Lot nad kukułczym gniazdem

Ken Kesey
9.0 /10
Ocena 9.0 na 10 możliwych
Na podstawie 226 ocen kanapowiczów
Lot nad kukułczym gniazdem
Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie
9.0 /10
Ocena 9.0 na 10 możliwych
Na podstawie 226 ocen kanapowiczów

Opis

McMurphy, szuler, dziwkarz i zabijaka, udaje wariata, żeby się wykpić od odsiadywania wyroku. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym jawi mu się jako dobry żart do chwili, kiedy się dowiaduje, że nie odzyska wolności, dopóki nie uznają go za "wyleczonego". Decyzja należy do Wielkiej Oddziałowej, z pozoru uosobienia słodyczy i dobroci, w rzeczywistości sadystki znęcającej się nad pacjentami. McMurphy, który dotąd buntował przeciwko niej chorych, nagle zaczyna rozumieć, że musi ukorzyć się przed nią, jeśli chce opuścić szpital. Ale czy gotów jest dać się pokonać bezdusznemu Kombinatowi, który złamał tyle istnień ludzkich?

Data wydania: 2005-12-01
ISBN: 978-83-7359-381-7, 9788373593817
Wydawnictwo: Albatros
Serie: Kanon Na Koniec Wieku, Klasyka Współczesna, Klub Interesującej Książki, Kolekcja 70 lat Empik, Klasyka Współczesności
Kategoria: Literatura piękna
Stron: 366
dodana przez: chudini0505
Mamy 14 innych wydań tej książki

Autor

Ken Kesey Ken Kesey
Urodzony 17 września 1935 roku w USA (La Junta, Kolorado,)
Ken Kesey to jeden z najbardziej znanych pisarzy amerykańskich. Urodził się w 1935 roku w miejscowości La Junta w stanie Colorado. W roku 1946 przeprowadził się z rodziną do Springfield w stanie Oregon. W szkole średniej i na studiach z powodzeniem u...

Pozostałe książki:

Skrzynka demona Pieśń żeglarzy Czasami wielka chętka Rodeo Jaskinie
Wszystkie książki Ken Kesey

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Moja Biblioteczka

Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

Lot nad kukułczym gniazdem

1.11.2012

„(...) dopasowywałem tylko zachowanie do wyglądu, robiłem to, czego po mnie oczekiwali. Ale chyba nigdy nie byłem sobą. Jak to się udaje McMurphy’emu ?” Powiedzenie głosi, że z kim przystajesz, takim się stajesz. Ludzie w zależności od otoczenia społecznego noszą różne maski, skrywają swoje prawdziwe ja lub wstydzą się zrobić coś zgodnie z wewnętrz... Recenzja książki Lot nad kukułczym gniazdem

Tajemnica ludzkiej psychiki.

13.03.2012

Przeżyć dziesięć lat życia i nie wypowiedzieć ani słowa. Nie reagować na żaden, nawet najmniejszy szmer. Pozbyć się wszelkich naturalnych odruchów, aby móc udawać głuchoniemego. Na taką rzeczywistość może zgodzić się tylko i wyłącznie pacjent oddziału psychiatrycznego. Dla osoby z zewnątrz mogłoby się wydawać, że Bromden – wysoki na sześć stóp, dob... Recenzja książki Lot nad kukułczym gniazdem

Lot nad kukułczym gniazdem

17.01.2013

„Jesteśmy szaleńcami z tego szpitala przy szosie, psychoceramikami, stukniętymi garnkami ludzkości.” Kiedy zaczęłam słuchać rapu, zauważyłam, że wielu z nich w swoich tekstach przytacza różnych autorów, tytułów książek czy cytaty z nich. I były to niebanalne książki. Żadne gnioty czy nie warte uwagi pozycje, lecz klasyki, które według mnie każdy ... Recenzja książki Lot nad kukułczym gniazdem

KTO WZBIŁ SIĘ NAD KUKUŁCZE GNIAZDO?

12.09.2011

Budzę się rano i wiem, że tego dnia wydarzy się coś wyjątkowego. Czym prędzej wstaję (szkoda przecież tracić niezwykłego dnia!), ubieram się i wychodzę. Nogi mimowolnie niosą mnie do potężnego budynku z przeszklonymi drzwiami. Wyciągam rękę, czuję chłód metalowej klamki w mojej dłoni. Wchodzę. Schodki. Kolejne drzwi. Jak zahipnotyzowana idę przez s... Recenzja książki Lot nad kukułczym gniazdem

Moja opinia o książce

Opinie

@Zuell_Zuell
2020-05-30
10 /10
Przeczytane

Każdy ma swoją siostrę Ratched. Każdy jest uwikłany w jakąś władzę, system mniejszy czy większy, nawet taki, którego struktur do końca nie jesteśmy świadomi, ale system, który ma twarz. Więc każdy ma swoją siostrę Ratched.
Teraz powinnam konsekwentnie powiedzieć, że świat to wielki zbiór zakładów dla psychicznie chorych, mniejszych lub większych domów wariatów, zamkniętych społeczności, w których jednostki — zastraszone i pozbawione prawa do decydowaniu o sobie — biernie poddają się Wielkiej Oddziałowej.
Jest maj 2020. Jaką twarz ma twoja siostra Ratched?

Ken Kesey daje nadzieję. Do akcji zamkniętej w szpitalu dla psychicznie chorych wprowadza nowego pacjenta, cynicznego cwaniaka-rozrabiakę, McMurphy'ego, który okazuje się buntownikiem i potrafi pobudzić innych pacjentów do walki o swoje prawa. Czy jednostka da radę przeciwstawić się systemowi? Jaka będzie cena? Czy McMurphy to bohater czy szaleniec?

Piękna, ponadczasowa książka o zagubionym społeczeństwie, o skutkach tyranii, o zależności jednostki od systemu i o roli leadera; o cierpieniu słabych, którzy nie sprostali presji życia i o ludzkim współczuciu; o tęsknocie za normalnym życiem, a zarazem o strachu przed wolnością zniewolonego umysłu; o słabościach i o buncie, o walce o bycie sobą.

× 18 | Komentarze (3) | link |
@Siostra_Kopciuszka
2020-07-03
9 /10
Przeczytane ☘️ Przeniesione z LC 📘 Jedynki

Właściwie nie wiem czy można powiedzieć jeszcze coś nowego na temat tej bardzo dobrej powieści . Pozycja już zasłużona , posiadająca niekwestionowane miejsce w czołówce światowej literatury . Ciekawy jest fakt , że jest to debiut autora i ma już swoje lata , bo napisano ją w 1962 roku . Jak wiele tak wspaniałych dzieł '' Lot nad kukułczym gniazdem '' można interpretować przynajmniej na kilka różnych sposobów . Możemy pozostać przy realnie opowiadanej historii , czyli opowieści o psychiatryku od wewnątrz , widzianym oczami jednego z przebywających tam już wiele lat pacjentów . Mówię o wielkiej postury Indianinie zwanym Wódz Szczota . Jemu to właśnie Ken Kesey '' oddał '' narrację . Smaczku tej ciekawej postaci dodaje fakt iż Indianin udaje głuchoniemego , przez co może słuchać , nie będąc podejrzewanym o podsłuchiwanie . Ma też większą możliwość przemieszczania się po oddziale , bo bez przerwy sprząta , a sprzątania wymaga przecież wszystko , nawet gabinet lekarski . Poznaliśmy już Wielkiego wodza lubiącego jak dziecko gumę do żucia , czas poznać siostrę Ratched - zwaną również przez pacjentów Wielką Oddziałową . Właściwie o życiu poza murami szpitala , nic nie wiadomo o siostrze Ratched , czy ma jakąś rodzinę , męża ? Wydaje się że szpital to jej dom , to jej królestwo w którym rządzi niepodzielnie i niezachwianie od wielu lat . Wiemy że NIGDY , nie traci panowania nad sobą , że ma doskonale wykrochmalony biały mundurek , pod którym z kiepskim efektem próbuje ukrywać pok...

× 6 | link |
@denudatio_pulpae
2019-11-26
8 /10
Przeczytane 1001 książek, które musisz przeczytać 100 zakazanych książek - historia cenzury 100 Time Mam w domu 📚

To nie jest cud literatury, w stylu tych przepełnionych kwiecistymi opisami, od których zęby mogą rozboleć. To książka przesiąknięta duchem wolności, który objawił się na oddziale psychiatrycznym jako McMurphy, dobrowolnie zresztą skazujący się na pobyt w tym przybytku. Arogancki drań postanowił zmienić wyrok na wakacje z czubkami, nie przewidział jednak, że swego terytorium strzeże smoczyca zwana Siostrą Oddziałową.

Autor wprowadził nas w uporządkowany świat siostry Ratched kierującej swoim oddziałem twardą ręką. Pod pozorami anielskiej cierpliwości kryje się bezduszny robot, który nie cofnie się przed niczym, żeby utrzymać ład i porządek. Najważniejsze jest przecież ścisłe przestrzeganie planu dnia, nic ani nikt nie ma prawa go zakłócać.

Mnie aż zatrzęsło kiedy Siostra Oddziałowa rozpoczęła popis swoich umiejętności manipulacji. Wredne babsko owinęło sobie pacjentów wokół palca z wylakierowanym paznokciem. Każdego dnia zabierała im resztki indywidualności i człowieczeństwa. Czy udało im się odzyskać władzę nad swoim życiem? Przekonajcie się! McMurphy rozpoczął wojnę, której potyczki śledziłam z ogromnym zainteresowaniem, zastanawiając się kto tym razem będzie górą, on czy siostra Ratched.

Gadać o metaforach współczesnego świata nie będę, to nie lekcje języka polskiego. Całość podobała mi się, podobnie jak jej ekranizacja, z moim ulubionym Nicholsonem w roli głównej. Film ma trochę za mało mocy, jaką dysponuje książka, ale i tak jest jednym z moich...

× 6 | link |
@literackiespelnienie
2020-06-17
8 /10
Przeczytane Polityczny Psychologiczny USA Dramat

Ciekawa lektura z dzisiejszej perspektywy, gdzie żyjemy w domu wariatów, gdy politycy grają szopkę przed wyborcami, ludzki konformizm ucieka od właściwości i manifestacji reguł wolnościowych. ,,Lot nad kukułczym gniazdem'' zyskuje po bliższej analizie. Szpital psychiatryczny możemy odkrywać jako bezduszny system wyjałowionego komunizmu. Jako zamknięty oddział jednostek zamkniętych w problemach państwa, do którego nie chcemy przynależeć (jego postulatów i cynicznych reprezentantów). I jakże zadowoliłem się narracją wodza - pacjenta o krwi Indianina. Jakże zmienia historię względem filmowej adaptacji, gdzie Jack Nicholson gra pierwsze skrzypce, a w książce jest wycieniowany. Oddziałowa nie robi wrażenia po latach - to stereotypowy ,,babsztyl'' z dyktatorską manierą, jakby chciała zaprowadzić matriarchat w świecie mężczyzn. Pacjencji szpitala to zaprawieni w bojach szulerzy karciani - jakbym oglądał polskie kino gatunkowe pod tytułem ,,Wielki Szu'' (z wielką kreacją Jana Nowickiego). Ich życie, to cztery ściany w zamknięciu, jak polityka zamyka kraj i ogranicza jego wolność. Różnorodność postaci sprawia, że trudno nie odnaleźć się wśród ,,wariatów'', którzy są uwikłani w bajzel ustrojowy. Sporo humoru, ale wiadomo, że jak to w dramacie - komedia maskuje przerażający świat zewnętrzny.

× 6 | link |
@Fredkowski
2021-04-01
10 /10
Przeczytane

× 6 | Komentarze (2) | link |
@Edyta_09
2019-11-18
6 /10
Przeczytane 2018 Wyzwanie 2018/2019 (50)

Czuję się sponiewierana emocjonalnie po lekturze "Lotu...". Zanim dobrnęłam do połowy chyba z 5 razy miałam ochotę odłożyć książkę i niekoniecznie do niej potem wracać, ale cieszę się teraz, że tego nie zrobiłam.
Pierwsza połowa spłynęła po mnie jak po kaczce. W połowie nastąpił jakiś przełom - chyba założę w swojej biblioteczce półkę: "Rozkręca się w drugiej połowie" - i potem było już tylko lepiej. Łapałam się na tym, że uśmiecham się do siebie w trakcie czytania i kibicuję pacjentom, którzy chcieli dopiec oddziałowej.
Często zastanawiałam się kto w tym zakładzie jest bardziej nienormalny - pacjenci czy personel. Zakończenie przygnębiające i choć widać elementy optymistyczne to jednak całość sugeruje, że człowiek nie jest panem własnego losu, a przypadek ma na nas większy wpływ niż moglibyśmy się spodziewać.

× 2 | link |
@Qavtan
2007-08-26
10 /10
Przeczytane

Bardzo dobra książka, przy której łatwo o poruszenie. Także teraz, kilka lat po przeczytaniu czuję dreszcz, gdy pomyślę o Wodzu, o McMurphym, o ich przygodach, kłopotach, myślach.

× 2 | link |
@Michalangelo
2012-12-25
10 /10
Przeczytane

nie widziałem jeszcze filmu i się cieszę, bo z tego, co słyszę, film użył nieco innego obrazowania niż książka. Sama powieść jest urzekająca i wydaje mi się, że użycie sformułowania "jest nudna, dlatego mi się nie podobała" jest nie przemyślanie. Moim zdaniem "Lot..." jest nie tylko popisem pisarstwa - bo ucharakteryzowanie narratora na schizofrenika, którego zwidy mieszają się z faktami jest wykonane na piątkę - ale także jest ważną lekturą, która - w przeciwieństwie do Zielonej Mili, która nie ukazuje więźniów jako "normalnych" ludzi, to właśnie robi z pacjentami kliniki psychiatrycznej. Po przeczytaniu zacząłem zastanawiać się, jaki ja mam stosunek do chorych psychicznie i zacząłem od tego, że samo sformułowanie "chory psychicznie" ma dla mnie ujemne nacechowanie emocjonalne... Może czas się przereformować i zastanowić, dlaczego chorzy umysłowo są napiętnowani? Właśnie tego problemu dotyka ta książka.

× 1 | link |
@Miodzio007
2019-12-11
Przeczytane Arcydzieła

Zostałam zamknięta na kilka bardzo długich godzin w szpitalu dla psychicznie chorych. Wśród schizofreników, autystyków, paranoików.. Tylko po to, żeby się znowu przekonać, że psychicznie chorzy to nie to samo co psychopaci. A gdy psychopaci sprawują pieczę nad psychicznie zmęczonymi życiem (bo chorymi ich nie mogę nazwać!) robi się źle. I jest coraz źlej,ciemniej i ponurzej.. Na szczęście jest ON - cwaniak nie w ciemię bity, który podejmuje walkę. Niby w swoim imieniu ale tak naprawdę zaczyna przemianę pacjentów. Jego poczynania doprowadzają do takich zmian w ludzkiej psychice, że nagle wszyscy stają się jednością. A to się nie spodoba, oj nie spodoba personelowi tej placówki. Dotąd bezkarni nagle pojmują, że zamiast drapieżcą mogą stać się padliną! Tej niby nierównej walce warto poświęcić swój czas! A nawet trzeba!

× 1 | link |
AG
2015-08-21
8 /10
Przeczytane Médecine

Klasyka klasyką, ale nie nazwałabym tej książki arcydziełem, mimo ogromnego respektu do tej pozycji. Owszem, jest naprawdę dobra - świetnie użyte metafory, zgrabna kreacja świata przedstawionego, różnorodni bohaterowie i całkiem niezła narracja to atuty tej książki. Jednak czasami czegoś mi brakowało, myśli uciekały mi od książki, mimo prób skupienia się na historii. Na szczęście takich momentów było niewiele. Opowieść o McMurphym i pozostałych pacjentach szpitala zrobiła na mnie spore wrażenie i mogę polecić tę lekturę każdemu!

× 1 | link |
@Sylwia_K
2019-11-04
9 /10
Przeczytane

zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek czytałam

× 1 | link |
@ida
2007-05-28
Przeczytane

Bardzo lubie książki poruszające tematykę szpitala dla psychicznie chorych, żadna jednak nie była tak dobra jak ta.Zmusza do refleksji, stawia ważne pytania, czasem bawi, a często - przeraża. Na ile ważne jest bycie sobą? Jaka jest cena własnej wolności? Na ile warto grać, jak długo można trzymać maskę na twarzy? Gdzie jest nasza wolnośc, skoro społeczeństwa w każdym momencie może orzec "nie pasujesz, przeszkadzasz" i przekreślić nasze życie tak ot, zsyłając do szpitala lub więzienia?

| link |
@tusiaaa
2009-06-04
10 /10
Przeczytane

Książka o "Oddziale naprawczym kombinatu". Doskonale oddaje klimat i absurd tego miejsca, ale i tam można się przecież bawić. Siostra Oddziałowa wiadomo jest niestety groźna. Świetne motywy można znaleźć pracy personelu jak zabiegi z mechanizmami w głowie, różnymi narzędziami i tak dalej. Coś było jeszcze o tym przeżuwaniu gumy do żucia, zawsze tej samej odrywanej ze spodu łóżka, co było zakazane w tym miejscu.

| link |
@virako
2007-05-24
10 /10
Przeczytane

Ponadczasowa literatura o mechanizmach władzy absolutnej Wielkiego Brata (tu w wydaniu Siostry Oddziałowej)i łamaniu woli jednostek oraz o rodzącym sie buncie. Bohater ma do wyboru, albo podporządkować sie (dla niego wszystko skończy sie dobrze) albo zaprotestować i postawić na szali swoja przyszłość. Wszytko w metaforycznie ujętej scenerii szpitala psychiatrycznego. Daje do myślenia.

| link |
@Anuszka
2011-12-17
8 /10
Przeczytane

Popełniłam niestety ten błąd, że najpierw oglądnęłam adaptację filmową. Przez to mniej więcej znałam fabułę książki i momentami po prostu nie chciało mi się jej czytać. Dlatego właśnie czytałam ją strasznie długo. Ale nie żałuję tej lektury, ponieważ wiele wątków stało się dla mnie jasne, gdzie podczas filmu wiele nie rozumiałam. Powieść uznaję za dobrą.

| link |
Zaloguj się aby zobaczyć więcej

Cytaty z książki

“Nic tak nie irytuje ludzi, którzy chcą ci obrzydzić życie, jak to, że zachowujesz się, jak gdybyś tego nie zauważał.”
× 3
#
“Człowiek traci grunt pod nogami, kiedy traci ochotę do śmiechu.”
× 2
#
“Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot. ”
× 2
#
Dodaj cytat
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl