Avatar @Romska

SARA 65

@Romska
2 obserwujących. 1 obserwowanych.
Kanapowicz od roku. Ostatnio tutaj 16 dni temu.
{} Napisz wiadomość
2 obserwujących.
1 obserwowanych.
Kanapowicz od roku. Ostatnio tutaj 16 dni temu.
czwartek, 6 luty 2020

,,CHOĆ GONI NAS CZAS”

Coraz częściej zdajemy sobie sprawę z szybkości upływającego czasu. Ustawiamy sobie priorytety co będzie dla nas najważniejsze, ważne, a co zepchniemy na dalszy plan. Dla jednych będzie to kariera zawodowa, dla innych rodzina, podróże, a może jeszcze coś innego. Realizowanie celów jeden po drugim wymaga naszego wysiłku równie obciążająco jak życiowa mieszanina. Łączenie kariery z życiem rodzinnym, czy innej konfiguracji niejednokrotnie doprowadza do zawirowań, a nawet zakrętów życiowych. Wielu z nas oddaje się całym sercem jednemu celowi zaniedbując inne. Czasami bezwiednie gubimy rzeczy, które były bardzo ważne, a stały się mniej ważne, czy nawet stały się obciążającym balastem. Warto na jakiś czas się zatrzymać, częściej wygospodarować czas wolny, przewartościować priorytety i zwyczajnie pomyśleć, czy nie zmierzam w ślepą uliczkę. Nie lubimy poddawać się refleksji, że coś utraciliśmy bezpowrotnie, lub mogliśmy coś zrobić zupełnie inaczej. Pracoholicy nie potrafią wypoczywać, bo po kilku dniach czują się jak lwy w klatce. Brakuje im adrenaliny, działania i nowych wyzwań. Wypracowany schemat nie przewiduje przestojów i trwonienia cennego czasu. Każdą chwilę poświęcają na pracę nawet w trakcie posiłku. Jest coś takiego jak higiena pracy. Obecnie zapracowani biznesmeni, informatycy, czy ludzie przeróżnych zawodów przechodzą swoisty detoks w coraz to nowych miejscach odosobnienia. Okazuje się, że jednym z nich są klasztory oferujące skromne pomieszczenia do kontemplacji, bez gadżetów naszej cywilizacji. W ciszy, spokoju próbują zajrzeć w głąb siebie i odwlec pierwszy zawał serca. Jeśli robimy coś systematycznie nie potrzebujemy życiowej rewolucji. Czy jedynym czasem wolnym dla własnej rozrywki, dla rodziny będą zbliżające się święta? Znam ludzi, którzy bez względu na wszystko wyznaczają niemalże święty  czas dla rodziny, znajomych, dla siebie. Może to być jeden dzień w tygodniu, a nawet kilka godzin dla odstresowania, odpoczynku, spontanicznego śmiechu. Zatrzymując się na chwilę przypominamy sobie o najbliższych. To nasze dzieci, nasz partner, rodzice, przyjaciele, znajomi. Ludzie, którym jeszcze na nas zależy. Kiedy zaniedbamy tą sferę życia może okazać się, że w czasie życiowej porażki tak naprawdę nie mamy komu wypłakać się w rękaw. Budowanie od nowa ludzkich relacji jest bardzo trudne. Zmiana pracy może okazać się trudna nie tylko przez wykonywanie nowych, powierzonych zadań, ale właśnie z powodu akceptacji nowego środowiska. Nikt nie wytrzyma długo w wymarzonej pracy, gdzie nie jest się akceptowanym, a wręcz mobbingowanym. Łatwo przychodzi nam osądzać innych na podstawie wyglądu, zwykłej gafy, czy niedoskonałości. Nie wysilamy się, żeby kogoś bardziej poznać, akceptować go takim jakim jest. Oczywiście nie polubimy wszystkich, bo jest to niemożliwe. Nie zdajemy sobie sprawy, że właśnie ktoś najmniej akceptowany i poniżany w firmie jest bardzo wartościowym człowiekiem i w najmniej oczekiwanym momencie to właśnie on może ci pomóc. ,,Choć goni nas czas” to tytuł filmu w doskonałej obsadzie aktorskiej Morgana Freemana i Jacka Nicholsona w rolach głównych. Możemy w nim zobaczyć jak dla nich rzeczy istotne nagle stały się drugoplanowe. Nie chcę zdradzać fabuły, bo warto go obejrzeć i zastanowić się nad upływającym czasem. I nie jest ważne ile ma się lat. Pracować trzeba, ale z umiarem, by cieszyć się życiem i owocami swojej pracy. Byłoby cudownie, by mieć się tym wszystkim z kim dzielić. Człowiek jest zwierzęciem stadnym i długo nie wytrzyma w samotności. Nie warto też być Scroogem, bo dawanie i pomoc innym uszlachetnia. Skala nie jest ważna, ale otwarte serce już tak.    
{}
Komentarze
{}