Wyszukiwarka

Wyniki wyszukiwania dla frazy "kulpa nad przy", znaleziono 120

A co Kubuś poradzi, że jest taki śliczny.
Bo widzisz, Kubuś, wolność nigdy nie jest za darmo. Ta prawdziwa jest bardzo kosztowna.
- Nu, Kubuś, żyji na świeci już tyli lat, ali czeguś takiego ja ni słyszał...
Przyjęła filiżankę pełną aromatycznego napoju z takim zadowoleniem jak Kubuś Puchatek garneczek miodu.
Ludzie chcą być rządzeni przez kogoś, kogo uważają za wzór do naśladowania. I nie ma znaczenia, że ten wzór jest tylko piękną fasadą.
Czy niewolnica, czy córka princepsa, każda kocha tak samo(...) I tak samo o niczym nie może decydować.
Ludzie chcą być rządzeni przez kogoś, kogo uważają za wzór do naśladowania. I nie ma znaczenia, że ten wzór jest tylko piękną fasadą.
Nawet miłość nie jest za darmo.
Samotność . Zmora czasów . Telefony , Internety , samochody - a ludzie jak te kundle na łańcuchu . W kosmos latają szukać obcych , a do sąsiada przez kilka lat nie zajrzą
Jak odważny musi być sen skoro każdej nocy podchodzi tak blisko człowieka.
Kiedy tu, na ziemi, rodzi się człowiek, równolegle rodzi się jego bliźniak, sobowtór. Nie rodzi się jednak tutaj, ale po drugiej stronie.
Opisując historie ukryte za kolejnymi zdjęciami, staraliśmy sie zrobić to w sposób możliwie obiektywny, a nawet życzliwy, niezależnie od tego, jak wiele różni nas prywatnie od bohaterek.
- Jak się masz, Króliku- powiedział Kubuś- czy to ty?
- Przypuśćmy, że to nie ja, tylko kto inny- odpowiedział Królik- i co wtedy?
- Mam wiadomośc dla Królika.
- Powiedz, to mu powtórzę.
Krzyś kiwnął główką i wyszedł, a po chwili usłyszałem: tuk-tuk-tuk-tuk. To Kubuś Puchatek wchodził za Krzysiem na górę po schodach.
I nie wiem, czy powinienem stąd wyjść i dać jej chwilę, a dopiero później zachęcić ją do rozmowy, czy już teraz kuć żelazo póki gorące i wycisnąć z niej, co ją dręczy.
Ale nieważne, jak Kubuś wygląda- mówiła dalej Hiacynta. -Nieważne, ile razy się odrodzi ani co się w nim zmieni. To ciągle ten sam feniks. Z niebieskimi czy czerwonymi piórami zawsze jest naszym Kubusiem.
Matura – Nie jest ona bowiem egzaminem z wiadomości i umiejętności, które uczą u progu samodzielnego życia naprawdę posiadł, czyli z tej wiedzy i sprawności, która tkwi w jego umyśle bez specjalnych zabiegów w postaci owego kucia i rycia. A tak egzamin dojrzałości mierzy tylko stopień mobilizacji uczniów do życia i kucia i ocenia rezultaty owych czynności, które ulegną zapomnieniu w kilka dni po maturze, tak że przygotowanie się do równie absurdalnych egzaminów na studia znów będzie wymagało kuzycia i rycia.
Wracając do twojego wcześniejszego pytania, Katio: myślę, że świat stanąłby w ogniu, nim któreś z nas by uległo. Doskonale wiesz, że oboje jesteśmy uparci i nie potrafimy odpuszczać. Pan i Pani Smith byliby przy nas jak przedszkolaki.
Niedźwiadek, dzielny Miś, Kubuś Puchatek, nasz P.P. (Przyjaciel Prosiaczka), sympatyczny T.K. (Towarzysz Królika), poczciwy P.K. i Z.O. (Pocieszyciel Kłapouchego i Znalazca Ogona), słowem Puchatek we własnej osobie .
Miś przystanął.
-Jak się masz? A co tu robisz?
-Tropię- odpowiedział Puchatek.
-A co tropisz?
-Coś, coś, coś- odparł tajemniczo Puchatek.
-A co, co, co? - spytał Prosiaczek podchodząc bliżej.
- Właśnie, że nie wiem. (...) Będę musiał trochę poczekać, aż to coś wytropie, i wtedy się dowiem- odparł Kubuś.
Gdy się uspokoił, zobaczył po drugiej stronie ulicy piękny biały pałacyk. Oddzielony od chodnika płotem z kutego żelaza i trawnikiem, dziewiętnastowieczny zabytek, niesłychanie elegancki, o lśniących szybach, dowód na istnienie świata zupełnie innego niż ten, w którym na co dzień przebywał pan Henryk.
Czy ma to jakąś jasną stronę? Cóż, przynajmniej nie muszę się marwić, że będę drżeć z zimna lub że od mrozu spierzchnie mi skóra. Śnieżyca robi wrażenie naprawdę srogiej, a ja staram się zawsze dostrzegać to, co dobre. Nawet siedząc w kutej na miarę klatce. Piękne więzienie dla pięknego trofeum.
Tak to jest z maszynami - co to by było za auto, gdyby nie jeździło szybko.
Co drugie auto miało wstążkę gieorgijewską.
To trochę dziwne, ale wtedy nie każdy miał auto. To znaczy prawie nikt nie miał. Powiedzmy w 67 albo 8.
Gaja jeździła imponującym land roverem, przy którym auto Matyldy, osiemnastoletnia toyota, wyglądało jak opos przy nosorożcu.
Auto ma jeździć i dowozić cię na miejsce. Jak jest ładne, szybkie i cię na nie stać, to pięknie. Ale jak nie, to jeździsz tym, co masz, i nie jęczysz.
Niektórzy klienci chcieli się ze mną umawiać i ja odpowiadałam im nie, albo tak w zależności od samochodu. Jeśli ma dobre auto, będzie lubić dobre życie - myślałam.
Jak mówię "stań", to masz stanąć! Czego nie rozumiesz? Nie widziałeś tego kota? Gdybyś się zatrzymał, auto z naprzeciwka przejechałoby pierwsze, a teraz pech będzie nasz.
- Sławuś, wiem, że ty miałeś piątkę z matury, ale zlituj się i nie mów do mnie w tym paskudnym języku, z którego rozumiem tylko Borussia Dortmund, Ausweis, bitte i Volkswagen- das Auto.
© 2007 - 2025 nakanapie.pl