Drugie życie Bree Tanner

Drugie życie Bree Tanner
3.53
Ocena 3.53 na 5 możliwych
Na podstawie 113 ocen kanapowiczów
Powieść na motywach trzeciej części sagi Zmierzch – „Zaćmienia”. Opisuje losy...
Powieść na motywach trzeciej części sagi Zmierzch – „Zaćmienia”. Opisuje losy Bree Tanner, postaci z „Zaćmienia”, która staje się wampirem. Akcja książki rozgrywa się w świecie wampirów, tak mrocznym i złowrogim, jak nigdy dotąd. „Drugie życie Bree Tanner” to połączenie tajemnicy, suspensu i roma...
Pełny opis
Data wydania:
ISBN: 9788324589814
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Recenzje

Nowy początek i koniec....
Jestem fanką "Zmierzchu" i mi ta seria bardzo się podobała, chociaż wiem, że ma wielu wrogów. Jednak ja należę do fanów i nie wstydzę się swojego zdania, ponieważ każdy ma prawo do własnej opinii. Ostatnio sięgnęłam po dodatek do trzeciej części pt.: Zaćmienie. "Drugie życie Bree Tanner" zostało ...
Drugie życie Bree Tanner
Większość z was pewnie słyszała już o „Sadze Zmierzch” autorstwa Stephenie Meyer. Większość pewnie już nawet ją przeczytała, albo próbowała przeczytać, a część z tych, którzy to zrobili pewnie oglądała ekranizacje. W „Zaćmieniu” pojawia się przez moment wystraszona nowo narodzona wampirzyca i to ...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Rebellish
@Rebellish 2010-07-30
Przeczytane (2010-07-30)
Po przeczytaniu tej książki uświadomiłam sobie, jak wielka więź łączy Stephenie ze Zmierzchem. Jak jakaś niewidzialna pępowina, której nie da się rozerwać. Niektórzy to podziwiają i są z tego powodu szczęśliwi, ale są również osoby, które są tym znudzone i patrzą na to z niesmakiem. Taką osobą jestem między innymi ja. Historia Bree jest już nam po trosze znana z Zaćmienia. Jeżeli ktoś czytał tę książkę uważnie i dobrze ją zapamiętał - na pewno doskonale wiedział, jak potoczy się ta cała historia. Dlatego też zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem. Przyjęłam je ze stoickim spokojem i chyba nie byłabym nawet zdziwiona, gdyby sprawy przybrały nieco inny obrót. Znajomość tej historii sprawia, że czytamy ją bez większych uniesień. Zero zaskoczenia, zero ekscytacji, brak podwyższonego ciśnienia, brak momentów grozy. Mnie towarzyszyło jedynie (a może aż?) lekkie zaciekawienie, bo naprawdę fajnie było poczytać momenty przygotowania do bitwy i samą bitwę z punktu widzenia kogoś innego niż Belli. Plus dla autorki za lekki styl, jakim się posługiwała, jednak to u niej normalne, co mnie cieszy. Pisała lekko, ale nie aż za lekko. Płynnie przepływało się między kolejnymi zdaniami, bez większych trudności. Fabuła nie wywołała we mnie żadnych większych wrażeń, bo choć ciekawa, czytałam tę książkę raczej beznamiętnie. Cieszę się, że nie dostrzegłam żadnych większych ubytków językowych, ale często jest to zazwyczaj wina tłumaczenia, a nie autorki. Teraz mam takie wrażenie, że Stephenie trzyma się czego może, żeby tylko nie rozstawać ze Zmierzchem i jego bohaterami. Już nawet pokusiła się o książkę z punktu widzenia drugoplanowej bohaterki, o której każdy czytelnik na pewno już zapomniał i nie przypomniałby sobie, gdyby nie ta historia. Myślę, że pani Meyer ubiłaby lepszy interes, gdyby odseparowała się od sagi i jej bohaterów, a nie łapała byle czego. Jestem niemal pewna, że fani sagi zajrzą do tej książki, i choć ja do owych fanów nie należę, z braku laku pokusiłam się o przeczytanie. Nie wyniosłam z tej lektury zupełnie niczego. Cieszę się, że ona przynajmniej nie zabrała mi czasu. Nie zachęcam, nie odradzam. Jeżeli ktoś chce, to przeczyta.
@keskese87
@keskese87 2011-09-20
Przeczytane (2011-09-20)
„Drugie życie Bree Tanner” S. Meyer to krótka powieść, powstała na motywach 3 części sagi „Zmierzch”, „Zaćmienie”. Historia młodej wampirki, z którą Bella ma styczność zaledwie przez parę minut, a jednak jest to moment znaczący – Bella dostrzega w Bree odbicie swojej własnej, nieuchronnej przyszłości – stała się zalążkiem do napisania dodatku do sagi. Jak twierdzi we wstępie autorka: „… jej historia jest bardzo ważna dla zrozumienia całości”, po czym obiecuje nam odkrycie wielu sekretów z życia nowonarodzonej. Czy wywiązuje się z obietnicy? Uprzedzę od razu, że nie. Nie wiem po co powstała ta powieść. Oczywiście, pomijając medialny szum i kolejne zera na koncie pisarki. Dostajemy zapowiedź uzupełnienia wiadomości o Bree, która dopiero co wkroczyła w ten złowrogi świat, jednak pozostajemy rozczarowani. Książka jest krótka i niewiele wnosi: o swoim poprzednim, ludzkim wcieleniu Bree mówi niechętnie, wiemy tylko, że uciekła z domu od brutalnego ojca i ma około szesnaście lat. Poznajemy ją w momencie, gdy Riley, pod wodzą Victorii, szykuję armię do walki z Cullenami. Bree jest bystrzejsza niż inne młode wampiry, szybko brata się z równie inteligentnym Diegiem, a ich przyjaźń ma szansę przerodzić się w coś więcej, jednak czytelnik od samego początku zna zakończenie i wie, co stanie się z bohaterką. Ten finał sprawia, że książka pozbawiona jest elementów zaskoczenia, ekscytacji. Trudno polubić tę młodą osóbkę, gdyż tak właściwie nawet nie mamy szansy jej poznać: szczątkowe informacje o jej biografii, opis zaledwie kilku dni życia i walka, a następnie spotkanie z Volturi, przynoszące jej kres. Książka w ogóle nie wciąga, a wszystkie wątki zostają zakończone równie nagle i szybko, jak się rodzą. W dodatku styl autorki nie uległ poprawie, nadal jest prosty i lakoniczny, a dialogi drętwe i równie nieciekawe. Całość jest nudna, monotonna i przystępna może jedynie dla zapalonych fanów. Nie polecam i właściwie szkoda mi nawet słów na tę pozycję. Strata czasu. A w dodatku z zapowiedzi wynika, że autorka szykuje nam jeszcze parę takich arcydzieł…
@Angie_Simons
@Angie_Simons 2010-12-17
Przeczytane (2010-12-10)
"Drugie Życie Bree Tanner" to ostatnia książka Stephenie Meyer, która ma na celu wyjaśnić czytelnikom kilka wątków przedstawionych w trzeciej części sagi o wampirach (Zaćmienie). Dostałam ją w prezencie. Stała dość długo na półce, ponieważ intuicja podpowiadała mi, że okaże się niewypałem. W końcu jednak zaczęłam czytać; wolny i nudny weekend sprawił, że poszukiwałam jakiegoś zajęcia. Zacznę od tego, że książka jest bardzo cienka, a jej przeczytanie zajęło mi nie więcej niż półtorej godziny. A ja strasznie nie lubię krótkich lektur, i jestem zdania, że na tych stu kilkudziesięciu stronach nie można dobrze rozwinąć historii. Od razu zauważyłam pewną rzecz. Otóż zarówno autorka, jak i opis z okładki, zapewniały, że to powieść o złowrogim świecie wampirów. Takich, które zabijają bez nawet najmniejszych skrupułów i piją ludzką krew. Niestety, nie można tego powiedzieć o Drugim Życiu Bree Tanner. Wszystko jest opisane w bardzo delikatny i mało szczegółowy sposób. Raz, dwa, trzy i film się kończy. Może jestem wybredna, ale dla mnie nie są to prawdziwe wampiry. Sądzę, że książka oparta na motywach Zaćmienia to po prostu okazja dla pani Meyer na zarobienie kolejnych pieniędzy. Saga się skończyła, a przecież ona nie odpuści tak szybko, jeśli zyskała sławę i pewność, że jej powieści będą chętnie kupowane.
JU
@justyna_el 2013-02-18
Przeczytane (2013-02-18)
Cierpię na specyficzną przypadłość. Kiedy już wezmę książkę do ręki, to nawet, gdy jest nie w moim guście czytelniczym ciężko mi ją odłożyć niedoczytaną. Zawsze mam poczucie pewnego rodzaju zdrady, wyrzuty sumienia, iż nie dałam książce szansy... może dalej będzie lepiej. Ale niestety nie łudźcie się drodzy czytelnicy... nie będzie! Pani Stephenie Meyer zbytnio rozochociła się, kiedy saga "Zmierzch" zdobyła sławę i chyba usilnie chciała pociągnąć temat dalej, dopełniając przy tym swoja kiesę. Jak dla mnie, książka nie tworzy ani odrębnej powieści ani nie wnosi żadnego wartościowego uzupełnienia. A co ją cechuje? Nuda... nuda... nuda! Ot taka powiastka, pobieżnie napisana, naciągnięta, niepotrzebna, zmarnowany czas, pieniądze i papier, ale jedno muszę jej przyznać, leczy moją książkową przypadłość jak żadna inna.
@natkawes
@natkawes 2010-06-30
Przeczytane (2010-06-30)
Przeczytałam z ciekawości. W Zaćmieniu Bree nie znalazła u mnie swojej sympatii. Była pokazana tak, jak nowonarodzona. Taka, która pragnie tylko krwi. Według mnie ta książka jest napisana tylko po to aby Stephenie zarobiła kolejne pieniądze. Wiedziała, że dla fanów sagi Zmierzch będzie to pozycja obowiązkowa. I tak właśnie jest! Jednak nie ulegajmy wpływom marketingowym. Po przeczytaniu tej powieści stwierdzam, że Bree jest jak Bella. Inteligentna, wrażliwa. Jak czytałam to myślałam, że to nie nowonarodzona. Uległy zmianie moje wyobrażenia. Bree to inny wampir. Nie pragnie tak krwi. Według mnie książka mimo tego, że jest ciekawa to nie jest warta polecenia. Zawiodłam się na Meyer. Uwielbiam Zmierzch i myślałam, że będzie to zachwycające uzupełnienie. Ale tak nie było
@HopeSolo
@HopeSolo 2011-01-26
Książka zbiera baty w komentarzach, ale ja wyjątkowo się z nimi nie zgodzę. Nie jestem wielką fanką pani Meyer (sagę przeczytałam jak miałam 16 lat i bardzo mi się podobała ale z perspektywy czasu uważam ją za gniot) i tą pozycję czytałam nieco z przymusu, ale muszę powiedzieć, że się nie zawiodłam. Meyer poprawiła znacznie swój kunszt pisarski, narracja pierwszoosobowa nie jest tak irytująca jak przy wcześniejszych książkach. Jestem na tak. Oczywiście nie jest to książka przesadnie ambitna, ale w porównaniu z poprzednimi częściami zasługuje na wyróżnienie.
@JosetteTussaud
@JosetteTussaud 2010-07-29
Przeczytane (2010-07-19)
Myślałam, że początek będzie inny - opisze ludzkie życie Bree, co robiła, jak żyła i jej dokładną przemiane. Jednak pomimo tego, że było zupełnie inaczej, nie zawiodłam się. Stephenie Meyer ma w sobie takie coś, taki talent, że każda jej ksiażka robi na mnie wrażenie. Niektórzy sądzą, że została napisana po to, aby utrzymać popularność Zmierzchu, ale ja sądze, że nie trzeba tego robić, gdyż Zmierzch jest sam w sobie megapopularny. Dla mnie książka jest dobra - nie przynudza ani nic z tych rzeczy. Można powiedzieć, że to kolejna ksiażka do kolekcji.
@anna.urbanska
@anna.urbanska 2012-05-15
Przeczytane (2012-05-15)
Jak każdą powieść Meyer czytało się to to piernikiem. Jest to w sumie bardziej opowiadanie niż powieść - historia jednego z nowonarodzonych stworzonych przez Wiktorię i przygotowań do walki z Cullenami, potem opis samej walki z punktu widzenia Bree, a na końcu krótkie spotkanie z Volturi. Jeśli czytać, to najlepiej od razu po "Zaćmieniu", jeśli kupić sobie całość, to ta książeczka fajnie dopełnia wcześniejsze cztery tomy. Jest napisane dobrze, ale takie to... głupiutkie:)
@magdalena1307
@magdalena1307 2012-01-26
Przeczytane (2012-01-26)
Większość pisze, że to świetnie uzupełnienie "zaćmienia" jednak ja uważam inaczej. Dla mnie jest to osobna fajna historia cudownej dziewczyny, która sama potrafiła mądrzę i racjonalnie myśleć. Zgadzam się również z Mayer, która pisze na początku książki, że inaczej mogła napisać jedną z części Sagi zmierzch. Ponieważ ja Bree zostawiłam bym przy życiu, gdy jednak by to się stało czy nie była by to inna historia? W tedy nie było by to tak cudowne jak się teraz wydaje.
@Nadwrazliwa
@Nadwrazliwa 2011-06-22
Przeczytane (2011-06-22)
Trochę się zauroczyłam ją i wciągnęła mnie niemiłosiernie, mimo że zakończenie było oczywiste. Nie jest przesadnie długa, toteż czyta się ją naprawdę szybko. Bardzo żałuję, że Bree było dane 'istnieć' tak krótko-wątek ten można było przecież jeszcze tak rozwinąć. Warto zauważyć, że książka ta nie przypomina jej wcześniejszych Zmierzchowych dzieł. Zdaje się być bardziej przemyślana, a także pozbawiona przesadnych miłosnych uniesień wampirzych bohaterów...
Autorzy
Stephenie Meyer
Stephenie Meyer urodziła się w 24 grudnia 1973. Jest córką Steve'a i Candy Morgan. Dorastała w mieście Phoenix, w stanie Arizona. Ma pięcioro rodzeństwa: Setha, Emily, Jacoba, Paula i Heidi. Uczęsz...
Inne książki:
Książka Intruz
Książka Eclipse
Książka Przed świtem
Książka Zaćmienie
Książka Zaćmienie
Współtworzący tą stronę
puchar
AK
@Akasza pierwsza opinia