Cisza białego miasta.

Cisza białego miasta.
8.33
Ocena 8.33 na 10 możliwych
Na podstawie 9 ocen kanapowiczów
Seryjny morderca, który od dwudziestu lat przebywał w więzieniu, ma właśnie wyjś...
Seryjny morderca, który od dwudziestu lat przebywał w więzieniu, ma właśnie wyjść na pierwszą przepustkę, kiedy miastem wstrząsa informacja o kolejnym zabójstwie. W Starej Katedrze w Vitorii zostają znalezione zwłoki pary dwudziestolatków z pożądlonymi przez pszczoły gardłami. Ofiar będzie jednak zn...
Pełny opis
Data wydania: 2019-2-27
ISBN: 978-83-287-1142-6 ( 9788328711426 )
Wydawnictwo: Muza
Stron: 576
puchar
NA
@NataliaTw dodana książka

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Recenzje

Hiszpański kryminał z najwyższej półki!
Hiszpańska literatura kryminalna nie jest częstym bywalcem na księgarnianych półkach w naszym kraju. Z tego też względu z wielką przyjemnością przyjmuję każdą jej odsłonę, jaka to zawita do Polski, a która to pozwala doświadczyć zupełnie innego, iberyjskiego spojrzenia na ten literacki gatunek. I ...
O baskijskich bliźniakach.
Życie bywa podstępne. Czasami krąży wokół epicentrum naszej prywatności, nie pozwalając nam nawet przypuszczać, że odpowiedzi leżą pośrodku. Bywa, że oddala nas od rozwiązania tajemnicy, bo odpowiedzi wydaja się tak nieprawdopodobne, tak bliskie naszej codzienności, że nie potrafimy powiązać ich z...
Napisz swoją opinię

Opinie

PA
@Pani_Ka 2019-02-24
Przeczytane (2019-02-23)
Życie bywa podstępne. Czasami krąży wokół epicentrum naszej prywatności, nie pozwalając nam nawet przypuszczać, że odpowiedzi leżą pośrodku. Bywa, że oddala nas od rozwiązania tajemnicy, bo odpowiedzi wydaja się tak nieprawdopodobne, tak bliskie naszej codzienności, że nie potrafimy powiązać ich ze sprawą. A gdy prawda, niczym wahadło, ociera się o jawność, by znów umknąć w mrok, otrzymujemy frustrującą pogoń, tworzącą doskonały kryminał. Pełen niecierpliwości, zawirowań i przedziwnych rozwiązań. "Cisza białego miasta" zabiera nas w podróż do hiszpańskiej Vitorii. I tak jak upalne i pełne niezwykłości jest to miasto, tak autorka przeprowadza nas przez duszne zakamarki nie tylko samego miasta ale i swoich bohaterów, ich uczuć, niejasnych powiązań rodzinnych i tajemnic. Gdy śledczy, zajmujący się profilowaniem - Unai Lopez de Ayala - musi na powrót zająć się sprawą, która zdaje się wracać po dwudziestu latach w identycznej formie, sytuacja wydaje się klarowna. Odbywający karę morderca, jeden z zamożnych vittoriańskich bliźniaków ma wyjść na przepustkę. Wtedy właśnie dokonane zostaje podobne to popełnionych przez niego, kolejne morderstwo. Dla wszystkich logiczne staje się oskarżenie go o zatrudnienie wspólnika lub też oskarżenie jego brata, który pozostawszy na wolności, mógł być faktycznym poszukiwanym. Prawda jednak wiedzie nas w rejony nieprzewidywalne, miesza w rodzinnym kotle bliźniaków, wkładając jednocześnie szpile w życie pozostałych bohaterów. W mieście pojawia się nowa pani podkomisarz i sprawa komplikuje się jeszcze bardziej - zarówno zawodowo jak i bardzo prywatnie. Do tej pary bohaterów należy dodać, wprowadzanych momentami ale z wielką intensywnością: dziadka profilera, z jego wiedzą sprzed lat i niezwykłą intuicją, oraz przyjaciółkę i partnerkę śledczego, która jak się okaże, będzie miała z podejrzanymi w sprawie sporo wspólnego. To co czyni "Ciszę białego miasta" niezwykłym kryminałem to obszerna forma, której jednak nie można zarzucić żadnych dłużyzn, niespójności czy przewidywalności. Jako, że uwielbiam naukę poprzez przyjemność, wszystkie zgrabnie skomponowane opisy miasta, miejsc wartych opisania, prowadzących nas przez wieki przepięknej Vitorii, były dla mnie niczym wartość dodana. Chłonęłam dzieje każdej z epok zamkniętej z niezwykłych, świetnie przedstawionych opisach budowli, ludzi tamtych czasów i niestety, związanych z nimi morderstw. Zabójca bowiem wybiera ofiary wedle pewnego schematu, opierając swą wyobraźnię o istniejący symbol, a raczej całą ich serię, oraz postępując wiek za wiekiem przez ulice miasta i przez 5 lat życia mordowanych, pozornie przypadkowych mieszkańców miasta. Począwszy od noworodków na ofiary wybierał kiedyś, i teraz do tego powraca, osoby obu płci kończące właśnie okrągłe lub piątkowe urodziny. Dlaczego? Co łączy wiek ofiar z pozą, którą wybiera dla nich morderca? Czy policjanci snują właściwe domysły? Dlaczego na okładce i w treści pojawiają się pszczoły? I wreszcie, jaki związek mają zabójstwa z życiem prywatnym naszych bohaterów? Eva Garcia Saenz de Urturi to niewątpliwie mistrzyni słowa. Znakomicie przetłumaczony tekst (ukłony dla Joanny Ostrowskiej) nie gubi niż z baskijskiego klimatu. Omalże czuje się duszna atmosferę miasta, uliczki zamykają się nad nami w ciasne korytarze a serce wyrywa się do wycieczki w tamte rejony. Wraz z bohaterami czujemy, cierpimy, wyrywają nam się westchnienia bólu, okrzyki niedowierzania. Dwutorowa opowieść prowadzi nas przez obecne wydarzenia, cofa do roku, w którym urodzili się bliźniacy, później do momentu ich pełnoletniości i pewnego związanego z jeszcze dniem ich urodzin sekretu. Książkę czyta się z wielka przyjemnością, płynie się przez ponad 570 stron nie zważając na umykający czas i nie czując obciążenia tym sporym tomiszczem. Koniec daje upragnione rozwiązanie ale i lekki żal, że trzeba opuścić to miejsce, ten świat, ten klimat, jakże daleki od popularnego w kryminałach polskiego i skandynawskiego chłodu i dystansu. Polecam na ciągle długie wieczory. Zabierze Was w krainę gdzie suspens i piękno stworzą niezwykle starannie napisaną, pełną upalnych dni, nocy i wrażeń, spójna opowieść. Pani_Ka Czyta (dziękuję wydawnictwu Muza oraz agencji Business&Culture za udostępnienie przedpremierowego egzemplarza książki - premiera 27 lutego)
@deana
@deana 2019-02-06
Przeczytane (2019-02-05)
Mówi się, że nie ocenia się książki po okładce. Niby coś w tym jest ale na szczęście są wyjątki odbiegające od tej reguły. Przyznam, że od dosyć dawna ,,znam" autorkę Evę Garcię Saenz de Urturi - obserwuję od dawna jej profil na Instagramie. Przyciągały mnie magiczne, tajemnicze, zdające się skrywać jakiś sekret okładki jej książek. Byłam pewna, że COŚ musi się skrywać między okładkami i tylko wzdychałam, że mój hiszpański nie jest na tyle płynny, żebym z przyjemnością mogła czytać. Moja radość, z faktu że wydawnictwo MUZA wydaje pierwszą część Trylogii - ,,Cisza białego miasta" była ogromna a wiadomość, że mogę z nią zapoznać się przed oficjalną premierą jeszcze większa. Vitoria, kraj Basków. Miasto przygotowuje się na coroczny festiwal świąt. Jednak już pierwszego dnia społecznością wstrząsa przerażająca wiadomość. W starej katedrze zostają znalezione zwłoki dwóch osób - młodego mężczyzny i kobiety. Dramaturgii zbrodni dodaje fakt, że mord stanowi prawie identyczne odwzorowanie zbrodni sprzed dwudziestu la. W tamtym przypadku morderca został złapany i osądzony a za kilka dni ma wyjść z więzienia na swoją pierwszą przepustkę. Śledczy, specjalista od profilowania zdaje sobie sprawę, że jeśli jest to kontynuacja serii sprzed lat, morderstw będzie więcej. Musi się spieszyć by rozwiązać sprawę i spróbować ocalić innych. ,,Cisza białego miasta" to thriller, który przykuwa. Wiem, to banał bardzo często używany ale w tym przypadku oddaje prawdę. Prawie od pierwszych stron zostajemy wplątani w sprawę, która wymyka się regułom logiki. Taką, która początkowo wydaje się być absurdalna i wręcz nierzeczywista w swym okrucieństwie i brutalności. Sprawę, pozornie bez rozwiązania. Jednak krok za krokiem wraz ze specjalistą śledczym Ayalą (znanym jako Kraken) podążamy za zbrodniarzem. Początkowo bardzo z tyłu, nie nadążając za tym co się dzieje. Emocje narastają, napięcie wzrasta - trzeba je jednak trochę ostudzić bo tylko na chłodno można spróbować przejrzeć ten zbrodniczy i misternie przygotowany plan. Autorka tylko dodaje pikanterii sprawie co rusz podsuwając wskazówki, które powolutku zbliżają do rozwiązania, przy okazji nie niszcząc napięcia, ba, wręcz jeszcze bardziej jej budując i podkręcając tempo akcji. Ja dodatkowo lubię, gdy sprawa nie ogranicza się tylko do teraźniejszości ale także sięga w przeszłość a tak tutaj jest. Umiejętnie wprowadzane wątki dotyczące przeszłości pogłębiają tło psychologiczne i budują bardziej mroczny, gęsty, złożony klimat. A już prawdziwą wisienką na torcie jest sam obraz miasta Vitoria i jego tradycji jaki przemyciła autorka w tle powieści. Vitoria wraz ze swoimi zwyczajami staje się pełnoprawnym uczestnikiem zdarzeń, nadając im wyrazistość, ostrość, uzupełniając ich znaczenie. Wydarzenia zawieszone w bardzo konkretnej czasoprzestrzeni stają się rzeczywiste, wciągające, bardziej namacalne. ,,Cisza białego miasta" to powieść - złodziej czasu. Już na podstawie hiszpańskich opisów wiedziałam, że ją chcę przeczytać. A kiedy mogłam w polskiej wersji upewniłam się, że miałam rację. To fascynująca, wciągająca rozgrywka na linii śledczy - morderca, która skrywa wiele szokujących tajemnic, które naprawdę warto samemu rozwiązać.
RU
@rudy_lisek_czyta 2019-02-22
Przeczytane (2019-02-21)
[PREMIERA 27.02] Ostatnio miałam przyjemność spędzić czas z niezwykle wciągającym kryminałem autorki Evy Garcia Sànez de Urturi”Ciszą Białego Miasta”od Wydawnictwo MUZA SA Jest to pierwszy tom z fenomenalnej trylogii,pełnej mrocznych i tajemniczych zbrodni z historią baskijskiej kultury w tle.Książka jest bardzo klimatyczna,nie mogłam się od niej oderwać,mimo,iż liczy prawie 600 stron 😉. .🐝 Akcja powieści dzieje się w słonecznej Hiszpanii,a dokładnie w małym miasteczku o nazwie Vitoria.Pewnego,sierpniowego dnia w Starej Katedrze na rynku zostaje odnalezione ciało dwóch osób- mężczyzny i kobiety.Obje byli całkowicie nadzy,ich dłonie dotykały twarzy drugiej,a ich gardła były pożądlone przez pszczoły.Morderstwa te bardzo przypominały serię zabójstw dokonanych sprzed 20-lat. .🐝 W tym czasie w wiezieniu Zaballa przebywa Tasio Ortiz de Zarate,zabójca skazany za te rytualne morderstwa dokonanych 20-lat temu Tasio został aresztowały przez własnego brata bliźniak Ignacio,miejskiego policjanta.Niebawem jednak ma on otrzymać pierwszą przepustkę.Mieszkańcy miasteczka zaczynają odczuwać lekką panikę na myśl o jego tymczasowym wyjściu na wolność.Całą tą tajemniczą sprawą zabójstw zajmuje się para śledczych i dobrych przyjaciół Unaia Lopeza de Ayala i Estibaliz Ruiz de Gauna.Odkrywają oni,że sprawca kieruje się wyborem swoich ofiar na podstawie dwóch kategorii:wieku i nazwiska.I niestety ofiar będzie znacznie więcej.Trwa wyścig z czasem,gdyż zabójstwa te mają wydarzyć się podczas świątecznych uroczystości w Vitorii.Kto będzie następny?Kto stoi za tą serią makabrycznych zdarzeń?Czy uda im się schwytać mordercę? .🐝 ”Cisza Białego Miasta”to świetnie skonstatowany kryminał.Książka wciąga już od pierwszej strony,nie pozwalając czytelnikowi na nudę.Autorka stworzyła doskonałych i interesujących bohaterów oraz wielowątkową akcję,gdzie mamy wiele tropów i wskazówek,ale nic nic nie jest do końca jasne.Większość historii rozgrywa się we współczesności,ale w opowieści mamy także retrospekcje,gdzie przenosimy się do lat 70.i odkrywały prawdę kawałek po kawałku.Fabuła powieści jest złożona,zbrodnie są pomysłowe a klimat gorącej Hiszpanii sprawia,że z zaciekawieniem podążamy topem miejskich legend.Ta lektura porwie Cię w świat mrocznych i tajemniczych zagadek,rodzinnych intryg, które pokazują, jak błędy przeszłości mogła wpłynąć na teraźniejszość.Polecam! Dziękuję za egzemplarz tej książki :) https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/
AN
@Anna30 2019-02-15
Przeczytane (2019-02-15)
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA Zetknięcie się jednego z głównych bohaterów, w tym śledczego specjalizującego się w profilowaniu kryminalnym Unai López de Ayala to poznajemy już w pierwszym rozdziale opisującym zabójstwa dwójki młodych ludzi w cyklowej trylogii pt. ''Cisza białego miasta'' autorstwa Eva García Sáenz de Urturi. Poznamy pracę od podstaw Ayala, który od 20 lat znowu powraca do swojego zawodu, zmierzy się sam ze sobą oraz z kolegami, koleżankami z pracy. Lubi ryzykować i działać na własną rękę zachowując ostrożność w swoim działaniu. Oceniam jego pracę pozytywnie, gdyż wykazuje się sprytem, analizą, która jest niezbędna w tym niebezpiecznym z pozoru, jak i również zawodzie wymagającym trafnemu przyjrzeniu się osób podejrzanych, a to do łatwych zadań nie należy. Tajemnica polega również na tym, że Ayal wykazuje się ogromnym wkładem pracy przy tworzeniu profilu mordercy, choć ten bawi, się z nim manipulując go swoimi uwagami na temat śledztwa. Pracy na początku nie ułatwia mu krytyka szefowej, która jest negatywnie nastawiona do metod jego pracy. Budzi to w nim lekki niepokój wobec zaplanowanych sposobów na rozwiązanie tych skomplikowanych zagadek kryminalnych. Ma zaufanie do dziadka, brata, Esti, koleżanki z pracy. Dialogi zostały opracowane właściwie, dopasowane do każdego z bohaterów z osobna trafnie, który nie ma łatwego życia w dziedzinie kryminalistyki. Kluczowe są tutaj dla mnie jako Czytelnika bohaterzy niby pozytywni, ale w gruncie rzeczy tworzą pewien dystans do opisowo przedstawionych sytuacji życiowych. Książka ta składa się z barwnie i ciekawie napisanych 52 rozdziałów. Elementem zwracającym szczególnym jest okładka, na której zamieszczona jest twarz tylko w części, a obok niej latają pszczoły, a nad nimi znajduje się miasto znajdujące się w tle koloru czarno- białym. W trakcie czytania towarzyszyło mi pytanie: Czy morderca ujawni swoją prawdziwą twarz i dlaczego popełnia tego rodzaju nietypowe dla wielu z nas negatywne aspekty swojego zachowania? O tym należy się, przekonać czytając tę niezwykle opowiedzianą i skonstruowaną historię kryminalną.
@WolneLitery
@WolneLitery 2019-02-08
Przeczytane (2019-02-05)
Dwie rzeczy, które kocham ponad wszystko i które nigdy mnie nie zawodzą? Skandynawskie seriale i hiszpańskie kryminały! Uwielbiam ten klimat, te malutkie miasteczka, intrygi, uliczki i nazwy! To słońce, potrawy i charakter. Mogłabym je czytać i czytać! Tutaj mam drastyczne zbrodnię, po dwudziestu latach na wolność ma wyjść seryjny morderca. Zabójstwa, które popełnił wstrząsnęły miasteczkiem Vitoria, niestety przeszłość postanowiła wrócić i to zanim oskarżony opuścił więzienie! Do sprawy zostaje powołana para policjantów, inspektor Alaya oraz jego partnerka. On sam niesie za sobą okropną przeszłość po której postanowił zostać profilerem. I to w tej książce bardzo mi się podobało! Jego analizy, czytanie z ruchów ciała, przypuszczenia i odnajdywanie nawet najmniejszych szczegółów. Książka przeplatana jest wydarzeniami sprzed kilkudziesięciu lat. Pokazuje nam to jak mocno historia potrafi wpłynąć na bieg obecnych wydarzeń. Momentami, to właśnie ta historia wciągnęła mnie jeszcze mocniej! Miałam ochotę omijać obecne rozdziały, tylko po to, żeby dowiedzieć się co wydarzyło się w latach `70! Mamy mnóstwo wątków, przypuszczeń, podejrzanych i kolejne zbrodnie. I już jak byłam pewna, że wiadomo kto co i jak, to znowu BANG! Wszystko zaczyna się od początku! Ja przez te prawie 600 stron nie potrafiłam oderwać się od tej książki. Kolejny plus za włączenie we wszystko historii, kultury, zabytków i obyczajów. Za to najbardziej kocham twórczość Dana Browna i tutaj miałam to w 100%! Jestem oczarowana twórczością autorki i z utęsknieniem czekam na kolejny tom! Mam nadzieję, że będzie co najmniej tak świetny jak i ten!
Komentarze (1)
@jenny777
@jenny777 2019-03-03
Przeczytane (2019-02-03)
Thriller który wnosi pewną dozę świeżości do gatunku. Jest w książce kilka schematów, które pozwalają na popularność. Ale jest też Hiszpania. A konkretniej Kraj Basków - Vitoria i okolice. Autorka genialnie prowadzi nas przez tą kulturę, pokazując zwyczaje, mentalność, codzienność oraz... tworzy trasę, którą fani na pewno będą kroczyć. Wykorzystuje bowiem elementy swojej kultury oraz okoliczne zabytki, elementy oraz osoby z życia prywatnego oraz podróżuje w niedaleką przeszłość, kreującobraz człowieka niemożliwie cierpliwego i metodycznego. Mordercy zabijającego ponad 20 lat. Recenzję możecie przeczytać pod linkiem http://swiatwslowachiobrazach.pl/index.php/2019/02/16/cisza-bialego-miasta-de-urturi/