Mistrz i Małgorzata

Mistrz i Małgorzata
9.24
Ocena 9.24 na 10 możliwych
Na podstawie 505 ocen kanapowiczów
Mistrz i Małgorzata – jak wiele genialnych utworów – wymyka się jednoznacznemu o...
Mistrz i Małgorzata – jak wiele genialnych utworów – wymyka się jednoznacznemu opisowi, prowokując mnogość interpretacji. Ta powieść szkatułkowa, z mnóstwem odniesień do literatury światowej, wciąż zadziwia bogactwem tematyki. Znaleźć w niej można rozważania na temat kondycji sztuki, echa nieustanne...
Pełny opis
Data wydania: 2012-4-25
ISBN: 978-83-7818-044-9 ( 9788378180449 )
Wydawnictwo: Rebis
puchar
DO
@ranisz pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Popraw tę książkę

Recenzje

Mistrz i Małgorzata
Są książki, których pozycja w literackim świecie jest pewna. Dzieła te od lat są uważane za arcydzieła i w najbliższym czasie takimi pozostaną. "Mistrz i Małgorzata" niewątpliwie do tego grona należy. Michaił Bułhakow pracował nad tą powieścią niemal trzynaście lat. Jej fragmenty wielokrotnie zmien...
Mistrz i Małgorzata
Upalny letni dzień dwaj pisarze spacerują po ulicach Moskwy dyskutując o istnieniu Boga, a właściwie o jego braku. Nagle pojawia się dziwny obcokrajowiec twierdzący, że ów Bóg istniał ,a nawet on sam uczestniczył w jego kaźni! Nieznajomym okazuje się być Woland, profesor czarnej magii, stwierdza też...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Maynard
@Maynard 2011-11-17
Przeczytane (2011-11-17)
Próbowałem przeczytać ją na początku obecnego stulecia, ale poległem gdzieś w okolicach pokazu czarnej magii. Tym razem się nie dałem i choć korciło mnie odłożenie książki pod koniec części pierwszej (zbyt dużo wciąż nowych nazwisk i postaci, pomieszanie z poplątaniem) mężnie dotrwałem do Grande (zaiste) Finale. Powieść to klasyk, majstersztyk, kamień milowy i zręcznie zawoalowana alegoria której, choć nie powaliła mnie na kolana, należą się zasłużone brawa. Po pierwsze: podobała mi się wieloliniowa narracja, raz Rosja, raz Jeruszalaim, raz Piłat, raz Mistrz...no i ten element "powieści w powieści" Po drugie: rozwalili mnie bohaterowie z Behemotem i Małgośką na czele. Po trzecie: pokręcona poetyka, absurdalny klimat i piekielnie czarna groteska to zdecydowane atuty powieści. Żałuję, że nie miałem możliwości przeczytania książki tak z kilkanaście lat temu, np. w liceum. Z pewnością powaliłaby mnie wtedy na kolana, wytarmosiła i zrównała mój światopogląd z ziemią. A tak, kilkanaście "Patroli", Eco, Sapkowskich i Dukajów później, mogę tylko skromnie zaklaskać i pokłonić się mistrzowi Bułhakowowi, nomen omen, mojemu imiennikowi.
@gumslee
@gumslee 2007-10-24
Przeczytane (2007-10-24)
Zdecydowanie najlepsza lektura szkolna... przynajmniej za "moich czasów". Można powiedzieć, że zapoczątkowała w pewnym sensie moją przygodę z książką. Wracałem do niej już kilkakrotnie i za każdym razem, na bardzo krótką chwilę, bo dłużej po prostu nie można zwlekać z jej ponownym, całkowitym pochłonięciem. Niesamowita powieść pełna magii, żartu, historii, legendy, mitu... rzekłbym - bajka dla dorosłych. Jako jedna z niewielu książek, jakie dane mi było przeczytać, którą poleciłbym bez wahania absolutnie każdemu. Warte podkreślenia jest mistrzowskie prowadzenie dwóch wątków, które to całkowicie różne - na pierwszy rzut oka nie powiązane ze sobą wcale - są jak to zdarza się wyjątkowo rzadko, doprawdy równie interesujące. Czytelnik nie złapie się, jestem pewien, ani razu w momencie rozpoczynania kolejnego rozdziału, na lekkim żalu lub delikatnym poddenerwowaniu z powodu brutalnego przerwania "tego ciekawszego" wątku...Cztery kciuki w sufit!
@Rebellish
@Rebellish 2010-08-23
Przeczytane (2010-08-23)
Niezwykła. Co sprawia, że książka ta jest taka niesamowita? Wciąż nie wiadomo. Być może to niemalże poetycki język Bułhakowa. A może to sama istota tej książki. Jej znaczenia, wartości z niej płynące. Jestem niemalże pewna, że gdy za jakiś czas ponownie sięgnę po tę książkę (a zrobię to na pewno, gdyż wkrótce będzie ona moją lekturą), wyniosę z niej coś nowego. Dojrzę jakieś ukryte metafory, których nie mogłam ujrzeć tym razem. Pytanie jeszcze, co mi się w niej tak bardzo spodobało? Bo skoro jestem nią tak oczarowana, musi być tego jakiś powód. Powodów jest wiele. Oczywiście Rosja oraz (prześmiewczy) stosunek Bułhakowa do Rosji tamtych czasów. Woland, miłość Mistrza i Małgorzaty, opowieść o Piłacie, którą czytałam z niemalże ekstazą. Ukazanie religii i ateistów, no i naturalnie Woland. Szatan, który pragnąc zła, wiecznie czyni dobro. A największą mą sympatię zdobył Behemot. Postać ta niemal od razu zdobyła moją sympatię i uwielbienie.
@lakeu
@lakeu 2012-02-12
Przeczytane (2012-02-12)
Na pewno nie jest to książka, którą łatwo i szybko się czyta (przynajmniej dla mnie). Czytanie utrudniał jeszcze fakt, że jest to lektura. Na pewno miałabym do niej inne podejście, gdyby nie limit czasowy i rozmyślanie o tym, żeby jak najszybciej ją skończyć. Pierwsza część "Mistrza..." była o tyle ciężka do przebrnięcia, że co chwilę pojawiały się nowe ofiary gangu Wolanda i nie sposób było się z nimi wszystkimi ogarnąć. Zdecydowanie moją sympatię zyskał Behemot, czyli najzabawniejszy i zakręcony kot z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia. Z resztą cała magiczna paczka była niesamowita i przy tym jej wybryki były chyba jedyną rzeczą jaka mnie w tej książce wciągała. Chyba najbardziej irytowały mnie momenty z Poncjuszem Piłatem.
MM
@Lalaith 2011-03-18
Przeczytane (2011-03-09)
Ehh... również troszku mnie znużyła, wciągnęły mnie bez reszty (!) jedynie fragmenty z Piłatem i Ha-Nocri & końcówka (trzeba przyznać genialny pomysł na formę(?) książki - przeplatanie fragmentów); jednak książka ta oprócz wspominanych wcześniej fragmentów wydała mi się "niewystarczająco zadowalająca", spodziewałam się jakiegoś BUM-TRACH i powalającego na kolana zachwytu, a znalazłam mierny jak dla mnie humor (osobisty uraz do kotów itp.) i postać zmanierowanego Wolanda, za którym poszłaby w ciemno połowa żeńskiej części społeczeństwa o_o Warto przeczytać z czystej ciekawości, oraz by wczuć się w klimacik rosyjskiej literatury. W ogólnym rozrachunku nie żałuję, choć wątpię bym sięgnęła po nią jeszcze raz...
@sofiblue
@sofiblue 2009-04-05
Przeczytane (2009-04-05)
miałam szczęście przeczytać to w oryginale, niestety nie zawsze nawet najdoskonalsze tłumaczenie potrafi oddać specyficzny klimat oryginału. Wracałam parokrotnie do tej książki, za każdem razem znajdowałam w niej coś nowego. Muszę przyznac, że rosjanie zrobili nawet całkiem ciekawą wersję telewizyjną tej książki ............. tylko dlaczego w pewnym momencie ( bal ) zaczęło mi się to kojarzyć z filmem " oczy szeroko zamkniętę". Polecam jak książkę tak i film, ale radzę przed obejrzeniem filmu obejrzec Kubricka ........... może to się wydać nawet całkiem ciekawe -;)
@anciaa
@anciaa 2010-10-23
Przeczytane (2010-10-23)
Trudno uwierzyć, że to lektura. Gdyby nie była lekturą pewnie bym po nią nie sięgnęła, ale pewnie inaczej bym też ją odebrała. Bez pośpiechu, zaznaczania fragmentów i zastanawiania się czy to co zapamiętam to akurat ten szczegół, który przyda mi się na lekcji. Z drugiej strony jak na lekturę jest zadziwiająco inna. Czasem dziwna, czasem fascynująca. Jestem pod wielkim wrażeniem Bułhakowa, jak wielką trzeba mieć wyobraźnię, żeby stworzyć coś takiego. Opis na okładce jest trafny, można się wzruszyć, można się śmiać, a czasami nawet można się za głowę złapać.
@lidia94
@lidia94 2011-03-14
Przeczytane (2011-04-04)
interplay- W sumie to też się zastanawiam czemu nie przeczytałam do końca, bo wiele znajomych mi mówi że wg nich bardzo fajna... Też mnie to dziwi, że odłożyłam ją po tylu stronach, ale stwierdziłam, że skoro Mistrz i Małgorzata wrócili już od diabła to nic ciekawego się już nie wydarzy i olałam... :D Wracam do niej i czytam od początku tym razem, mam nadzieję, do końca. Właściwie to muszę, bo mam zdawać 3 lektury, a ją prawie wtedy przeczytałam, więc będę w miarę dobrze pamiętać :).
EL
@Elzemer 2007-09-22
Bal u szatana jako nagroda dla zasłużonych oligarchów, Jezus bez wpływów w bieżącym świecie, bo jakby tylko obok, tylko historyczny oraz nagły, dobrotliwy wpływ Wolanda na rozwój literatury i niektórych losów ludzkich (dzięki temu czytamy Mistrza...) - temu wszystkiemu (albo tylko powieści) brakuje zwory, sklepienia, jakiegoś końcowego finału, tak jakby zginął gdzieś cały rozdział...Nie mniej fenomenalnie się to czyta. Chyba, że Apokalipsa będzie zworą.
@tygrysek3
@tygrysek3 2010-03-08
Przeczytane (2007-08-07)
Czytałam ją długi czas (mały druk, masa lekcji i zajęć blablabla) i może przez to nie zauroczyła mnie w pełni :9 Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobała, bo podobała, ba! jestem zachwycona. Książka kipi inteligencją, humorem, sarkazmem i przygodą. Wciągnęła mnie od pierwszych stron, myślę, że do niej wrócę, ale na razie muszę odpocząć i na trochę o niej zapomnieć. Chyba nie jestem przyzwyczajona do takich lektur x)
Autorzy
Michaił Bułhakow
Michaił Afanasjewicz Bułhakow 3 maja/15 maja 1891 w Kijowie, zm. 10 marca 1940 w Moskwie) Rosyjski pisarz i dramaturg. Twórca m.in. Mistrza i Małgorzaty, jednego z najważniejszych dzieł XX w.
Inne książki:
Książka Psie Serce
Książka Czarny Mag
Książka Dziennik Mistrza i Małgorzaty
Książka Życie Pana Moliera