Lady Sayleford zmyśliła się.
Żona karczmarza po prostu oparła się o coś, co w normalnych warunkach karczmy, można by było nazwać ladą.
Lady Sybilla, księżna wdowa Suersenu, odchyliła się na oparcie wysokiego krzesła.
Potem wojownik wplątał się w jakiś romans, poznał jakiegoś typa zza pustyni (uważany był za demona czy coś bo blady był i miał zbroje), został ranny i...