Intruz

autor: Melinda Metz
9 /10
Ocena 9 na 10 możliwych
Na podstawie 224 ocen kanapowiczów
Książka Intruz
Książka Intruz
9 /10
Ocena 9 na 10 możliwych
Na podstawie 224 ocen kanapowiczów

Opis

Cassie pracuje w prowincjonalnym szpitalu i wychowuje samotnie syna. Gdy po burzliwych przeżyciach młodości odzyskuje wreszcie spokój, los postanawia go jej zburzyć. Pewnego dnia do szpitala przyjeżdża nowy lekarz, Bevan Marsland, który dawno temu oskarżył ją o przyczynienie się do śmierci jego brat...

Cassie pracuje w prowincjonalnym szpitalu i wychowuje samotnie syna. Gdy po burzliwych przeżyciach młodości odzyskuje wreszcie spokój, los postanawia go jej zburzyć. Pewnego dnia do szpitala przyjeżdża nowy lekarz, Bevan Marsland, który dawno temu oskarżył ją o przyczynienie się do śmierci jego brat... przeczytaj pełny opis
Data wydania: 2002-12-1
ISBN: 978-83-7157-567-9 ( 9788371575679 )
Wydawnictwo: Da Capo
Stron: 156

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe


Ogłoszenia

Używane książki mają duszę. Zamiast kupować w sklepie, zajrzyj na naszą stronę z ogłoszeniami. Książkowe zero-waste? Kupuj używane, sprzedawaj niechciane.
Moja Biblioteczka
Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

Intruz

Cena za uratowanie Maxa jest wielka. On żyje, lecz jego przyjaciel Michael dostaje się w łapy szeryfa Valentiego. Z taką samą determinacją, z jaką piątka przyjaciół zdobyła kamień o niezwykłych mocach, który uratował Maxowi życie, teraz - w trochę innym składzie - próbuje wyrwać Michaela ze szponó... czytaj dalej »

Twoja Opinia
Opinie
@Lagneu
@Lagneu 2009-10-11
Przeczytane (2008-11-21)
Uch. Ach. Moja Piramida Wartości przeżyła właśnie atak zmutowanych robotników-amatorów o błyszczących oczyskach, których celem było zmieszanie bloków skalnych z nalepką "Stephenie Meyer to Zło Ostateczne" z błockiem wylewającego właśnie Nilu Konsternacji. Stało się to za sprawą niejakiego Intruza, powieści, która wbrew pozorom (mowa tu głównie o Zmierzcho-błe-podobnej okładce oraz odpychającemu napisowi "bestseller") wcale nie aussieht bądź sieht, jakby spod rąk tejże złowieszczej Mormonki wyszła. O borze zielony a szumiący, tu nawet można znaleść akcję! I to nie byle jaką, nie żywcem wyciętą po trochu z Conana Barbarzyńcy i rękopisów Danielle Steel. Nie, akcja ta była zjadliwa, a nawet smac...
serce
@Micki
@Micki 2012-05-28
Przeczytane (2012-05-28)
Najbardziej zaskoczył mnie koniec. Pozytywnie oczywiście. Ogólnie książka bardzo ciekawa, ma w sobie to coś co ciągnie do czytania. (Chyba każda książka pani Meyer to ma.) Fajny pomysł na inwazję dusz. Bardzo podobała mi się symbioza między Mel a Wandą. Postać Wagabundy jest wyjątkowa, specyficzna. Porzuca swój gatunek, po to by spełnić pragnienia swojego nowego ciała, i wyrusza w poszukiwanie ukochanych jej osób. Były momenty gdy Mel przestawała się odzywać, i zaczynałam panikować tak jak Wanda. Wkurzało mnie jednak to, że była rozdarta między Ianem i Jaredem, ale cieszę się, że skończyło się to tak jak się skończyło. Wielki plus za przejrzystość treści (nawet wewnętrzne dialogi były dobre)...
serce
@Tanashi
@Tanashi 2009-11-17
Myślę,że jest lepsza od Zmierzchu, wzrusza ,momentami bawi. Zauważyłam,że zdania są podzielone : Wanda-Ian kontra Melanie-Jared. Ja zdecydowanie jestem za Wandą i Ianem. Co prawda,na początku byłam wściekła na Wandę i inne dusze,że odebrały ciało Mel,ale po jakimś czasie możemy widzieć w Wandzie zmianę ; wszystko przypieczętowała decyzja Wagabundy o oddaniu życia w celu odzyskania ciała Mel. Jared natomiast był chamski w stosunku do Wandy . Okej,rozumiem,że musiało go boleć to,że Wanda w jakiś sposób odebrała życie Mel,ale przecież Wagabunda sama chciała się zmienić, chwilami pragnęła być człowiekiem... Moja straszliwa niechęć do Jareda pogrążyła się,kiedy on nawet nie próbował pocieszyć Wan...
serce
@Kaki_94
@Kaki_94 2009-10-21
Przeczytane (2008-11-21)
Zgadzam się z poprzedniczką. Książka naprawdę fantastyczna. Była chyba jedną z lepszych jakie przeczytałam w całym swoim życiu. Wartka akcja, ciekawe opisy sytuacji. Nie zgodzę się, że jest to książka jedynie dla kobiet gdyż według mnie dosłownie każdy, jeśli tylko chce odkryje w niej coś godnego polecenia. Mi przeczytanie owej książki zajęło 2 dni. Kiedy już zaczynałam czytać nie mogłam się od niej oderwać. Jedynym fragmentem, który mi się nieco mniej podobał było właśnie zakończenie. Akcja dłużyła się i przeciągała. Cały czas wszystko się kręciło dosłownie wokół końca życia Wandy, a jakoś nie byłam jej zbytnią fanką. Od początku książki bardzo współczułam Melanie i jestem naprawdę zadowolo...
serce
@Michalangelo
@Michalangelo 2011-06-07
Przeczytane (2011-06-07)
Mnie o dziwo książka wciągnęłą. Dla mnie była czymś zupełnie nowym, z czym jeszcze nie miałem do czynienia. Mayer nadała swoim postaciom osobowości bardzo charakterystyczne, przez co łatwo było mi zaprzyjaźnić się z nimi. Akcja wciągnęła mnie od początku, choć co prawda później troche mnie nudziła, ale podtrzymywała mnie chęć poznania zakończenia losów głównej bohaterki, które było dużym zaskoczeniem. Plusem były dynamiczni bohaterowie, jednak samo zakończenie mimo swojego zaskakującego oddźwięku było nie do końca takie, jakiego bym chciał. Książka bardzo pouczająca. Można z niej wyciągnąć wiele wniosków odnośnie natury człowieka i jego człowieczeństwa. Powieść szybko się czytało, więc nadaj...
serce
@Nancy
@Nancy 2013-04-18
Przeczytane (2013-04-18)
Poprzez moją osobistą niechęć do "polukrowanego" cyklu o wampirach Pani Stephenie Meyer, do "Intruza" podeszłam z nastawieniem jak do kolejnego podobnego romansidła. Sadziłam, że będę ją męczyć przez wiele dni. Zdziwienie przyszło już po pierwszych 100 stronach, a może i nawet wcześniej... Choć książka jest wyjątkowo lekka i prawie brak w niej skomplikowanej fabuły, od razu mnie wciągnęła. Przyznaje, że wiele motywów jest podobnych do tych w "Zmierzchu" (choćby wizja "jednej" kobiety i dwóch zakochanych w niej mężczyzn), ale zupełnie mi to nie psuło lektury. Bez bicia przyznaje, że "Intruz" pochłonął mnie bez reszty i z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że nie żałuję. Pani Meyer odwa...
serce
@jerzykgr
@jerzykgr 2011-02-28
Przeczytane (2011-01-01) Nowe
Rewelacyjna książka. Dawno nie czytałem tak dobrej fantastyki. Trudno się od niej oderwać. Piękna i wzruszająca opowieść o człowieku jako gatunku. Pokazuje jak potrafimy być okrutni i jak dobrzy, ale też niekonsekwentni w swoich zachowaniach. Bardzo ciekawe spojrzenie na współistnienie dwóch gatunków. Tyle, że tutaj w jednym ciele. Okazuje się, że dla wspólnego dobra zawsze można dojść do porozumienia. Chociaż opisywana tu symbioza w praktyce nie jest możliwa. Jeden z gatunków musi dominować i kierować. Intruz, czyli Wagabunda potrafiła się jednak poświęcić dla pierwotnego właściciela ciała, w którym zamieszkała. Spotkała ją za to nagroda. Nowi przyjaciele postarali się, żeby mogła zostać z ...
serce
@Rebellish
@Rebellish 2009-10-24
Przeczytane (2008-11-21)
Powiem tylko tyle, że jest to jedna z najwspanialszych książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Niesamowicie się przy niej wzruszyłam, przeżywałam niemalże każdą przygodę, każde słowa, ból, szczęście i rozpacz. Jest to całkowicie inna książka od Sagi Twilight i o niebo (o dwa!) lepsza. Przeczytałam ją w niecałe dwa dni, a przerwy były po prostu koszmarem. Zastanawianie się, co będzie dalej, jak potoczą się losy Wandy i Melanie... Myślałam, że zakończenie będzie smutne, a tu miłe zaskoczenie. Jestem pod wrażeniem mimo, iż wyraźnie było widać, że Stephenie nie wybyła się swojego "młodzieńczego" stylu pisma, który towarzyszyła całej Sadze.
serce
@Nessnej
@Nessnej 2011-07-15
Przeczytane (2011-07-12)
Intruz powinien kojarzyć się z nazwiskiem pani Meyer. Bardzo interesujący pomysł na fabułę, miło się czytało i chętnie liczyłabym na więcej. Niestety wciąż rozpoznawalny styl tak charakterystyczny dla autorki z sagi - tj idealizacja bohaterów, która zaczyna powoli męczyć. Dlatego moim zdaniem Jared i Megan to największe i najlepsze dzieło Stephanie. Oboje czasem agresywni i mroczni, czasem źli i irracjonalni, a czasem ściskający za serce. Chciałabym więcej takich postaci w dziełach tej autorki. Planowana jest ekranizacja powieści na za dwa lata. Czyżby okazało się to jakąś motywacją do napisania kolejnych, obiecanych części?
serce
@malinowaesencja
@malinowaesencja 2010-05-19
Przeczytane (2008-11-21)
ja kupiłam tę książkę dawno temu, całkiem przypadkiem. Zobaczyłam ją na półce i bez zastanowienia wrzuciłam ją do koszyka, bo czułam ogromną chęć przeczytania czegokolwiek co ma ponad 200 stron. Na początku wydawała mi sie dziwna i niezrozumiała... temat z "obcymi" mnie nudził. Ale kiedy czytałam kolejne rozdziały, to nie mogłam sie od niej oderwać. Ta książka pozostawiła we mnie dużo emocji oraz mały niedosyt, który uwielbiam. Nawet ucieszyłabym się z kolejnej części :) I zgadzam się, nie można porównywać 'Zmierzchu" z "Intruzem". Obie są na swój sposób wspaniałe ;)
serce
@grzej
@grzej 2010-05-13
Przeczytane (2010-05-13)
Zaczynając książkę byłam dość sceptycznie nastawiona - przyznam, że nie spodziewałam się jakiejś wyjątkowo dobrej powieści. No i się pomyliłam. Początkowo historia dość opornie mi szła i już planowałam odłożyć książkę, gdy owa koleżanka zachęciła mnie do kontynuowania. Miała rację, z czasem akcja okazała się być szalenie interesująca, a ja sama całkowicie pochłonęłam się w pustynnym świecie. Utwór napisany zdecydowanie lepiej niż saga, historia bardziej wymyślna i niesamowicie wciągająca. Jedynie co mnie zirytowało, to szczęśliwe zakończenie.
serce
@Nadwrazliwa
@Nadwrazliwa 2011-06-22
Przeczytane (2011-06-22)
Perełka pośród książek p. Meyer. Wciąga niemiłosiernie,choć nie jest to kwestia tego, iż jest łatwa w odbiorze, wręcz przeciwnie. Często pochłonięta bywałam rozmyślaniem o końcu świata, lecz ten pomysł był fascynującą odskocznią od wyobrażeń innych autorów. Czytelnik momentalnie poczyna zaprzyjaźniać się z bohaterami, którzy nawet na początku wydają się być doskonałym materiałem na czarny charakter. Dodatkowym plusem jest to, że po przeczytaniu nie może uwolnić się od myślenia o "Intruzie". Szaleństwo cudowne, którego poszukuję w książkach.
serce
@Becoming_Jane
@Becoming_Jane 2008-11-23
Przeczytane (2008-11-21)
NAJCUDOWNIEJSZA książka jaką kiedykolwiek czytałam. Przebija całą serię Zmierzch i wszystkie inne książki świata. Niesamowicie wciąga i sprawia, że gdy kończymy ją czytać czujemy fizyczny i psychiczny ból. Stephenie niesamowicie opisuje potęgę miłości i... samo człowieczeństwo. Czy człowiek to obelga czy komplement? Dlaczego wszyscy jesteśmy tak nienawistni? Czy ludzie zasługują na to, żeby odebrano im życie i planetę? No cóż. Myślę, że wszyscy wyciągną własne wnioski po przeczytaniu tej książki.
serce
SC
@Schatje22 2009-09-09
Przeczytane (2009-09-09)
Przeczytałam tą książki jednym tchem dosłownie. Usiadłam,zaczęłam,skończyłam i dopiero wstałam... Moim zdaniem autorka ma talent do podtrzymywania napięcia na tyle, by nie odrywać wzroku od literek. Uwielbiam tego typu książki - inne światy,coś z czym nie obcuje codziennie. To mi pozwala odlecieć w te inne miejsca i byc kimś innym choć na moment. Oczywiście cieszy mnie,że w jej książkach jednak główne role grają ludzie - dzięki temu są one i tak odległe i tak namacalne - POLECAM
serce
@blackmoth
@blackmoth 2011-03-18
Przeczytane (2011-01-01)
Szczerze, to za bardzo nie wiem, co sądzić o tej książce. Niby styl niczego sobie, pomysł genialny (spodobał mi się świat wykreowany przez autorkę), postać Wandy interesująca... Ale coś mnie jednak odpychało od niej. Nie chciało mi się jej czytać dalej, miałam dość, po skończeniu byłam zmęczona... Mimo że, jak już mówiłam, książka mi się podobała. Mam mieszane uczucia. Pozycja warta zapamiętania, ale raczej do niej nie wrócę. Dodatkowy plusik za postaci Doktora i Iana :) 4/5
serce
Tagi

twórcy strony

puchar @Becoming_Jane @Becoming_Jane pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.