Recenzja książki Niekończąca się historia

Historia, która się nie kończy

Autor: @mewaczyta ·{}2 minuty
{} 14 dni temu {} Skomentuj {} 6 Polubień
Widzę nicość. Nie ma koloru i nie ma faktury, a wzrok buntuje się przeciwko temu, co rozciaga się przed nim. Jej plamy powiększają się i pochłaniają coraz większe części Fantazjany wraz z jej mieszkańcami.

Widzę niekończącą się kolejkę medyków, którzy odwiedzają Dziecięcą Cesarzową, by spróbować przywrócić ją do zdrowia. Wraz z jej słabością cierpi cała kraina, ale kolejni lekarze ponoszą klęskę.

Widzę chłopca, który zostaje wybrany, by uratować Fantazjanę oraz Dziecięcą Cesarzową. Przemierza kolejne niebezpieczne miejsca, by odnaleźć odpowiedzi.

I widzę innego chłopca, który przyciągany niezwykłą książką dopuszcza się kradzieży, by później zostać całkowicie wciągnięty w jej lekturę. Jego wpływ na rozgrywające się w niej wydarzenia jest znacznie większy, niż myśli.

„Można być przekonanym, że czegoś się pragnie – może latami – dopóki się wie, że pragnienie jest niemożliwe do spełnienia. Kiedy jednak człowiek staje nagle przed możliwością, że marzenie nabierze realnego kształtu, pragnie tylko jednego: żeby nigdy tego przedtem nie zapragnął."

Michael Ende tworzy opowieść o pokonywaniu swoich słabości, sile wyobraźni czy destrukcyjnym wpływie władzy, która zaślepia. Spełnianie pragnień nie zawsze jest dobrą drogą, a miłość, tłumiona egoistycznymi zachowaniami, stanowi najpiękniejszą wartość, której każdy potrzebuje, choć nie każdy potrafi otwarcie ją okazać, przyjąć lub czasami nawet zauważyć. Każdy czytelnik, w zależności od wieku, wyniesie z powieści trochę inne wartości, ale nikt nie zostanie wobec niej obojętny.

Nowe, piękne wydanie, które stworzyło wydawnictwo Mamania, stało się dla mnie pretekstem, by w końcu poznać tę kultową historię. Od pierwszych zdań zostałam nią oczarowana i choć dostrzegałam w niej niezgrabności, znalazłam się pod jej czarem. Pierwsza część podobała mi się zdecydowanie bardziej niż ta druga, która zaczyna się tam, gdzie większość opowieści miałaby swój koniec. Lektura całości jednak była zaskakująco przyjemna i odprężająca. Gdyby nie ta cudowna okładka pewnie do teraz nie wiedziałabym, o co tyle szumu z akurat tą powieścią, więc chwała za nią! Bo „Niekończąca się historia" w końcu ma wydanie, które ma sens — z czarnym i białym wężem, które pożerają swoje ogony i tworzą owal, co stanowi ważny symbol w fabule. Może i powieść Michael Ende nie zajmie w moim sercu tak dużo miejsca, jak sądziłam, że będę musiała jej ofiarować, ale już rozumiem wszystkie głosy zachwytu.


przekł. Sławomir Błaut

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2022-01-07

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Niekończąca się historia
7 wydań
Niekończąca się historia
Michael Ende
{}8.7/10
Jedenastoletni Bastian żyje w świecie książek, starając się zapomnieć o szkolnych prześladowcach. Pewnego dnia kradnie z antykwariatu „Niekończącą się historię” i na szkolnym strychu zatapia się w le...
Komentarze
Niekończąca się historia
7 wydań
Niekończąca się historia
Michael Ende
{}8.7/10
Jedenastoletni Bastian żyje w świecie książek, starając się zapomnieć o szkolnych prześladowcach. Pewnego dnia kradnie z antykwariatu „Niekończącą się historię” i na szkolnym strychu zatapia się w le...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Zupełnie nie dziwi mnie fakt, że Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie zorganizował jakiś czas temu konferencję naukową poświęconą w całości twórczości Michaela Endego. Z pewnością dzieci nie będą miał...

@przeczytawszy @przeczytawszy

Michael Ende "Niekończąca się Historia". Bastian, chłopiec z nadwagą, wyśmiewany przez rówieśników, niedoceniany przez nauczycieli, odpychany przez ojca. Chłopiec z ogromną wyobraźnią. Pewnego dni...

@emmeneea @emmeneea

Pozostałe recenzje @mewaczyta

Trzeba być cicho
Rozpad

Luna się dusi. Jej dusza jest przykryta coraz cięższymi warstwami fałszu, które mają ochronić ją od rozpadu, ale wcale nie pomagają w życiu. Z zewnątrz wydaje się, jakby...

{} Recenzja książki Trzeba być cicho
Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater
Groteskowa krytyka materializmu

„Och, panie Rosewater, jak to dobrze, że pan jest!" Krytyka materializmu za pomocą groteski Kurta Vonneguta? To musiało być dobre! Tym razem autor stworzył obraz Ameryk...

{} Recenzja książki Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater

Nowe recenzje

Kryptonim "Frankenstein"
Majstersztyk
@zaczytanaangie:

O twórczości Przemysława Semczuka słyszałam dużo i to dużo dobrego. Po zapoznaniu się z książką "Kryptonim 'Frankenstei...

{} Recenzja książki Kryptonim "Frankenstein"
Teściowe w tarapatach
Bywało śmieszniej
@zaczytanaangie:

Z seriami książek mam tak, że najchętniej czytam jedną część po drugiej, szczególnie gdy ta pierwsza wywrze na mnie poz...

{} Recenzja książki Teściowe w tarapatach
Echo
Czy Sarze uda się odzyskać utraconą miłość?
@Zagubiona_w...:

Sara straciła miłość swojego życia, a przy tym jego sens. Skończyła z graniem na skrzypcach, przestała spotykać się ze...

{} Recenzja książki Echo
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl