Korzenie recenzja

Kiedy jednak przebrniemy przez początki tej historii, zostajemy miło zaskoczeni

Autor: @kobiecakawiarnia ·2 minuty
2021-01-18
Skomentuj
2 Polubienia
Na samym wstępie podkreślę, że fantastyka nie należy do grona uwielbianych przeze mnie gatunków. Szczególnie sceptycznie podchodzę do bardzo rozbudowanych serii, gdzie otaczający bohaterów świat zwyczajnie czytelnika przytłacza. Oczywiście! Jestem w stanie zrozumieć zamiłowanie ludzi do Wiedźmina czy innego Władcy Pierścieni. Ja sama trzymam się jednak nieco bliżej przyziemnych klimatów, dlatego książka pani Hanny Król ,,Korzenie'' była dla mnie swego rodzaju wyjściem poza strefę komfortu i doświadczeniem zupełnie nowym. Za możliwość zapoznania się z tytułem serdecznie dziękuję Wydawnictwu Alternatywnemu.

Okładka, choć utrzymana w mojej tonacji i kolorach, nie przypadła mi do gustu na tyle, bym piała nad nią z zachwytu. Nie mogę jej jednak odmówić idealnego dopasowania do treści i klimatu, jaki autorka stworzyła swoją historią. Ponieważ jednak nie ocenia się książki po okładce, to ten jeden szczegół wyjątkowo pominę.

Grubość książki i objętość tekstu mogą przerazić. Trochę drażniła mnie użyta czcionka i odstępy linijek - miałam wrażenie, że wszystko jest bardzo drobne i zlewa się w całość, co przy mojej wadzie wzroku było elementem niezwykle męczącym. W oczy niemal od razu rzucają się czytelnikowi bardzo długie i dokładne opisy, co również może być powodem obaw. Ja nie mam nic przeciwko temu zabiegowi; lubię, kiedy autor wie, o czym pisze i robi to w umiejętny sposób. Wtedy żadna długość tekstu nie jest mi straszna, jednak w czasie, kiedy jesteśmy zarzucani romansami o wartkiej akcji tego typu powieść może zostać przez czytelnika bardzo szybko porzucona.

Tempo akcji również może być mylące. Autorka poświęciła sporo czasu wyjaśnieniu temu, czym jest stworzony przez nią świat i jakie reguły w nim panują. To sprawia, że w kilku pierwszych rozdziałach nie zaznamy niczego emocjonującego. Poznajemy miejsce, gdzie kanibalizm jest na porządku dziennym, a seksualność jest siłą napędową wielu działań. Tutaj krew stoi ponad wszystkim, a mieszkańcy nękani są przez liczne przypadłości oraz biedę.

Kiedy jednak przebrniemy przez początki tej historii, zostajemy miło zaskoczeni. Robi się coraz szybciej, tempo wzrasta, intryga goni intrygę, a losy Vittorii pochłaniają nas bez reszty. Historii nie brakuje niczego. Są zaskoczenia, niebezpieczeństwa, elementy charakterystyczne dla nowo wykreowanego świata, ciekawe zwroty akcji oraz bohaterowie, którzy sprawiają wrażenie bardzo dokładnie przemyślanych.

Chociaż spędziłam z książką kilka długich dni, to jednak ostatecznie mogę ją polecić chyba każdemu; zarówno starym wyjadaczom i zwolennikom gatunku, jak i osobom, które chcą odpocząć od swoich dotychczasowych czytelniczych przyzwyczajeń. To coś nowego, bardzo odważnego, ale jednocześnie ciekawego na tyle, że nie żałuję spędzonego nad tą historią czasu.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-01-12
× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Korzenie
Korzenie
Hanna Król
6.9/10

Definiuje nas krew. Kanibalizm jest częstym zjawiskiem na viridiańskim globie, a jego źródłem są głównie upodobania kulinarne oraz podłoże seksualne. Ludzkie ciało osiąga zawrotne ceny na czarnym ryn...

Komentarze
Korzenie
Korzenie
Hanna Król
6.9/10
Definiuje nas krew. Kanibalizm jest częstym zjawiskiem na viridiańskim globie, a jego źródłem są głównie upodobania kulinarne oraz podłoże seksualne. Ludzkie ciało osiąga zawrotne ceny na czarnym ryn...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Po co roślinom korzenie? Utrzymują ją w pionie i za ich pomocą może ona pobierać z gleby substancje odżywcze. Podobne są zadania rodziny, czyli naszych, ludzkich korzeni – ma być dla nas podporą, daw...

@asiaczytasia @asiaczytasia

Aniela Ancoralis mieszka na Północ od Skalistego Kontynentu na leońskiej wsi Arumvir. Była zielarką i leczyła miejscowych. Wychowuje dwoje dzieci: Vittorię i Cyrona. Vita z natury jest buntowniczką ...

@W_ksiazki_zaklete @W_ksiazki_zaklete

Pozostałe recenzje @kobiecakawiarnia

Zaopiekuj się mną
Porusza ważne kwestie jakimi jest choroba, strata, śmierć i próba zaczęcia życia od nowa

Na wstępie przede wszystkim chcę podziękować serwisowi nakanapie.pl za możliwość poznania kolejnej świetnej książki, w ramach współpracy z klubem recenzenta. Kiedy przeg...

Recenzja książki Zaopiekuj się mną
Mój przyjaciel gangster
Książka jest doskonałym debiutem

„Mój przyjaciel gangster” rzucił mi się w oczy w serwisie nakanapie.pl i od razu przykuł moją uwagę, bo sam opis obiecuje nam dobry kryminał pomieszany z thrillerem, nad...

Recenzja książki Mój przyjaciel gangster

Nowe recenzje

So Close
So close
@Gosia:

„So close” to pierwszy tom dylogii „Czarna lilia” napisany przez Sylvię Day. Jest to autorka, która przede wszystkim ko...

Recenzja książki So Close
Jeden dzień
Jeden dzień
@paulaczyta:

Dwadzieścia lat. Dwoje ludzi Możesz przeżyć całe życie, nie dostrzegając, że to czego szukasz, jest tuż przed sobą Em...

Recenzja książki Jeden dzień
Małe preludia
Wyjątkowość tkwi w prostocie
@z_kultury_:

Zwyczajna australijska rodzina, cienie i blaski jej egzystencji podszyte chorobą, zdradą, samotnością, niezrozumieniem ...

Recenzja książki Małe preludia
© 2007 - 2024 nakanapie.pl