NAWIŚĆ... Historia pisana wierszem czarnym recenzja

Słowo ma wielką moc. Od miłości do nienawiści jest tylko jeden krok.

Autor: @Tanashiri ·3 minuty
2020-12-29
4 komentarze
23 Polubienia
Zarys fabuły
Ostatnio mitologia słowiańska i stare polskie legendy przeżywają prawdziwy renesans. Nie mam na myśli tylko osławionej sagi Sapkowskiego, która doczekała się "światowej" ekranizacji. Folklor słowiański jest coraz częściej wykorzystywany jako powieściowe tło, a dzięki temu mamy okazję poznać naprawdę barwny świat, jakim jest okres głębokiego średniowiecza na ziemiach, które kiedyś będą się nazywać Polska.
Podobnie w "Nawiśći" osobliwym tłem jest dawno zapomniana religia naszych przodków, ale gdyby się nad tym głębiej zastanowić, tłem w tej książce jest właściwie wszystko. Od wierzeń, które są przedstawione co prawda w sposób szczątkowy, po bohaterów, którzy choć przedstawieni wnikliwie są także jedynie tłem, po barwne lasy i błotniste grody. Tak naprawdę pierwsze skrzypce grają tu uczucia i emocje, które są opisane bardzo dokładnie.

Istotnym zagadnieniem, które Autor przybliża w swojej powieści jest kwestia przyjęcia na ziemiach polskich nowej religii. Jest to bardzo dokładnie analizowane z punktu widzenia Księcia, który do chrztu zostaje zmuszony przemocą. Ważne jest, aby postawić sobie fundamentalne pytanie, które stawia także autor: dlaczego? Czy moi bogowie są gorsi od tego chrześcijańskiego? Takich pytań bez odpowiedzi, a raczej z miejscem na swoją własną odpowiedź znajdziesz tu naprawdę wiele, bo tak jak wspominałam, gra emocji ma tu niebagatelne znaczenie.

Interakcje bohaterów są silne, bardzo. W "Nawiści" splot wydarzeń i stosunki postaci mają swoją nić przyczynowo-skutkową. Nic tu nie dzieje się bez przyczyny, niczego przypadkiem tu nie ma. Autor bardzo dobrze planuje, ujawnia nowe informacje, zaskakuje reakcją danego bohatera. Zaskakuje, ponieważ wiele kart zostaje odkrytych. Czytelnik doskonale zdaje sobie sprawę z sekretów czy kłamstw, ale najciekawszą atrakcją jest tu właśnie konsekwencja w zachowaniu bohatera. Dodajmy do tego jeszcze fakt, ze "Nawiść" jest powieścią zbudowaną prawie wyłącznie z opisów. Ilość dialogów jest znikoma. I to jest naprawdę fantastyczna sztuka, zainteresować takim sposobem pisania czytelnika.

Bohaterowie
Sambor- dziecko, które wychował las. Bohater nieszczęśliwy, ale stricte dynamiczny. W czasie trwania akcji zmienia się diametralnie, choć w głębi ducha pozostaje chłopcem o dobrym sercu. Rozdarty między Licę a Zadara, w końcu wybiera miłość.
Bliźnięta Lica I Zadar- dwie skrajności i sprzeczności, które wychowywane razem nigdy nie mogły dojść do porozumienia. Bardzo wnikliwa charakterystyka postaci.
Książe- bezlitosny i bez zahamowań. Ojciec Zadara i Licy. W iście genialny sposób został przedstawiony jego chrzest, a dokładniej jego poruszenie tym faktem, złość, niemoc, bezsilność.

Wierzenia i legendy
Bardzo ciekawie zinterpretowane i przedstawione. Historia legendarnej Wandy, która "nie chciała Niemca" jest interesująca i jak się okazuje finalnie, także ujmująco romantyczna.
Mamy tu także dwóch bohaterów zwierzęcych, wilka i niedźwiedzia, którzy są symbolami dawnych podań słowiańskich. Bo wilki budziły strach i trwogę, uważa się także, że w postać wilka przybierał bóg świata podziemnego- Weles. Budziły też szacunek, za spryt i odwagę a w niektórych podaniach uchodziły za pogromców złych mocy.
Podobnie z niedźwiedziem, którego pojawienie się w okolicy uznawano za dobry znak.
Są też topielice i smok oraz syreny, aczkolwiek ich obecność na kartach powieści jest bardziej podkreśleniem słowiańskości i legendarzyzmu.

Styl pisarski
Jest niesamowicie dojrzały. "Nawiść" to debiut pisarski tajemniczego Autora Nieznanego. Tym bardziej na podkreślenie zasługuje to, że mimo stawiania pierwszych kroków w pisarstwie książka na tle innych prezentuje się doskonale. Na tle debiutów zaś wręcz mistrzowsko. Bo dawno nie miałam okazji przeczytać tak dobrą książkę, w której słowiańskość miesza się z ciemnym i dusznym średniowieczem. Dawno już nie poczułam tak każdej emocji- zarówno pozytywnej jak i negatywnej tak mocno jak własnie tu.
Autor bawi się słowem, podkreśla to co trzeba, zdrabnia i używa onomatopei. Nie zawraca sobie głowy eufemizmem, jeśli trzeba soczyście nawet przeklnie, nazywa rzeczy po imieniu, perfekcyjnie serwuje wachlarz emocji, od miłości do nienawiści.

Moje krótkie podsumowanie
"Nawiść" jest książką wartą przeczytania, jest książką wyjątkową. Nie jest to prosta powieść, tak na jeden wieczór. Aby naprawdę poczuć głębię i przekaz warto jest poświęcić jej czas, bo szybko tego przeczytać się nie da. Jest to książka ciężka, chwilami brutalna, ale w swej brutalności- niezwykła.

Za książkę dziękuję bardzo Klubowi Recenzenta serwisu nakanapie.pl i @aut0r_nieznany

Moja ocena:

Data przeczytania: 2020-12-29
× 23 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
NAWIŚĆ... Historia pisana wierszem czarnym
NAWIŚĆ... Historia pisana wierszem czarnym
"nieznany i kropka"
8.2/10

„Nawiść” to historia zaciekłego wroga chrześcijaństwa, który ochrzczony siłą, pragnie… swój lud ochrzcić z własnej woli. To czarna baśń. Opowiadająca o przedchrzcie terenów, które długo potem nazwano...

Komentarze
@Johnson
@Johnson · około 3 lata temu
Nieźle! A ja się nadal zastanawiam :) Chociaż może...
× 3
@Wiesia
@Wiesia · około 3 lata temu
Nie myśl, bierz :)
× 1
@Chassefierre
@Chassefierre · około 3 lata temu
Bierz ,,Nawiść'' Johnsonie! Bierz! To naprawdę dobra książka! :D
× 2
@Fredkowski
@Fredkowski · około 3 lata temu
Bardzo fajna recenzja :)
× 3
@nieznany.
@nieznany. · około 3 lata temu
Pięknie dziękuję za recenzję!
Tyle w niej miłych, motywujących słów :)
Serdeczne pozdrowienia...
× 1
@jatymyoni
@jatymyoni · około 3 lata temu
Ciekawa recenzja i książka.
× 1
NAWIŚĆ... Historia pisana wierszem czarnym
NAWIŚĆ... Historia pisana wierszem czarnym
"nieznany i kropka"
8.2/10
„Nawiść” to historia zaciekłego wroga chrześcijaństwa, który ochrzczony siłą, pragnie… swój lud ochrzcić z własnej woli. To czarna baśń. Opowiadająca o przedchrzcie terenów, które długo potem nazwano...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

autor nieznany. @Obrazek Czerwony kolor „bije” po oczach. Rozkrzyczane, przerażone serce „bije” przyśpieszonym rytmem, nie mając, gdzie się skryć. Wystawione słowo na widok publiczny przez nie...

@ale.babka @ale.babka

Szczerze mówiąc długo zastanawiałam się co napisać. Treść była fajna ale odniosłam wrażenie że była drugoplanowa. Prym w tej powieści wiodą słowa, i to właśnie było to, co mnie zauroczyło. Zdaję so...

@Wiesia @Wiesia

Pozostałe recenzje @Tanashiri

Lupus magnus
Lupus Magnus

Hmm... i cóż ja mam powiedzieć o tej powieści? Motyw zmiennokształtnych nie jest nowością, podobnie jak żadnym odkryciem w literaturze nie jest również zagadnienie wilko...

Recenzja książki Lupus magnus
Dawno temu blask
Gdzie ten blask?

"Dawno temu blask" jest powieścią zbudowaną na podstawie wspomnień jednego z bohaterów- Danio Cerra. Przypomina on sobie pierwsze spotkanie z Adrią Ripoli, córką potężne...

Recenzja książki Dawno temu blask

Nowe recenzje

Hela sama. Dmucha nos
Nauka dmuchania noska i ogólna pomoc w razie ch...
@justus228:

"Hela sama" to seria, która moim dzieciom ogromnie się podoba. Ja też bardzo ją lubię, bowiem mała Hela jest po prostu ...

Recenzja książki Hela sama. Dmucha nos
Stella. Narodziny psychopatki
Stella - narodziny psychopatki
@Olga_Majerska:

Tak rodzi się psychopatyczny umysł. W dziecięcym umyśle zasiany, w szponach krzywdy zakleszczony, w tragicznym obrazie ...

Recenzja książki Stella. Narodziny psychopatki
Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem
Koszyczki wdzięczności
@Mirka:

@Obrazek „Życie toczy się w rytmie codziennych maleńkich zmian.” Ludzie często narzekają na różne swoje codzienne ...

Recenzja książki Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem
© 2007 - 2024 nakanapie.pl