Recenzja książki Dzieci demonów

Wędrówka z wilkami - na tropach potomków demonów

@anek7@anek7 · 2012-01-17
Na Psiej Ziemi rozprzestrzenili się kiedyś Bezimienni - demony służące bogini Elishcie. Udało się w końcu zamknąć je w podziemnych otchłaniach lecz na powierzchni zostały ich dzieci - zrodzone ze śmiertelnych kobiet, wyglądem nie odbiegające od zwykłych ludzi przez co niezwykle trudne do wykrycia i szalenie niebezpieczne. Nawet przypadkowy kontakt z ich śliną, krwią czy potem grozi poważnymi konsekwencjami - w najlepszym wypadku chorobą, przy dłuższym kontakcie śmiercią zakażonego.
Tropem tych pół-ludzi pół-demonów podążają Wędrowcy Erin Błogosławionej, ludzie-wilki, którzy dzięki dwoistości swojej natury mają większą możliwość odnalezienia najmniejszych śladów demoniego potomstwa.


W taki oto sposób amerykański pisarz J.M. McDermontt wprowadza czytelnika w świat swojej najnowszej trylogii "Psia Ziemia", której pierwszy tom pt. "Dzieci demonów" miał w dniu dzisiejszym swoją premierę w polskich księgarniach. O samym autorze wiadomo niewiele. Jak sam pisze na swojej stronie jest uzależniony od literatury, warzyw i kofeiny, ukończył University of Houston, gdzie uczył się kreatywnego pisania, oraz University of Southern Maine, na którym robił licencjat z literatury popularnej. Jego dotychczasowy dorobek to książki „The Last Dragon”i „Women and monsters”,które nie zostały jak na razie przetłumaczone na język polski.

Akcja książki toczy się dwutorowo i niejako w dwóch planach czasowych - opowiadanie kobiety-wilka, która wraz z mężem podąża tropem demonich dzieci przeplata się z rekonstrukcją działań poszukiwanych przez nich istot.

Psia Ziemia ukształtowana jest na wzór średniowiecznego królestwa - panują tu stosunki feudalne, szlachta żyje dostatnio i rozrzutnie, natomiast biedota ledwie wiąże koniec z końcem. Do miasta przybywa Rachel, córka demona, która wraz z przyrodnim bratem Djossem musiała uciekać ze swojej ojczyzny, kiedy wydało się jej pochodzenie. Miejsce, które miało być tylko przystankiem w ich wędrówce staje się wkrótce nowym domem, jednak Rachel cały czas żyje w strachu, że po raz kolejny zostanie odkryta jej tajemnica - stara się jak najrzadziej opuszczać mieszkanie i unika na ile to możliwe kontaktów z ludźmi. Zupełnie inaczej postępuje Jona - nie chowa się, zostaje żołnierzem w Straży Królewskiej, ma grono znajomych, bywa w domach szlachty, prowadzi rozmaite ciemne interesy. Pewnego dnia dowiaduje się, że takich jak on jest w mieście więcej...

Przyznam, że początek książki był trochę męczący - styl wypowiedzi Biegającej z Wilkami przypomina średniowieczne kroniki, pełen jest aluzji do wierzeń i zwyczajów o których tak naprawdę czytelnik nie ma pojęcia - może się tylko niektórych rzeczy domyślać. Zresztą te akurat niedomówienia nie zostają nigdzie wyjaśnione - być może kolejne tomy trylogii rozjaśnią obraz religii wyznawanych na Psiej Ziemi. Postacie bohaterów też wymagałyby może nieco większego pogłębienia - obraz Jony, Rachel, Djossa i innych musi sobie czytelnik budować ze strzępków informacji jakie znajdzie w tekście i duże część to też będą tylko domysły. Z drugiej strony ma to swój sens - poznajemy dzieci demonów razem z poszukującymi ich Wędrowcami Erin, którzy też nie mają ich pełnego obrazu.

Trzeba przyznać autorowi, ze stworzył ciekawą historię i niebanalnych bohaterów. Mogłoby się wydawać, że Jona i Rachel z racji swojego pochodzenia będą budzić niechęć, natomiast ścigający ich ludzie-wilki staną sie z założenia bohaterami pozytywnymi, czyli, że będziemy mieć klasyczny podział na czarne i białe charaktery. na szczęście tak się nie stało - demony w wielu sytuacjach ukazują ludzkie oblicze, pragną odrobiny spokoju i uczucia, starają się nie wyrządzać krzywdy otaczającym ich ludziom, doznają strachu i zwątpienia, natomiast ich tropiciele wykazują się zwierzęcą bezdusznością. Zdarzyły się takie momenty, że moja sympatia była zdecydowanie po stronie Jony i Rachel...

Serdecznie zachęcam do lektury tej książki - nie zrażajcie się nieco zawikłanym początkiem, bo dalej jest naprawdę ciekawie:)
Ocena @anek7:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2012-01-17
Książka Dzieci demonów
Dzieci demonów
J.M. McDermott
{}7.9/10
Pełnokrwiste, mroczne fantasy o świecie skażonym przez demony. Bezimiennych, sługi bogini Elishty, przed laty zapędzono do podziemi. Niestety, ich pomiot, zrodzony przez śmiertelne kobiety, wciąż plug...
Komentarze

Zobacz także

Skończyłam pierwszą część trylogii Psia ziemia z mieszanymi uczuciami, a takie trudne do określenia wrażenia zdarzają mi się nadzwyczaj rzadko. I, co gorsza, nie jestem w stanie określić, czy do dobrz...

Wybierając książkę zasugerowałam się okładką, która od razu wpadła mi w oko. Nie czytając opisu, ani nic nie wiedząc o autorze wybrałam ten kuszący tytuł. Kilka informacji o J.M. Mcdermottie znalazłam...

Pozostałe recenzje @anek7

Książka Wieczór panieński

Izabela Pietrzyk to szczecinianka, wykładowczyni języka rosyjskiego na Uniwersytecie Szczecińskim. Jej pierwsza powieść ...

Książka Wywiad z wampirem

"Wywiad z wampirem" autorstwa Anne Rice światło dzienne ujrzał w 1976, polskie tłumaczenie ukazało się 16 lat później, a...

Nowe recenzje

Książka God mode

Oj, poszalały panie autorki. Kulturoznawczyni i filolog klasyczny. God mode – tryb boga, nieśmiertelność. Kusiła mni...

Książka Agonia. Lekarze i pacjenci w stanie krytycznym

W maju mam duże szczęście do książek, którą bym nie wzięła, to okazywała się bardzo dobra bądź świetna. I taka też była...

Książka Kotolotki

Nie wiem, jak Wy, ale lubię czasem sięgnąć po literaturę dziecięcą. Nie tylko z nostalgii czy dla odprężenia, ale też p...

{}