WYBÓR REDAKCJI

Recenzja książki Lód

Dmuchany ryż

Autor: @Meszuge ·3 minuty
2020-11-30 6 komentarzy 19 Polubień
Recepta na literacki sukces: napisać opowiadanie, 50-100 stron. Krasnoludy, smoki, magiczne miecze już się dość mocno przejadły, a więc powinien być temat obecnie bardzo modny, czyli alternatywna przeszłość. Każdy element tego opowiadania, nawet najdrobniejszy, rozbudować (nadmuchać) do granic wytrzymałości. Mamy już 300 stron. Z trzystustronicowego opowiadania każdy drobiazg, detal, rozbudować i uzupełnić czym się tylko da.

Jak się to robi? Ależ prosto!

W książce stustronicowej: w piątek.
W książce trzystustronicowej: zorganizowano to w nocy z piątku na sobotę.
W książce tysiącstronicowej: „Nie nazajutrz i nie dnia zaraz po nim następnego, lecz dopiero w piątek, piątkowym wieczorem, a raczej nocą już piątkową, to jest z piątku na sobotę się przetaczającą, w przednoc balu gubernatorskiego, wonczas to wreszcie tak wszystko się zorganizowało…”*.

W momentach, w których nie starcza już własnej wyobraźni, korzystać – w sensie twórczej inspiracji oczywiście – ze „Zbrodni i kary”, „Logiki praktycznej”, „Morderstwa w Orient Expresie”, może nawet Wittgensteina itd. Wszędzie tam, gdzie wystarczyłyby cztery zdania, napisać sześćdziesiąt. Jeśli tylko uda nam się przekroczyć magiczne 1000 stron (z wydawcą dodatkowo uzgodnimy dość gruby papier, dzięki czemu tomiszcze będzie się bardziej rzucać w oczy), to sukces murowany.

Książki tej objętości wydawane są w dwóch-trzech tomach. Z oczywistych względów. Ale tu… Marketing przede wszystkim – klient ma zwrócić uwagę na towar, a to, że mu później ręce mdleją, bo taką „cegłę”** ciężko jest po prostu utrzymać (nigdy w życiu – poza albumami – nie miałem w ręce książki tak niewygodnej w „obsłudze”), to bez znaczenia, bo odkrycia tego dokonuje już po odejściu od kasy.

Czy jest jakiś sens w udziwnionej konstrukcji zdań typu: się odwróciło się, się pożegnało się, się wysikało się? Pozornie żadnego, ale zaraz, zaraz… Przecież to kolejne słowa i spacje więcej, a objętość rośnie.

A o czym jest to wiekopomne dzieło?

Rok 1924. I wojny światowej nie było i Polską wciąż rządzi car imperator Rosji. Panuje coś w rodzaju epoki lodowcowej – wszędzie jest lód i nawet w środku lata burze śnieżne są na porządku dziennym. Bliżej niezidentyfikowane stwory, lute, zamrażają wszystko, co znajdzie się w ich otoczeniu. A jak wszystko, to wszystko – także koty i furmanki, prawdę, idee, postęp, wolną myśl…

Młody matematyk (ten właśnie od się umyło się) wysłany zostaje z misją specjalną na Syberię. Ma tam odnaleźć swojego ojca, który ponoć potrafi porozumiewać się z lutymi. Misja w pewnym sensie kończy się powodzeniem, lód puszcza, ale wtedy okazuje się, że chyba niezupełnie o to chodziło. Przynajmniej nie wszystkim.

To oczywiście w telegraficznym skrócie, bo rozmaitych wątków pobocznych, różnych dygresji i dygresji do dygresji w „Lodzie” dostatek jest wielki (Matko Boska! Zaczynam pleść jak Gierosławski!).

Niezłe jest połączenie wierzeń Jakutów z czarną fizyką Tesli. Zabawny, przez chwilę, jest też Piłsudski mówiący językiem bohaterów Wiecheckiego.

I oto mamy kolejną książkę, która MUSI się podobać (presja jest tu niesamowita!) i NALEŻY mówiąc o niej mlaskać z zachwytu, i to im głośniej, tym lepiej (głośniej zwłaszcza wtedy, kiedy nie dobrnęło się do końca), bo jakakolwiek krytyka naraża na ostracyzm, wykluczenie z grupy i pogardę.

Jedyne, co chyba można zrobić stosunkowo bezpiecznie, to stwierdzić, że książka jest bardzo dobra, rewelacyjna wręcz, ale mnie się ona nie podoba, ale to na pewno moja wina – niewyrobiony literacko widać jestem i w ogóle nie zrozumiałem genialnego przesłania arcydzieła, które, jako żywo, przypomina mi dmuchany ryż. Ciekawe, czemu?

Zastanawiam się tylko, czy arcydzieło byłoby arcydziełem, gdyby miało 348 stron, a nie ponad tysiąc i normalną grubość rzędu 2 centymetrów zamiast 7.

Ale za to jak ciekawie prezentuje się na półce…



---
* Jacek Dukaj, „Lód”, Wydawnictwo Literackie 2007, s. 688.
** Jacek Dukaj, „Lód”, Wydawnictwo Literackie 2007.

Moja ocena:

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Lód
5 wydań
Lód
Jacek Dukaj
8.9/10
Książka nominowana do Literackiej Nagrody NIKE 2008 Akcja najnowszej powieści Jacka Dukaja toczy się w alternatywnej rzeczywistości, gdzie I wojna światowa nigdy nie wybuchła, jest rok 1924, a Królest...
Komentarze
@Rudolfina
@Rudolfina · prawie 2 lata temu
O matko! A ktoś mi polecał tę książkę jako przykład dobrego, polskiego s-f, bo fantastyki zasadniczo nie czytam, ale chciałam jednak od czegoś zacząć i się nie zawieść. To bym miała używanie.
A się umyło się, to z Koterskiego. Tylko u niego to siedzi to 😉
× 5
@jatymyoni
@jatymyoni · prawie 2 lata temu
Świetna recenzja.
Wydawnie cegieł to teraz moda. Ja się męczę z Ursulą Le Guin "Sześć światów Hain", cały cykl, czyki sześć książek. Łatwiej ją zabić kogoś niż czytać. U naszych autorów to jakaś mania, żeby była określona ilosć stron. Słucham ponoć powieść grozy "Jedna krew" Stefana Dardy. Audiobook liczy 65 odcinków, ja jestem przy 9. Na razie poznalam stan dróg wokół Ustrzyk, historię samochodu głownego bohatera i jak o niego dba, woda, woda, woda.
× 4
@Johnson
@Johnson · prawie 2 lata temu
Kupiłem kilka lat temu, też namawiany że coś niesamowitego. Do dzisiaj... stoi na półce nieruszane, kolega przeczytał, inteligent, choć nie czytelnik. I odradza. Mówił, że męka niemożebna. Pytam, dlaczego więc przyjacielu doszedłeś tego stron tysiąca, odparł, że głupio było nie kończyć.
× 4
@Mackowy
@Mackowy · prawie 2 lata temu
Miałem podobną historię. Wpadam do kumpla do akademika i patrzę, na łóżku leży "Lód" zakładka około setnej strony założona. Wpadam tydzień później, bo akurat mieliśmy okienko. "Lód" leży na stoliku, dalej założony około setnej strony, no to się pytam "Lesiu, Dukaj ci się nie podoba?", a Lesiu na to: "Podoba, ale cholernie nudny". Nie wiem czy w końcu "Lód" skończył, bo międzyczasie skończyliśmy studia :D
× 2
@Johnson
@Johnson · prawie 2 lata temu
No widzisz, a ja 4 rok "Łaskawe" Litella skończyć nie mogę. Psychicznie książka jest rujnująca.
× 2
@Mackowy
@Mackowy · prawie 2 lata temu
Dopiero sprawdziłem ile stron liczy sobie Łaskawe ...
@Jagrys
@Jagrys · prawie 2 lata temu
Jako w podobie do cię, niewyrobiony literacko lejek, rozumiem, że "Lód" obliczony jest głównie a wręcz przede wszystkim na efekt dekoracyjno-wizulany. Czytaj: Klocek do postawienia na półce, dla dodania poloru wnętrzom.
To co? Zakładamy własną grupę?
× 4
@Airain
@Airain · prawie 2 lata temu
Hm.
Miałam to czytać to.
A teraz nie wiem, czy to się przeczyta się, czy raczej się nie się przeczyta., bo się człowiek wykończy się.
@adam_miks
@adam_miks · prawie 2 lata temu
"Cyberpunk girls" polecam. Bez inwersji słownej w zdaniu.
Lód
5 wydań
Lód
Jacek Dukaj
8.9/10
Książka nominowana do Literackiej Nagrody NIKE 2008 Akcja najnowszej powieści Jacka Dukaja toczy się w alternatywnej rzeczywistości, gdzie I wojna światowa nigdy nie wybuchła, jest rok 1924, a Królest...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Fantastyka to gatunek, który właściwie powoli odkrywam. Nie znam go zbyt dobrze. W dzieciństwie przeczytałam tylko wszystkie części serii o Harrym Potterze. Wtedy byłam zachwycona konstrukcją świata,...

@Skazananaksiazki @Skazananaksiazki

Pozostałe recenzje @Meszuge

Ona
Pornografia polska i po polsku

Pornografia – to kwalifikacja, a nie ocena. Nawet niezła. W każdym razie lepsza od odrażających treści produkcji pana Bartusia. W pierwszej chwili myślałem, że to debiut...

Recenzja książki Ona
Próba Kwasu w Elektrycznej Oranżadzie
Czas Kena Keseya i Prankstersów

Tom Wolfe (1930-2018) amerykański pisarz i dziennikarz, sztandarowy twórca Nowego Dziennikarstwa i Nurtu Gonzo, polegającego na łączeniu faktów i fikcji w relacji z wyda...

Recenzja książki Próba Kwasu w Elektrycznej Oranżadzie

Nowe recenzje

Mózg szczęśliwych ludzi. Jak pokonać lęki i czerpać radość z życia?
Mózg szczęśliwych ludzi, czyli trochę o stanach...
@Aleksandra_99:

Nigdy nie myślałam, że będę zaczytywać się w poradnikach. W ostatnim czasie, choć odrobinę sceptyczna zaczęłam po nie s...

Recenzja książki Mózg szczęśliwych ludzi. Jak pokonać lęki i czerpać radość z życia?
Pielęgniarka
Życie pisze najdziwniejsze scenariusze
@jorja:

Gdy trafiłam na książkę J. A. Corrigan nie przyciągnęła mnie ani okładka, ani sama Autorka, o której usłyszałam po raz ...

Recenzja książki Pielęgniarka
Głodnemu trup na myśli
Odchudzanie bywa zabójcze
@evelinajach...:

W Wykrotowicach, w ośrodku zwanym Dom Odchudzającej Sytości pojawiły się dwie „polskie Amerykanki”. Zuzanna i Idalia. K...

Recenzja książki Głodnemu trup na myśli
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl