Dima Majakowski, legenda elit rosyjskich sił specjalnych, nie chce mieć już z tym wszystkim nic wspólnego.
Ale Jarek był tak zajęty rozgrywającym się meczem, że ledwo miał jej czas odpowiedzieć.
Wiedział, że nie może liczyć na bezinteresowny gest, dlatego musiał w rozmowie z nim podkreślić słowo: pożyczka, przynajmniej tak uważał.