WYBÓR REDAKCJI

Recenzja książki Schronisko, które przestało istnieć

OD SASA DO LASA

Autor: @Rudolfina ·4 minuty
2022-09-18 8 komentarzy 32 Polubienia
Tym razem naraziło mi się Wydawnictwo Dolnośląskie, to samo, które odkryło Marka Krajewskiego. Naprawdę, już nie macie czego wydawać?! Może przeszukajcie maile z nadesłanymi propozycjami, a nuż znajdzie się tam perełka w rodzaju „Żadnych bogów, żadnych panów” Stanisława Dziedzica (Nagroda Wielkiego Kalibru 2022), który prawdopodobnie i wam również złożył propozycję, skoro bezskutecznie wysłał tekst do pięćdziesięciu wydawnictw. Jeśli wam akurat nie wysłał – to przepraszam, macie pecha.

Rozumiem, że dla wydawnictwa może być ważna promocja regionu, ale czy nie lepiej by było zaproponować autorowi tej książki, aby napisał przewodnik po Dolnym Śląsku, a nie wydawać słabiznę, która udaje kryminał? A jeżeli już uparliście się, żeby firmować tę amatorszczyznę, to trzeba było się chociaż trochę przyłożyć do redakcji. Jak czytam w co trzecim akapicie „mi się podoba” na początku zdania, albo „dokładnie” w znaczeniu właśnie, to dostaję drgawek. Ja wiem, że za dziesięć lat Rada Języka Polskiego uzna, że to poprawne, ale dzisiaj serce mi się kraje, gdy widzę, że za kształtowanie poprawnych wzorców językowych w literaturze odpowiadają ignoranci.

„Schronisko, które przestało istnieć” napisane jest szkolnym, nieporadnym językiem, a przegadane dialogi szeleszczą papierem. Przykład: „- Cześć – zawołał do ojca (…) - Cześć synu. Co tam? To ja się pytam „co tam” (…) - Słyszałeś coś na ten temat? - Tak, słyszałem (…) To długa historia. – Czyżbyś miał z nią coś wspólnego? Zamieniam się w słuch (…) – Nie. To ja zamieniam się w słuch, bo chyba najpierw ty musisz mi o czymś powiedzieć. – Ja? – Nie owijaj w bawełnę, proszę. (…) I tak domyślam się prawdy. (…) Udajesz, czy naprawdę nie wiesz, o co pytam.” Dla płynności pominęłam wtrącenia narracyjne. Dodam, że czytelnik już od dawna wie, o co chodzi.
Połowa rozmów w tej książce (tym razem to nie hiperbola) jest właśnie w taki sposób prowadzona. Gadka-szmatka o niczym, zapychacze, które nadają się tylko do kosza.

Jako kryminał ta książka również się nie sprawdza. Suspensu i dramaturgii nie ma w niej za grosz. Gortych prowadzi czytelnika jak po sznurku, opisując po kolei poczynania przestępcy, zapewne z przekonaniem, że jego tożsamość udało mu się dobrze ukryć. Niestety (tu widać kolejną nieporadność), jest tylko jeden czarny charakter w odpowiednim wieku w tej powieści, więc naprawdę, tylko ktoś, kto nigdy nie przeczytał wcześniej żadnego kryminału i nie potrafi dodawać w zakresie setki, nie domyśliłby się, kto stoi za zbrodniami.

Jakby tego było mało, autor wrzucił nam jeszcze historię „romantyczną”. Pomijam, że dziewczyna zwraca się do ukochanego per „kolego”, bo mamy inne smaczki: „Spojrzała mu w oczy i przeszedł ją dreszcz podniecenia (…) drugą [rękę] wsunęła mu pod koszulę, lubieżnie wodząc nią po jego rozgrzanej klatce piersiowej”. A zaraz po tej lubieżności: „stanęła na palcach i nieśmiało pocałowała go w ucho”. To była w końcu lubieżna czy nieśmiała, bo jedno drugie wyklucza. Tak czy inaczej naszego dzielnego bohatera „zagarnęła fala pożądania i błyskawicznie rozlała się po całym ciele”. Całe szczęście autor miał na tyle rozumu w głowie, że na tym poprzestał. Opisów dalszych lubieżności mogłabym nie przeżyć.

Bohaterowie tej książki są infantylni, niewiarygodni, schematyczni, płascy. To są postaci z komiksu, nie prawdziwi ludzie. Autor jest na tyle młody (z tego na szczęście łatwo się wyleczyć, ale zajmuje to trochę czasu), więc nic dziwnego, że nie odróżnia lubieżności od nieśmiałości, nie wie, jak zachowują się dorośli ludzie w pewnych sytuacjach. Ale czy naprawdę musi informować cały świat o swojej naiwności, pisząc powieść?

Gdyby jeszcze wam było mało, to mamy tu również opowieść o ukrytym skarbie, który przez wszystkie powojenne lata tylko czekał na to, aż pojawi się w górach młody dentysta (taki zawód wykonuje główny bohater; no już chyba bardziej nieatrakcyjnego zajęcia nie można mu było wymyślić) i odkryje tajemnicę, nad którą głowiło się tylu ludzi.

„Schronisko, które przestało istnieć” to książka z misją. I tylko za wykonanie tej misji wystawiam Sławkowi Gortychowi ocenę dopuszczającą. Autor chciał ukazać pogmatwane losy Dolnego Śląska, a szczególnie okolic Karkonoszy po drugiej wojnie światowej, i to akurat najlepiej mu się udało. Ponieważ bardzo się interesuję historią tego niezwykłego regionu, czytałam te wszystkie przewodnikowe wstawki z wielką ciekawością. Mówiąc szczerze, tylko dla tego wątku doczytałam tę książkę do końca. Gdyby jednak nie osobiste zainteresowania, podejrzewam, że nie dałabym rady. Autor nie ogranicza się do faktów niezbędnych dla przebiegu fabuły i intrygi, ale pozwala bohaterom na dywagowanie od Sasa do Lasa, jakby musiał upchnąć wszystko, co wie na ten temat. Nie tak się pisze kryminały.

Chętnie przeczytałabym przewodnik po Dolnym Śląsku napisany przez Sławka Gortycha. Jednak na następny „kryminał” na pewno się nie skuszę.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-09-18

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Schronisko, które przestało istnieć
2 wydania
Schronisko, które przestało istnieć
Sławek Gortych
7.4/10
Cykl: Schronisko, które przestało istnieć, tom 1
Seria: Ślady zbrodni
Młody stomatolog Maksymilian Rajczakowski jedzie w Karkonosze, by odetchnąć od rodzinnych problemów. Nie jest świadomy tajemnic drzemiących w wojennej przeszłości gór. Czy znajdzie to, czego szuka? ...
Komentarze
@Aleks-a
@Aleks-a · 14 dni temu
@Rudolfina, jesteś w formie. Świetna recenzja. A tekst o wyleczeniu się z młodości pozwolę sobie pożyczyć :)
× 9
@Rudolfina
@Rudolfina · 14 dni temu
Dzięki. Proszę uprzejmie 😉
× 5
@jorja
@jorja · 14 dni temu
A książka zbiera sama dobre recenzje, same ochy i achy. Ja sobie wybiorę inną książkę :) A co do per "kolego"... moja teściowa tak mówiła do męża, nawet podczas 60 rocznicy ślubu.
× 6
@Rudolfina
@Rudolfina · 14 dni temu
Teściowa, to chyba jednak inny rocznik, niż autor 😉
× 2
@jorja
@jorja · 14 dni temu
Może brał przykład z rodziny ;)
× 1
@Rudolfina
@Rudolfina · 14 dni temu
O, to, to 😉
@almos
@almos · 14 dni temu
Świetna recenzja, miałem dylemat: czytać lub nie czytać, bo rzecz jest o regionie, który kocham, ale po Twojej recenzji chyba nie...
× 5
@Rudolfina
@Rudolfina · 14 dni temu
Naprawdę, jest dużo lepszych książek o regionie. Nie trzeba zgłębiać wiedzy z cienkiego kryminału.
× 3
@Jagrys
@Jagrys · 13 dni temu
Rozdeptałaś "Schronisko..." na miazgę. Rozmiąchałaś na pył i użyłaś jako masy na fugi do glazury.
A tak się przyglądałam: Dać szansę i przeczytać, czy odpuścić, bo jednakowoż...
Twoja recenzja nie zostawia wyboru: Poszła won z listy, precz z oczu moich, poczwaro.
× 3
@Rudolfina
@Rudolfina · 13 dni temu
Oj tam, z tym rozdeptaniem 😉 Ale nic nie stracisz, jeśli jej nie przeczytasz.
× 1
@Airain
@Airain · 10 dni temu
No co, no co, bendonc młodym dętystom nie można skarbu szukać? ;P Chyba jednak ominę szerokim łukiem.
× 2
@Rudolfina
@Rudolfina · 9 dni temu
Można. Ale tyn dętysta taki nuuuudny, pani, taki nuuuuudny… 😉
× 1
@book.book.pl
@book.book.pl · 14 dni temu
Mam ją w planach kupić, ale chyba jeszcze poczytam recenzje i się zastanowię
× 2
@Rudolfina
@Rudolfina · 13 dni temu
Tylko jeśli lubisz wynurzenia gimnazjslistów 😉
@Mackowy
@Mackowy · 14 dni temu
Ugh, jakbym o Siembiedzie czytał 😑
× 1
@Rudolfina
@Rudolfina · 13 dni temu
Gorzej. Siembieda ma chociaż jakieś doświadczenie życiowe. I jako tako panuje nad dramaturgią (czasami). Tutaj jest totalna dziecinada.
@Mackowy
@Mackowy · 13 dni temu
No fakt, Siembieda ma momenty, ale jeśli chodzi o relacje damsko męskie no to jest tak sobie.
@Rudolfina
@Rudolfina · 13 dni temu
O tak. W tej dziedzinie obaj panowie mogliby sobie podać ręce 😉
× 1
@Kari
@Kari · 7 dni temu
Pomimo negatywnej recenzji skuszę się na tę pozycję. Jak wiadomo każdy ma inny gust ;)
@Rudolfina
@Rudolfina · 6 dni temu
Na tym polega wolność 😉
Schronisko, które przestało istnieć
2 wydania
Schronisko, które przestało istnieć
Sławek Gortych
7.4/10
Cykl: Schronisko, które przestało istnieć, tom 1
Seria: Ślady zbrodni
Młody stomatolog Maksymilian Rajczakowski jedzie w Karkonosze, by odetchnąć od rodzinnych problemów. Nie jest świadomy tajemnic drzemiących w wojennej przeszłości gór. Czy znajdzie to, czego szuka? ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Powiem szczerze. Karkonosze to góry, które rodzinnie uwielbiamy. W Szklarskiej Porębie, Przesiece, Karpaczu i okolicach byliśmy kilka razy i to przeważnie za każdym razem na dwa tygodnie. Klimat, pię...

@biegajacy_bibliotekarz @biegajacy_bibliotekarz

Zastawiałeś się kiedyś czego świadkiem w przeszłości były góry, po których teraz beztrosko wędrujesz i stare zapomniane schroniska? Lubisz górskie kryminały? Jeśli tak, szczerze polecam Ci najnowszą ...

@book_and_pet_lover_polska @book_and_pet_lover_polska

Pozostałe recenzje @Rudolfina

Kroki mordercy
TO LUBIĘ – RZEKŁAM – TO LUBIĘ

I znów udało mi się odkryć autorkę, z którą już po przeczytaniu pierwszej książki chciałabym się zaprzyjaźnić. Od razu sprawdziłam, że wydano w Polsce tylko dwie jej ksi...

Recenzja książki Kroki mordercy
Ruchomy cel
EUNUCHY LITERACKIE

Przyszedł wreszcie czas na ostatniego klasyka amerykańskiego czarnego kryminału, z którym nie miałam do tej pory okazji zawrzeć znajomości. Zaczęłam po bożemu, od pierws...

Recenzja książki Ruchomy cel

Nowe recenzje

Grzechy ojców
Udana kontynuacja
@Radosna:

,,Grzechy ojców" to druga część trylogii ,,Dzieci Starych Bogów" Agnieszki Mieli, która jest bezpośrednią kontynuacją p...

Recenzja książki Grzechy ojców
Porzucenie kota. Wspomnienie o ojcu
Ojciec wraca jak kot
@jatymyoni:

Zawsze z przyjemnością sięgam po książki autora. „Jedyną rzeczą, które chciałem w tym tekście przekazać, jest to, ja...

Recenzja książki Porzucenie kota. Wspomnienie o ojcu
Belcanto
„Nie ma nic gorszego, niż muzyka bez ukrytego z...
@Radosna:

Ann Patchett to jedna z tych autorek, której fabuły książek nie są oczywiste i stopniowo wciągają czytelnika w wykreowa...

Recenzja książki Belcanto
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl