Tatuażysta z Auschwitz

Tatuażysta z Auschwitz
8.9
Ocena 8.9 na 10 możliwych
Na podstawie 21 ocen kanapowiczów
Lale Sokołow trafił do Auschwitz w 1942 roku jako dwudziestosześciolatek. Jego z...
Lale Sokołow trafił do Auschwitz w 1942 roku jako dwudziestosześciolatek. Jego zadaniem było tatuowanie numerów na przedramionach przybywających do obozu więźniów. Naznaczanie ich. Pewnego dnia w kolejce stanęła młoda przerażona dziewczyna – Gita. Lale zakochał się od pierwszego wejrzenia. I obiecał...
Pełny opis
Data wydania: 2018-4-18
ISBN: 978-83-65973-31-3 ( 9788365973313 )
Wydawnictwo: Marginesy
Stron: 320
puchar
MO
@Moniskape pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Recenzje

"Tatuażysta z Auschwitz"- Heather Morris
W minionym roku to właśnie ta książka była jedną z niewielu, o których było bardzo głośno. Heather Morris ze swoją powieścią dokumentalną o Auschwitz, poruszyła wiele ludzkich serc, w tym także i moje. "Tatuażysta z Auschwitz" to niezwykła historia Lale Sokołowa, który w 1942...
Heather Morris "Tatuażysta z Auschwitz".
Heather Morris pochodzi z Nowej Zelandii, a obecnie mieszka w Australii. Pracując w szpitalu w Melbourne, przez kilka lat czytała i pisała scenariusze, z których jednym interesował się uhonorowany Oskarem amerykański scenarzysta. W 2003 roku spotkała starszego pana, który "miał historię wartą...
Napisz swoją opinię

Opinie

@merry93
@merry93 2019-04-03
Przeczytane (2019-04-03)
Pierwsza moja myśl, kiedy rzuciła mi się w oczy jakiś czas temu ta książka? Muszę ją mieć! Bardzo lubię powieści, które nawiązują do tematyki II wojny światowej. Po zapoznaniu się z opisem uznałam, że na pewno trafi w mój czytelniczy gust i... nie pomyliłam się. To historia oparta na faktach. Lale trafia do obozu w Auschwitz. Krótko po tym zostaje mu przydzielone zadanie, jakim jest tatuowanie nowo przybyłych więźniów. Pewnego dnia wśród nich zauważa piękną dziewczynę — Gitę. Od tej pory wszystko się zmienia... „Lekcja człowieczeństwa”. Lepiej nie dałoby się ująć tego, co można uchwycić w trakcie czytania tej powieści. To piękna opowieść pełna emocji, uczuć, refleksji. Nie sposób przejść obojętnie obok tego, co dzieje się z bohaterami. Nie sposób tak po prostu oderwać się od lektury. Czytałam ją nawet wówczas, gdy miałam zaledwie kilka minut wolnego czasu, bo tak bardzo chciałam poznać zakończenie. Tak bardzo chciałam dowiedzieć się, czy wszystko skończy się dobrze. Już dawno żadna książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia, jak właśnie „Tatuażysta z Auschwitz”. To książka, która przenosi czytelnika w czasy II wojny światowej do najbardziej przerażającego wówczas miejsca — obozu koncentracyjnego. Dzięki Lale możemy dowiedzieć się, jak wyglądało codzienne życie więźnia w Oświęcimiu i Brzezince. Za każdym razem, kiedy sięgam po literaturę, która dotyczy tego tematu, jestem wstrząśnięta. Chyba nigdy nie przyjdzie mi tak po prostu pogodzić się z faktem, że tak właśnie było, że taka jest historia i że trzeba się cieszyć z życia w wolności. To, jak wielką determinacją wykazywali się ci ludzie i z jakimi trudnościami przyszło im się mierzyć możecie dowiedzieć się czytając „Tatuażystę z Auschwitz”. Skupiając się na głównej postaci tej powieści. Lale to wyjątkowo odważny młody człowiek. Ryzykując swoje życie stara się mimo wszystko pomagać słabszym. Można powiedzieć, że często igra z losem. Chcąc przetrwać jak najdłużej i ochronić bliskie mu osoby nierzadko postępuje, wydawałoby się, niezgodnie z własnym sumieniem. Jest to niewątpliwie człowiek, który zasługuje na ogromny podziw i szacunek. Czytając tę książkę naszła mnie pewna refleksja. Obóz zagłady kojarzy się bardziej z piekłem niż miejscem, w którym mogłoby zrodzić się coś dobrego, a jednak. Tutaj narodziła się ogromna miłość. Miłość, która przetrwała wszystko. Przetrwała najgorsze. Była niezniszczalna do samego końca ziemskiego życia dwójki bohaterów powieści Heather Morris. Musi to być naprawdę najbardziej niesamowite, tajemnicze, a przede wszystkim najsilniejsze ze wszystkich uczuć, jakich może doświadczyć człowiek. Zdecydowanie ogromnie polecam „Tatuażystę z Auschwitz”. Jest to według mnie lektura obowiązkowa dla każdego. Pięknie napisana, przekazująca wartościowe treści, skłaniająca do refleksji. Dawka brutalnej historii w połączeniu ze wspaniałym wątkiem miłosnym, który przebijając się przez całe okrucieństwo II wojny światowej, daje niesamowity efekt. Z pewnością długo nie zapomnę o tej opowieści. https://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/2019/03/tatuazysta-z-auschwitz-heather-morris.html
@WolneLitery
@WolneLitery 2019-01-11
Przeczytane (2019-01-10)
Tą książkę od dawna miałam na swojej liście, pewnie tak jak większość z Was, i w dwa dni była już za mną. Sama podeszłam do niej na spokojnie, wcześniej czytałam już bardzo dużo skrajnych opinii na jej temat i sama nie wiedziałam czego mam się do końca spodziewać. Byłam tylko pewna tego, że fakty są tutaj trochę ponaciągane i cała historia jest pokazana "za pięknie". Historia Lale i Gity mimo, że piękna i wzruszająca, to według mnie i wielu osób (w tym naukowców) nie miała prawa wydarzyć się w Auschwitz, a na pewno nie w takim stylu. Poznajemy tatuażystę, który zakochuje się w kobiecie i za wszelką cenę stara się ją poznać i zbliżyć do niej. Dzięki układom jakie ma w obozie, mimo tego, że z pochodzenia jest Żydem bardzo szybko mu się to udaje. I tutaj ogromny błąd! W liście do niej piszę, żeby spotkali się w sobotę, kilka stron później mowa już o niedzieli..... Serio ? Jak można tego nie zauważyć? Książkę czytało mi się szybko, ciesze się, że po nią sięgnęłam, ponieważ od dawna chciałam ją przeczytać. Zdecydowanie numerem 1 być nie powinna, a mimo to uważam, że jest wartościowa, a koniec jest naprawdę bardzo wzruszający!
@Wwerka1010
@Wwerka1010 2018-12-06
Przeczytane (2018-12-06)
Historia sama w sobie jest przepiękna i łezka w oku może się zakręcić (no mi nie, ale komuś na pewno). Cała opowieść jest aż nieprawdopodobna i czasami musiało trochę do mnie dotrzeć, że tak naprawdę było. Jednak czuję ogromny niedosyt i całość najzwyczajniej w świecie mi się nie klei. Jeśli ktoś nie interesuje się tym tematem jakoś bardziej i chce po prostu przeczytać coś ładnego, to myślę, że jest to idealne. ALE jeśli ktoś oczekuje historii o życiu w obozie (do tych osób należałam ja) to może się rozczarować. Po pierwsze główny bohater większość czasu był w Birkenau, czyli obozie pracy, i myślę, że tytuł wprowadza tu trochę w błąd. Po drugie no przepraszam, ale w tej książce wszystko było pokazane jakoś tak łatwo i przyjemnie, jakby to wszystko było takie proste. Ja wiem, że główny bohater był tatuażystą i miał dużo przywilejów, ale to trochę zmienia obraz obozu koncentracyjnego samego w sobie.
Komentarze (1)
EM
@emijatt 2018-12-12
"Ktokolwiek ratuje jedno życie, jakby cały świat ratował" Bardzo był chciała napisać recenzję tej książki, ale nie potrafię. Książkę przeczytałam w ciągu jednego wieczoru i wiem, że zapamiętam ją na bardzo długo. Historia Lalego Sokołowa i Gity Furman jest niezwykła. Udowadnia, że nawet w piekle Auschwitz można przeżyć najpiękniejszą miłość. Miłość, która wszystko zwycięży. To tyle! Po resztę sięgnijcie sami!
AN
@Anna30 2019-04-15
Przeczytane (2019-04-15)
''Tatuażysta z Auschwitz'' autorstwa Heather Morris to książka, która od samego początku zapoznawania się z losami głównego bohatera Lale Sokołow wywołuje emocje. Walka o życie, miłość, dostrzeganie człowieczeństwa u każdego spotkanego człowieka to jest to, co odkrywamy, gdy zaprzyjaźniamy się z Lale. Właściwie to całościowym przeczytaniu tej książki możemy zadać sobie pytanie: Kim był tak naprawdę Lale Sokołow? Tatuażysta, któremu nie był obojętny los więźniów, dzieci, kobiet. Więźniowie, którzy tam trafiali nieznający swojego losu, posiadali jedynie wytatuowany numerek, byli bez imienia, ale za to mieli swoją godność, uczucia, mówili mało z obawy utraty życia. Obojętność wobec nich była na porządku dziennym. Jedynie ratowała ich z obozu ucieczka, ale należało być bardzo czujnym i sprytnym, aby nie zauważył ich strażnik. Szczególnie spodobało mi się zachowanie Lale, który to potrafił szanować każdą kobietę, umiał okazać jej wdzięczność oraz nauczył swoją miłość dać możliwości do odkrywania smaku czekolady. Pojawiały się również dramatyczne chwile, kiedy to Lale był świadkiem wielu niepotrzebnych śmierci wśród niemowląt, młodych mężczyzn, starszych ludzi. On sam nie krył przed sobą chwil słabości, gdyż miał dreszcze, w obawie, że on też zakończy swojego życia. Do końca swojego życia Lale zachował swoje zasady, którymi się kierował. Kochał, szanował, pracował. Nie zapominał o nikim. Dzięki okazywanej przez mamę nauczył się być wytrwałym w dążeniu do upragnionego celu, jakim było poznać smak prawdziwej i poszukiwanej przez niego miłości. Każdy z opisanych przez autorkę 28 rozdziałów przedstawiających historię, która wydarzyła się naprawdę, mającą swoje odzwierciedlenie w późniejszym życiu bohaterów, ale dzięki temu ujawnionej tajemnicy możemy przyjrzeć się, co wydarzyło się w Auschwitz i poza nim. Polecam przeczytać tę książkę.
Autorzy
Heather Morris
Heather Morris