Gildia Magów

autor: Canavan Trudi
Gildia Magów
4.34
Ocena 4.34 na 5 możliwych
Na podstawie 173 ocen kanapowiczów
Gildia Magów to pierwszy tom znakomitej nowej trylogii fantasy, skrzącej się ...
Gildia Magów to pierwszy tom znakomitej nowej trylogii fantasy, skrzącej się od magii, akcji i przygód. Co roku magowie z Imardin gromadzą się, by oczyścić ulice z włóczęgów, uliczników i żebraków. Mistrzowie magicznych dyscyplin są przekonani, że nikt nie zdoła im się przeciwstawić, ich tarcza o...
Pełny opis
Data wydania: 2007
ISBN: 9788392579601
Wydawnictwo: Galeria Książki

Recenzje

Nuda z magią w roli głównej
Po więcej recenzji zapraszam na: http://ksiazkowo-wg-rafala.blogspot.com/ Gatunek fantasy ma to do siebie, że z grubsza wiemy czego się po nim spodziewać. Po ujrzeniu okładki w większości przypadków wiemy co będzie motywem przewodnim, tak jak w "Gildii magów" Trudi Canavan. Sam tytuł oznajmia nam...
"Gildia Magów"
Tak naprawdę po raz pierwszy z "Trylogią Czarnego Maga" miałam styczność w wieku lat dwunastu. Była to szkolna wycieczka, gdy wybraliśmy się do kina. Jak to zwykle bywa, przy okazji odwiedziliśmy centrum handlowe w poszukiwaniu McDonalda i kolega z klasy widząc wystawę jakiejś księgarni zaczął na...
Napisz swoją opinię

Opinie

@RoXwellPL
@RoXwellPL 2013-08-21
Po więcej recenzji zapraszam na: http://ksiazkowo-wg-rafala.blogspot.com/ Gatunek fantasy ma to do siebie, że z grubsza wiemy czego się po nim spodziewać. Po ujrzeniu okładki w większości przypadków wiemy co będzie motywem przewodnim, tak jak w "Gildii magów" Trudi Canavan. Sam tytuł oznajmia nam, że główną rolę w utworze będzie odgrywać magia i czarodzieje, a wizerunek osoby na okładce w długich szatach i z laską w dłoni od razu przywodzi na myśl maga. Nie jest to więc czymś specjalnie oryginalnym, ale jednak każda książka jest taka w jakiś sposób i każda posiada inny klimat. Natomiast to, czy dana pozycja będzie uznawana za nowatorskie dzieło i ceniona wśród czytelników, a nie tylko określona mianem "kolejnej z gatunku", zależy tylko i wyłącznie od autora i jego umiejętności. A na jaki tytuł zasłużyła sobie "Gildia magów"? "-Chyba rozumiem, dlaczego Ezrille tak rozpaczliwie szuka ci żony, Dannylu. Jego przyjaciel jak zwykle skrzywił się na te słowa. -Jestem za młody na ożenek. -Bzdura - odparował Rothen. - Po prostu nie masz miejsca na żonę." Stolica Kyralii - Imardin, zima. Jak co roku odbywa się rutynowa Czystka prowadzona przez magów, czyli wypędzanie z ulic miasta bezdomnych, włóczęgów, biednych i żebraków. Mistrzowie magii gromadzą się na placu, osłaniając się niewidzialną barierą przed dzieciakami, które rzucają w nich kamieniami na znak pogardy i nienawiści, którą ich darzą. Sonea jest jedną z nich, tyle że w pewnym momencie jej kamień przebija magiczną zasłonę i trafia jednego z magów w głowę, a nie spada na ziemię jak reszta. Przerażona ucieka z placu i zaszywa się w zakamarkach miasta na wieść, że magowie jej poszukują i prawdopodobnie chcą zabić, bowiem nieszkolona osoba, która posiada zdolności magiczne może być bardzo niebezpieczna - zarówno dla siebie, jak i dla innych. Czy ktoś udzieli jej pomocy, a może Gildia będzie pierwsza i dopadnie ją, zanim ta zdąży uciec? Na początku muszę przyznać: gatunek fantasy jest dla mnie wyjątkowy. To od niego zaczęła się moja przygoda z czytaniem i bardzo go sobie cenię. Do tej pory miałem okazję zapoznać się z całkiem pokaźną grupą powieści fantasy, aczkolwiek nie uważam się za eksperta i wciąż mam mnóstwo, mnóstwo do nadrobienia - zarówno w książkach starszych - klasyce, jak i w nowościach, które ciągle się pojawiają. Ze względu na to, że już trochę tego gatunku poczytałem, od kolejnych tytułów oczekuję czegoś wyjątkowego, a nie tylko następnej pozycji do jakże już rozległego kanonu. Takie same oczekiwania miałem również odnośnie książki Trudi Canavan, australijskiej pisarki, zatytułowanej "Gildia magów". Jednak o tomie pierwszym Trylogii Czarnego Maga nie mogę powiedzieć, aby czymś się wyróżniał czy wyjątkowo mnie zachwycił. Dobrze sprawdził się jako wypełniacz kilku godzin, ale nic ponadto. Zacznę może od tego, co mi się nie spodobało. Ot, trochę mojego narzekania. Przede wszystkim była to wszechobecna nuda. Nie działo się nic ekscytującego, akcja momentami była rozwlekła i znużenie towarzyszyło mi przez większość lektury. O ile do połowy jakieś ciekawsze wydarzenia miały miejsce, to gdy zaczęła się część druga - nic. Monotonia i mało istotne szczegóły dla czytelnika łaknącego wrażeń. Z początku, gdy Sonea uciekała przed magami, śledziłem jej losy z jako takim entuzjazmem, natomiast później, gdy jej sytuacja diametralnie się zmieniła, a ona zaczęła się uczyć i aklimatyzować w nowym miejscu, a ja wraz z nią, miałem dość. Po przeczytaniu zaledwie kilkudziesięciu stron musiałem książkę odkładać i robić sobie przerwę, bo inaczej bardzo prawdopodobne jest że po prostu bym zasnął. A skoro już wspomniałem o Sonei... Główny bohater powinien w czytelniku wzbudzać sympatię i sprawiać, że jego losy będzie chciało się śledzić z przyjemnością - bo to tak naprawdę on jest główną renomą książki. W przypadku "Gildii magów" mamy jednak to wszystko odwrócone do góry nogami: Sonea stała się największym utrapieniem tej pozycji, a we mnie wzbudzała jedynie irytację i złość. Była arogancka, niemądra i na każdym kroku dawała popis swojej głupoty. Na szczęście tyczy się to tylko jej - reszta postaci, mimo iż zepchnięta na dalszy plan, wciąż pozostawała ciekawa, a losy części z nich śledziło się z dużą przyjemnością. Bohaterowie drugo- czy trzecioplanowi byli... inni. Może nie mieli tyle do powiedzenia co persona grająca główną rolę, ale wielokrotnie zajmowali się dziwnymi, a przez to intrygującymi rzeczami oraz mieli interesujące charaktery i osobowości. Pomimo iż autorka włożyła w fabułę dużo własnej inwencji twórczej, to nie da się ukryć przeciętności jej dzieła. W "Gildii magów" nie ma nic szczególnego - opiera się ona na sprawdzonym, znanym i wałkowanym wiele razy schemacie: Dziewczyna/chłopak odkrywa, że ma magiczny talent. Nie wie co z tym zrobić, ale są ludzie którzy chcą to wykorzystać do swoich celów - nie zawsze dobrych. Tak oto ta osoba, najczęściej nastolatek, ma różnorakie przygody, a to wszystko podparte jest standardową działalnością czarnego charakteru. I wszystko by się zgadzało, z jedną jednak różnicą - Sonea nie przeżywa przygód. Owszem, może przez coś tam przejdzie, wykona jakąś misję, ale nie jest to akcja na taką skalę, jakiej potencjalny czytelnik oczekuje. Ot, jak już mówiłem, powieść ta to zwykły wypychacz czasu. Elementami, które ratują ją od miana totalnego gniota są język autorki oraz zakończenie. Trudi Canavan pisze bardzo dobrze - lekko, stylem przemawiającym do czytelnika i obrazującym mu wszystko co się dzieje, a także bardzo przystępnie. Kartki przewracałem w miarę gładko, a podczas czytania nie odczuwałem żadnych większych zgrzytów związanych z błędami stylistycznymi czy merytorycznymi. A zakończenie - jak najbardziej przeszło moje oczekiwania. Spodziewałem się czegoś całkowicie innego, a tymczasem otrzymałem mroczny i tajemniczy koniec, który bardzo przypadł mi do gustu i dał nadzieję na lepszą, znacznie lepszą kontynuację! Drugi tom zapowiada się jako lektura pełna akcji, w której będzie mnóstwo zagadek do rozwiązania. Na pewno sięgnę. "- Moc nic nie znaczy, jeśli mag ma przegniłe serce." Podsumowując. "Gildia magów" to książka, z którą mimo wszystkich wad i nieprzyjemności warto się zaznajomić. Pozycję tę polecałbym jednak osobom, które mają sporo wolnego czasu i szukają jakiegoś fantasy na leniwe popołudnia. Ludziom bardziej zabieganym, którzy wolą nie marnować cennego wolnego czasu na średniaki, radziłbym sięgnąć po coś innego - lepszego, co zadowoli ich w większym stopniu.
@blackmoth
@blackmoth 2011-09-11
Przeczytane (2011-09-11)
Kawał dobrej literatury fantastycznej. Canavan wykreowała zupełnie nowy i odmienny świat. Zadbała o drobne szczegóły, które powodują, że książkowe realia wydają się jak prawdziwe. Również pod względem językowym nie mam do czego się przyczepić - styl autorki jest bardzo dobry i miło się czyta. Trochę ciągnęła się pierwsza część, natomiast po znalezieniu się Sonei w Gildi akcja pędzi jak szalona, więc trudno się oderwać od lektury. Plusem jest również to, że książka jest pisana nie tylko z perspektywy głównej bohaterki - nie brakuje Ceryniego, Rothena, czasem Dannyla. Zapewnia to "świeży powiew". Bardzo polubiłam postać Rothena. Jest miły, sympatyczny i przekonał mnie do siebie momentalnie. Cóż, mam słabość do pozytywnych postaci :-) Generalnie "Gildia Magów" to bardzo dobra lektura. Wszystko wypieszczone i dopięte na ostatni guzik - nie miałam się do czego przyczepić. Nawet do okładki, która urzeka swoją prostotą, wabi tajemniczością i wreszcie skłania do tego, by sięgnąć po książkę.
@milla
@milla 2013-04-25
Przeczytane (2013-01-01)
„Gildia Magów” jest przede wszystkim wprowadzeniem do całej trylogii. W tym tomie poznajemy głównych bohaterów, poznajemy miasto, w którym toczy się akcja powieści, dowiadujemy się nieco o magach i Gildii. Akcja pierwszego tomu „Trylogii Czarnego Maga” jest prościutka, bywają momenty, że jednostajna akcja nuży czytelnika, mimo to książkę czytałam z ogromną przyjemnością. Pomimo swej fabularnej prostoty, „Gildia Magów” jest powieścią, której akcja mnie wciągnęła, polubiłam główną bohaterkę i jestem bardzo ciekawa co czeka ją w kolejnych tomach. Może pierwszy tom „Trylogii Czarnego Maga” nie jest wybitną powieścią fantastyczną, ale mnie lektura książki przyniosła wiele przyjemności. Wciągnęłam się w fabułę, z uwagą śledziłam poczynania głównej bohaterki. Szukałam lekkiej powieści fantastycznej i znalazłam ją. Cieszę się, że mam na półce kolejne tomy trylogii i od razu mogę zabrać się za ich lekturę :)
@martha89
@martha89 2012-02-24
Przeczytane (2012-02-24)
Prawdziwie magiczna opowieść. Zwykła dziewczyna z ludu z magiczną mocą? Przestraszona tym faktem Sonea ukrywa się u Złodziei. Przerażona i zarazem zafascynowana Soneą Gildia Magów pragnie ją odnaleźć i zachęcić do pozostania magiem. Czy im się uda? Magia tu się nie ogranicza do machania różdżką, warzenia elisirów czy zbierania ziół. Magia jest fundamentem opowieści - czytanie w myślach, drzwi które otwiera się tylko poprzez naciśnięcie klamki z dwóch stron, uzdrawianie i niszczenie za pomocą siły umysłu. Coś nowego. Bohaterowie wyjątkowi, o ciekawych charakterach. Intrygi, oszustwa, prawdziwa przyjaźń. Dołączam Trudi Canavan do moich ulubionych autorów.
@Nieznajoma
@Nieznajoma 2011-01-20
Przeczytane (2011-01-20)
Canavan odwaliła kawał dobrej roboty. Książkę czyta się lekko, łatwo się wciągnąć i zostać przy niej cały dzień ;) Najpoważniejszym błędem autorki była ucieczka Sonei, a raczej jej długość... Ta część książki opiera się bowiem głównie na tym, że dziewczyna ucieka, co chwilę coś podpala i ogólnie rzecz biorąc robi się coraz gorzej. Mogłaby to skrócić... o połowę. Ale oprócz tego nie mam chyba nic do zarzucania. Akcja jest płynna i ciekawa, chociaż o oryginalności raczej nie można tutaj mówić. Ot, jedna z wielu książek fantasy dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tym gatunkiem. Mimo wszystko godna przeczytania. Polecam :)
@Maynard
@Maynard 2012-04-18
Podchodziłem do niej kilkakrotnie, raz w jednym tomie a teraz nawet w zbiorczym wydaniu. Niestety wniosek jest taki: KSIĄŻKA DLA MŁODEGO LAIKA. Czytałem całe tony podobnych, bliźniaczych fabularnie i nuzących czytadełek. młodzi bohaterowie, magia, przygoda to zakres wiekowy 12-19. Brak głębi, pazura, ciekawych bohaterów. ot taki Potter w innym wydaniu. Przerwałem lekturę więc nie bedę się wymądzał, po prostu przeczytałem już zbyt wiele książek i zrobilem sie stary i gderliwy niczym tolkienowski Treebeard. Zbyt niska poprzeczka literacka i brak chwytu za czytelnicze gardło. Taka fantasy napisana przez kobietę czyli typowa...
@kasia17
@kasia17 2012-12-28
Przeczytane (2012-12-28)
Na ta ksiazke dlugo czekal az pojawi sie w bibliotece.Gdy tylko juz ja wyporzyczylam zaczelam ja czytac.Poczatek jak dla mnie byl nudny i nie mialam ochoty jej czytac ale jakos przebrnelam przez ponad polowie ksiazki i cos wkoncu zaczelo sie dziac i ksiazka strasznie mnie wciagnela.Nie moge sie doczekac kiedy dorwe sie 2 tomu.Ta ksiazka strasznie sie rozczarowalam bo oczekiwalam czegos lepszego.Mam nadzieje ze 2 tom tej trylogi bedzie lepszy.Polecam oczywiscie ale szczegolni milosnikom gatunku fantazy.Ja nie moge dac wiecej niz 3 gwiazdki.Chyba za duzo oczekiwalm po tej ksiazce i sie rozczarowalam.Ale mimo wszystko polecam
@Niji
@Niji 2010-05-07
Przeczytane (2010-05-09)
Na początku nie wiedziałam o co chodzi, z resztą początek ... początek był dobry, a następne rozdziały jeszcze lepsze. Jestem ciekawa jak rozwiąże się sprawa z Akkarinem. Myślałam, że książka będzie choć trochę podobna do Ery Pięciorga, a tu ... wszystkie nazwy są nowe, miejsce nowe, wspaniały świat, stworzony na potrzeby książki. Podobny jest tylko zamysł: utalentowana sierotka Marysia, która ma ogromną moc, nad którą nie umie zapanować, a zbliża się czas kiedy będzie się musiała sprawdzić. Baaaaaaaardzo, bardzo odpowiadają mi książki Trudi Canavan. A więc: Dominisia bierze się za Nowicjuszkę.
@Salama
@Salama 2010-06-21
Przeczytane (2010-01-01)
Zgadzam się z Judith. Tyle pozytywnych opinii - to musi być COŚ! A tu czytam, czytam i czekam, a tu nic. Książka mogłaby być krótsza, a treściwsza. Pierwsza połowa jest naprawdę monotonna, potem nieco lepiej, nie mniej całokształt nie jest powalający. Nie ma zaskoczeń, nagłych zawrotów akcji - czyli tego, co najbardziej w książkach lubię. Tłumaczenie pozostawia nieco do życzenia. Tym, co można pochwalić, jest narracja - trzecioosobowa, ale pozwalająca dostrzec wydarzenia z perspektyw różnych bohaterów. Wypożyczyłam II tom na zapas, to i przeczytam - mam nadzieję, że będzie lepszy ;)
@Judith
@Judith 2010-06-19
Przeczytane (2010-06-19)
Uwaga na ewentualne spoilery !!! Po tylu pozytywnych komentarzach myślałam, że ta książka to jakieś cudo, a tak niestety nie jest. Przez pierwszą połowę powieści Sonea ucieka przed magami, ponieważ rzuciła w jednego z nich kamieniem. Przez drugą połowę zastanawia się, czy ma przystąpić do Gildii Magów czy nie ... Historia zaczęła być ciekawa od strony 400. Sięgnę po Nowicjuszkę, ponieważ zainteresował mnie wątek z Akkarinem i mam nadzieję, że pani Canavan oprócz swojego lekkiego pióra doda do następnej części trochę więcej tajemnicy i prawdziwej akcji ;)
Współtworzący tę stronę
puchar @Immora_Fray @Immora_Fray pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Popraw tę książkę
Autorzy
Canavan Trudi
Inne książki:
Książka Głos Bogów
Książka Misja Ambasadora
Książka Priestess of the White
Książka Last of the Wilds