Wedle reguły kreacji

Recenzja książki Wedle reguły kreacji

@Spleen@Spleen · 2011-08-08
W końcu i mnie dopadł „zaszczyt” recenzowania książki elektronicznej. Mimo uprzedzeń, co, do e-booków (nad życie miłuję książki papierowe) postanowiłam przyjąć ‘wyzwanie’ i przeczytać Wedle reguły kreacji.

Tak naprawdę nie miałam pojęcia, czego mam się spodziewać po owym e-booku. Jedyne, co do mnie przemówiło to intrygująca, mroczna okładka idealnie wpasowująca się w mroki mojego umysłu.

Wedle reguły kreacji opowiada historię o pewnym niezwykłym bohaterze, Stanisławie Szmicie.
Dlaczego stwierdziłam, że Stanisław to ktoś niezwykły?
Z racji nietypowego życia, które już na samym początku zostało naznaczone swojego rodzaju pechem. Jego matka zmarła przy porodzie, ojciec zniknął tak szybko jak szybko zrobił dzieciaka Irminie. Sierotą postanowiła zająć się rodzina Stojanowskich i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie Agata, córka przybranych rodziców Stasia. Dziewczyna opanowana rządzą postanawia w wieczór wigilijny zaciągnąć chłopaka do stodoły. Każdy wie, w jakim celu. W stodole rozpętało się piekło (dosłownie), a Stanisław gnany wyrzutami sumienia postanawia opuścić rodzinną wieść i żyć na własną rękę w innym mieście, z dala od Fraudencji.
Bohater trafia do szkoły wojskowej i wszystko byłoby w porządku, a życie chłopaka mogłoby się toczyć spokojnym rytmem, gdyby nie jego koledzy i ich seksualne zachcianki, które ściągnęły na Szmita kolejne kłopoty zakończone okropnym finałem: więzieniem.
Prawdziwym zwrotem akcji mogłaby być teoria bohatera, tytułowa reguła kreacji, która mogłaby zrewolucjonizować świat nauki, ale jak się domyślacie, Szmit, jako dziecko pecha nie uchroni się od wrednego losu, który z dzikim chichotem rzuca mu kłody pod nogi. Czy tym razem Szmitowi uda się przezwyciężyć przeciwności kapryśnej fortuny? Tego wam nie zdradzę.

Czytając perypetie Stanisława zastanawiałam się, co on takiego zrobił, że spotyka go tyle nieszczęść, które tak mocno odbijają się na jego życiorysie i psychice.
Przecież nie był niczemu winny. To nie jego wina, że rodzice go osierocili, że bezczelna dziewucha sprowadziła go na złą drogę, a przyjaciele nakłonili go do uprawiania seksu z córką pewnego sekretarza, która potem zaszła w ciążę wskutek orgii z kilkoma uczniami szkoły. Bohater od dziecka pokutował, ale nie za swoje grzechy, a za grzechy innych, co bardzo mnie w Wedle reguły kreacji irytowało, ale do rzeczy.

Wielkim plusem powieści jest przyjemny, lekki język, którym autor niemalże z finezją kształtuje kolejne rozdziały i opisuje dalsze losy bohatera. Oczywiście, Boratczuk nie zrezygnował z kilku wulgaryzmów, ale są one idealne wpasowane w inteligentne dialogi, co dodaje książce nieco pikantnej nutki. Całość uzupełniają plastyczne, barwne opisy, które czytałam po kilka razy przenosząc się do rodzinnej wsi Stasia.
Fabuła książki przypomina mi nieco gawędę, co sprawia, że powieść czyta się z prawdziwą przyjemnością. Nie ma w niej miejsca na niedopowiedzenia, ponieważ wszystkie wątki, te główne i poboczne, idealnie do siebie pasują tworząc magiczną układankę.

Wedle reguły kreacji nie jest łatwą powieścią. Wymaga od czytelnika zastanowienia się nad rolą przeznaczenia i decyzji podejmowanych przez człowieka oraz ich wpływem na dalsze życie, ale mimo niełatwego tematu książka tak bardzo przypadła mi do gustu, że przeczytałam ją w kilka godzin.
Idealna rekompensata po kiepskim „gniocie” pana Silveya.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-08-01

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Wedle reguły kreacji
Wedle reguły kreacji
Artur Boratczuk
{}7/10
Współczesna powieść rozgrywająca się w latach 1945-1989, osnuta na motywie poszukiwania świętego Graala, którym dla bohatera staje się teoria naukowa wyjaśniająca, jak "działa" Wszechświat. Stanisław ...
Komentarze
Wedle reguły kreacji
Wedle reguły kreacji
Artur Boratczuk
{}7/10
Współczesna powieść rozgrywająca się w latach 1945-1989, osnuta na motywie poszukiwania świętego Graala, którym dla bohatera staje się teoria naukowa wyjaśniająca, jak "działa" Wszechświat. Stanisław ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

„Wedle reguły kreacji” zaczyna się trochę jak baśń, gdy poznajemy nietypową historię narodzin głównego bohatera, Stasia. Chłopiec od małego gromadzi kawałki – wydawałoby się – śmieci, takich jak błysz...

@Ag_VS @Ag_VS

Pozostałe recenzje @Spleen

Dziewiąty Mag
Dziewiąty mag

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam „Dziewiątego maga” na półce księgarni zakochałam się w prześlicznej okładce pierwszego wydania. Była piękna. Wypukłe litery, które cudown...

{} Recenzja książki Dziewiąty Mag
Podwodny świat. Mroczny dar
Mroczny dar

Wszyscy jak jeden mąż przewidują w tym roku koniec świata. Nic zresztą dziwnego: księżyc się kurczy, na słońcu szaleją burze słoneczne, zmienia się klimat. Na planecie ro...

{} Recenzja książki Podwodny świat. Mroczny dar

Nowe recenzje

Felix Ever After. Na zawsze Felix
Świat nie jest czarno - biały, lecz mieni się b...
@StartYourDa...:

Świat, w którym żyjemy, opiera się na podziałach: lepszy kontra gorszy, czyli odpowiednio heteroseksualny kontra homose...

{} Recenzja książki Felix Ever After. Na zawsze Felix
Mała zielarnia w Paryżu
Mała zielarnia w Paryżu
@rudemysli71:

Zdecydowanie za rzadko sięgam po "obcych" autorów. Mała zielarnia w Paryżu skusiła mnie swoją okładką, od której aż bij...

{} Recenzja książki Mała zielarnia w Paryżu
Stulecie trucicieli
To nie bajka na dobranoc
@paulina2701:

"Stulecie trucicieli" to nie bajka na dobranoc. Jak napisała sama Linda Stratmann "Zaczęłam od narodzin nowoczesnej tok...

{} Recenzja książki Stulecie trucicieli
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe