektura na każdą porę dnia i nocy? I dla każdego, kto akurat potrzebuje natychmiastowej poprawy nastroju? JEST! :-) Styl Ałtorki jest niepowtarzalny. Marta Kisiel pisze z humorem i lekko, a jej powieści czyta się tak, jakby człowiek leżał sobie wygodnie na pachnącej kwieciem wszelakim łące i oglądał płynące po niebie baranki, ewentualnie tęczowe bańki mydlane lub piórka anielskie. Czyż to nie genialna perspektywa? Czysta beztroska i dobry humor :-) Jeśli nie czytaliście jeszcze "Dożywocia" ani "Siły niższej", to również polecam, a może nawet warto przeczytać je przed lekturą "Małego Licha i tajemnicy Niebożątka". Wtedy dodatkową przyjemność stanowi wiedza o przygodach bohaterów tej historii, pochodząca z wymienionych tomów.
@Amarisa
@Amarisa 2019-01-21
Przeczytane (2019-01-21)
„Świat byłby niepełny, gdyby żyli na nim sami zwyczajni ludzie. Zwyczajni ludzie robią mnóstwo zwyczajnych rzeczy, bez których nie umielibyśmy żyć. Ale to dziwni wspinają się na najwyższe szczyty gór, latają w kosmos, patrzą godzinami w gwiazdy. Przekraczają granice światów… albo zdrowego rozsądku. Albo piszą książki.” A co myślę o książce? O tym na moim blogu :) Zapraszam: http://magicznyswiatksiazki.pl/male-licho-i-tajemnica-niebozatka-marta-kisiel/
TH
@TheConstance 2019-01-24
Piękna historia. Opowieść jest niby dla dzieci, ale dorośli znajdą coś dla siebie. Spotykamy bohaterów z "dożywocia" i "siły wyższej", których już wszyscy pokochali. Tu historia obejmuje małe, wielkie sprawy. Niby nic, a jednak Bożek wybiera się do szkoły żeby trochę spędzić czasu z normalnymi dziećmi. Jest mi ciężko i nikt go nie rozumie,a chyba najbardziej wujek Konrad, który go wysłał do tej głupiej szkoły. Chłopiec nie zna Minionków, nie lubi Spidermena i nie wie kim byli szturmowcy, a w jego wieku to są bardzo ważne sprawy. Za to bawi się ze swoim aniołem i potworem z mackami. Recytuje poezję z duchami na strychu, po niemiecku. Jest inny i nie chce być wyśmiewany. Zrozumie i doceni to wtedy gdy wujek Konrad i tata Szczęsny wyrusza go uratować. Konrad jest Konradem, ale zrozumie jak bardzo odsuwał się od dziecka i jak bardzo był mu potrzebny. Przez pójście Bożka do szkoły wiele się zmieni, ale każdy coś zyska. Piękna historia, którą warto czytać dzieciom. Szybsze zrozumienie sytuacji dała mi znajomość "króla Olch" ;) I może trochę Szczesnego, bo jaki ojciec taki syn.
Autorzy
Marta Kisiel
Marta Kisiel
Marta Kisiel (1982) – polska pisarka fantasy. Z wykształcenia polonistka. Debiutowała w 2006 roku na łamach internetowego magazynu Fahrenheit opowiadaniem Rozmowa dyskwalifikacyjna. Na swoim koncie ma...
Inne książki:
Książka Dożywocie
Książka Nomen Omen
Książka Oczy uroczne
Książka Pierwsze słowo